Dodaj do ulubionych

Katechetka i piekło!

27.09.07, 16:39
Mój 7 letni syn w tym roku poszedł do I klasy. Dzisiaj pani od
religii po lekcji zwróciła mi uwagę o złym zachowaniu mojego
dziecka: rozmawiał, nie chciał śpiewać piosenki, wstawał z ławki.
Mój syn jest bardzo "żywym" i gadatliwym dzieckiem i pewnie trudno
jest mu dostosować sie do nowych reguł panujacych w szkole. Moje
oburzenie spowodowane jest jednak innym faktem. Pani katechetka
powiedziała mojemu dziecku "że pójdzie do piekła za to, że tak sie
zachowuje". Bardzo dużo czasu zajęło mi tłumaczenie mojemu
płaczącemu dziecku idiotycznych słów pani nauczycielki. Jutro nie
chce iść na religię. Jestem wściekła i jutro wybieram się do szkoły!
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: Katechetka i piekło! 27.09.07, 18:37
      Pamiętam, że i ja we wczesnym dzieciństwie pnicznie bałam się
      piekła. Co wieczór przychodziląm do rodziców upewnić się, czy byłam
      na tyle grzeczna, z enastępnego dnia wstanę, bo bałam się, z ejeśli
      umrę w nocy to trafię własnie tam. Do dziś pamiętam tamten strach.
    • news21 Re: Katechetka i piekło! 27.09.07, 18:41
      Cechą lekcji religii jest niejednokrotnie "mała zawartośc religii w
      religii". Występuje natomiast często gęsto straszenie diabłami
      piekłem, potępienie seksu, antykoncepcji itp.
      Osobiście uważam,że przerobienie i przedyskutowanie Starego i Nowego
      Testamentu miałoby duże znaczenie dla pogłębienia wykształecnia
      humanistycznego,m.in. z uwagi na liczne odniesienia w literaturze,
      jednak na lekcjach religii nie ma na to za dużych szans.
      Musisz obserwować lekcje religii - i reagować. W pewnym wieku Twój
      syn wybierze sam.
      • mrs_robinson genialne news! 18.10.07, 19:18
        news21 napisała:

        > Cechą lekcji religii jest niejednokrotnie "mała zawartośc religii
        w
        > religii".

        genialnie to ujelas.po prostu genialnie.
        Nasza katechetka w 6 klasie zajmowala sie glownie ocena postepowania
        Alicji Tysiac.Ze tez pojdzie do piekla itp..I wszyscy ,ktorzy ja
        popieraja..
        Ale w gimnazjum jest juz osoba na poziomie i jak zawsze marzlam-
        traktuje -tu znowu dodam Twoje genialne slowa:
        ..,że przerobienie i przedyskutowanie Starego i Nowego
        > Testamentu miałoby duże znaczenie dla pogłębienia wykształecnia
        > humanistycznego,m.in. z uwagi na liczne odniesienia w literaturze,
    • novembre Re: Katechetka i piekło! 27.09.07, 19:46
      Poszlabym z katechetka porozmawiac. Wlasnie tego sie obawialam, jesli chodzi o
      lekcje religii - co prawda moj syn ma w przedszkolu fajnego pana ksiedza
      daniela, co przynosi gitare i spiewaja tralala tralala dzieckiem boga jestem ja
      - ale moja czujnosc mimo wszystko jest niezmienna.
      Z katechetka porozmawiac, straszenie dzieci to nie jest metoda. A skoro syn w
      pierwszej kalsie, to sie jeszcze nie nauczyl, bo niby skad, ze w szkole sie
      siedzi cicho w lawce.. Zywe dziecko a nie mebel przeciez.

      Pozdrawiam,
      novembre
      • magdajeden Re: Katechetka i piekło! 30.09.07, 00:37
        novembre napisała:
        - co prawda moj syn ma w przedszkolu fajnego pana ksiedza
        > daniela, co przynosi gitare i spiewaja tralala tralala dzieckiem boga jestem ja
        >
        "pana księdza" ???
        • novembre Re: Katechetka i piekło! 30.09.07, 09:57
          NO pana ksiedza, co ci poradze.. Mlody ma niecale piec lat, chodzi do
          przedszkolawink i tak nazywaja ksiedzasmile

          nov.
    • majenkir Re: Katechetka i piekło! 27.09.07, 22:34
      zawszegabi napisała:
      > Pani katechetka
      > powiedziała mojemu dziecku "że pójdzie do piekła za to, że tak sie
      > zachowuje".

      Opieprzylabym babe z gory w dol i wypisala dziecko z tej religii..
    • rycerzowa Re: Katechetka i piekło! 27.09.07, 23:00
      Moment, po co ta histeria?
      Dziecko jak dziecko, myśli konkretnie, nie rozumie przenośni, trzeba mu wytłumaczyć.
      Niejeden pierwszak doznał szoku, gdy pani powiedziała,że powinien "spalić się ze
      wstydu".

      W języku polskim jest dużo określeń quasi religijnych, ubarwiających naszą mowę
      codzienną.
      Pójdziesz za to do piekła - postąpiłeś źle.
      Diabeł mnie podkusił - nie wiem , skąd mi przyszedł do głowy ten głupi pomysł.
      Niebo w gębie - super smaczne.
      Jesteś aniołem - masz dobre serce.
      Ona jest święta - czyli ma cierpliwość.
      I tym podobne.

      Po prostu żyjemy w takiej kulturze. Wytłumacz to synkowi.
      I czytaj mu dużo wierszy.
      • majenkir Re: Katechetka i piekło! 28.09.07, 01:34
        ????
        "Pojdziesz do piekla" to nie jest zadna przenosnia!
        • rycerzowa Re: Katechetka i piekło! 28.09.07, 09:31
          majenkir napisała:

          > ????
          > "Pojdziesz do piekla" to nie jest zadna przenosnia!

          A jak myślisz, co miał na myśli wielce szanowny pan poseł Komorowski wykrzykując
          :"Pójdziecie za to do piekła!" w stronę obozu rządzącego?
          (Przypomnę, chodziło o rzekome rozbijanie wielce szanownej krakowskiej rodziny
          państwa Rokitów).

          • nchyb Re: Katechetka i piekło! 28.09.07, 11:14
            > A jak myślisz, co miał na myśli wielce szanowny pan poseł
            Komorowski wykrzykują
            > c
            > :"Pójdziecie za to do piekła!" w stronę obozu rządzącego?

            jest zdecydowana różnica w odbiorze takieg tekstu przez dorosłych
            podobno posłów, a w odbiorze dziecka. Dodatkowo, może oni faktycznie
            później pójdą za swoje dziaania do piekła. Razem z katechetką, która
            nie potrafi normalnie rozmawiać o religii z dziećmi...
            • rycerzowa Re: Katechetka i piekło! 28.09.07, 11:33
              nchyb napisała:

              >
              > jest zdecydowana różnica w odbiorze takieg tekstu przez dorosłych
              > podobno posłów, a w odbiorze dziecka.

              Wiem, dlatego dziecko trzeba uczyć. Po to poszło do szkoły, by stopniowo
              poznawało świat pojęć dorosłych.

              >Dodatkowo, może oni faktycznie
              > później pójdą za swoje dziaania do piekła.

              Mówisz? Eee, jaka to dla nas pociecha?;-(
              Poza tym polityk (tu Komorowski) myśli zwykle krótkookresowo, w perspektywie
              najbliższych wyborów, nie w obliczu wieczności, niestety.

              >Razem z katechetką, która
              > nie potrafi normalnie rozmawiać o religii z dziećmi...

              Zaiste, powiadają,że w piekle gorszy klimat, niż w niebie, ale za to jakie
              towarzystwo!
              • nchyb Re: Katechetka i piekło! 28.09.07, 11:47
                > Zaiste, powiadają,że w piekle gorszy klimat, niż w niebie, ale za
                to jakie
                > towarzystwo!

                e tam, na moje bolące stawy to piekielny chyba lepszy. U mnie w
                firmie jest teraz tak przeraźliwie zimno, że marzy mi się gień.
                Nawet piekielny, he he. Byleby tej katechetki i tych z rządu obok
                mnie nie posadzili...

                > Wiem, dlatego dziecko trzeba uczyć. Po to poszło do szkoły, by
                stopniowo
                > poznawało świat pojęć dorosłych.
                teoretycznie masz rację. Ale jeżeli zaczniemy podważać perwsze słowa
                katechetki i twierdzić, że z tym pieklem to taka przenośnia i
                bajeczka, to zarz rozumne dziecko się zapyta, czy i Bozia nie jest
                przenośnią lub bajeczką wymyśloną a potrzeby coponiektórych...

                i w ten sposób katechetka cel osiągnie. Ale nie swój, nie przekona
                dziecięcia do wiary w Boga i kościół. Prędzej do tego, by tym
                dorosłym nie dowierzać. Najpierw w spraw piekła, pem religii jako
                całokształt, potem ogólnie we wszystko prawie co powiedzą...
                Jeżeli jeszcze w słowa politków nie uwierzą, to w sumie dobrze, ale
                w słowa rodziców - to już gorzej. Chyba nie o to chodzi w nauce
                religii w szkole podstawowej i nie taki cel obrali sobie katecheci...
              • yenna_m Re: Katechetka i piekło! 30.09.07, 18:59
                > Wiem, dlatego dziecko trzeba uczyć. Po to poszło do szkoły, by
                stopniowo
                > poznawało świat pojęć dorosłych.


                tylko to nie jest swiat pojec doroslych, a jedna z ZASAD WIARY,ze na
                grzesznikow pieklo czeka. Ale! tym pieklem raczej nie powinno sie
                przerazac dziecka, ktore nota bene skazone swiatem za bardzo nie
                jest. I raczej nie mazdolnosci do popelniania grzechow smiertelnych
                (chocby z racji tego, ze do komunii sw. nie przystapilo)
    • procesor Re: Katechetka i piekło! 28.09.07, 11:22
      wkurzyłabym sie
      rozmowa z pania jest niezbedna
      zabroniłabym straszyc moje dziecko!!

      i przypomniałabym pani, ze od czasu Soboru troszke sie zmieniło, że teraz raczej
      kościół jest za mówieniem o Bożym miłosierdziu i miłości a nie średniowiecznym
      straszeniem piekłem..

      ewentualnie postraszyłabym panią piekłem big_grin za straszenie niewinnych dzieci!
    • nilgau Co tam piekło 28.09.07, 12:06
      piekło to pryszcz
      u mojej córki w 1 klasie siostra orzekła przed świętami, że św.
      Mikołaj nie żyje.
      a niektóre dzieci jeszcze wierzyły wtedy w prawdziwego mikołaja...

      ja chyba wypiszę dziecko z religii (3 klasa) bo tam tylko ciemnoty i
      zabobonu nauczą, żadnych pozytywnych wartosci, a przecież mają
      dekalog i mogliby na tym oprzeć swoje nauczanie.ale nie.lepsze są
      ciągłe represje, strach i zabobon
      • procesor Re: Co tam piekło 28.09.07, 13:14
        hehe
        no patrz
        a u mnie w kościele to przyszedł do dzieci św.Mikołaj! smile
        z pastorałem i w infule..
        i słodyczami obdarował i zdjęcie ze świętym można było sobie zrobic.. smile

        jakby co to wyslij do mnie tę siostre ;P
    • 0golone_jajka Re: Katechetka i piekło! 28.09.07, 23:34
      właśnie dlatego ja od małego tłumaczę swojemu synowi, że tylko niektórzy ludzie wierzą w piekło i się go boją, ale większość nie i że większość traktuje to jako bajeczkę. Mam nadzieję, że to dziecku pomoże przetrwać ataki nawiedzonych katechetek.
      • mma_ramotswe Re: Katechetka i piekło! 19.10.07, 09:29
        coś ty, nie pomoże. One są takie strasznie rozsierdzone i napalone
        na twojego syna, że nie ma zadnej sily, która by go przed nimi
        uchronila
    • rycerzowa Re: Katechetka i piekło! 29.09.07, 23:08
      nchyb napisała:

      > Ale jeżeli zaczniemy podważać perwsze słowa
      > katechetki

      Matka tego dziecka właśnie to zrobiła.
      Podważyła, zamiast zinterpretować.

      >i twierdzić, że z tym pieklem to taka przenośnia i
      > bajeczka, to zarz rozumne dziecko się zapyta, czy i Bozia nie jest
      > przenośnią lub bajeczką wymyśloną a potrzeby coponiektórych...

      Przenośnia i bajeczka to dwie zupełnie różne rzeczy. Język religii jest językiem
      przenośni. Nauka Chrystusa oparta jest na przypowieściach.


      Swoją drogą ciekawe, co powinna powiedzieć pani katechetka.
      Hulaj dusza, piekła nie ma?
      • dobrakobieta3 Re: Katechetka i piekło! 29.09.07, 23:27
        rycerzowa - dzięki za głos normalnoścismile
        Tak się zastanawiałam, czy któraś mama w ten sposób na to jeszcze
        spojrzy...

        To po co w takim razie było w ogóle to dziecko na religię posyłać???
        Żeby dociągnąć do II klasy i odbębnić I komunię, bo tak wypada??!! O
        jakiej krzywdzie wy mówicie, że niby ta katechetka zrobiła, mówiąc o
        piekle? Jak rany... Jak same przyznajecie, was też raczej wcześniej
        niż później uświadomiono, co to złe uczynki itd. i jakoś żyjecie.

        Dla jasności - ja dziecka nie zmuszałam do udziału w obecnych
        czasach w szkolnych lekcjach religii, są alternatywy (i nie etykę
        mam na myśli). Lecz to nie znaczy, że neguję elementarne fakty
        zgodne z moją wiarą - no trochę rozsądku.

        A przez takie podważanie na "dzień dobry" autorytetu nauczycieli to
        teraz właśnie jest, jak jest - ciekawe, dlaczego niby dzieciaki będą
        miały szanować za parę lat takie mamy i innych nauczycieli, proszę
        podać chociażby jeden powód.

        Masakra jakaś...

        I jeszcze, btw: taka rola rodziców, aby pomóc dziecku uporać się z
        pewnymi troskami dnia codziennego i coraz to nowymi sprawami, z
        którymi co chwila będzie się spotykało. Więc żadna to mecyja, że
        mogłaś przy tej okazji synkowi zacząć tłumaczyć całkiem poważnie
        pewne sprawy związane - w tym przypadku - z wiarą, religią, nauką...

        Więcej wyobraźni życzęsmile
        • samson.miodek Re: Katechetka i piekło! 30.09.07, 20:08
          Jakby mi ktos wystraszyl dziecko w taki sposob jak opisala kobita to
          tez nie patrzylabym czy podwazam autorytet katechetki i zrobilabym
          awanture w szkole tak wielka ze zlecialoby sie cale grono
          nauczycielskie zaciekawione o co chodzi.Dzieci sa dziecmi i jak pani
          katechetce nerwy puszczaja bo dzieci sa zywe i sie nie sluchaja i
          gadaja i zajmuja sie czym tam chca( znaczy nie moze zapanowac nad
          klasa) to moze niech pomysli o zmianie zawodu)a nie straszyc
          dzieciaki.taki tekst to moze sobie strzelic do gimnazjalisty, ktory
          przyjmie to z przymrozeniem oka, ale nie pierwszak, ktory wezmie to
          doslownie.
    • rycerzowa Re: Katechetka i piekło! 30.09.07, 22:15
      yenna_m napisała:

      > > Wiem, dlatego dziecko trzeba uczyć. Po to poszło do szkoły, by
      > stopniowo
      > > poznawało świat pojęć dorosłych.
      >
      >
      > tylko to nie jest swiat pojec doroslych, a jedna z ZASAD WIARY,ze na
      > grzesznikow pieklo czeka.

      Masz na myśli PRAWDY WIARY?
      Nie ma tam o piekle. Jest tylko PRAWDA, że "Bóg za dobre wynagradza, a za złe
      karze".
      Piekło to pojecie kulturowe, na określenie prawdy, że za złe czyny człowiek
      poniesie odpowiedzialność, i że osąd nie kończy się wraz ze śmiercią człowieka.
      Zbrodnie Hitlera przecież na wieki będą POTĘPIONE. Czyli autentycznie spotkało
      go wieczne potępienie.

      Taka odzywka katechetki to dobra okazja do rozmowy z dzieckiem na temat tego,że
      dorasta i jego postępowanie będzie wkrótce oceniane podobnie jak osoby dorosłej.

      >Ale! tym pieklem raczej nie powinno sie
      > przerazac dziecka,

      Niczym nie powinno się przerażać dziecka. A jeśli ktoś przeraził, to -
      uspokoić, wytłumaczyć.
      Zaprzeczanie (że słowa katechetki były "idiotyczne") nic nie da, bo pojecie
      piekła funkcjonuje w naszym języku i chłopiec często bedzie je spotykał.
      A prędzej czy później przekona się,że piekło jak najbardziej istnieje, i to już
      tu, na ziemi.



    • mim288 Re: Katechetka i piekło! 18.10.07, 19:11
      Wypisałabym z religii natychmiast, składając pismo do dyrekcji
      szkoły z podaniem przyczyn swojej decyzji (zachowanie tej pani
      wskazywało na całkowity brak kompetencji pedagogicznych) z kopia do
      kuratorium i kurii i prośbą o odpowiedż, jakie działania zamierzaja
      podjąć w tej kwestii.
    • mma_ramotswe Re: Katechetka i piekło! 18.10.07, 21:16
      Wściekłość i emocje nie są dobrym doradcą.
      Tylko tyle
    • mim288 Re: Katechetka i piekło! 19.10.07, 16:51
      Nie chodzi o wściekłośc tylko o ocenę pracy osoby, której
      pedagogiczne zdolności są dyskusyjne (łagodnie mówiąc) i o troskę o
      własne dziecko. Nie jestem zwolenniczką poglądu, że "dla świętego
      spokoju", czy "z obawy co pani katechetka sobie pomysli, zrobi ect"
      nalezy tolerować rzeczy, które nie powinny miec miejsca. Po prostu
      myslę, że kontakt dziecka z taką osoba nie byłby dla niego
      korzystny, a już na pewno nie byłby korzystny ze względu edykacji
      religijnej, więc bym na to zareagowała.... i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka