22.04.07, 17:20
Ja miałam bardzo dziwną sytuację bo kilkanaście lat temu na dworcu
tata kupił mi karty tarota, czym całkowicie mnie zaskoczył bo jak coś mi na drogę kupował to gazety a tu tarot? Coś go tknęło. A ja raz kiedyś do nich zajżałam i tak leżały bo widziałam że nie dorosłam do nich. Ostatnio je wyjełam i potasowałm wylosowałam 3 i nic. Obrazki, które nic nie mówią.Otworzyłam książkę i zgłupiałam, nie wiem od czego zacząć.Przeczytałam i nic nie pamiętam. Powiedzcie jak zacząć czy każdej karty uczyć się po kolei?
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: początki 22.04.07, 17:31
      Jaka masz talie i jaka ksiazke do nauki?


      Pytam, bo niektore talie sa trudne dla poczatkujacyh, gdyz daleko odbiegaja od
      klasycznego Tarota (np. Witchy Tarot) i trzeba sie ich w zasadzie uczyc jako
      odrebnych systemow wrozebnych, a ksiazki do nauki tez bywaja rozne...


      Tutaj sa zebrane porady dla poczatkujacych, moze znajdziesz cos przydatnego:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46080&w=59936711
      • senhora Re: początki 22.04.07, 22:00
        mam komplet, karty i ksiązkę Aleksandry Jaśniak
        • tyna8888 Re: początki 23.04.07, 12:59
          droga senhoro, polecam ci tą strone www.tarot.warszawa.pl/samouczek.htm
          jest to bardzo przydatny samouczek sama dopiero co zaczynam wrózyć. Bardzo
          pomógł mi ten samouczek w rozwązaniu moich wątpliwośc polecam smile
          • senhora Re: początki 24.04.07, 00:10
            dzięki za linka, jutro poczytam, ale jakbyśic miały jakieś podpowiedzi to podzielcie sie nimi
    • anahella Re: początki 26.04.07, 22:53
      Mi ksiazka Aleksandry Jasniak tez nie pasowala, dlatego sie jej pozbylam.

      A uczyc sie mozna tak, juz gdzies to pisalam, ale nie moge znalezc linka:

      Ciagniesz karty na kazdy dzien tygodnia - po jednej jako symbolu dnia. Mozna to
      zrobic w poniedzialek rano i pociagnac siedem kart. Mozna co dzien rano ciagnac
      po jednej - zalezy jak Tobie sie podoba. Zapisujesz w kalendarzu karte, a potem
      co sie wydarzylo. Czyli prowadzisz tarotowy pamietniczek. Zrozumiesz badzo
      szybko jakie energie niosa poszczegolne karty. Proponuje uzywac do tego arkanow
      wielkich.
      • senhora Re: początki 29.04.07, 16:53
        tak właśnie zaczełąm robić kiedyś ale nic nie rozumiałam i stwierdziłam ze jeszcze na mnie nie pora
      • kita32 świetny pomysł 29.04.07, 19:56
        Świetny pomysł podsunęłaś, Anahello wink
        Skorzystam (ale używając wszystkich kart, bo właśnie na małych słabo się znam).
        • anahella Re: świetny pomysł 30.04.07, 19:45
          Nie jest to moj oryginalny pomysl. Chyba to gdzies wyczytalam, ale - bij, zabij
          - nie przypomne sobie zrodla. A moze jakis tarocista mi podpowiedzial?

          Metoda jest fajna bo uczy, ze nie zawsze Śmierc oznacza smierc, a Gwiazda ma nie
          tylko pozytywne znaczenia. O tym jak dowiedzialam sie, ze Wieza to nie zawsze
          grom z jasnego nieba, ktory dezorganizuje zycie pisze tu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46080&w=57720327&a=57721384
          • merolik Re: świetny pomysł 30.04.07, 20:12
            Zaczęłam prowadzić takie notatki, a żeby łatwiej można je było później odnaleźć
            i uzupełniać, jeśli karta się powtórzy, wykorzystuję pusty kalendarz, w którym
            wypisałam wszystkie karty AW i AM w kolejności.
            Wyciągnęłam dziś karty dzienne na cały tydzień, tak jak proponowałaś wyżej,
            Anahello (rano rzadko mam na to czas, więc to dobry pomysł). Na niedzielę
            wyciągnęłam, niestety, Wieżę sad Przyznam, że nie napawa to optymizmem, jestem
            trochę zaniepokojona, tym bardziej, że jeszcze kilka dni. Ale i tu pomogło mi
            forum - wątek o Wieży, m.in. i Twoja w nim wypowiedź (śmieci wypadające z
            kosza wink.
            • anahella Re: świetny pomysł 30.04.07, 20:47
              Koniecznie napisz o tym na forum - po niedzieli.
              • merolik Re: świetny pomysł 30.04.07, 20:50
                anahella napisała:

                > Koniecznie napisz o tym na forum - po niedzieli.

                Napiszę i mam nadzieję, że to nie będzie nic katastrofalnego. Ach, jak ja nie
                lubię niepewności! ;/ (ale kto lubi? wink
                • kawa_malinowa Re: świetny pomysł 30.04.07, 21:05
                  > Napiszę i mam nadzieję, że to nie będzie nic katastrofalnego. Ach, jak ja nie
                  > lubię niepewności! ;/ (ale kto lubi? wink


                  ja się melduję. bo chyba lubię i to patologicznie z lekka już. i nie tylko o
                  piosenkę grechuty mi chodzi.

                  wiem, wiem, to bylo pytanie retoryczne smile
                  • merolik Re: świetny pomysł 01.05.07, 10:14
                    kawa_malinowa napisała:

                    >
                    > ja się melduję. bo chyba lubię i to patologicznie z lekka już. i nie tylko o
                    > piosenkę grechuty mi chodzi.
                    >
                    > wiem, wiem, to bylo pytanie retoryczne smile

                    Jak widać - nie smile Przemyślawszy sprawę stwierdzam, że też czasem lubię, ale
                    właśnie taką jak u Mickiewicza/Grechuty i chyba tylko taką smile


                    >
                    >
    • canada53 Re: początki 30.04.07, 21:17
      W książce pt. "Tarot Chinois" (Tarot Chiński) autor Jean-Louis Victor podaje
      swoją metodę na zapoznanie się z tym właśnie Tarotem. Ale metodę, jako że jest
      bardzo dobra polecam i do studiowania innych talii. Tutaj mowa jest tylko o
      Wielkich Arkanach, zresztą na początek należy chyba zacząć od nich, a Małe
      odłożyć na później. Cała sprawa trwa 3 miesiące, potrzebne są Wielkie Arkany i
      zeszyt. Zaczynamy 1-go dnia danego miesiąca.
      1 faza (1szy miesiąc):
      rano po obudzeniu tasujemy karty, wyciągamy jedną, przyglądamy się jej uważnie i
      odkładamy pieczołowicie na bok. Wieczorem, tuż przed pójściem spać zapisujemy na
      jednej stronie zeszytu tę kartę, następnie na jednej połówce strony swoje myśli
      i odczucia, jakie mieliśmy w ciągu dnia, a na drugiej najważniejsze wydarzenia
      tego dnia. Po czym wkładamy kartę z powrotem do talii.
      Tak postępujemy przez 22 kolejnych dni (bo tyle jest Dużych Arkanów). Nieważne,
      że czasem karta może się powtórzyć, wtedy porównujemy z poprzednimi zapiskami.
      Przez pozostałe dni do końca miesiąca nie robimy nic i dajemy odpocząć swojej
      podświadomości.
      2 faza (2gi miesiąc):
      tak samo zaczynamy od 1-go. Rano wyciągamy jedną kartę, lecz tym razem jej nie
      oglądamy, tylko odkładamy na bok. Wieczorem tak samo jak w poprzednim miesiącu,
      najpierw robimy i zapisujemy bilans dnia, ale dopiero po jego ukończeniu
      oglądamy kartę. Jeśli mamy już o niej jakieś zapiski, to porównujemy. I tak
      dalej przez 22 kolejnych dni, dni do końca miesiąca znowu znowu robimy sobie
      wolne od Tarota.
      3 faza (3ci miesiąc):
      postępujemy wg. powyższego schematu, z tym, że po zapisaniu bilansu dnia
      najpierw trochę nad nim medytujemy i staramy się odgadnąć jaką kartę
      wylosowaliśmy, lub chociażby z grubsza określić jej charakter (np. czy jest ona
      dynamiczna, czy raczej spokojna, etc.. Dopiero wtedy oglądamy kartę.

      Następnie już nasza intuicja powinna się na tyle wyrobić, że pod wpływem każdej
      karty będą przychodzić na myśl odpowiednie skojarzenia i wspomnienia. W całej
      tej metodzie chodzi o to, aby wyrobić sobie własny "język", za pomocą którego
      Tarot będzie się z nami komunikował, a my z nim. Oczywiście, są pewne ustalone,
      "książkowe" znaczenia kart, ale prawda jest taka, że w praktyce każdy tę samą
      kartę interpretuje troszkę inaczej. I np. karta, która dla jednej osoby będzie
      niosła bardzo pozytywną energię, dla kogoś innego wcale taką być nie musi.
      Możemy również zapoznawać się z kartami medytując nad nimi. I tak: przyglądamy
      się każdej karcie bardzo uważnie, zwracamy uwagę na detale, kolory, postaci.
      Możemy sobie ją wyobrazić, jako coś żyjącego. Staramy się wejść w nastrój karty
      i postawić się w sytuacji każdej z postaci widocznej na obrazku. Można spróbować
      wyczuć o co w tej sytuacji chodzi, co powiedziałaby każda z osób w tej chwili,
      na co się tu zanosi... (Tak samo, jeśli idzie o przedmioty, nie tylko postacie
      ożywione). Możemy zadawać pytania osobom na Arkanach: np. Kim jesteś?, Dokąd
      idziesz? Dlaczego tak postępujesz? itd. I patrzymy, jaka pierwsza odpowiedź
      przychodzi nam na myśl.
      Dla zainteresowanych podaję linka do strony, na której można obejrzeć Wielkie
      Arkana w/w Tarota Chińskiego:
      tarotchinois.free.fr/catalog.html
      • iokepine Re: początki 30.04.07, 21:47
        Jak śliczna talia!

        Poza jednym karciany, minimalistycznym, zenistycznym I Cingiem to najładniejsza
        talia azjatycka, jaką widziałamsmile

        Ha, czyli jest jeszcze całe morze Tarotów francuskich do obejrzenia, boskobig_grinDD

        W anglosaskich taliach nieźle się orientuję, przejrzałam całego Aeclectica i
        prawie całą Tarotecęsmile
      • iokepine Re: początki 30.04.07, 22:07
        Canada, jak wyglądają małe arkana w tej talii? Trzymaja poziom?
        • canada53 Re: początki 30.04.07, 22:21
          No właśnie, w tym problem, że nie mam małych arkanów. Napisałam trochę więcej o
          tej talii w osobnym wątku.
          P.S. Mam też Tarota Japońskiego, (ten już ma wszystko co trzeba), ale wydanego w
          USA.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka