Gość: janka IP: 217.96.29.* 01.09.03, 11:19 On ma 9 miesięcy, a ja mam juz dość kupowania "słoiczków" czy macie jakies dobre, proste , przepisy na jedzonko mięso-warzywne dla takiego "bobasa"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: anma Re: Co gotować! pomocy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.03, 14:11 A dlaczego masz dosc kupowania słoiczków? No chyba ze chodzi o koszty, ale w sumie jak bedziesz osobno gotować dla malucha to wcale taniej nie wyjdzie. Jesli dziecko lubi słoiczkowe zupki i obiadki to tylko się cieszyć. Zdrowe, przebadane produkty, zbilansowany skład jakiego raczej gotując sama nie osiągniesz. No i ograniczasz ryzyko wystąpienia alergii. Mój synek jadł wyłącznie słoiczkowe obiadki do ukończenia 1 roku życia a póxniej tez z tym ze juz nie wyłącznie. Po roku zaczęliśmy stopniowo włączać go w domowe jedzenie. Deserki lubił jesc nawet do 3 roku zycia. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spioch Re: Co gotować! pomocy! IP: 195.150.185.* 01.09.03, 22:29 Gość portalu: janka napisał(a): > On ma 9 miesięcy, a ja mam juz dość kupowania "słoiczków" czy macie jakies > dobre, proste , przepisy na jedzonko mięso-warzywne dla takiego "bobasa"? Nie polecam stosowania słoiczków. W końcu to nie jest świeży pokarm i nie ma w nich już tych składników, co w świeżym. Zupkę mozesz ugotować na 2 dni (później nie nadaje się do spożycia przez dziecko). Jeżeli Twoje dzieciątko było karmione piersią do 6 miesiąca, to pierwsze zupki są jarzynowe. Mięsko (z królika lub indyka) dodaje się dopiero od 8 miesiąca. Wieprzowinę natomiast (o ile pamiętam) od 10 miesiąca. Skład zupki: marchew, seler, groszek zielony, por, ziemniak, pietruszka (korzeń i nać), burak czerwony, cebula. To takie podstawowe warzywa. Nie zalecam kalafiorów, bo niestety są strasznie pryskane (chyba, ze z własnej działki). Zagotowujesz np. pół szklanki wody w garnuszku. Do wrzącej wody wrzucasz pokrojone w grube plastry warzywa (kroi się je po to, aby jak najkrócej je gotować, czyli aby najmniej straciły na swojej wartosci). Ugotowane do miękkości warzywa zmiksować razem z wodą, w której się gotowały. Nie solić, nie doprawiać. Przełożyć część zupki do miseczki, a pozostasłą wystudzona włożyć do lodówki. Do zupki można dodać olej rzepakowy, słonecznikowy, oliwę z oliwek lub masło. Po kilku dniach, kiedy żołądek przyzwyczai się do nowego jedzenia dodaje się pół żółtka co drugi dzień. Ja dodaję całe, bo nie zawsze moje dziecko zje całą zupkę. Z uwagi na to, ze dziecko potrafi jeść zupkę godzinę lub dwie dobrze jest wstawić sobie miseczkę z zupką do większej miski z wrzącą wodą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madaso@gazeta.pl Re: Co gotować! pomocy! IP: 62.233.176.* 03.09.03, 22:09 Życzę smacznej niedoprawionej zupki- szczerze powiem, że sama czegoś takiego nie wzięłabym do ust a dzieciaczki też mają smak i takich okropieństw nie chcą jeść . Mam 2 dzieci i zawsze (oczywiście delikatnie) doprawiałam zupki i jadły cudownie, są oboje zdrowi i świetnie się rozwijają. A jeśli chodzi o zupki ze słoiczków to wszystkie które kupiłam w całości wylądowały w koszu - jak dziecko może jeść coś co tak nieapetycznie wygląda i w dodatku nieładnie pachnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tempus Re: Co gotować! pomocy! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 23:09 A moja mała nie chciała zupek kupowanych. Każdy otwarty słoiczek ja musiałem zjadać . Pamiętam że gotowaliśmy mięso z kurczaka, ziemniaki, marchewkę i mieliłem to z dodatkiem kaszki kukurydzianej lub bez niej (a niekiedy chyba ryżowej). Jadła bardzo chętnie! Odpowiedz Link Zgłoś