Dodaj do ulubionych

NOWORODEK Z WADA SERCA

IP: *.elartnet.pl 18.08.03, 01:26
Moja corka- Majka urodzila sie z ciezka wada serca. Tydzien po porodzie
miala operacje. Jest na oddziale pooperacyjnym, stan ciezki.Lekarze nie
wiedza kiedy dojdzie do siebie.Ciezko to znosze...Czy ktos z Was przezyl to
samo?
Obserwuj wątek
    • Gość: Agata Re: NOWORODEK Z WADA SERCA IP: *.adsl.proxad.net 18.08.03, 08:31
      Witam!
      JA urodzilam sie z wada serca. Co prawda operacje mialam dopiero w wieku 7 lat.
      Od tamtego czasu wszystko jest w porzadku. Nie wiem jak Ci dodac otuchy. Zycze
      Ci duzo sily i wiary z pomyslne zakonczenie. A Twojemu malenstwu zdrowego,
      naprawionego serduszka.
      Z pozdrowieniami
      Agata
    • Gość: Aga Re: NOWORODEK Z WADA SERCA IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 15:40
      Gość portalu: claudia napisał(a):

      > Moja corka- Majka urodzila sie z ciezka wada serca.
      Tydzien po porodzie
      > miala operacje. Jest na oddziale pooperacyjnym, stan
      ciezki.Lekarze nie
      > wiedza kiedy dojdzie do siebie.Ciezko to znosze...Czy
      ktos z Was przezyl to
      > samo?
      Moj syn urodzil sie rowniez z wada serca,w pierwszej
      dobie zycia mial wykonany zabieg Raskhinda, w wieku dwoch
      miesiecy mial operacje korekcyjna.Po operacji lezal przez
      prawie miesiac na intensywnej bo stwierdzono plyn w
      oplocnej. Strasznie sie wtedy o niego balam,wspominam
      tamten czas jak najgorszy koszmar....Teraz ma osiem lat i
      jest dla mnie najcudowniejszy na swiecie.
      Wiem ze Ci ciezko,ale mysl pozytywnie.Najgorsze ma juz
      za soba,Dojdzie do siebie,trzeba tylko troche czasu...
      Trzymamy za Was kciuki, napisz od czasu do czasu co z
      malutka. Pozdrawiam, Aga.
    • Gość: Renia Re: NOWORODEK Z WADA SERCA IP: *.spray.net.pl 18.08.03, 21:31
      Nie,ale trzymam kciuki za Twoją kruszynę!!!!!Jestem przekonana że wszystko
      będzie dobrze.Pozdrawiam Cię!
      • ela84 Re: NOWORODEK Z WADA SERCA 18.08.03, 22:06
        Wiem co teraz przeżywasz sama przez to przeszłam.Mój
        synus pierwsza operacje miał w dziesiątej dobie a drugą
        gdy miał roczek.Dziś ma przeszło 2 latka i dawno
        zapomnieliśmy o tych trudnych chwilach a Maciuś jest
        naszym najwiekszym skarbem.Zobaczysz wszystko bedzie
        dobrze! Wkrótce wspomnisz moje słowa i bedziesz cieszyć
        sie swoim maleństwem .Teraz medycyna jest na wysokim
        poziomie a lekarze potrafią wiele.zycze zdrówka i wiary
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka