agnes1704
12.11.07, 17:23
Czyta, czyta, czyta - oczywiście książki odpowiednie dla jej grupy wiekowej,
ale problem polega na tym, ze praktycznie ciągle... Zaniedbuje przez to swoje
obowiązki, często zamyka się w toalecie mówiąc, że ma długie posiedzenie, a
oczywiście wtedy czyta książkę, nie jestem w stanie jej ciągle kontrolować,
ale najczęściej jest tak, że nie odrobi lekcji, ponieważ czyta, potem wychodzi
szydło z worka i ślęczy nad lekcjami w późnych godzinach wieczornych. Nie
potrafi zorganizować się tak, by najpierw załatwić obowiązki, a potem zająć
się bezstresowym czytaniem.Wszyscy mi mówią, jak to dobrze, że dziecko tyle
czyta, ale mnie się wydaje, że sprawa wymyka się spod kontroli, książka
towarzyszy jej w łazience, przy jedzeniu i w innych najmniej do tego
odpowiednich miejscach. Żadne rozmowy nie pomagają, czasami zabieram jej
książki, bo nic innego nie skutkuje, ale mam wątpliwości, czy robię słusznie.
Prawdziwą plagą jest czytanie tych samych książek po kilkanaście razy...Nie
wiem, jak mam postępować i jak zaradzić takim zachowaniom.