justyna62 06.06.07, 10:59 Co Wasze dzieci potrafią po zerówce? czytają, piszą? czy może mają z czymś kłopoty? Pozdrawiam, Justyna Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
edycia_s Re: Po zerówce... 06.06.07, 14:21 Czyta, pisze (ale to umie biegle od niespelna 5 roku zycia) zbiory, dodawanie, odejmowanie bez problemu, zna sporo slowek po angielsku (nierzadko zdarza sie ze ja ich nie znam), liczebniki tez, jest duzo smielsza niz na poczatku edukacji szkolnej, a samodzielnosc zaraz potrenujemy na Zielonej Szkole, klopoty...? chyba nie. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisia6 Re: Po zerówce... 06.06.07, 14:25 Cześć ! Mój syn nieżle dodaje i odejmuje. C Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Po zerówce... 06.06.07, 14:34 czyta , pisze, wykonuje podstawowe działania matematyczne Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Po zerówce... 06.06.07, 14:48 guderianka napisała: > czyta , pisze, wykonuje podstawowe działania matematyczne jak wyżej Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisia6 Re: Po zerówce... 06.06.07, 14:35 Cześć ! Mój syn nieżle dodaje i odejmuje. Czytanie i pisanie wychodzi mu średnio. Literki zna ale nie czyta płynnie - składa sylabami,jego pismo też nie zachwyca musimy jeszcze nad tym popracować. Nie ma problemów z zadaniami tzw. na myślenie, rozwinął się towarzysko, nabrał pewności siebie.Najważniejszym jego osiągnięciem jest zdecydowana poprawa wymowy bo jest od kilku lat pod opieką logopedy i tu widzę duży postęp. No i nauczył się trochę "cwaniactwa" bo gdy zaczynał zerówkę był bardzo naiwny w kontaktach z dziećmi.Nie wiem czy to dobrze ale myślę że teraz będzie mu łatwiej w szkole. A ogólnie to zuch chłopak.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna62 Re: Po zerówce... 06.06.07, 15:25 Dzięki za odpowiedzi, pytam bo mój synek idzie w tym roku do szkoły, troche pisze, troche czyta ale tu ma jeszcze problemy, ale głownym problemem jest fakt, ze zupełnie nie ma na to wszystko chęci,jak tylko chce to wszystko bardzo ładnie robi, rozmawiałam z psychologiem i z panią w przedszkolu i obie nie uważają że powinien zostac na kolejny rok w zerówce, ja własciwie sama zaczełam sie nad tym zastanawiać, bo nie chce mu zrobić krzywdy natomiast byłby duży problem z jego odroczeniem i nie wiem czy nie odbiłoby sie to bardzo negatywnie na nim, a to dlatego że on zdaje sobie sprawe, że idzie do szkoły, chodzi na zajęcia przygotowawcze do swojej przyszłej szkoły, większosc jego kologów idzie do tej własnie szkoły i niewyobrażam sobie że nagle mu powiem że on zostaje jeszcze na rok w przedszkolu w zerówce, a niestety zerówka w szkole nie wchodzi w grę, bo jej po prostu tam nie ma! a zapisanie go teraz do innej szkoły do zerówki a potem za rok przenoszenie go znowu do naszej szkoły jest bezsensu! Dochodzi jeszcze do tego taka ewentualność, że pozostając w zerówce w przedszkolu na drugi rok z młodszymi dziećmi on sie z nimi intelektualnie zrówna, a tu chodzi o to żeby on troche dojrzał a nie cofał sie w rozwoju. Co o tym myślicie? Pozdrawiam, Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
edycia_s Re: Po zerówce... 06.06.07, 16:05 Justyno, ja zupelnie nie rozumiem, dlaczego chcesz syna zostawic kolejny rok w zerowce. Bo to chodzi o DRUGI rok w zerowce, tak? Ani wych i psych. nie widza potrzeby, podejrzewasz ze ze strony syna tez bylby protest. O co Ci chodzi? Przeciez kazdde albo prawie kazde dziecko sprawia jakies problemy, wiekszosc matek ma watpliwosci, ja tez je mialam, ale uwazam, ze dziecko powinno isc swoim tempem, z rowiesnikami, dlaczego uwazasz ze sobie nie poradzi? Bo "nie ma na to wszystko chęci"? I tyle? E Odpowiedz Link Zgłoś
majuszka77 Re: Po zerówce... 06.06.07, 20:38 zaufaj swojemu dziecku ....daje głowe że świetnie sobie poradzi w pierwszej klasie ..ja mam syna z 20 grudnia jak szedł do zerówki to wydawało mi się że on jest kompletnie nieprzygotowany a jeszcze porównując z dzieckiem z począktu roku to była przepaść ...teraz Kamil kończy pierwszą klasę ma bardzo dobre oceny świetnie czyta i liczy ....nie odbiega od rówieśników. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_piet Re: Po zerówce... 07.06.07, 13:52 Jezeli psycholog uwaza, i wych. tez, ze moze isc do pierwszej klasy, to niech idzie. Psycholog chyba sprawdzal jego dojrzalosc szkolna? Ja zostyawilam syna w zerowce (jest z konca grudnia) ze wzgledu na problemy logopedyczne i zwiazane z tym ewentualne niepowodzenia szkolne, ktore dalyby mu (i nam) do wiwatu bo moj syn jest dosc specyficzny. Tzn. troche inny niz ogól dzieci, i nalezy z nim inaczej postepowac (jestesmy pod opieka psych.). Nadawal sie do rozpoczecia nauki szkolnej, ale z zastrzezeniem, ze ew. niepowodzenia spowoduja nawrot mutyzmu. Wg. psychologa musze nawet wybierac mu odpowiednie wychowawczynie - bo on nie toleruje podniesionego glosu i gwaltownosci. Po pierwszej zerowce - cala matematyka bez problemu, lacznie z mnoz. i dziel. pisanie - mniej wiecej czytanie - katastrofa - podobno wynikajaca z wady logop. - - upraszczania zbitek spolgloskowych Teraz, po drugiej zerowce - matem. - trudno okreslic, ale rewelacja, lepiej od corki w 2 klasie (podpowiada jej pzy odrabianiu lekcji), pisanie - ok, czytanie - ok, znaczny postep logopedyczny. Ogolnie bez klopotow, teraz z wielkim potencjalem na rozpoczecie nauki. Pozdrawiam i zycze dobrych wyborów Odpowiedz Link Zgłoś