Dodaj do ulubionych

z 4-latkiem do kina

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.03, 22:44
Mam zamiar wybrać się z moim prawie 4-latkiem do kina na film "Prosiaczek i
przyjaciele". Jest wielkim entuzjastą filmów o Kubusiu Puchatku i innych
mieszkańcach Stumilowego Lasu więc bedzie to pewnie dla niego wielka
przyjemnosc. Ale mam takie pytanie organizacyjne....ponieważ jak dotąd nie
był maluch jeszcze w kinie a jest raczej niespokojnego usposobienia,
wiercipięta i ciekawski. Na przykład głowę dam sobie uciąc ze bedzie musiał
koniecznie posprawdzać jak działają fotele i co to sie w tych schodach tak
swieci...No i moje pytanie: czy inne dzieci w kinie tez się wiercą? Czy
chodzą po sali? Jedzą? Piją? Film trwa 75 minut - ilez to pomysłów moze
przyjśc do głowysmile)
Obserwuj wątek
    • Gość: Mama Re: z 4-latkiem do kina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.03, 23:10
      Alez oczywiscie, ze inne dzieciaki tak robia smile! Kto upilnuje takiego malucha ?
      I jaki maluch tyle wysiedzi bez wiercenia ? Absolutnie sie nie obawiaj,
      przeciez tam sa rodzice dzieciakow, ktorzy sa do takich zachowan
      przyzwyczajeni ! Poza tym, czesto dzieciaki powoduja swoim zywiolowym
      zachowaniem przesmieszne sytuacje smile!
    • Gość: Mama Re: z 4-latkiem do kina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.03, 23:13
      Dodam jeszcze,ze moje dzieciaki w tym wieku tak sie zachowywaly nawet w teatrze
      na przedstawieniach dla dzieci, nie mowiac juz, ze pchaly sie na scene lub tez
      usilowaly wejsc w konwersacje z aktorami smile. Przygotuj sie tylko na to, ze
      pewnie maluch bedzie przezywal.
    • Gość: inka Re: z 4-latkiem do kina IP: *.BMJ.net.pl 18.06.03, 23:30
      nie wiem czy wybierasz się może do jakiegoś multipleksu czy też nie ale jeśli
      masz zamiar odwiedzić tego typu kino to ostatnio czytałam na Forum>Kino i nie
      tylko zresztą jak rodzice skarżyli się, że w multipleksach przed filmem dla
      dzieci puszczają takie same reklamy jak przed wszystkimi innymi filmami dla
      dorosłych oraz zwiastuny filmów też nie dla dzieci, więc warto to mieć na
      uwadze wybierając się z takim maluchem do kina żeby nie potzrebnie nie popsuć
      dziecku i sobie całej wyprawy
      pozdrawiam

      podaje linka do tego tematu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15&w=6393785
    • antonina_74 Re: z 4-latkiem do kina 18.06.03, 23:36
      Dziękuję za ten wątek - mamy identyczny plan na ten weekend i też się boję co
      Kubie przyjdzie do ciekawskiego łepka smile
      Córka znajomej, troszkę młodsza, podobno uciekła z płaczem już w trakcie
      reklam sad
      Antonina
      • Gość: Monika Re: z 4-latkiem do kina IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 19.06.03, 00:01
        Ja zabralam moja corke poraz pierwszy do kina gdy miala 2 latka. zachowywala
        sie nawet dobrze, jesli pominac glosne okrzyki w niektorych momentach, ale
        okolo cwierci filmu przespala. A poza tym dzieci ktore znam(3 i 4letnie)
        zachowuja sie w kinie dobrze,ale kazde z nich chodzi do kina czesto, wiec
        zdolaly przywyknac.
    • Gość: anma Juz bylismy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.03, 14:33
      No własnie, bylismy juz w tym kiniesmile i powiem Wam, ze moje dziecko
      zachowywało sie wzorowo! Owszem zanim się film zaczał poleżał trochę na
      schodach zeby dokładnie przyglądnąć się swiecącym lampkom, nastepnie
      posprawdzał numery na fotelach w całej prawie sali (ludzi było bardzo mało
      wiec sala prawie pusta)no i w ogole wszystkie ciekawostki..Ale jak zacząl się
      film nie ruszył się z krzesła. No...czasem wstał ale nie odchodził nigdzie i
      zaraz siadał. Jak coś mówił to starał się cichutko co jest w ogole w jego
      wykonaniu dla mnie zaskoczeniem (zwykle im bardziej prosze zeby mówił cichutko
      tym on głosniej krzyczysmile). Jednym słowem debiut w kinie mozemy zaliczyć do
      udanych.

      Ps. Aha..no i oczywiscie zjadł kubeł popcornusmile
      • Gość: Mama Re: Juz bylismy! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.03, 23:27
        Gość portalu: anma napisał(a):

        > No własnie, bylismy juz w tym kiniesmile i powiem Wam, ze moje dziecko
        > zachowywało sie wzorowo! Owszem zanim się film zaczał poleżał trochę na
        > schodach zeby dokładnie przyglądnąć się swiecącym lampkom, nastepnie
        > posprawdzał numery na fotelach w całej prawie sali (ludzi było bardzo mało
        > wiec sala prawie pusta)no i w ogole wszystkie ciekawostki..Ale jak zacząl się
        > film nie ruszył się z krzesła. No...czasem wstał ale nie odchodził nigdzie i
        > zaraz siadał. Jak coś mówił to starał się cichutko co jest w ogole w jego
        > wykonaniu dla mnie zaskoczeniem (zwykle im bardziej prosze zeby mówił
        cichutko
        > tym on głosniej krzyczysmile). Jednym słowem debiut w kinie mozemy zaliczyć do
        > udanych.
        >
        > Ps. Aha..no i oczywiscie zjadł kubeł popcornusmile

        To super smile! A jak...film smile?
      • antonina_74 Re: Juz bylismy! - my tez! 21.06.03, 17:15
        My tez juz bylismy smile i moglabym slowo w slowo przepisac Twoja relacje smile
        Mozemy byc dumne z naszych chlopakow smile))
        Antonina
        • Gość: anma Re: Juz bylismy! - my tez! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.03, 19:25
          Jezcze jaka jestem dumna! I on chyba też, bo chwalilismy go za to dobre
          zachowanie po wyjsciu z kina i potem przy babci, a on się tylko tajemniczo
          uśmiechałsmile
          Za to dzisiaj dał mi popalić...nic jeść nie chcesad
    • Gość: mada Re: z 4-latkiem do kina IP: *.dyn.optonline.net 23.06.03, 21:31
      Zalezy przede wszystkim, czy maluchowi spodoba sie film. Kiedy pierwszy raz
      poszlam z moim synem do kina, bylismy na filmie o ktory wymeczal mnie ze 2
      tygodnie. Chociaz sie niesamowicie wiercil, wspinal na siedzenie i na mnie, to
      byl tak zainteresowany, ze jego oczy byly wlepione w ekran, chociaz cialko nie
      moglo sobie znalezc miejsca. Jakis rok pozniej bylam z nim na Shrek'u i film
      ten nie bardzo mu sie podobal. Wrabal wiec prazona kukurydze i byl gotowy do
      wyjscia. Stanal przy drzwiach, oparl rece na biodrach i sie wydarl "idziesz czy
      nie! bo ja wychodze". Oczywiscie jak film wyszedl na kasecie to go ogladal bez
      przerwy przez tydzien. Z miom synem zalezy to od tego czy go akcja filmu
      wciagnie na samym poczatku czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka