Dzieci z domów dziecka

IP: *.rodlo.sdi.tpnet.pl 12.12.03, 10:50
od kilku lat zastanawiam się nad Tym czy brać na weekendy, świeta dzieci z
domów dziecka. Ciale jednak mam obawy, że te dzieci będą miały mi za złe, że
w niedzielę muszę znów zawieźć Jej do tej placówki. Jestem rozdarta... chce
pomóc, chce dać ciepło tym, którzy go nie mają. Mamy z mężem 3-letnia
Córeczke. Nie stac nas na adopcje, jednak poradzimy sobie jeśli na weeken
będzie nas przy stole nie 3 a np. 6 osób. Ale co jest lepsze dla tych
dzieci?. Przed Świetami planuję pojechać z Córeczka do domu dziecka. Chce by
miała świadomość, że są dzieci, którym się żyje znacznie gorzej niż Jej.
Wczoraj dzielnie podzieliła się ubrankami i zabawkami. Przedszkole, do
którego uczeszcza moja Córa opiekuje się innym przedszkolem na
suwalszczyźnie. Kiedy Córce wytlumaczyłam sutuacje dzieci w domach dziecka to
popatrzyła na mnei i powiedziała: "to ja będę mamusią tych dzieci". To
pomogło mi podjąć decyzję o odwiedzeniu domu dziecka z Córeczka. Ale tak jak
pisałam wcześniej. Napiszcie co o tym myslicie, może są rzeczy, których ja
nie dostrzegam... a nie chce sprawiać nikomu przykrości. tymbardziej
dzieciom, które juz wystarczająco duzo złego spotkało w tym życiu.
dzieki
    • Gość: Sarna Re: Dzieci z domów dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 13:39
      Trudna decyzja i wymaga rozwagi
      Pracowałam w Domu dziecka i wiem jak to wygląda w praktyce..
      Większość dzieci to nie sieroty naturalne tylko posiadające rodziny ale
      patologiczne lub w trudnej sytuacji materialnej, więc nie każde dziecko nadaję
      się do zaproszenia na Święta do domu.
      Przemyśl to i zapytaj w Domu Dziecka które dzieci są na tyle odpowiedzialne i
      chętne na spędzenie świąt w innym domu niż ich własny.. może nie idealny ale
      ich własny, dlatego zastanów się i zdecyduj ponieważ jesli już uda Ci się
      jakieś dziecko zaprosić to bądź gotowa na spotkania również po świętach..
      Dziecko to nie przedmiot więc przemyśl sprawę razem z mężem..
      Pozdrawiam i uważaj bo dzieci z domu dziecka to nie aniołki
      a twoje wyobrażenie o skrzywdzonych sierotkach może okazać się złudne
    • ariana1 Re: Dzieci z domów dziecka 15.12.03, 22:18
      Popieram poprzedniczkę. Pracuję w podobnej placówce co DD i znam realia. A są
      one takie ,że małe dzieci ( a takie zapewne chciałabyś wziąć) przebywają
      przeważnie w rodzinnych pogotowiach opiekuńczych lub w rodzinnych domach
      dziecka. W tych "normalnych" placówkach mieszkają dzieci od 7r.ż. w zwyż.
      Młodsze są tylko dlatego ,żeby nie rozdzielać ich z rodzeństwem. Musiałabyś
      zatem zabrać np. troje dzieci w wieku 4, 6 i 14 lat.Państwowe placówki
      są "opiekuńczo - wychowawczymi" tylko z nazwy. Liczba dzieci w grupie
      sprawia,że zamiast wychowywać, pełni się dozór. Przemyśl jeszcze swoją decyzję,
      bo może być fatalna w skutkach , zwłaszcza dla twojego własnego dziecka.
Pełna wersja