Mój syn ma 10 lat i prawie w ogóle nie czyta! Tzn. w sensie mechanicznym
potrafi pieknie czytać i rozumie co czyta itd. Problem polega na tym, że nie
chce sam dla siebie czytać książek

Czy w tym wieku dzieci juz zabierają się
same do czytania? Czekać czy rozmawiać, przekonywać...
Jestem trochę podłamana, bo jaki z niego człowiek wyrośnie bez książek...
Czy ktoś może też ma podobny problem?