Dodaj do ulubionych

Ukryta dysleksja?

11.01.09, 14:02
Syn chodzi do 6 klasy, od początku bardzo dobrze się uczył, ma wiele
zainteresowań, płynnie czytał zanim skończył 6 lat (w tym wieku
przeczytał np. Hobbita Tolkiena). Nigdy w życiu nie zrobił błędu
ortograficznego.Jedyny problem to bardzo brzydkie, ale jednak
czytelne pismo

Do głowy by mi nie przyszło, że może miec dysleksję! Okazało się, że
cała klasa miała przeprowadzane badania w tym kierunku (klasa jest
mała - to szkoła prywatna). I wg dwóch psychologów Adaś ma dysleksję!

O co chodzi?

Obserwuj wątek
    • srebrnarybka Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 14:11
      Może to chodzi o tzw. dysgrafię, czyli właśnie trudność z ładnym
      pisaniem, chociaż zwykle to także np. pisanie liter jako lustrzanego
      odbicia etc. Radziłabym pójść do innego psychologa - dysleksji
      lepiej nie lekceważyć, ale diagnozy psychologów bywają różne. Mnie
      na badaniach psychologicznych przed pójściem do I klasy podstawówki
      zdiagnozowano lekkie upośledzenie, bo narysowałam dziewczynkę
      większą od domku. Nikt mnie nie zapytał, dlaczego, ja zaś
      wiedziałam: dziewczynka była blisko, a domek daleko, ale wg
      psychologów w jakiejś skali nie mieściło się, by 7letnie dziecko
      znało i stosowało perspektywę. Całą szkołę byłam prymuską, na
      studiach też radziłam sobie nieźle, ma doktorat, teraz czekam na
      kolokwium habilitacyjne. Jak na osobę upośledzoną, poradziłam sobie
      całkiem nieźle, mam tylko wątpliwości co to stopnia inteligencji
      owych psychologów, którzy badali mnie przed pierwszą klasą
      podstawówki.
      • waszka51 Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 14:15
        Dzięki. Też myślałam o konsultacji u innego psychologa, ale to już
        po feriach. Domyślam się, że dysleksja nie leczona może doprowadzic
        do problemów. Tylko jakich?

        I kolejne pytanie - dysleksja (jeżeli będzie potwierdzona) to potem
        reedukacja, ćwiczenia itd w czasie kiedy np. móglby iśc na rower,
        poczytać, spotkac się z kolegami. Czy w przypadku takiej formy
        dysleksji jaką ma mój syn, ma to sens..?
        • verdana Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 14:37
          Twoje dziecko ma najwyżej dysortografie - jest to jedna, najmniej
          istotna, postać dysleksji. Dysleksji sie nie leczy, tylko pracuje z
          dzieckiem, aby nauczyło się czytać czy pisać. To nie jest
          dolegliwość postepujaca. Wiekszych problemow niż ma, zatem nie
          będzie miał. Jesli nauczyciele się nie skarżą - to olać. Jesli maja
          problemy z odczytaniem jego prac -proponuję przestawić dziecko na
          pisanie drukowanymi literami - i tyle.
          • verdana Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 15:19
            Dysgrafie, dysgrafie, nie dysortografie oczywiscie.
    • kokolores Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 14:55
      Czy to jest w Polsce norma ,ze cala klasa poddawana jest badaniom
      psychologicznym ???
      Czy rodzice wyrazili na to zgodze ??
      Czasem mam wrazenie ,ze niektorzy psychlodzy szukaja az znajda.

      ;o)
      Koko
      • maksimum Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 15:23
        kokolores napisała:

        > Czy to jest w Polsce norma ,ze cala klasa poddawana jest badaniom
        > psychologicznym ???
        > Czy rodzice wyrazili na to zgodze ??
        > Czasem mam wrazenie ,ze niektorzy psychlodzy szukaja az znajda.

        Zeby isc na jakies normalne studia,to trzeba zdawac egzamin i miec troche w
        glowie,a na psychologie byle matol pojdzie.
        Naprodukowalo sie tych matolow grubo ponad srednia swiatowa,to teraz trzeba im
        prace dac i skutki sa jak wyzej.
        Szukaja az znajda.
        Moja dwojka dzieci(jedno w 6 klasie ,drugie w 9) ani razu w NYC psychologa nie
        widzialo,tym bardziej w szkole.
        Ktos musi zatrudniac tych matolow i w Polsce padlo na szkolnictwo,bo prywatnie
        ludzie niechetnie chodza,chyba ze szkola skieruje.
        • verdana Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 15:28
          Kończyles psychologię, jak mniemam?
        • srebrnarybka Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 15:29
          na psychologię akurat jest bardzo trudno się dostać, więc nie
          wszyscy, którzy tam studiują, są matołami. I sam zawód jest bardzo
          potrzebny, zapewne bardziej, niż tysiące pracowniktów firm od PR
          czyli od niczego. Ale w każdym zawodzie trafiają się matoły, tak po
          prostu jest.
          • waszka51 Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 16:43
            Dzięki za uwagi. Na badanie psychologa wyrazili zgodę rodzice, ja
            też, bo dlaczego nie? Nie sądzę, żeby to była praktyka we wszystkich
            szkołach,zresztą nie wiem.

            Chyba w końcu zrobie tak jak radziłą verdana - pisanie to jedyny
            problem, a i tak syn pisze coraz lepiej (Mimo, ze wciąż bardzo
            brzydko).

            Na marginesie ...pismo poprawiło mu się trochę po tym jak przez rok
            uczył się gry na pianinie.
            • kokolores Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 17:23
              waszka51 napisała:

              > Dzięki za uwagi. Na badanie psychologa wyrazili zgodę rodzice, ja
              > też, bo dlaczego nie?

              Przeciez syn problemow nie mial wczesniej ,wiec nie rozumiem ,po co ,w jakim
              celu (??).

              :o)
              Koko
              • waszka51 Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 17:44
                A dlaczego nie? Na zabraniu wychowawczyni poinformowała, że jest
                taka możliwość w szkole , dodała, że poleca takie badanie
                (bezpłatne, w szkole) , bo to ostatnia chwila, żeby wykryć jakieś
                nieprawidłowości. Nie widziałam żadnego powodu, żeby się nie
                zgodzić. Chyba wszyscy rodzice się zgodzili, chociaż w klasie 15
                osobowej tylko 2 dzieci miały wczesniej zdiagnozowaną dysleksję. Po
                badaniu do tej dwójki doszła kolejna dwójka.
                • kokolores Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 17:59
                  waszka51 napisała:

                  > A dlaczego nie?


                  Nie mialabys teraz problemu wink)
                  A tak na powaznie. Wiesz czasem to oni szukaja dziury w calym i jesli dziecko
                  nie ma jakichkolwiek problemow to wystarczy sie z tego cieszyc i byc dumnym ,a
                  nie badac ,a "noz ,widelec" cos znajda.
                  Do lekarza przeciez tez nie chodzisz jak jest zdrowy.(??)

                  Powodzenia.

                  ;o)
                  Koko
                  • waszka51 Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 18:13
                    He, he...do lekarza ..i owszem....a słynne "przeglądy" zdrowia?
                    wink

                    Wiadomo, specjalnie nie chodziłabym do psychologa na badanie itp,
                    ale skoro wszystko było zorganizowane ... to było na
                    zasadzie "dlaczego nie".

                    • kokolores Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 18:21
                      waszka51 napisała:

                      > He, he...do lekarza ..i owszem....a słynne "przeglądy" zdrowia?
                      > wink


                      Ale chyba nie w tym wieku ???
                      Ale twoja sprawa...mozesz tez go poslac na CT i resonans magnetyczny, USG ,
                      gastroskopie itp , itd......
                      ;O)))



                      ;o)
                      Koko
                      • marminia Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 18:50
                        Dysleksji nie można stwierdzić po jednym badaniu i to tylko
                        psychologicznym. Jest to zaburzenie wymagające wszechstronnej
                        diagnozy ppsychologicznej, pedagogicznej, konsultacji lekarskich (w
                        zależności od potrzeb neurolog, okulista,audiolog). Dopiero po tych
                        wszystkich badaniach powinno się wydać zaświadczenie o podejrzeniu
                        dysleksji, skierowaniu dziecka na zajęcia korekcyjno-kompensacyjne
                        i po roku powtórzyć badanie. W Twojej sytuacji albo przeprowadź
                        dokładne badania w Poradni, albo przyjrzyj się jak dziecko
                        funcjonuje w szkole - czy ma problemy z pisaniem, czytaniem,
                        orientacją przestrzenną, czy radzi sobie emocjonalnie (czasem
                        dzieci dyslektyczne "nadrabiają" intelektem, ale bardzo je to męczy
                        i wywołuje negatywne emocje). W przypadku Twojego syna raczej
                        obserwowałabym i reagowała dopiero wtedy, gdy zaczną się problemy.
                        Niestety, w Polsce zbyt często wydaje się etykietkę "dziecka z
                        dysleksją"
                        • waszka51 Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 19:13
                          marminia - dziekuję za rady. Syn jest wrażliwy i bardzo emocjonalnie
                          reaguje, a właściwie reagował na wiele rzeczy, ale z każdym rokiem
                          było coraz lepiej, a teraz jest już w porządku, na szczęscie potrafi
                          podejśc na luzie do wielu problemów, nie jest impulsywny, generalnie
                          jest coraz silniejszy psychicznie, nie przestając być fajnym,
                          empatycznym młodym człowiekiem. Z kontaktami społecznymi nie było
                          nigdy problemów, bo od urodzenia uwielbial towarzystwosmile

                          Postanowiłam, że na razie nie będę niczego robić, tylko obserwować
                          (ale bez przesady).

                          A tak w ogóle..to sam problem mnie zainteresował...czy można mieć
                          dysleksję prawie bezobjawową?wink
                          • marminia Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 21:34
                            Symptomów dysleksji i tzw. ryzyka dysleksji jest mnóstwo, ale są
                            one niejednoznaczne i równie dobrze mogą świadczyć o zupełnie
                            innych zaburzeniach, albo braku zaburzeń. Ważny jest cały kontekst
                            w którym się je analizuje - dodatkowe informacje o funcjonowaniu w
                            szkole (np. czy widać różnice pomiędzy funkcjonowaniem dziecka i
                            jego rówieśników), w domu (np. czy ktoś w rodzinie też miał objawy
                            przypominające dysleksję), o chorobach przebytych przez dziecko
                            etc. Dobry psycholog podczas diagnozy łączy te informacje z
                            wynikami testów. Według doświadczeń znajomych "specjalistów od
                            dysleksji" średnio na 20 osób zgłaszających się z podejrzeniem
                            dysleksji prawdziwe zaburzenie ma 1-2 osoby.
                      • waszka51 Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 19:06
                        "Ale twoja sprawa...mozesz tez go poslac na CT i resonans
                        magnetyczny, USG ,
                        gastroskopie itp , itd...... "


                        ????????????????????????????????????????????

                        • kokolores Re: Ukryta dysleksja? 11.01.09, 19:27
                          waszka51 napisała:

                          > "Ale twoja sprawa...mozesz tez go poslac na CT i resonans
                          > magnetyczny, USG ,
                          > gastroskopie itp , itd...... "
                          >
                          >
                          > ????????????????????????????????????????????




                          ....tak w razie czego wink)) , zartuje oczywiscie .........

                          ;O)))))))))))

                          :o)
                          Koko
                  • binkaa Re: Ukryta dysleksja? 13.02.09, 21:58
                    dokładnie
                    kto to kiedyś słyszał o dysgrafiach, dysleksjach itp
                    i jakoś wszyscy żyli
                    chyba spokojniej
                • maksimum Re: Ukryta dysleksja? 12.01.09, 04:11
                  waszka51 napisała:

                  > Chyba wszyscy rodzice się zgodzili, chociaż w klasie 15
                  > osobowej tylko 2 dzieci miały wczesniej zdiagnozowaną dysleksję. >Po badaniu
                  do tej dwójki doszła kolejna dwójka.
                  ---------
                  A nie mowilem!
                  Najpierw trzeba bylo zrobic z Polski oaze dla psychologow ,a oni juz z Polski
                  zrobia oaze dla dyslektykow.
                  • mallard Re: Ukryta dysleksja? 12.01.09, 09:54
                    maksimum napisał:

                    > A nie mowilem! Najpierw trzeba bylo zrobic z Polski oaze dla
                    > psychologow ,a oni juz z Polski zrobia oaze dla dyslektykow.

                    Ty tam siedź spokojnie, w tej oazie dla prawników! wink
          • maksimum Re: Ukryta dysleksja? 12.01.09, 04:08
            srebrnarybka napisała:

            > na psychologię akurat jest bardzo trudno się dostać,

            Mylisz ilosc kandydatow na jedno miejsce z trudnoscia egzaminu wstepnego.Na
            najlatwiejsze kierunki jest najwiecej chetnych a tym samym najwiecej kandytatow
            na jedno miejsce,co nie znaczy ze studia sa wymagajace czy tez egzaminy ciezkie.
            Na najtrudniejsze kierunki politechniczne jest mniej kandydatow niz miejsc,ale
            tam NIKT z psychologow nawet nie probuje,bo by sie nie dostal.
            • srebrnarybka Re: Ukryta dysleksja? 12.01.09, 08:49
              nie mylę. Tam, gdzie jest mało kandydatów, przyjmuje sie wszystkich,
              także najsłabszych, tam, gdzie dużo, przyjmuje się najlepszych (pod
              warunkiem, że egzamin jest prawidłowo ustawiony). Na politechnikę
              jest mało chętnych, bo praca po politechnice jest mniej lukratywna
              niż po psychologii.
              • maksimum Re: Ukryta dysleksja? 12.01.09, 14:36
                > Na politechnikę
                > jest mało chętnych, bo praca po politechnice jest mniej lukratywna
                > niż po psychologii.
                ---------
                Chyba zartujesz?
                A te wszystkie konkursy na programistow to kto wygrywa? I ci wlasnie ludzie po
                dobrych studiach najczesciej wyjezdzaja za granice do pracy,a po psychologii sa
                w Polsce na garnuszku panstwowym.

                PS.Ze mna byl taki problem,ze przez pierwsze dwa lata podstawowki nie bardzo
                chcialem sie uczyc i pisalem baaaaaaaaaardzo brzydko.
                Nieczytelne pismo pozostalo mnie do dzis,a z nauka tak na dobre rozkrecilem sie
                na studiach.
                • srebrnarybka Re: Ukryta dysleksja? 12.01.09, 20:49
                  na to, żeby pracować jako informatyk w firmie albo prowadzić taką
                  firmę bynajmniej nie trzeba mieć skończonej politechniki. Znam
                  takiego, co rzucił politechnikę po 2 latach, bo już pracował w
                  firmie i twierdził, że więcej się uczy w pracy niż na studiach.
                  A zapytam też odwrotnie: ilu zdających na politechnikę zdałoby na
                  psychologię?
                  • evee1 Re: Ukryta dysleksja? 13.01.09, 10:41
                    He, he, pewnie wiecej niz myslisz smile).
                    • wieczna-gosia Re: Ukryta dysleksja? 14.01.09, 23:48
                      tez tak sadze smile
    • tijgertje Re: Ukryta dysleksja? 12.01.09, 10:29
      Mieszkam w Holandii, podobny rzypadek byl u syna mojej sasiadki. W
      ostatniej klasie podstawwki (wychodzi tez 6. w Polsce)
      przeprowadzono badania w szkole i u chlopaka wyszla lekka dysleksja.
      Czym sie objawiala? Wolnym czytaniem i pisaniem! Cos ponoc w tym
      jest, chlopak pozera ksiazki tonami, a nie jest w stanie przeskoczyc
      pewnego progu. Mam ten sam problem. Nigdy nie bylam badana pod katem
      dyslekcji, bo uczylam sie swietnie, ale zawsze mialam problem z
      pisemnymi sprawdzianami, nigdy nie moglam sie wyrobicsad Problem tak
      naprawde pojawil sie na studiach, gdy trzeba bylo robic notatki z
      wykladow. Nigdy nie moglam nadazycsad sama gram na kilku
      instrumentach, zdecydowanie poprawia to motoryke, ale nigdy nie
      bylam w stanie zostac wirtuozem. Nawet, jak cwiczylam po 8-10 godzin
      dziennie, to nie jestem w stanie przeskoczyc pewnego pulapu,
      czytajac, nie jestem w stanie objac wzrokiem wiekszego fragmentu i
      po dluzszym czytaniu litery zaczynaja sie platac;-( w przypadku
      twojego syna nie rpzejmowalabym sie za bardzo, ale na pewno warto
      miec na oku rozwoj sytuacji, cwiczenie motoryki to dobry pomysl,
      kurs szybkiego czytania rowniez moglby sie przydac, ale nie ma sensu
      przyczepiac dziecku etykiety dyslektyka.
      • verdana Re: Ukryta dysleksja? 12.01.09, 22:10
        Dysortograficy i dysgraficy moga nie miec żadnych, ale to żadnych
        kłopotow z czytaniem i nie warto tego reedukowac w żaden sposob.
        Wolne czytanie nie musi oznaczać dysleksji, tylko np. nieumiejetność
        czytania bez powtarzania w mysli czytanych wyrazów.
        Mam w domu trójke z dysleksją rozwojową, ktorzy nawet we wczesnym
        stadium nauki tempo czytania mieli jak dzieci 6-7 lat starsze. I
        mimo czytanie kilku książek tygodniowo, nadal robią horrendalne
        błędy.
      • evee1 Re: Ukryta dysleksja? 13.01.09, 10:45
        A to nie wszyscy tak maja, ze nawet sie starajac i ciezko pracujac osiagaja
        jakis swoj "personal best" i juz dalej nie sa w stanie?
        Nie wiedzialam, ze to zaburzenie, a raczej ludzka natura smile).
        Ale zdecydowanie popieram nie doszukiwanie sie problemow tam gdzie ich nie ma.
        • maksimum Re: Ukryta dysleksja? 13.01.09, 19:56
          Gdyby mnie psycholog dorwal w pierwszej lub drugiej klasie to mialbym przes...
          cale zycie,bo slabo czytalem,brzydko pisalem i nie chcialem sie uczyc.
          Chyba,zeby mu moj ojciec wybil zeby,bo on nie lubil,jak ktos sie do mnie
          przyp... bez powodu.
          • verdana Re: Ukryta dysleksja? 14.01.09, 16:44
            Szkoda, moze jak by Cie dorwał w pierwszej klasie, to jeszcze
            miałbys jakąś szanse, a tak...
    • rycerzowa Re: Ukryta dysleksja? 15.01.09, 08:50
      Lekarze powiadają,że nie ma ludzi zdrowych, tylko źle zdiagnozowani, albo niezdiagnozowani.
      I pewnie mają rację.

      Waszko, teraz już wiesz, że brzydkie pismo twego syna wynika nie z jego złośliwości, lenistwa, niechlujstwa, tylko z pewnych zaburzeń rozwojowych.

      W dobie komputerów samo "brzydkie" pismo nie jest żadnym problemem.

      Upewniłabym się tylko, na czym dokładnie polega ta "dysleksja" twojego dziecka, czy nie pociąga za sobą jakichś innych, głębszych kłopotów, że on może czegoś "nie widzieć", nie dostrzegać.
      Nawet jeśli nie ma sensu albo nie warto walczyć z pewnymi wrodzonymi cechami, to warto o nich wiedzieć, np. przy wyborze zawodu.
      • 5thelement Re: Ukryta dysleksja? 22.01.09, 10:28
        Witam serdecznie widzę, że tematyka dysleksji jest nadal interesująca. W związku
        z powyższym zastanawiam się czy widzą państwo potrzebę otwarcia Centrum Pomocy
        Pedagogicznej dla rodziców i dzieci dotkniętych problematyką dysleksji, ADHD,
        ADD, wspomaganiem rozwoju. W takim Centrum byłaby możliwość uczestniczenia w
        zajęciach dodatkowych usprawniających deficyty u dziecka, a rodzice korzystaliby
        w fachowej pomocy pedagogów i psychologów. Będę wdzięczna za wypowiedź osób z
        terenów Sosnowca i okolic.
        • logopeda-kabaty Re: Ukryta dysleksja? 11.02.09, 19:58
          Różne formy dysleksji pojawiają się w różnym wieku, z reguły ok. 9-
          11 roku życia

          Niemniej przesiewowe testy jednak można zrobić dużo wcześniej, nawet
          w zerówce lub pierwszej klasie, aby pomóc osobom szczególnie
          narażonym na nią. Mało kto wie w Polsce, ale dysleksja jest często
          przypadłością dziedziczną.

          Więc jeżeli np. rodzice cierpieli na tę przypadłość, w pełni
          sensowne wydaje się poddanie dziecka w klasie pierwszej badaniom
          przesiewowym.

          Gdyby ktoś z Państwa miał potrzebę diagnozy u swego dziecka:
          zapraszam: www.logopeda-kabaty.pl
          • logopeda-kabaty Re: Ukryta dysleksja? 11.02.09, 20:11
            Być może oburzenie na psychologów (patrz górna część wątku) wzięło
            się z niezrozumienia istoty testów przesiewowych.

            Celem tych testów jest wyłonienie z całej grupy tych osób, które są
            szczególnie narażone na dysleksję.

            Osoba "wyłoniona" wcale nie musi być cierpieć na tę przypadłość.
            Wymaga ona jednak dokładniejszej diagnozy.

            /"Niewiedza" nie usprawiedliwia ignorancji... nawet na forum/
    • morekac Re: Ukryta dysleksja? 13.02.09, 21:28
      Pewnie ma dysgrafie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka