Dodaj do ulubionych

a nam jest ciężko

19.10.07, 12:12
ostatnio byłąm w szpitalu i diagnoza jest : przedwczesny poród
zagrażający. I muszę leżeć. Mąż zajmuje się wszystkim a ja jak
warzywo tkwię w łóżku. Jestem zla na swoją bezużyteczność. Jedyne co
robimy razem to gramy się w łóżku - a to obsł komputera a to
czytanie. Brak mi pomysłu jak z Nią spędzać czas jeżeli muszę
leżeć.
Obserwuj wątek
    • ikaes Re: a nam jest ciężko 19.10.07, 13:18

      Ja w ciąży leżałam 3 miesiące - miałam 7-centymetrowego krwiaka (na
      początku oczywiście). Franek miał wtedy 3 lata. Najpierw był u moich
      rodziców przez miesiąc, ale zażądałam powrotu, bo ileż może dziecko
      być poza domem. Potem czytałam, grałam z nim w gry planszowe. No,
      ale 3-latka łatwiej czymś tak stacjonarnym zainteresować, teraz też
      miałabym problem.
      Życzę, żeby wszystko było ok. - a w którym miesiącu jesteś ?
      • heca7 Re: a nam jest ciężko 19.10.07, 14:44
        Współczuje Ci bardzo. Ale przecież nie leżysz bezczynniesmileDzięki
        temu dajesz szansę swojemu dziecku na życie i zdrowie.To że
        stosujesz się do zaleceń lekarza świadczy o tym jak bardzo kochasz
        swoje Maleństwo. Robisz to dla niego.
        Możecie rysować, uczyć się piosenek, opowiadać bajki, może uszyc
        jakieś ubranko dla lalki ?
        • maminekb Re: a nam jest ciężko 19.10.07, 15:00
          Jestem na przełomie 6 i 7 miesiąca. Nigdy nie potrafiłam tego
          przeliczać ale mała brzuszkowa dopiero osiągnęła wagę 1 kg. No
          jeszcze trochę musimy wytrzymać. Starsza bardzo się martwi bo marzy
          o tej siostrze od 2 lat. Zajmuje się Nią Mąż i dobrze chociaż że
          jest przedszkole - przynajmniej tam ma jakieś zajęcia bardziej
          rozwijające.
          Taletnu do szycia to ja nie mam smile) gramy na laptopie i rysujemy -
          fakt jakieś pioseneczki i wierszyki mogę dodać.
          • mon-i-ka Re: a nam jest ciężko 19.10.07, 18:35
            Też wiem co to znaczy mieć ciąże zagrożona przedwczesnym porodem...
            leki, leżenie w domu, a nawet w szpitalu. Nie martw się i nie
            przemęczaj, słuchaj lekarza a niedługo pozwoli ci wrócic do
            normalnej aktywności ruchowej. Zdrówka życzę!!!
            • kobieta_1979 Jestem z TOBĄ z duchem 19.10.07, 18:46
              Mam nadzieję, że nie wydarzy się nic złego trzymaj się dzielnie i
              życzę dużo cierpliwości
              pOzdrawiam
              • kobieta_1979 Re: Jestem z TOBĄ z duchem 19.10.07, 18:49
                Jeszcze jedno ja od samego startu musiałam przeleżeć w szpitalu
                byłam tam jak domownik przez 37 tygodni ciąży ... a na przełomie
                6/7 msc ciąży miałam przedwczesną akcję porodową przygotowali nawet
                cały sprzęt do reanimacji noworodka, inkubator....
                Wiem co czujesz i tym bardziej łączę się z Tobą a mimo to
                wytrzymałam :o) i jestem przekonana ze z Tobą też tak będzie.
    • klema25 Re: a nam jest ciężko 20.10.07, 20:20
      niezazdroszcze!!!!ALe na pewno wytrzymaszsmileWyprubój jeszcze może gry
      planszowe, karty, układanki.....
    • minkapinka Re: a nam jest ciężko 22.10.07, 09:00
      wspólczuje, wiem jak to jest. Lezałam w dwóch ciazach, za pierwszym
      razem nie udało sie, za drugim udało sie, bo urodziłam w 25 tc.
      • piama2 Re: a nam jest ciężko 22.10.07, 11:41
        Trzymamy kciuki żeby wszystko było w porządku. Pozdrawiamy
    • kobieta_1979 maminekb daj nam znać co i jak z Tobą i Maleństwem 24.10.07, 08:41
      Tak ogólnie co słychać, jak się czujesz itp.
      POzdrowionka
      • maminekb Re: maminekb daj nam znać co i jak z Tobą i Maleń 24.10.07, 11:49
        Już spieszę doniesć. Mała jest ze mną od poniedziałku bo ma wstrętny
        kaszel więc nawet czasu nie mam na spokojne grzebanie w internecie.
        Leżę cały czas ,jak rano Mąż wychodzi do pracy to Córka myk pod
        kołdrę i tak leżymy we dwie. Teraz właśnie zajęłą się rysowaniem ale
        już nudzi że chce pograć. Jestem wykończona psychicznie. Mam
        nadzieję że tuż przed porodem uda mi się trochę powychodzić z domu
        bo chyba oszaleję. Marzę o posiedzeniu na balkonie. Nie jest to
        łatwe. ALe motywacje mam silną chcę urodzić zdrowe dziecko więc
        tkwię w łóżku.
        No i Starsza wciaż zadaje pytania np. gdzie rośnie szynka, czy ryby
        które jemy to nie te co w akwarium, czy siostra ją słyszy, z czego
        jest laptop, a dlaczego mamy światło, a dlaczego nie mogę chodzić
        etc. .... smile
        • kobieta_1979 Re: maminekb daj nam znać co i jak z Tobą i Maleń 26.10.07, 08:58
          NO to dużo cierpliwości Ci życze kochana i zdrówka przede wszystkim
          dla obu malenstw rzecz jasna ;o)
          • ikaes Re: maminekb daj nam znać co i jak z Tobą i Maleń 26.10.07, 14:45
            Przynajmniej 5-latce łatwiej jest wytłumaczyć, dlaczego musisz leżeć
            i nie możesz bawić się z nią jak dotąd. Jak leżałam FRanek miał 3
            lata i było ciężko, bo on chciał się przytulić, chciał na ręce itp i
            niby rozumiał, ale chyba jednak nie.
            Trzymam kciuki.
    • sgosia5 Re: a nam jest ciężko 27.10.07, 22:17
      ja tez leżałam prawie całe obie ciąże, na szczęście w domu, w
      pierwszej 10 dni w szpitalu ok. 25tc., w drugiej Hania miała ok. 2,5
      roku, więc się modlilam, żeby do szpitala nie trafić, bo obie babcie
      daleko a i mąz często pracował za granicą, faktycznie leżalam trochę
      mniej, bo się nie dało cały czas, ale jakoś udało mi się urodzić w
      38tcsmile na drugi dzień po odstawieniu leków
      ja tez psychicznie wysiadałam, wychodziłam z domu średnio raz na
      miesiąc na wizyty u gina, najgorsza była zima, ale wiosną będzie
      lepiejsmile
      pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka