lechasia
26.02.07, 12:58
Mój 13 letni syn od kilku tygodni źle się czuje, jest badzo słaby i
oczywiście nic nie chce jeść ( ma 152 i waży 38 kg).Oboje z mężem robimy
wszystko aby ustalić co się z nim dzieje ale jest jeden problem. Syn nie da
sobie zrobić badania krwi. Nasza ostatnia wizyta w gabinecie zabiegowym
zakończyła cyrkiem. Syn zaczął krzyczeć,płakać i uciekać.Przedstawienie na
całą przychodnie. Pielęgniarka i my czyli rodzice byliśmy bezsilni.Dawniej
też pojawiały się problemy ,ale po namowach badanie udało się zrobić, a
teraz...Po całym zajściu w przychodni długo rozmawialiśmy z synem,
tłumaczyliśmy mu i oczywiście prośby,prośby. Nasza pediatra też się
zaangażowała w całą sprawę.Rozmawiała z naszym synem 2 razy, ale i to nie
przyniosło żadnych efektów.Czas leci,badania nie zrobione i dalej jesteśmy w
punkcie wyjścia. Jestem załamana sobą i tym,że nie potrafie sobie poradzić z
13 latkiem. Nie chcę niczego robić na siłę ( trzymanie np w 3 osoby), ale to
chyba jedyne wyjście. Co zrobić?