number-two
05.10.07, 21:33
Witajcie. Mam ogromny problem z moim 6-letnim synkiem. Zawsze był niejadkiem
ale teraz to już powala mnie z nóg. Rano , przed wyjściem do szkoły nie chce
nic zjeść, śniadanie ze szkoły przynosi nietknięte. W domu też nie można
doprosić się, żeby coś zjadł. A kiedy wołam na posiłek jest wielki płacz. Pół
kromki chleba je godzinę czasu i to z ponaglaniem, bo tak byłoby jeszcze
dłużej. A jak już coś zje to i tak to zwymiotuje. Ma 123 cm wzrostu i waży 18
kg. Kości pokryte skórą. W ciągu miesiąca schudł 1,5 kg. Ręce już mi opadają.
Co mam z nim zrobić?