Dodaj do ulubionych

karty na stole

07.08.07, 22:34
Jest lato, wakacje, a ja korzystam przez parę dni z całego mieszkania tylko
dla mnie. Zaanektowałam więc duży stół na rzecz Tarota i rozłożyłam na nim
całą talię. Ułożyłam wszystkie karty po kolei, od Głupca począwszy. I sobie
teraz na nie patrzę. Tak po prostu. Co pewien czas, kiedy przechodzę koło
stołu to rzucam okiem na leżące karty. Dobrze jest czasem o nic tych kart nie
pytać, tylko sobie z nimi pobyć. Można wtedy całkiem ciekawe rzeczy na nich
zobaczyć, można porównać je w stosunku do siebie, albo ujrzeć wewnętrzne
powiązania pomiędzy nimi, można też ogarnąć całą talię wzrokiem. Można też,
mając wszystkich zebranych razem, podyskutować sobie na przykład z kartami
dworskimi. Taki eksperyment sporo potrafi też powiedzieć o autorze talii, od
razu widać które karty wyszły mu lepsze, a w których coś jest nie tak.
Mam wrażenie, że mojemu Tarotowi też się taka odmiana podoba, bo się ta talia
do mnie ze stołu aż uśmiecha. No ale w końcu po długim czasie leżenia w ścisku
w ciemnym pudełku nagle została rozłożona i przewietrzona. A ja przy okazji
"wietrzę" sobie umysł i niczego od tych kart nie chcę, chociaż one czasami
same z siebie mają coś do powiedzenia. Na przykład, jak tylko je rozłożyłam,
to przyleciała malutka muszka i uparła się, żeby wylądowawszy na Głupcu po nim
spacerować w tę i z powrotem. Najpierw chciałam ją zgonić, ale dałam spokój i
zamiast tego obserwowałam uważnie i tę muszkę i Głupca. Co ciekawe, następnego
dnia wypadło mi mnóstwo spraw do pozałatwiania w różnych punktach miasta i
spędziłam prawie calutki dzień na przemieszczaniu się z miejsca na miejsce i
przewożeniu różnych rzeczy. Ale nie o wróżeniu "z muchy" tu chciałam napisać.
Tylko o tym, że Tarot to piękny, spójny system, na który warto od czasu do
czasu spojrzeć jako na pewną całość, a nie tylko oglądać go wyrywkowo, po
kawałku, karta po karcie.
Obserwuj wątek
    • pani.jazz Re: karty na stole 07.08.07, 22:52
      Podoba mi sie to, co piszesz smile. W koncu zyjemy z Tarotem jak z kims, kto potrafi dac nam rade na kazda okolicznosc - jak z przyjacielem. Warto wiec dac mu cos od siebie, a nie tylko wymagac i wymagac, meczyc o odpowiedzi, ogladac go po kawalku i przygladac sie prawie przez lupe, zeby zobaczyc jak najwiecej szczegolow. Zadnemu ludzkiemu przyjacielowi nie ogladamy przeciez dziur w zebach! (Chyba, ze nas o to poprosi...) Kiedy rozlozymy talie w calosci, ogarniemy wzrokiem jej pelna historie, spojnosc, jednosc, to damy odpoczac nie tylko kartom, zwykle scisnietym w woreczku, jak piszesz, ale i sobie. Moze i nowe rzeczy zobaczymy, jesli nie bedziemy zbyt nachalni.

      Swietny pomysl, swietny sposob na nowy rodzaj przyjazni z Tarotem. Dzieki za niego, musze wyprobowac przy najblizszej okazji smile.
    • canada53 Re: karty na stole 08.08.07, 21:34
      Karty leżą sobie nadal na stole, postanowiłam więc popracować z nimi troszeczkę
      na odwrót. I tak jak przy wróżbie najpierw ciągnie się karty, a później je
      interpretując opisuje się życiowe sytuacje - tym razem zaczęłam sobie wymyślać
      różne tematy i zastanawiać się, które karty najlepiej taką sytuację by opisały,
      tak na 200%. Mając całą talię przed oczyma dobrze się to robi. I tak spróbowałam
      wyobrazić sobie które karty i jak ułożone najlepiej przedstawiłyby np. "ślub z
      miłości" albo "małżeństwo z rozsądku", czy też "oblany egzamin" lub bardziej
      prozaicznie "wycieczka za miasto ze znajomymi" itp. Świetna zabawa i doskonałe
      ćwiczenie na rozumienie Tarota. Najczęściej do opisania danego hasła pasowało mi
      4 do 5 kart. Czasami tylko jedno dodane słówko powodowało, że ciężar gatunkowy
      zagadnienia przenosił się gdzie indziej i już zupełnie inne karty mi pasowały.
      Ale nie zdarzyło się, żebym nie znalazła odpowiednich kart. Tarot jest jednak
      niesamowity, ma w sobie wszystko...
    • petra11 Re: karty na stole 09.08.07, 00:01
      Podoba mi sie Twoj pomysl, taka spontaniczna "rozmowa" z kartami (w
      koncu moga mowic co chca, a nie tylko odpowiadac na pytania). Dzis
      robilam zdjecia kartom (musze pomyslec nad lepszym swiatlem, bo nie
      jestem zachwycona efektem nawet po obrobce), ale jak je tak
      rozlozylam, to pomyslalam o tym, co napisalas i odkrylam cos
      ciekawego w mojej najstarszej talii.
      • transwizje Re: karty na stole 09.08.07, 12:23
        jest też sposóbułożenia kart Małych Arkanów, w okręgi mandaliczne
        (opisany na mojej stronie).
        Te mandale oddziaływują żywiołami na cialo i umysł. Harmonizują i
        dodają energii typu, którego ci akurat brakuje. Najbardziej
        rozgrzewające są Kije. Inne harmonizują emocje, poczucie własnej
        wartości, umysł i inteligencję. Ułożone razem, w poczwórne koło to
        jest bomba energii uzdrawiającej.
        Pozdro
        Ewa S.
        • transwizje Re: karty na stole 09.08.07, 12:26
          adres wykasowałam niepotrzebnie, oto on.
          ES

          www.tareau.republika.pl
        • petra11 pytanie 09.08.07, 17:57
          Ewo, probowalam rozlozyc mandale w sposob, ktory opisalas, ale sie
          pogubilam. Kojarzy mi sie to z rozkladem horoskopowym, w ktorym
          karty stoja nastepujaco:
          2
          9 6
          5 10
          1 3
          12 7
          8 11
          4
          Czy moglabys napisac, czy podobnie uklada sie ta mandale (przy czym
          pod dwojka stalby As, a nad czworka - 10 danego zywiolu)? Nie
          zrozumialam tez kolejnosci kart, gdy sie je uklada. Napisalas, zeby
          zaczac od giermka, ale rycerz ma zaczynac kolo na wschodzie... Nie
          za bardzo rozumiem, a moze uklada sie to kolo calkiem inaczej, niz
          mysle?
          Ciekawi mnie tez w jakiej kolejnosci dokladac kolejne zywioly (mam
          na mysli poczworne kolo) i czy zwracac uwage na to, ze woda
          (kielichy) gasi ogien (bulawy), wiec nie powinny stac kolo siebie i
          podobnie z innymi zywiolami?
          Bede Ci bardzo wdzieczna, jesli zechcesz mi pomoc w zrozumieniu
          tego, a moze i jeszcze ktos inny skorzystalby z Twojej podpowiedzi.
          Mam nadzieje, ze moje pytanie nie zostanie uznane za niezgodne z
          idea tego forum . Pozdrawiam.
          • petra11 Re: pytanie 09.08.07, 18:00
            oczywiscie w podanym rozkladzie trzeba karty rozciagnac w ksztalt
            mandali, czego nie da sie zrobic w tym opisie
          • pani.jazz Re: pytanie 09.08.07, 18:22
            petra11 napisała:

            > Mam nadzieje, ze moje pytanie nie zostanie uznane za niezgodne z
            > idea tego forum.

            Petro, wrecz przeciwnie! Pytanie jest bardzo dobre i dzieki za nie, bo ubieglas mnie, tez mialam o to pytac smile.
            • petra11 Re: pytanie 09.08.07, 20:02
              Fajnie, ze jest wiecej zainteresowanych tym tematem, moze Ewa jak
              znajdzie wolna chwile, wytlumaczy nam to bardziej "na chlopski
              rozum", ze sie tak wyraze.
              • transwizje Re: pytanie 09.08.07, 20:26
                chwila czasu jest, ale za to "czarna chmura" gasi łącze wink
                na stronie nie ma zdaje się stosownego rysunku, znajduje się w mojej
                książeczce "Tarot Mistrza Gry".
                Rysunek może by się i znalazł na stronie, ale... zgubiłam hasło na
                stronę, do tego moje łącze nie działa jak trza do tego.

                Opiszę od początku.
                Mandala układa się w koło, rzeczywiście analogiczne do horoskopu z
                12 domami.
                4 domy kardynalne, tj. krzyś osi pion-poziom tworzą 4 karty
                dworskie. układa się je najpierw.
                Giermek, jako pierwszy ustawiony jest jednak na dole, w pkt IC.
                Rycerz, drugi, w punkcie Asc, linia pozioma po lewej.
                Królowa jako trzecia, staje naprzeciw Rycerza, w pkt. Dsc. linia
                pozioma.
                Król, jako czwarty, staje naprzeciw Giermka, u góry linii pionowej.
                to siatka mandali.
                As leży po środku koła, wewnątrz, symbolizuje impuls żywiołu.
                kolejne arkana-blotki od 2 do 9 kładzie się począwszy od Rycerza w
                kole w dół, idąc zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
                2 i 3 w ćwiartce między Rycerzem a Giermkiem.
                4 i 5 w ``cwiartce między Giermkiem a Królową.
                6 i 7 w ćw, między Królową a Królem.
                8 i 9 w ćw. m. Królem a Rycerzem.

                Pozostaje 10, którą się kładzie u stóp Asa, po środku, podobnie jak
                karty 1 i 2 w krzyżu celtyckim. symbolizuje zakończenie i
                rozwinięcie procesu rozwoju energii danego żywiołu.

                kolejność układania kart dworskich w krzyż jest istotna z pewnych
                względów, powiedzmy "magicznych".
                I dostałam ją w wizji. jako znak chroniący.

                analiza, czy też kontemplacja akcji/rozwoju energii arkanów
                mniejszych idzie w zgodzie z kierunkiem zegara i numeracją, od
                Rycerza.kto zna się na astrologii łatwo wyłapie podobieństwa. to
                świetnie wyjaśnia znaczenia kart, zasięg ich tematyki i spraw.
                Kto nie zna astrologii niech się skoncentruje na badaniu kolejności
                w rozwoju sytuacji, a potem zbada opozycyjne karty. 2 z 6. 3 z 7
                itd. podobnie opozycje dworskich.

                można mieć skojarzenie z zegarem i godzinami. Król jest na południu,
                Giermek wyznacza północ, Rycerz wschód i ranek, Królowa zachód i
                wieczór.
                Jeśli chce się wzmóc działanie energetyzujące mandali można ułożyć
                ją w zgodzie z rzecyzwistymi kierunkami świata.

                kiedy się na nią patrzy, widzi się od racu, że tarot jest dobry i
                nie ma w nim niczego demonicznego. choć porusza najtrudniejsze
                tematy życia.

                kolejność układania żywiołów, radzę zacząć od Kijów w samym środku.
                Potem Kielichy, woda, jako opozycja żywiołów, ale wsparta następnymi
                Denarami (ziemia) i jako zewnętrzne koło - Miecze, powietrze.

                zobaczysz wtedy kulę ziemską, ziemię (denary) i wodę oceanów
                (kielichy) otoczoną atmosferą (miecze) i rozpaloną wewnętrznym
                ogniem, który sprawia, że rodzi się życie na lądzie i w morzu.

                mam nadzieję, że to zrozumiałe, co piszę wink
                pozdrawiam
                Ewa S.
                • canada53 Re: pytanie 09.08.07, 22:18
                  > mam nadzieję, że to zrozumiałe, co piszę wink
                  Tak, doskonale to opisujesz, sam sposób rozkładania też wspaniały. Pozwala wiele
                  zrozumieć, szczególnie jeśli idzie o karty dworskie, z którymi z reguły ludzie
                  mają kłopoty. Po rozłożeniu kart w ten sposób analogie astrologiczne aż skaczą
                  do oczu. Super sprawa!
                  Może się czepiam, ale:
                  > analiza, czy też kontemplacja akcji/rozwoju energii arkanów
                  > mniejszych idzie w zgodzie z kierunkiem zegara i numeracją, od
                  > Rycerza.kto zna się na astrologii łatwo wyłapie podobieństwa.
                  wydaje mi się, że tu chodzi o kierunek przeciwny do wskazówek zegara a zgodny z
                  numeracją domów horoskopowych.
                  Tak samo tu:
                  > As leży po środku koła, wewnątrz, symbolizuje impuls żywiołu.
                  > kolejne arkana-blotki od 2 do 9 kładzie się począwszy od Rycerza w
                  > kole w dół, idąc zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
                  > 2 i 3 w ćwiartce między Rycerzem a Giermkiem.
                  > 4 i 5 w ``cwiartce między Giermkiem a Królową.
                  > 6 i 7 w ćw, między Królową a Królem.
                  > 8 i 9 w ćw. m. Królem a Rycerzem.
                  Też chyba powinno być "przeciwnie do ruchu wskazówek zegara"? Popraw mnie
                  proszę, jeśli się mylę.
                  • petra11 Re: pytanie 10.08.07, 00:03
                    Ewo, bardzo Ci dziekuje, to bardzo fascynujace, choc juz dzis jest
                    za pozno, zebym jeszcze to dokladniej analizowala. Opisalas wszystko
                    wspaniale i bardzo zrozumiale. Faktycznie jak ukladac karty od
                    rycerza do giermka, to jest przeciwny kierunek do ruchu wskazowek
                    zegara, ale to chyba przejezyczenie przy tak obszernym opisie.
                    Zakladam tez, ze giermek ma byc jednak na dole, bo potem napisalas,
                    ze na polnocy, ale to chyba tez przejezyczenie (bo jakby nie , to
                    bylby kierunek zgodny ze wskazowkami zegara, wiec musi to byc
                    pomylka). Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.
                    • canada53 Re: pytanie 10.08.07, 17:56
                      petra11 napisała:
                      > Zakladam tez, ze giermek ma byc jednak na dole, bo potem napisalas,
                      > ze na polnocy,
                      Tutaj wszystko jest w porządku, w horoskopie (który jest mapą nieba) jest
                      dokładnie na odwrót niż na mapie z atlasu. Gdy obliczamy horoskop na południe,
                      Słońce znajduje się w zenicie i na rysunku horoskopu jest ono na górze koła, w
                      horoskopie liczonym na środek nocy (około północy) Słońce będzie na dole
                      wykresu, rano - w okolicach wschodu Słońca będzie ono po lewej stronie
                      horoskopu, a wieczorem - w momencie zachodu - Słońce jest po prawej stronie
                      horoskopowego koła. Dla osób, które mają doświadczenie w astrologii jest to jak
                      najbardziej czytelne, ale faktycznie jeśliby ktoś zasugerował się kierunkami
                      stron świata na mapie rzecz może wydać się mniej zrozumiała. Ale wystarczy tę
                      mapę okręcić o 180 stopni i już wszystko jest OK.
                      • petra11 Re: pytanie 10.08.07, 18:34
                        sama na to wpadlam, ale nie mialam czasu sprostowac swojej
                        wypowiedzi, astrologia sie nie zajmuje, wiec faktycznie odruchem
                        bylo spojrzec na to jak na mape, pozdrawiam
                        • transwizje Re: pytanie 11.08.07, 10:54
                          rzeczywiście nieścisłość. Dworskie układa się w zgodzie z zegarem, a
                          blotki na odwrót.
                          ciekawie byłoby posłuchać o odczuciach medytacji nad poszczególnymi
                          żywiołami.
                          oprócz ciepła reiki bijącego z Kijów, bardzo mnie poruszyły
                          (uczuciowo) kielichy, dają przejście przez smutek i odrzucenie ku
                          miłości dającej, powszechnej.
                          Miecze bardzo rozjaśniają umysł i przeciwnie do Kijów ochładzają.
                          pozdro,
                          Ewa S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka