Dodaj do ulubionych

Moja 10 latka bez przerwy czyta

12.11.07, 17:23
Czyta, czyta, czyta - oczywiście książki odpowiednie dla jej grupy wiekowej,
ale problem polega na tym, ze praktycznie ciągle... Zaniedbuje przez to swoje
obowiązki, często zamyka się w toalecie mówiąc, że ma długie posiedzenie, a
oczywiście wtedy czyta książkę, nie jestem w stanie jej ciągle kontrolować,
ale najczęściej jest tak, że nie odrobi lekcji, ponieważ czyta, potem wychodzi
szydło z worka i ślęczy nad lekcjami w późnych godzinach wieczornych. Nie
potrafi zorganizować się tak, by najpierw załatwić obowiązki, a potem zająć
się bezstresowym czytaniem.Wszyscy mi mówią, jak to dobrze, że dziecko tyle
czyta, ale mnie się wydaje, że sprawa wymyka się spod kontroli, książka
towarzyszy jej w łazience, przy jedzeniu i w innych najmniej do tego
odpowiednich miejscach. Żadne rozmowy nie pomagają, czasami zabieram jej
książki, bo nic innego nie skutkuje, ale mam wątpliwości, czy robię słusznie.
Prawdziwą plagą jest czytanie tych samych książek po kilkanaście razy...Nie
wiem, jak mam postępować i jak zaradzić takim zachowaniom.
Obserwuj wątek
    • justii00 Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 17:31
      Na Twoim miejscu poszla bym z corka do psychologa,ja tez duzo
      czytalam ale bez przesady.Czytalam przed snem,czy w wolnych chwilach
      ale gdy jest to OBSESYJNE moze stanowic problem.Nic na sile ale do
      psychologa mozna sie wybrac....
    • kammik Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 18:09
      Czy ślęczenie nad lekcjami wieczorem tudzież czytanie w klopiku/przy
      stole niesie jakies negatywne konsekwencje? Bo wydaje mi się, że
      dziewczynka jest niezle zorganizowana, skoro lekcje jednak odrabia.
      Powiem ci na ucho, że jakiś czas temu pisałam dziecku
      usprawiedliwienie z tytułu nieodrobionych lekcji, bo się
      dzieciaczyna zaczytał do późnej nocy. Nie zauwazylam, zeby wplynelo
      to na niego negatywnie.

      > Prawdziwą plagą jest czytanie tych samych książek po kilkanaście
      razy...

      No rzeczywiście, tragedyja w siedmiu aktach. Wychodzi na to,
      że "Przeminęło z wiatrem" już nigdy nie powinnam brać do ręki, bo
      jako trzynastolatka czytałam minimum raz na dwa tygodnie.

      • verdana Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 18:29
        Znacznie korzystniejsze dla rozwoju dziecka jest czytanie książek
        niz odrabianie lekcji. Wszystkie dzieci w tym wieku czytaja książki
        po kilkanaście razy - Ty chyba tez odwiedzasz przyjaciół częściej
        niz raz w zyciu?
        Daj dziecku spokój. Najgorsze, co Cie może spotkać, to że zostanie
        profesorem.
        • marzeka1 Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 18:59
          Jako dziecko miałam podobnie, czytałam nałogowo, wszystko, książki, które mi się podobały po kilka razy.Są gorsze "odchyły", u mnie skonczyło się polonistykąsmile
        • nangaparbat3 Verdana napisała: 12.11.07, 22:39
          >>>Znacznie korzystniejsze dla rozwoju dziecka jest czytanie książek
          niz odrabianie lekcji.

          Piekne słowa. Gdybym nie zmieniala dopiero co sygnaturki, wykorzystalabym je na
          pewno smile))
    • aggie123 Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 19:46
      Sama bylam jak Twoja "10 latka". Czytalam (i nadal czasami mi sie to zdaza)
      obsesyjnie, zapominajac o wszystkich obowiazkach... . Ten typ tak ma. Sama mam
      dwie corki - obydwu czytalismy duzo przed snem, wizyty w ksiegarniach i
      bibliotekach, ksiazkowe prezenty - wszystko tak samo. Starsza, 15 letnia, do
      ksiazki usiadzie jak musi, za to mlodszej odciagnac od czytania nie mozna. Choc
      dopiero w drugiej klasie, czyta na poziomie czwartej lub piatej. Problem z
      odrabianiem lekcji rozwiazalam grafikiem (corka ma dopiero 7 lat wiec mam
      jeszcze jakis na to wplyw), po szkole sa obowiazki (jak przebranie, karmienie
      psa, cos do przegryzienia) i lekcje. Po obiedzie/kolacji jest czas wolny i moze
      go przeznaczyc na czytanie lub inne przyjemnosci. Czyta tez juz sobie sama do
      poduszki i tu musze byc ostozna bo wtedy wlasnie sie najbardziej zapomina i moze
      tak czytac "do oporu".

      Rozumiem Twoje rozterki. Patrzac wstecz, to moje slabe wyniki w szkole byly
      czysta konsekfencja nalogowego czytania. Ksiazki byly tez ucieczka, lepszym
      swiatem dla dziecka takiego jak ja, z nerwica szkolna. Dodam, choc nie wiem czy
      to ma jakikolwiek zwiazek, ze zarowno ja, jak i moja "czytajaca" corka mamy ADD.

      Wydaje mi sie, ze warto pomoc corce, ale raczej bym z nia porozmawiala najpierw
      o czytaniu nie jako o problemie, ale o tym co ono jej daje, czego tam szuka -
      wysluchania raczej jej strony. Moze wtedy uda sie Tobie WRAZ z corka znalesc
      jakies rozwiazanie, a corka bedzie czula, ze jest wspierana, ale ze ta zmiana to
      jej decyzja rowniez.
      Powodzenia.
      A
    • srebrnarybka Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 20:04
      To się ciesz, że dziecko znalazło sobie swoją pasję, która daje mu
      tyle radości i rozwija, a poza tym pokazuje, że dziecko jest "z
      charakterem" i ma własną osobowość. Jak będzie trochę starsza,
      przejdzie jej żywiołowość i zacznie lepiej wpasowywać to w inne
      zajęcia, ale pasja, zainteresowania i to, co dziś przeżyła czytając,
      pozostanie jej na zawsze. Ciesz się, że dziewczyna sama doszła do
      tego.
    • alkop5 Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 20:58
      Witam.
      U mnie jest dokładnie to samo. Mój 9-ciolatek nie wyobraża sobie chwili
      spędzonej bez książki. Czytanie w toalecie to jego ulubione zajęcie. Cała
      rodzina stoi pod drzwiami i prosi: Adaś, otwórz, bo się zsikam!, na co mój syn
      spokojnie odpowiada: "zaraz, tylko dokończę rozdział", po czym słychać szelest
      przewracanych kartek.
      Myślę, że ten typ tak ma i już. Jestem nauczycielką i wiem, że czytaniem nie
      wyrządzi sobie żadnej krzywdy, wręcz przeciwnie. Zresztą syn znajduje czas na
      bębnienie w piłkę z kumplami oraz na inne przyjemności, więc się tym zbytnio nie
      martwię,wręcz przeciwnie.
      Najgorszą karą dla niego jest zabranie mu książek lub piłki.
      Ciesz się, że Twoje dziecko nie ma innych nałogów (bo akurat ten wydaje mi się
      nieszkodliwy).

      • neospasmina Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 21:09
        Mój 8-latek jest na najlepszej drodze do nałogu;
        póki co, udaje sie jeszcze negocjowac czas na odrabianie lekcji
        (stara sie odrobić na przerwie), zabawy z kolegami i na powietrzu,
        obowiązki domowe; ale najchętniej tylko by czytał, tez po
        kilkanaście razy; od dwóch miesięcy ma manię Koszmarnego Karolka
      • arioso1 Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 21:11
        ja na Twoim miejscu bym dziękowala niebiosom ze moja córka tak ma. J
        a sama jako dziecko też czytalam mnóstwo , mnóstwo i jeszcze
        troszke ukradkiem przy latarce pod koldrą -nie umiem sobie wyobrazic
        ze mozna nie lubiec czytać Ale moja córka nawet nie przeczyta jaki
        jest film w programie bo jej sie nie chce. akademi pana kleksa nie
        przeczytala -ostatno pani im zadala lekturę -Ania ją wypożyczyla po
        czym oddala na drugi dzień bo ona nie bedzie czytala.
        Nawet sobie nie wyobrażasz jak ja ci zazdroszczę , jak mocno ci
        zazdroszczę że twoje dziecko kocha czytać -nawet nie wiesz jaki to
        skarb jest , ona się więcej nauczy od tego niz od lekcjii. Prosze
        nie zabraniaj jej-moja mama mi zabraniala a to jest
        okrucieństwo ,wiesz jak to boli? pozwól jej czyta c zobaczysz z tego
        tylko same dobre rzeczy wyjdą - i wiedz ze bardzo ci zazdroszczę.
    • wypasiona_blondyna Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 21:22
      Wydaje mi się, że nie ma w tym nic złego. Ja sama nie wyobrażam
      sobie życia bez czytania. Moje córki potrafią czytać do północy i
      rano nie mogę ich dobudzić do szkoły. Czytanie- rzeczywiście - jest
      nałogiem, ale chyba jednym z mniej szkodliwych. Poza tym wiedza
      nabyta - zupełnie przypadkowo - z książek nie ulatuje z głowy tak
      szybko jak ta "wykuta" z podręcznika. Jest bardziej praktyczna i
      trwała. Moja starsza córka przeczytała "Dzieci z Bullerbyn" ze 40
      razy. Młodsza zna Plastusia na pamięć. Ja do dziś wszystkie przygody
      wróbelka Elemelka, "Serce" Amicisa czytałam z 30 razy, Muminki -
      wszystkie po kilka razy. Mogłabym tak wymieniać bez końca, a jestem
      normalym człowiekiem i radzę sobie w życiu zupełnie nieźle. Jeśli
      mogę coś radzić - zainwestuj w domu w porządne oświetlenie miejsc, w
      których córka czyta. O wzrok warto się zatroszczyć.
      • andaba Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 21:33
        Ja w tym wieku też głównie czytałam i nie wpłynęło to chyba ujemnie na moją psychikę.
        Robiłabym tak nadal, ale nieco uniemożliwia mi progenitura i... forum smile
        Aha, wzrok mam sokoli, mimo że często czytałam w nocy przy świeczce lub przy latarce pod pierzyną.
        • verdana Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 21:46
          Ja w tym wieku czytałam i nadal czytam. I nadal mi to w niczym nie
          przeszkadza, tylko pomaga.
          Syn nigdzie, nawet na wycieczki wysokogorskie nie rusza siębez
          książki.
          • kerry_weaver Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 22:17
            I ja w tym wieku czytałam nałogowo, i nadal nie ruszam się z domu
            bez książki. A mój 8-latek na "dłuższe posiedzenie" bierze do
            toalety książkę, czyta w poczekalni u lekarza, na dużej przerwie,
            przy kolacji, w łóżku przed snem... i bardzo mnie to cieszy. A że
            kilkanaście razy to samo? Cóż, chyba Verdana najlepiej
            odpowiedziała - dobrych przyjaciół nie wystarczy odwiedzić raz smile
    • nangaparbat3 Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 12.11.07, 22:42
      Całe dlugie zycie czytam nalogowo, ale ostatnio doszlam do wniosku, ze jest to
      sposob na wycofanie sie z rzeczywistości, podobnie jak siedzenie w necie czy
      branie narkotykow.
      Szczęsliwie skutki uboczne czytania często są nad wyraz pozytywne, w
      przeciwieństwie do innych uzaleznień.
    • przeciwcialo Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 13.11.07, 10:51
      Tak w wolnej chwili podrzuc kilka tytułów. Biblioteka szkolna mojej
      córki jest skromnie wyposazona, publiczna bardzo daleko. Może coś
      zakupie.
      Córka tez duzo czyta ale repertuar biblioteczny sie kończy.
    • mallard Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 13.11.07, 14:06
      agnes1704 napisała:

      > Prawdziwą plagą jest czytanie tych samych książek po kilkanaście
      > razy...Nie wiem, jak mam postępować i jak zaradzić takim
      > zachowaniom.

      A wiesz ile razy czytałem "Pana Kleksa", będąc mniej-więcej w tym
      wieku? Albo "Robinsona Cruzoe" nieco później?

      Tymniemniej ja bym jednak był trochę ostrożny i przyglądał się
      sprawie, bo gdzieś czytałem, że są też ludzie uzależnieni od książek
      i żyjący w nierzeczywistym świecie przez to. W technikum miałem
      takiego kolegę, kóry czytał non stop. Miał książkę pod ławką na
      każdej prawie lekcji, a "wyrwany" przez nauczyciela zwykle
      był "obecny-nieprzytomny". Z tego co wiem, kariery nie zrobił (o
      profesorze nie wspomionając wink), ale to tylko jeden przypadek.

      Pozdrawiam
    • croyance Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 14.11.07, 04:08
      Moj ojciec zawsze mawial, ze czytanie po kilkanascie razy tej samej
      ksiazki to 'czytactwo', a nie czytanie uncertain
    • odoriko Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 14.11.07, 09:31
      A ja świetnie rozumiem o co agnes1704 chodzi.
      Ja ma 6-latka z podobnym nałogiem. Czyta odkąd skończył 4 lata.
      Czyta szybciej ode mnie. Niby super a jednak...
      Cierpi na tym jego rozwój fizyczny i kontaty z rówieśnikami. Wyjście
      na podwórko to dla niego strata czasu. Kiedy odbieram go ze szkoły
      (poszedł rok wcześniej), zawsze zastaję go nad książką podczas gdy
      inne dzieci bawią się razem. Na przerwach zamiast biegać z kolegami -
      czyta. Bardzo mnie to martwi bo chciabym oczywiście, żeby miał
      przyjaciół. Kiedy zapisałam go na judo, większość zajęć spędził na
      czytaniu plakatów i ulotek na ścianach...
      Najgorsza kara za przewinienia - zakaz czytania.
      No i co tu zrobić. Bo to przecież super, ze czyta ale z drugiej
      strony... Zniechęcać? Zabraniać?
    • alina66 Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 14.11.07, 11:57
      Witam

      Przyłączam się do "nałogowych czytaczy".
      Czytalam i czytam nałogowo, nie widzę też nic złego w czytaniu tych
      samych książek kilka razy. I absolutnie zgadzam się z verdaną -
      czytanie daje na pewno więcej niż odrabianie lekcji.
      Nic nie robić - cieszyć się, że czyta. Można ewentualnie podsuwać
      pewne pozycje.
    • jakw Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 16.11.07, 16:43
      U nas jak ktoś podejrzanie długo siedzi w toalecie to mu się gasi
      światło. Wprowadź jeszcze zasadę, że przy jedzeniu się nie czyta. I
      zadbaj o to, żeby lekcje jednak odrabiała ciut wcześniej. A poza tym
      to nie masz się chyba czym przejmować.
      • turzyca Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 19.11.07, 02:32
        Jak to dobrze, ze ja mam okno w lazience... wink aczkolwiek przemowil do mnie
        argument, ze zbyt dlugie siedzenie na kibelku jest niezdrowe (naprezenia i takie
        tam), wiec i czytac sie nie powinno.
        Czytanie przy jedzeniu zostalo zalatwione prosto: posilki jada sie wspolnie,
        prowadzac przy okazji rozmowe z wspolbiesiadnikami. No i zgodnie z zasadami
        savoir-vivre'u, bo cwiczenie czyni mistrza. smile A przy okazji uniemozliwia
        czytanie... ;]
        No i jeszcze bylam wyganiana na podworko, zebym sie nie przemienila w pulpecik
        zbyt szybko. Potem przez lata sprawe zalatwial przystanek oddalony od domu o 15
        minut marszu...
        A czytalam i czytam namietnie. Przydaje mi sie to w zyciu tysiackroc. smile
        • aste Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 19.11.07, 14:42
          hej ho i ja się dołączę do zacnego grona nałogowcówsmile czytam dużo i w prawie
          każdej sytuacji.
          oboje z mężem często czytamy przy obiedzie i już się zastanawiamy gdzie my
          zmieścimy 3 książkę/ gazetę bo córka już się dopomina że ona nie ma co czytać-
          może i niekulturalne ale w końcu mieszkam u siebie i mogę czytać ile chcę !
          ale rozumiem Twój problem i na pewno coś zrobić się da może grafik jak ktoś już
          wyżej napisał?- najpierw lekcje a potem książki z tym, że jeśli już odrobiła
          lekcje i inne obowiązki załatwione to nich czyta ile chce- często czytanie w
          toalecie bierze się z tego że to jedyne miejsce zamykane na zamek z którego
          szybko nie wykurzy rodzina i przynajmniej przez te 10 minut nikt nie przeszkadza.
          no i najgorsza kara jak u mnie w domu była- embargo na bibliotekę wink działało
          wszystko było lepsze niż to.
          a i jeszcze jeśli nie stworzysz jej dobrych warunków do czytania to może się
          zacząć czytanie pod kołdrą lub jak u mnie na parapecie- latarnia świeciła prosto
          w okno i literki były świetnie widoczne- ale okularki nosze od 8 klasy podstawówki.
          a jeszcze co do czytania w kółko tego samego no cóż niektórzy tak mają- moja
          Emilka ze Srebrnego Nowiu została zaczytana do imentu, a od 5 klasy podst do
          końca liceum Potop czytałam przynajmniej raz w miesiącu a czasem i raz w tygodniu.
          pozdrawiam
          --
          Joanna i Ida (14.04.2004)
        • mankencja Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 20.11.07, 19:02
          Potem przez lata sprawe zalatwial przystanek oddalony od domu o 15
          > minut marszu...

          ja w takich wypadkach ide z nosem w ksiazce... az dziw, ze do tej
          pory pod nic nie wpadlam
          • alabama8 Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 27.12.07, 10:40
            A niech czyta. Goń ją do lekcji a potem niech dalej czyta. Czytanie
            sprawi że za parę lat będzie elokwentną młodą damą. Tak się poznaje
            świat i setki nowych wyrazów, znaczeń, porównań, wzruszeń ...
            W dzieciństwie wypożyczałam książkę w szkole o 8:00 i przeczytaną
            oddawałam o 15:00. Dziś nie jestem Einsteinem i ze zdziwieniem
            przyjmuję informacje iż większośc społeczeństwa nie rozumie
            wiadomości na przykład. Waszym dzieciom to nie grozi smile
    • samson.miodek Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 20.11.07, 02:18
      No moja tez.Wraca do swoich ulubionych ksiazek.Ma teraz jedna serie
      o koniach i molestuje o kolejne ksiazki.Cale szczescie ze mam
      mozliwosc kupowania ich z tzw second hand bo poszlabym z
      torbami.Dziecko sie tez nauczylo ze kupuje te ksiazki wlasnie w
      sklepie z "odzysku" i ksiazki sa nowiutenkie - mam wrazenie ze nie
      czytane w ogole, chyba ze dziecko dbalo o ksiazki tak jak corka.No i
      prosze ciebie ostatnio kupilam jeje 6 kolejnych tomow o tych
      koniach - serie Heartland ale wie ze nie pozwole jej przeczytac tego
      jednym duszkiem - przeplata te ksiazki z innymi.No i prosze
      ciebie.Wlasnie w1.5 dnia skonczyla ksiazke ktora napisana drobnym
      drukiem, bez obrakow - 200 stron.NIe rwe wlosow z glowy.Nie pozwalam
      czytac przy stole, i jak wiem ze bedzie czytac do poduszki to
      sprawdzam czy nie przesadza z czasem, bo kiedys miala poczytac pol
      godziny .No i poszlam sprawdzic co z dzieciakami - o 10.30 jeszcze
      czytala i nie wiedziala co sie wokol niej dzieje.
      Ciesz sie ze czyta.A ze wraca do ulubionych ksiazek?Ja tez wracam i
      co?
      • gosiana6 Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 27.12.07, 14:01
        Ktoś już w tym watku wspomniał o wycofaniu sie z rzeczywistości
        przez dziecko. Nie twierdzę że tak jest ale przemysl bo może dziecko
        chowa się w innym świecie bo tego się boi albo nie rozumie? Ja też
        dużo czytałam i w łazience i po ciemnku ale kiedys zdałam sobie
        sprawę że to była ucieczka do innego swiata bo w tym byłam
        nieszczęśliwa
        • gosiana6 Re: Moja 10 latka bez przerwy czyta 31.12.07, 07:42
          samson.miodek wspomniał o serii ksiązek o koniach, szukałam w google
          i nic nie znalazłam. Ta seria jest w Polsce?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka