Dodaj do ulubionych

prezenty dla przedszkolanek

21.11.03, 11:20
tu jesteśmy anonimowi, więc bardzo proszę o szczere odpowiedzismileczy dajecie
nauczycielkom waszych dzieci prezenciki-typu kawa...itd.Ja np bardzo
polubiłam synka wychowawczynie z przedszkola, widzę że bardzo się starają-
dorzdźcie, czy dać im po słoiczku z kawką?.Nigdy nie robiłAM TAKICH RZECZY-Z
JEdnej strony jestem im wdzięczna za serce i wkład włożony w w dzieci (synek
chodzi do zerówki), z drugiej nie chciałbym być potraktowana jako jakaś
łapówkaracrying.A nawet jak dać , to w jaki sposób?Doradźcie szczerze...smile
Obserwuj wątek
    • Gość: Hania Re: prezenty dla przedszkolanek IP: *.autocom.pl 21.11.03, 11:50
      Z pełnym szacunkiem, ale to już nie wystarczą słowa uznania. Ty też możesz
      włożyć całe serce, tylko we wdzięczność. W końcu bycie dobrą przedszkolanką to
      owszem, powołanie, ale też i obowiązek.
      Tak się dziś, niestety, przyjęło, extra należy.że jak ktoś pracuje uczciwie
      i z oddaniem, to mu się od razu coś
      Taka super pani straciłaby nieco w moich oczach, gdyby chętnie przyjęła
      nawet drobny upominek. Można powiedzieć, że to tylko drobiazg, no niby tak i
      niby nic w tym złego... . Pewnie racja, ale wątpliwości pozostają... .
      Pozdrawiam i myślę, że nie musisz materializować swojej wdzięczności. Mądra
      przedszkolanka na pewno tego nie oczekuje i być może nawet poczułaby się
      urażona. Poza tym nie wszystkich rodziców stać na upomominki, a dzieciaki może
      by chciały żeby ich mama, czy tata też mogli coś dać, skoro rodzice kolegi,
      czy koleżanki dają.
      Może poproś dziecko o zrobienie laurki, w końcu to ono do przedszkola
      uczęszcza.
      smile
    • judytak Re: prezenty dla przedszkolanek 21.11.03, 12:02
      Nie dałam i nie dawałabym.
      Są tradycyjne okazje, kiedy grupy dają wspólny prezent (koniec roku, dzień
      nauczyciela) - jeśli Ci zależy, możesz wtedy bardziej się udzielać, zdbać, aby
      ten prezent nie był standartowy, tylko jakiś oryginalny, trafiający w gusta...

      Jakby ktoś chciałby mi dać słoiczek z kawą (nie jestem przedszkolanką, ani
      nauczycielką, ale jakbym była) to poczułabym się urażona. Że niby zgadza się,
      że mało zarabiam, ale żeby ktoś okazywał tak jawnie, że o tym wie?

      Kawę tradycyjnie dawaliśmy moim dziadkom na święta, ale to były inne czasy.
      Kawę też tradycyjnie przywozi mój szwagier z Wiednia, ale jemu też zostało to z
      innych czasów. A poza tym co innego rodzina.

      Pozdrawiam
      Judyta
      • ja-sarenka Re: prezenty dla przedszkolanek 21.11.03, 12:59
        dzięki dziewczyny za odpowiedzi.Tak prawdę mówiąc, zgadzam się z Wami.Ten
        wątek założyłam jednak z konkretnych przyczyn, po prostu docierają do mnie
        informacje o ww.prezencikach w stylu kawka czy bombonierka...sad
        W każdym razię dzięki-może jeszcze ktoś napisze?
        • Gość: hania Re: prezenty dla przedszkolanek IP: *.psinternet.pl 21.11.03, 13:13
          Ja też jestem naprawdę wdzięczna paniom moich dzieci.I dlatego nakłaniam czasem
          córki by zrobiły laurkę i rozważam na Święta napisanie do nich życzeń-np. na
          pięknej kartce jakiś text który odnosi się do Pani.Ucieszyłabym się z takiego
          dowodu wdziecznosci od klienta, ale kawa czy czekolada?Dla mnie taki gift ma
          zupełnie inną wymowę.
          • Gość: agatka_s Re: prezenty dla przedszkolanek IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.11.03, 13:26
            No ostatecznie kwiaty, bo to jest takie niezobowiązujące i niekrępujące dla
            żadnej ze stron. Myślę jednak, że podejście do Pani przedszkolanki (tak bez
            okazji) i powiedzenie jej jak bardzo jesteśmy zadowolone z tego jak opiekuje
            się dzieckiem, będzie o wiele przyjemniejsze i w sumie takie niestandardowe,
            bo raczej tak nie wyrażamy naszej wdzieczności (łatwiej wręczyć kwiatek i
            zwiać, niż wyartykułować naszą wdzieczność słowami) a może właśnie szkoda.
            Kawa, bombonierka czy ciepła bielizna jest zdecydowanie nie na miejscu (moim
            zdaniem).
            • agat1 Re: prezenty dla przedszkolanek 21.11.03, 13:35
              Ja też uważam, że nie należy dawać takich upominków. Chociaż widzę to w
              przedszkolu mojego syna, my z mężem mamy odmienne zdanie i być może to my się
              akurat wyłamujemy, ale niech tak już zostanie.
    • Gość: xxx Re: prezenty dla przedszkolanek IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 13:40
      ...
    • patyczako Re: prezenty dla przedszkolanek 21.11.03, 16:09
      I tak właśnie ludzie psują przedszkolanki, nauczycieli , a w dalszej kolejności
      lekarzy itp. Z jakiej racji prezenty ??? Przecież to jej praca !!! Co innego
      sytuacja w stylu spóźniłaś się sporo po dziecko, pani czekałą tylko na ciebie.
      Żeby załagodzić można coś dać. Ale normalnie? Po co? Chyba żeby bardziej lubiła
      twoją pociechę a właściwie ciebie za prezenty !!!
      • Gość: Ana Re: prezenty dla przedszkolanek IP: *.rzeszow.mm.pl 21.11.03, 22:07
        Rzeczywiście - pomysł zupełnie bez sensu! Kawa w dzisiejszych czasach ma być
        prezentem? Ja bym się poczuła upokorzona!!!
        Moim zdaniem - tylko kwiaty na koniec roku szkolnego i ew. na dzień
        nauczyciela (córka w tym roku była chora, kiedy był dzień nauczyciela, więc
        nie wiem, jak to zostało rozstrzygnięte, ale ja po kilku dniach złożyłam
        nauczycielce życzania, bo rzeczywiście jest super, a przy okazji ona mi też,
        bo też jestem nauczycielem, tyle, że akademickim - i było mi naprawdę
        przyjemnie!!!
        • babushka33 Re: prezenty dla przedszkolanek 23.11.03, 00:16
          A ja nie widzę niczego złego w takim prezencie. Może niekoniecznie dawanym bez
          okazji, ale przy dniu nauczyciela, gwiazdce czy imieninach pani nie sądzę, aby
          był nie na miejscu. Sama pamiętam, kiedy będąc jeszcze uczennicą, właśnie przy
          jakiejś okazji wybierałam z mamą kwiatek czy jakiś drobiazg dla pani. Sprawiało
          mi to dużą przyjemność. W dzisiejszych czasach zauważyłam, że nauczyciele są
          postrzegani przez rodziców na zasadzie "bierze za to pieniądze, to niech uczy".
          Uczniowie i rodzice zatracili gdzieś szacunek dla tego, jakże trudnego zawodu.
          W mojej szkole zdarzyło mi się, że gdy kiedyś coś z kolezanką przeskrobałyśmy
          na lekcji, musiałyśmy przepraszać nauczycielkę z kwiatami. Było to dla mnie tak
          wielki przeżyciem, tak bardzo wstydziłam się, że później starałam się być
          zawsze w porządku wobec swojej pani(była to szkoła podstawowa).Obecnie nikt się
          takimi drobiazgami nie przejmuje, w efekcie czego zachowanie uczniów w stosunku
          do nauczyciela jest często bardzo aroganckie. W klasie mojej córki również
          widzę w stosunku do nauczycieli postawę głównie roszczeniową. Z okazji dnia
          nauczyciela rodzice złożyli się wprawdzie na prezent, ale tylko dla
          wychowawczyni, nauczycielom innych przedmiotów nie złożono nawet życzeń w
          imieniu klasy. Dlatego staram się aby moja córka pamiętała o swoich pedagogach
          w takim dniu. I są to właśnie drobiazgi typu kawa, czy bombonierka, bo jakiś
          cenniejszy prezent mógłby być właśnie nie na miejscu. Sama zresztą lubię, gdy
          ktoś o mnie pamięta, nie wierzę aby moich przedmówców nie cieszył jakiś
          drobiazg z okazji imienin, czy gwiazdki.Chcę aby nauczyciel był dla mojego
          dziecka kimś wiecej, niż tylką "jakąś panią ze szkoły".Pozdrawiam
    • Gość: Mysia Re: prezenty dla przedszkolanek IP: *.altec.pl / *.waw.cdp.pl 23.11.03, 23:25
      Jestem przedszkolanką... Ostatnio nie było mnie trzy dni w pracy z powodu
      pobytu w szpitalu z moim osobistym dzieckiem. Po powrocie do pracy usłyszałam
      od jednej z mam, jak bardzo się cieszy,że już jestem z powrotem, bo jej Michał
      bardzo za mną tęsknił i ciągle wypytywał kiedy będę w przedszkolu. Te słowa
      były tak miłe, że nawet najlepsza kawka nic tu nie znaczy...
      Miło dostać kwiaty na Dzień Nauczyciela czy zakończenie roku szkolnego,
      niestety zdarza się to coraz rzadziej, ponieważ nauczycielki pracujące w
      przedszkolu nazywa się "przedszkolankami" a nie nauczycielkami.
      • Gość: AGA Re: prezenty dla przedszkolanek IP: *.wios.bialystok.pl 25.11.03, 13:33
        Ja również przyłączam się do dziewczyn , które uważają ,że dawanie kawki,
        bombonierek, czekolad Panim w przedszkolu jest nie na miejscu.Każdy z nas
        gdzieś pracuje, wykonuje swój zawód sumiennie i rzetelnie i co ?Dostaje pobory,
        to wszystko.Jakby mój szef dawał mi czekoladki z wdzięczności?Dziwnie by było...
        Mam córeczkę w przedszkolu i wiem ,że niektórzy rodzice wręczają Panim
        słodycze.Uważam to za zwykłe podlizywanie się.Córka we wrześniu poszła do
        przedszkola a na drugi dzień chłopczyk z jej grupy (GR.I)zagubiony z
        czekoladkami MERCI w rączce szukał Pani ,ale gdzieś się zapodziała, a może
        nawet jeszcze nie wiedział, która to, wreszcie wręczył czekoladkę Pani
        woźnej.Zostawiam bez komentarza.Tylko może pytanie do szanownej Mamusi komu i z
        jakiej okazji była przeznaczona czekoladka?
        Stawiam stanowcze veto.Ale zdaję sobie sprawę ,że to mało da ,bo ta "tradycja"
        rzekomej wdzięczności jest już zakorzeniona i staje się prawie normalnością .
        Pozdr. serdecznie .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka