Dodaj do ulubionych

Wymowa głosek

IP: *.introl.pl 12.05.03, 16:01
Po uwadze naszej dentyski byłam u logopedy. Córa nie wymawia pewnych głosek,
np. zamiast pokaż mówi pokaz, zamiast grzebień mówi gzebień. Ma obecnie 2
lata i 9 miesięcy. Logopeda (z wykształcenia psycholog) stwierdziła iż to
normalne, córka jak na swój wiek, mówi bardzo dużo, pełnymi zdaniami,
bogatym słownictwem i tych wad się nie koryguje. W tym wieku ważne by
dziecko w ogóle mówiło. Podobno do 4 roku życia dziecko ma prawo nie
mówić "ż, sz, cz", a do 6 "r". I nie koryguje się tego ćwiczeniami. Jednak
chciałabym się upewnić i uspokoić czy Wasze dzieci też tak miały i same z
tego wyrosły, bez ćwiczeń u logopedy? Dodam, że wszyscy w rodzinie mówimy do
córy wyraźnie i poprawnie.
Obserwuj wątek
    • moboj Re: Wymowa głosek 13.05.03, 07:43
      cześć. jestem logopedą i chciałam Ci napisać, że nie masz powodu do niepokoju.
      napisałaś, że twoja córka ma niecałe 3 lata, a w tym wieku spółgłoski dziąsłowe
      jeszcze się nie pojawiają. te głoski wykształcają się mniej więcej od 3 do 5
      roku życia (mogą wystąpić różnice między poszczególnymi dziećmi). Te głoski są
      stosunkowo trudne do wyartykułowania, bo język musi być spionizowany.
      co do głoski "r" - jest ona najtrudniejszą naszą głoską i pojawia się
      najpóźniej. dopóki w codziennej mowie jest zastępowana przez głoskę "l" to
      wszystko w porządku - na wymówienie tej głoski dziecko ma czas nawet do 8 - 9
      roku życia i jest to norma. natomiast jeśli "r" jest zastępowana inną głoską
      (niż "l") to wtedy jest to nieprawidłowe i trzeba iść do logopedy.
      ważne jest to, żeby dużo do dziecka mówić - poprawnie, bez żadnego "ti, ti, ti"
      i "pieszczenia się". nawet do niemowlaka nie powinno się tak mówić. ważne jest
      też to, żeby ono dużo mówiło.
      pozdrawiamsmile
      • Gość: Iza Re: Wymowa głosek IP: *.introl.pl 13.05.03, 10:54
        Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Uspokoiłaś mnie, bo już się zaczęłam martwić
        czy wszystko jest w porządku. Pozdrawiam Iza
        • Gość: kalkos do moboja IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 14:19
          Czy mam sie niepokoic tym, ze moja corka (3 lata) zamiast k wymawia t, a
          zamiast w f? Czy jest to objaw jakiejs wady anatomicznej? Powinnismy pojsc do
          logopedy? Dodam, ze nasze dziecko jest polsko-niemiecko jezyczne. Pozdrawiam
          • Gość: moboj Re: do moboja IP: 62.233.250.* 14.05.03, 08:42
            Gość portalu: kalkos napisał(a):

            > Czy mam sie niepokoic tym, ze moja corka (3 lata) zamiast k wymawia t, a
            > zamiast w f? Czy jest to objaw jakiejs wady anatomicznej? Powinnismy pojsc do
            > logopedy? Dodam, ze nasze dziecko jest polsko-niemiecko jezyczne. Pozdrawiam

            głoska k zastępowana głoską t - parakappacyzm
            głoska w zastępowana głoską f - głoska dźwięczna zastąpiona bezdźwięczną
            dwujęzyczność - może przeszkadzać w prawidłowym rozwoju mowy dziecka, ponieważ
            dziecko ma do dyspozycji dwa pomieszane wzorce językowe.

            ja wybrałabym się z dzieckiem do logopedy.
            pozdrawiam i życzę sukcesów.
            • Gość: kalkos Re: do moboja IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.03, 13:20
              serdecznie dziekuje!
              • Gość: moboj Re: do moboja IP: 62.233.250.* 14.05.03, 14:23
                nie ma za cosmile mam nadzieję, że to, co napisałam, okaze sie pomocne.
                • Gość: kalkos Re: do moboja IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 09:29
                  Jeszcze jedno, chcialem najpierw dowiedziec sie czegos w necie o -
                  parakappacyzmie, jednak wyszukiwarki nie moga nic odnalezc. Moze zrobila sie
                  gdzies literowka, bo nie chce mi sie wierzyc, ze jest to tak niespotykane, ze
                  nie ma na ten temat zadnych informacji w sieci.
                  Swoja droga czy jest to spowodowane anatomicznie, nie wiem, ksztalt
                  podniebienia cos z wiazadelkiem, czy moze czyms innym. Czy istnieja jakies
                  cwiczenia korygujace te wad? Swoja droga, troche sie obawiam, ze w niemieckim
                  nie ma tak pieknych slow z "k" jak kukuryku...
                  Pozdrowienia
                  • Gość: kalkos Re: do moboja IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 09:33
                    sorry wlasnie znalazlem strone, dzieki
    • Gość: moboj Re: Wymowa głosek - dwujęzyczność IP: 62.233.250.* 23.05.03, 08:03
      znalazłam informacje na ten temat - trochę bardziej uporządkowane, bo
      słownikowe.
      dwujęzyczność - posługiwanie się dwoma róznymi językami, np. gwarą i językiem
      ogólnopolskim lub dwoma różnymi językami.
      - tata mówi innym językiem i mama innym
      - jednym językiem mówi się w szkole, a innym w domu
      sytuacja dziecka w rodzinie dwujęzycznej jest bardzo trudna. niemowlę rozwija
      sobie tylko własciwy kod językowy, bedący mieszaniną słyszanych słów.
      dwujęzyczność jest jednym z czynników opóźniających rozwój mowy dziecka. jesli
      zaobserwujemy u dziecka opóźniony rozwój mowy należy zastosować izolację, a
      jeśli to mozliwe uzywać tylko jednego języka w zyciu rodzinnym. język wokół
      dziecka do 3 roku zycia powinien byc jeden. po opanowaniu mowy w stopniu
      dostatecznym mozna ostroznie wprowadzać drugi język.
      pozdrawiam.
      • Gość: mamusia Re: Wymowa głosek - dwujęzyczność IP: *.proxy.aol.com 23.05.03, 08:59
        i znowu okazuje sie, ze medycyna to nie nauka scisla. i takze w tym temacie
        najwidoczniej teorie sa conajmniej dwie.
        sama interesowalam sie rozwojem dzieci dwujezycznych (pol-niem), bylam u
        logopedy. i niemal wszystko na odwrot : dzieci dwujezyczne nie maja zadnych
        trudnosci (potwierdzam, moja ma 4 lata i jak do tej pory norma)
        dwujezycznosc nie wplywa na opoznienie mowy, jesli jest opoznienie to z innej
        przyczyny i tej trzeba szukac
        rodzice MUSZA mowic kazde swoim jezykiem od urodzenia dziecka (a nawet przed
        jesli ktos lubi mowic do brzucha), odradza sie uzywanie przez jednego z rodz.
        jezyka dla niego obcego,a wrecz zabronione jest uzywanie w bezposrednich
        kontaktach z dzieckiem dwoch jezykow przez jedna osobe
        wszelkie trudnosci - jesli wystapia - wynikaja z mieszania jezykow przez
        poszczegolne osoby najblizsze dziecku

        oczywiscie sa zjawiska zwiazane z dwujezycznoscia, takie jak interferencje
        (przenoszenie struktur gramatycznych, przewaznie jezyka silnego na slaby - moja
        czesto uzywa niemieckiego szyku zdania mowiac do mnie po polsku albo doslownie
        tlumaczy idiomy)
        te dzieci dosc dlugo posilkuja sie pojedynczymi slowami z innego jezyka,
        szczegolnie wobec osob, ktore rozumieja obydwa. ale dopoki wobec osob
        jednojezycznych uzywaja jednego jezyka to norma. wyrosna w miare utwierdzania
        sie swiadomosci odrebnosci dwoch jezykow

        moja mala dlugo wykonywala "norme" jesli chodzi o poziom rozwoju mowy, teraz
        (wg relacji wychowawczyni mowi duzo, bogato, jak na jej wiek bardzo prawidlowym
        niem. NIGDY nie wtraca polskich slow). wiec chyba jest ok. ale pod wplywem
        twojego postu sprobuje nie reagowac na jej mieszanki, ale bede musiala w tym
        celu udawac glupa, ze nie rozumiem po niem. no chyba, ze zaakceptuje ze lubie z
        nia rozmawiac tylko po polsku

        mam taka ksiazke o dwujezycznosci ale nie moge jej znalezc, wiec nie wylicze
        jej (rzekomych?) zalet dla rozwoju intelektualnego dziecka. ale glowna to
        ustawiczny "challenge" dla mozgu, ktory go pozytywnie stymuluje. a o
        przeciazeniu nie ma mowy.
        • Gość: moboj Re: Wymowa głosek - dwujęzyczność IP: 62.233.250.* 23.05.03, 09:45
          Gość portalu: mamusia napisał(a):

          > i znowu okazuje sie, ze medycyna to nie nauka scisla. i takze w tym temacie
          > najwidoczniej teorie sa conajmniej dwie.

          teorii jest pewnie i więcej. to była jedynie spreparowana na potrzeby forum
          definicja słownikowa. sama nie spotkałam się na swoim stażu z dwujęzycznym
          dzieckiem, więc praktyki nie mam żadnej.

          > sama interesowalam sie rozwojem dzieci dwujezycznych (pol-niem), bylam u
          > logopedy. i niemal wszystko na odwrot : dzieci dwujezyczne nie maja zadnych
          > trudnosci (potwierdzam, moja ma 4 lata i jak do tej pory norma)
          > dwujezycznosc nie wplywa na opoznienie mowy, jesli jest opoznienie to z innej
          > przyczyny i tej trzeba szukac
          > rodzice MUSZA mowic kazde swoim jezykiem od urodzenia dziecka (a nawet przed
          > jesli ktos lubi mowic do brzucha)

          rozmowy z brzuchem sa bardzo polecane.

          , odradza sie uzywanie przez jednego z rodz.
          > jezyka dla niego obcego,a wrecz zabronione jest uzywanie w bezposrednich
          > kontaktach z dzieckiem dwoch jezykow przez jedna osobe
          > wszelkie trudnosci - jesli wystapia - wynikaja z mieszania jezykow przez
          > poszczegolne osoby najblizsze dziecku
          >
          > oczywiscie sa zjawiska zwiazane z dwujezycznoscia, takie jak interferencje
          > (przenoszenie struktur gramatycznych, przewaznie jezyka silnego na slaby -
          moja
          >
          > czesto uzywa niemieckiego szyku zdania mowiac do mnie po polsku albo
          doslownie
          > tlumaczy idiomy)
          > te dzieci dosc dlugo posilkuja sie pojedynczymi slowami z innego jezyka,
          > szczegolnie wobec osob, ktore rozumieja obydwa. ale dopoki wobec osob
          > jednojezycznych uzywaja jednego jezyka to norma. wyrosna w miare utwierdzania
          > sie swiadomosci odrebnosci dwoch jezykow
          >
          > moja mala dlugo wykonywala "norme" jesli chodzi o poziom rozwoju mowy, teraz
          > (wg relacji wychowawczyni mowi duzo, bogato, jak na jej wiek bardzo
          prawidlowym
          >
          > niem. NIGDY nie wtraca polskich slow). wiec chyba jest ok. ale pod wplywem
          > twojego postu sprobuje nie reagowac na jej mieszanki, ale bede musiala w tym
          > celu udawac glupa, ze nie rozumiem po niem.

          udawanie głupa to dobra metoda. sama tego częśto uzywam, gdy dziecko mówi np.
          bardzo niechętnie i trzeba je trochę "przycisnąć".

          no chyba, ze zaakceptuje ze lubie z
          >
          > nia rozmawiac tylko po polsku
          >
          > mam taka ksiazke o dwujezycznosci ale nie moge jej znalezc, wiec nie wylicze
          > jej (rzekomych?) zalet dla rozwoju intelektualnego dziecka. ale glowna to
          > ustawiczny "challenge" dla mozgu, ktory go pozytywnie stymuluje. a o
          > przeciazeniu nie ma mowy.

          zapamietam sobie twoje uwagi, są bardzo przydatne. pozdrawiamsmilesmilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka