Dodaj do ulubionych

Moja córka-piłkarzem?

06.11.07, 20:53
Gosia ma 11 lat i postanowiła, że w przyszłości będzie...piłkarzem! smile Bardzo
się cieszę i jako facet (a jak każdy facet piłkę uwielbiam) chciałbym jej
pomóc, ale nie wiem jak. Są jakieś drużyny dla dziewczyn?
Obserwuj wątek
    • echtom Re: Moja córka-piłkarzem? 07.11.07, 13:17
      Nie wiem, czy w Polsce - na świecie są i nawet mają swoje
      mistrzostwa.
    • ciocia_kita Re: Moja córka-piłkarzem? 07.11.07, 22:22
      Też ci się nieźle trafiło wink Wiem, że znajomych córka grała w jakiejś drużynie w
      piłkę nożną. To były nawet zawody o puchar, ale nie pamiętam czego. Dowiem się i
      postaram napisać.
    • nangaparbat3 Re: Moja córka-piłkarzem? 07.11.07, 22:35
      Są, jak najbardziej.
      Sama znam jedna nastolatkę, która marzy o piłce noznej, ale rodzice - zwłaszcza
      mama - daja jej do zrozumienia, ze to nieodpowiednie, i to tak skutecznie, ze
      dala spokoj.
      Wiec w dwójnasob sie cieszę ze są ojcowie, ktorzy akceptuja i popierają smile
      • acorns Re: Moja córka-piłkarzem? 08.11.07, 00:25
        > Sama znam jedna nastolatkę, która marzy o piłce noznej, ale
        > rodzice - zwłaszcza mama - daja jej do zrozumienia, ze to
        > nieodpowiednie, i to tak skutecznie, ze dala spokoj.

        Pamiętaj że uprawianie takiego sportu przez dziewczyny ma też i
        swoje złe strony. Podstawa w regularnym graniu w piłkę to mocne
        nogi. Może się to skończyć tym, że będzie miała nogi jak jakiś
        chłop - umięśnione, twarde i żylaste, a sama wiesz jak to wygląda u
        dziewczyny. Gorsze jest chyba tylko pływanie, bo potem dziewczyny
        mają bary jak facet.
        • mamagd Re: Moja córka-piłkarzem? 08.11.07, 08:04
          Niech pogada w szkole moze zrobia zajecia pilki noznej dla
          dziewczyn. Jak przedstawi dobre argumenty to myślę, że powinno się
          udać. U mnie w pracy dziewczyny też mają drużynę piłkarską smile
        • owocoskala Re: Moja córka-piłkarzem? 09.11.07, 08:49
          > Pamiętaj że uprawianie takiego sportu przez dziewczyny ma też i
          > swoje złe strony. Podstawa w regularnym graniu w piłkę to mocne
          > nogi. Może się to skończyć tym, że będzie miała nogi jak jakiś
          > chłop - umięśnione, twarde i żylaste, a sama wiesz jak to wygląda
          u
          > dziewczyny.
          Zgadza się. Zniekształci sobie nogi. Pogra sobie najwyżej kilka lat,
          a brzydsze nogi zostana jej na całe życie. Popatrz sobie na jakąś
          drużynę damskich piłkarek. Może Ty się cieszysz, ale córka będzie
          tego kiedyś żałować....
        • croyance Re: Moja córka-piłkarzem? 14.11.07, 05:13
          No to co? Zdaje sie, ze w watku o mudurkach zaciekle broniles
          niekonformistycznej postawy i nieprzejmowania sie opiniami innych.
          Skoro dziecko ma miec w nosie normy szkolne i ubraniowe, to
          spoleczne chyba tez moze sobie odpuscic? Jesli ma olewac stopnie ze
          sprawowania, bo sa 'narzedziem manipulacji', to chyba tym bardziej
          glupimi oczekiwaniami spolecznymi (w dodatku szowinistycznymi), ze
          dziewczyna ma miec idealne nogi? I zrezygnowac dla nich ze swojej
          pasji, jak niewolnica meskich oczekiwan?
          • owocoskala Re: Moja córka-piłkarzem? 14.11.07, 11:28
            > No to co? Zdaje sie, ze w watku o mudurkach zaciekle broniles
            > niekonformistycznej postawy i nieprzejmowania sie opiniami innych.
            > Skoro dziecko ma miec w nosie normy szkolne i ubraniowe, to
            > spoleczne chyba tez moze sobie odpuscic? Jesli ma olewac stopnie
            ze
            > sprawowania, bo sa 'narzedziem manipulacji', to chyba tym bardziej
            > glupimi oczekiwaniami spolecznymi (w dodatku szowinistycznymi), ze
            > dziewczyna ma miec idealne nogi? I zrezygnowac dla nich ze swojej
            > pasji, jak niewolnica meskich oczekiwan?
            Nie wiem o jakie moje twierdzenie ci chodzi i nie chce mi sie szukać
            gdzie to pisalam. Osobiscie rzeczywiście nie przywiazuje duzej wagi
            do stroju jako prawdziwy choleryk mam w nosie jak mnie odbierają
            inni, raz moge być bardzo elegancka a raz w byle czym ale zawsze
            dbam o swoje ciało - dobre kremy itp. Kiedy byłam w ciąży nie
            mieliśmy akurat dużo pieniędzy, ale na dobry krem na rozstępy
            musiały się znaleźć. Kobieta bardzo ladna moze sobie wybrać kogo
            chce, a nogi są jedynym atutem podobnie odbieranym przez meżczyzn we
            wszelkich kulturach - powinny być smukle i zgrabne. Ja mogłam
            wybrać, wybrałam mądrze i jestem bardzo zadowolona a już 15 lat mam
            tego meża... smile Swojej córce nie pozwoliłabym grać systematycznie w
            piłkę. Croyance, znasz kobietę która by się celowo i na stałe się
            oszpeciła? Najwyżej mogą ogolić sobie głowę, ale to jest czasowe.
            dziewczynka powinna być poinformowana o skutkach tego sportu a i
            wtedy nie bedzie całkiem świadoma konsekwencji bo ma jeszcze gdzieś
            dobór płciowy. Ojciec tego wszystkiego nie zrozumie.
            • croyance Re: Moja córka-piłkarzem? 19.11.07, 16:46
              No przeciez sie podpielam pod acornsa, nie pod Ciebie! To nie do
              Ciebie bylo! smile
          • acorns Re: Moja córka-piłkarzem? 14.11.07, 12:06
            > Jesli ma olewac stopnie ze sprawowania, bo sa 'narzedziem
            > manipulacji', to chyba tym bardziej glupimi oczekiwaniami
            > spolecznymi (w dodatku szowinistycznymi), ze dziewczyna ma miec
            > idealne nogi? I zrezygnowac dla nich ze swojej pasji, jak
            > niewolnica meskich oczekiwan?

            A jeśli ja polubię picie piwa w ilościach 8 dziennie i zacznę
            obżerać się tłustym mięsem, brzuch będę miał wielkości dużej piłki
            lekarskiej, jeszcze przestanę się myć i tak podejdę do kobiety i
            zacznę na przykład pierdzieć i bekać to jakie ja mam szanse
            powodzenia? Mam prawo być gruby, brudny, śmierdzący i chamski jeśli
            mi z tym wygodnie. Jednak chcąc mieć kobietę musiałbym z tego
            zrezygnować, ponieważ kobieta ma takie same prawa jak ja i może
            wybrać faceta szczupłego, umięśnionego, zadbanego i zachowującego
            się kulturalnie. Czy też byłbym niewolnikiem głupich oczekiwań
            społecznych (w dodatku feministycznych) i miałbym dla nich
            zrezygnować z mojej pasji, czyli picia piwa i obżerania się tłustym
            mięsem jak niewolnik mkobiecych oczekiwań?

            Jedenastolatka regularnie grająca w piłkę może się oszpecić.
            Koleżanka Młodej trenuje szermierkę i jest po prostu krzywa. Jedna
            strona rozwinięta jest bardziej niż druga i powstaje dysproporcja.
            Na razie niewielka, ale to się pogłębi. Pływaczki mają bary jak
            faceci. Dziewczyny jeżdżące konno często mają szerokie dupy i są
            pokraczne bo dużo siedzą okrakiem i jeszcze mają grube nogi od
            anglezowania. Nie bez sensu powstało damskie siodło. Poza tym
            zastanów się jak wygląda taka spocona, zziajana dziewczyna, która
            wraca do domu brudna, wygląda jakby przed chwilą rozładowała
            przyczepę z węglem, ściąga w biegu tą przepoconą podkoszulkę, rzuca
            ją gdzieś i to potem śmierdzi? To pasuje chłopakowi a nie
            dziewczynie. Piłka nożna to nie jest dobry sport dla dziewczyn i ja
            bym na miejscu ojca Gosi zniechęcał ją do tego.
            • croyance Re: Moja córka-piłkarzem? 19.11.07, 16:47
              Ale moze Twoja corka ma inne priorytety? Moze nie zalezy jej na
              facetach?
              • acorns Re: Moja córka-piłkarzem? 19.11.07, 17:45
                No to na kim w takim razie miałoby jej zależeć? Zresztą to kwestia
                wychowania. Nie krzywdzę córki wmawianiem jej że nie jest ważne co
                faceci oczekują, że najważniejsze jest to co sama o sobie myśli i co
                lubi i co chce, że uroda to rzecz drugorzędna itd. Wiem że to jest
                bardzo niepoprawne w dzisiejszych czasach, ale ja naprawdę widzę ile
                jest starych panien po trzydziestce, które nie sa w stanie stworzyć
                normalnego związku bo ktoś kiedyś im takie rzeczy wmawiał. Sport to
                świetna sprawa, ale powoduje rozwinięcie muskulatury ciała. W
                przypadku faceta to dobrze, w przypadku kobiety to źle i trzeba o
                tym myśleć zanim się córkę zapisze do drużyny piłkarskiej czy
                pływackiej czy na szermierkę.
    • ciocia_kita Re: Moja córka-piłkarzem? 10.11.07, 16:07
      To nie do końca prawda, że wszystkie dziewczyny mają zbyt umięśnione nogi.
      Zresztą, chyba Twoja córka chce pochodzić sobie po prostu na treningi raz czy
      dwa w tygodniu, a nie grać codziennie od rana do wieczora, prawda? smile Co do
      drużyny, o której Ci wspominałam - Jest to Puchar Wielgusa, zawody, które TP SA
      organizuje dla dzieciaków. W ramach tego powstało ileś tam drużyn w całej
      Polsce. Są tam drużyny i dla chłopaków i dla dziewczyn. Znajomi mówili tylko, że
      jest tam jakies ograniczenie wiekowe - do 10 albo 12 roku życia - musisz sprawdzić.
      • mili_vanili Re: Moja córka-piłkarzem? 11.11.07, 15:31
        lista szkółek

        puchar.tp.pl/mapaLokalizacjiSzkolekPilkarskich
        puchar TP SA i zdjęcia dziewczyn big_grin
        www.puchar.tp.pl/
        • adas.so Re: Moja córka-piłkarzem? 12.11.07, 19:16
          Dzięki serdeczne! Nie myślałem, że to takie proste smile A tu niespodzianka - wybór
          drużyn całkiem spory. Wogóle to fajna akcja, aż jestem pod wrażeniem, że TPsa
          robi coś fajnego dla najmłodszych smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka