Gość: mamusia
IP: *.proxy.aol.com
29.07.03, 18:19
jak realne jest ryzyko zarazenia sie?
sasiadka ma od niedawna kotka, ktory po prostu nie daje trzymac sie wylacznie
w mieszkaniu. czasem wpada do nas, z cala pewnoscia "cos" po sobie zostawia w
naszym ogrodzie. nawet wiem gdzie. czy ja to miejsce jakos
moge/musze "zdezynfekowac"?
z drugiej strony moja przyjaciolka wyrosla na wsi, przerobila conajmniej
dziesiec lownych kotow, nieraz musiala po ktoryms sprzatac jesli zapomnial
sie gdzies w domu. i najwidoczniej nigdy sie z tym jednokomorkowcem nie
zetknela, bo nie ma antycial.