Dodaj do ulubionych

przyciąganie?

03.08.08, 09:09
Witam!To mój pierwszy wpis na tym forum, mam nadzieję, że nie
popełniam nietaktu zakładając ten wątek.Pierwszy raz zetknęłam się z
Tarotem kilkanaście lat temu, to było jak otwarcie drzwi do innego
wymiaru, szybko je domknęłam, wiedziona przeczuciem, bo ja wiem,
mocy?Respektem przed mocą być może.Minęło wiele lat, w moim życiu
wiele się zmieniło.Od jakiegoś czasu mam uczucie jakby stara,
przechowywana talia mnie przyciągała.Zwariowałam?Zdarzyło Wam się
coś takiego?
Obserwuj wątek
    • canada53 Re: przyciąganie? 03.08.08, 12:31
      Witaj. Moja talia też przeleżała kilkanaście lat w szufladzie, zanim ją w
      zeszłym roku ponownie wyjęłam. I mam wrażenie, że tak się zdarza dosyć często,
      iż po pierwszym kontakcie z Tarotem odkłada się go na jakiś czas i dopiero
      później do niego się powraca. To chyba kwestia dorośnięcia do tych kart,
      nabrania doświadczeń życiowych, przeżycia na własnej skórze, albo chociaż
      dobrego przemyślenia tego wszystkiego, o czym później będzie się mówić na
      podstawie rozkładów.
    • cadorna Re: przyciąganie? 05.08.08, 15:58
      ja miałam coś innego - nigdy nie kupowałam kart tarota bo uważałam,
      że jeszcze do nich nie dorosłam
      w zasadzie chyba czekałam na zapisany wszędzie przełom
      koniec mojego życia i jego początek w innym miejscu
      tak się - nie wnikając w szczególy stało - kilka lat po tym fakcie,
      kiedy odzyskałam siłę i przynajmniej część moich możliwości - NAGLE
      poczułam ogromną potrzebę kupienia kart
      i moment, w którym wzięłam je do ręki był niesamowity - czułam jakby
      w talii biło serce
      czuję tak również kiedy wiem, że karty chcą mi coś ważnego powiedzieć

      problem w tym, że ja słabo je rozumiem...
      ale wiem, że kiedy bardzo, bardzo chcą mi coś przekazać to ten
      przekaz bardziej przejżysty być już może
    • olga.78 Re: przyciąganie? 06.08.08, 10:27
      Moją pierwszą talie tarota wycięłam z książki kilkanaście lat temu. Książkę
      dostałam od męża. Wtedy na temat tarota było bardzo mało literatury. Potem
      dostałam jeszcze jedna talię, marsylską, z której wykorzystywałam tylko WA i to
      bardzo rzadko. Jakoś do mnie te karty nie docierała. W tym czasie zajmowałam się
      kartami klasycznymi. Kilka miesięcy temu - zainspirowana przez koleżankę -
      zakupiłam talie R. Waitea. Dopiero ta talia do mnie dotarła. MA stały sie
      możliwe do zapamiętania i czytelne. Myślę, że może wcześniej, to nie był jeszcze
      właściwy czas. Po latach przekładania w szufladzie książki i kart dojrzałam do
      pracy z tarotem. Tak było ze mną.
      • llilly Re: przyciąganie? 07.08.08, 09:30
        Dziękuję za Wasze wypowiedzi, bardzo mi miło.Myślę, że już niedługo
        bedę się bardziej udzielać na tym Forum.Pozdrawiam serdecznie.
        • sharankag Re: przyciąganie? 10.08.08, 11:28
          O Tarocie myślałam od kilku lat, bałam się go , ale czułam, że bardzo pragnę go mieć. Na początku tego roku kupiłam swoje karty. Obrazkowy Klucz. Lęk, fascynacja...podniecenie.... książki...opisy... Rozłożyłam karty na przeszłośc , teraźniejszośc i przyszłość... Mówiły mi wtedy...niewiele. Odczytałam tylko kilka ważniejszych symboli.
          Zrobiłam fotke tego układu i mam w komputerze, kolejnego również. Karty schowałam. Czasami wyciągałam je z woreczka, odwijałam z chusty i wpatrywałam się w nie.
          Niedawno sięgnęłam do nich znów...bo niezmiernie mnie fascynują i jedynie brak czasu uniemożliwia mi inny kontakt z nimi.


          Rozumiem już zdecydowanie więcej, choć to wciąż kropla w morzu, ale układ stawiany w marcu (z założenia perspektywa na rok) nabrał teraz sensu, za każdym razem gdy go otwieram widze więcej. Układają się historie. Zaczynam dostrzegać to co karty chcą mi przekazać, ale to dopiero moje raczkowanie. Wiem, że jeszcze długa droga przede mną, ale właśnie to poznawanie jest piękne.

          To jest niesamowite. Bardzo...bardzo wciąga....
          Jestem teraz na etapie "głodu" wiedzy i obcowania z moimi kartami.

          Tak...to jest przyciąganie.

          Pozdrawiam wszystkich ciepło
          • rasatabula Re: przyciąganie? 10.08.08, 14:19
            A ja już nawet pomyślałam, że uzależnienie tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka