Rozne portale oferuja ciagniecia kart. Jedne sa lepsze, drugie gorsze.
Osobiscie nie przepadam za stronami, na ktorych jest interpretacja, bo wole
zeby interpretowal czlowiek.
Ja tak robie, i przypadla mi do gustu tylko jedna strona, znajduje sie na
portalu Ewy Seydlitz, autorki ksiazki o Tarocie: "Tarot mistrza gry"
Adres strony:
www.tareau.republika.pl/
Mamy tam dwa ciagniecia: jedna karte i cztery karty. Nie ma interpretacji,
wiec albo sami sobie interpretujemy, albo kupujemy interpretacje u
wlascicielki witryny (cena, moim zdaniem, przystepna).
Ciagniemy tam tylko arkana wielkie Tarota Marsylskiego, ciagna sie karty w
pozycji porostej lub odwroconej.
Adres tej strony jest juz w watku "dobre linki", ale zdecydowalam sie
powtorzyc go, bo chcialam zapoczatkowac temat o ciagnieciu przez internet.
Czy Wy, macie przeciez po kilka talii, ciagniecie sobie z internetu?
Ja tak. Pewnie dlatego ze strona mi pasuje, bo wiem ze jak sobie nie poradze z
interpretacja, moge za niewielka oplata dostac ja od wlascicielki witryny i
odpowie mi dobra tarocistka, a nie automat lub osoba potrafiaca tylko
obslugiwac przegladarke.
No i na koniec historia zwiazana z ciagnieciem z tej strony:
Rozmawialam z Dori przez gg. Napisala mi ze ma telefon, wiec grzecznie
czekalam az skonczy. Po dluzszym czasie odezwalam sie, Dori caly czas
rozmawiala. Znow dlugo cisza. Zadalam pytanie "Co ona tam robi?" i...
wyciagnelam Papieza. No wiec zrozumialam ze rozmowa wyglada tak, ze jedna
osoba mowi, a druga cierpliwie slucha. Zadalam nastepne pytanie: "jak dlugo
bedzie gadac?" - zeby wiedziec czy czekac czy isc spac. Wyciagnelam Diabla. No
to pomyslalam sobie, ze Dori jest przykuta do telefonu jak ci ludzie na karcie
i dalam sobie spokoj. Napisalam jej na gg efekty ciagniecia i pozegnalam sie,
zostawiajac wlaczony komputer i gg. Dori odezwala sie gdy juz spalam -
faktycznie wszystko sie zgadzalo

Miala rozmowe, w ktorej jedna osoba
drugiej cos wyjasniala, a jej wpis byl dlugo po tym jak polozylam sie spac