Dodaj do ulubionych

Janusz- pytanko

30.05.09, 00:46
Janusz mam nadzieje, ze nie czujesz sie zameczony pytaniami z mojej
strony - sklania mnie wiedza poznania numerologii i zrozumienia jej
doglebnie.

Chcialbym Cie spytac jak to jest przy analizie portretu - pewna
wiedze juz posiadam ale nie moge wyczuc relacji i sily
poszczegolnych elementow portretu.

Chodzi mi o to na co patrzec w szczegolnosci? Czy wszystko ma taka
sama wage? Czy podliczba ma taka sama wage jak liczba z niej
wynikajaca czy moze jest jej uzupelnieniem? Co jest najwazniejsze w
portrecie w pierwszej kolejnosci?
Czy liczba z drogi urodzenia jest jawazniejsza i okresla profil
psychiczny danej osoby czy inne liczby tez maja duze znacznie?

Jak podejsc do analizy ? Czy brac pod uwage tez sumy liczb i
podliczby wynikajace z imion i nazwiska i jak je interpretowac?

Czy patrzysz na portret jako calosc w tym sensie, ze patrzysz ile
danych liczb wystepuje w portrecie - i to nie tylko w miejscach
glownych tylko oglnie - i czy potem filtrujesz to przez ilosc danej
wibracji w karmie?

Jaka przyjac metodologie analizy chyba o to mi chodzi glownie bo sie
gubie?

Pozdrawiam,

Obserwuj wątek
    • janus50 Re: Janusz- pytanko 01.06.09, 00:11
      Witaj
      Spróbuję to wytłumaczyć, nie jest to łatwe gdyż to jakoś samo z
      czasem przychodzi.
      Wyobraźmy sobie, że nasza numerologiczna postać to dom który
      budujemy.
      Powstaje dom, jest ukończony w stanie surowym, ma określoną ilość
      kondygnacji, jest rozplanowany wewnątrz, ma swój specyficzny kształt.
      To wibracja drogi życia, nasza urodzeniowa wibracja.
      Następnie pracujemy nad fasadą domu, upiększamy ją, wybieramy kolory,
      przed domem sadzimy drzewa, krzewy, kwiaty itp. To aspekt zewnętrzny
      czyli tak jak widzą/odbierają nas inni.
      Przystępujemy do prac we wnętrzu naszego domu, dobieramy kolory,
      wykładziny, podłogi, parkiety, oświetlenie itp. To nasze dążenia
      duszy. Nie widać tego z zewnątrz, jest ukryte w środku.
      Kiedy ukończyliśmy prace wykończeniowe, mamy gotowy dom, to co on
      sobą w całości prezentuje to cele życia, czyli samogłoski i
      spółgłoski.
      Przychodzi czas na wyposażenie meble sprzęty itp. To cykle życiowe.
      Od czasu do czasu je zmieniamy.
      Nasze szczyty życiowe to sytuacje, okoliczności i wydarzenia które
      będą miały miejsce w tym domu.
      Każdy dom od czasu do czasu miewa jakieś usterki lub też niedoróbki
      budowlane, to przecieka dach, to problem z kanalizacją, musimy z tym
      walczyć, naprawiać - to nasze czarne szczyty.
      Nasz dom oczywiście przyjmuje gości, nie zawsze oczekiwanych i
      przynoszących radość, jednak mają oni wpływ na nasze życie, to nasze
      lata, miesiące i dni wlasne.
      Podsumowując, najważniejsza jest wibracja urodzeniowa, cykle i
      szczyty, tego nie możemy zmienić, tak jak nie możemy zmienić daty
      urodzenia. Wibracje własne nadają nam szczególnego kolorytu, jednak
      nie zmieniają podstawowej konstrukcji wynikającej z daty urodzenia.
      Pozdrawiam
      • jaa1971 Re: Janusz- pytanko 01.06.09, 16:34
        Czyli kolejnosc wagi bylaby nastepujaca. Najwazniejsza wibracja
        urodzinowa, potem cykle glowne wynikajace z dady urodzenia i
        wibracje wlasne.
        A jak sie maja do tego cykle wynikajace z sumy rok urodzenia +
        wibracja urodzenia ? Gdzie je umiescic w szeregu? Pozdrawiam
        • janus50 Re: Janusz- pytanko 01.06.09, 17:11
          Witaj ponownie
          Piszesz:
          > A jak sie maja do tego cykle wynikajace z sumy rok urodzenia +
          > wibracja urodzenia ? Gdzie je umiescic w szeregu?

          Przyznam że nie rozumiem pytania. Można trochę jaśniej?
          Jeśli potraktować dosłownie twoje pytanie, to ja osobiście nie znam
          takiej opcji. Może ktoś inny..
          Pozdrawiam
          • jaa1971 Re: Janusz- pytanko 01.06.09, 21:16
            smile Wyszlo moje niedouczenie i nastapil blad.

            Jasne. Chodzilo mi o rok bierzacy + wibracja urodzenia czyli
            aktualny cykl roczny? Tak to sie nazywa? Jaki wplyw ma wibracja tego
            cyklu. Gdzie ja umiescic w hierarhii waznosci? Pozdrawiam
            • janus50 Re: Janusz- pytanko 01.06.09, 21:20
              Witaj
              Teraz jasne. To opcja wprowadzona przez Panią Gladys Lobos, którą
              ogromnie szanuję jednak tego elementu nie akceptuję. Jest to sposób
              obliczania roku własnego wg. Pani Lobos. Nikt ze światowych
              autorytetów tego nie uznał a Pani Lobos nie potrafi w merytoryczny
              sposób wytłumaczyć dlaczego to wprowadziła. Tłumaczy natomiast, że
              podpowiedział jej to osobisty anioł stróż.
              Pozdrawiam
                • janus50 Re: Janusz- pytanko 01.06.09, 23:50
                  Witaj ponownie
                  Sposób liczenia roku własnego, a co za tym idzie również miesiąca i
                  dnia własnego, który został opracowany przez twórców współczesnej
                  numerologii, polega na dodaniu dnia oraz miesiąca urodzenia do liczby
                  roku obliczanego. Ta metoda przyjęła się powszechnie i jest na tyle
                  przekonująca, że została przejęta nawet przez numerologię wedyjską i
                  chińską. Jeśli weźmiemy pod uwagę populację Chin i Indii, przewaga
                  jest po prostu tak miażdżąca że praktycznie nie można mówić o innym
                  sposobie liczenia na świecie, oczywiście jeśli chodzi o, z grubsza
                  rzecz biorąc, system pitagorejski.
                  Jedynym odstępstwem jest proponowana przez Panią Lobos metoda
                  polegająca na dodaniu wibracji urodzeniowej do liczby roku
                  obliczanego. Jednak Pani Lobos na świecie jest praktycznie nieznana,
                  można powiedzieć, że najbardziej znana i popularna jest w Polsce.
                  Gdy wrzucisz w polskie google Gladys Lobos otrzymasz kilkanaście
                  tysięcy wyników, gdy wrzucisz w hiszpańskie google to samo hasło
                  otrzymasz kilkaset, a po zawężeniu do numerologia zaledwie
                  kilkadziesiąt. Jest to tym bardziej dziwne, że Pani Lobos jest
                  hiszpanką i tam też od urodzenia mieszka. Posiada niewątpliwie wielką
                  wiedzę jednak robienie z niej papieża numerologii to chyba lekka
                  przesada, a tak niestety podchodzą niektórzy numerolodzy w Polsce.
                  Pozdrawiam
                  • jarivo Re: Janusz- pytanko 02.06.09, 20:36
                    Przepraszam, że się wtrącam wink Spotkałem się ze stwierdzeniem, że sposób liczenia zaproponowany przez panią Lobos dotyczy roku NUMEROLOGICZNEGO (ma odpowiadać za to, co spotka nas ze strony świata zewnętrznego, wydarzenia), a metoda dzień+miesiąc+obecny rok to metoda na obliczenie roku OSOBISTEGO, a więc związanego bardziej z naszym wnętrzem, przemianami psychicznymi. Co o tym myślisz, Januszu?
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • janus50 Re: Janusz- pytanko 02.06.09, 21:07
                      Witaj jarivo
                      > Spotkałem się ze stwierdzeniem, że sposób liczen
                      > ia zaproponowany przez panią Lobos dotyczy roku NUMEROLOGICZNEGO
                      Zdaje się że Pan Rekus w "swojej" książce tak to określił. Jednak
                      zarówno Pani Lobos jak też numerolodzy którzy wyszli spod jej ręki w
                      ten sposób liczą rok osobisty i nie używają tradycyjnej metody. Choć
                      znam takich którzy używają jednej i drugiej...
                      Pozdrawiam
                        • janus50 Re: Janusz- pytanko 02.06.09, 21:31
                          Witaj jaa1971
                          Myślę że dobry numerolog to równiez doradca duchowy a więc w pewnym
                          sensie psychoterapeuta. Zresztą zmiana numerologiczna odpowiednio
                          przeprowadzona i skuteczna to również pewna forma terapii
                          psychicznej.
                          Pozdrawiam
                            • janus50 Re: Janusz- pytanko 03.06.09, 13:35
                              Witaj jaa1971
                              W pewnym sensie tak. Jednak bezpośrednią wskazówką z czym i w jakiej
                              sferze należy walczyć, aby zharmonizować naszą drogę życia, są czarne
                              szczyt, czyli wyzwania.
                              Szczyt życiowe, zwane również punktami zwrotnymi, wierzchołkami,
                              białymi trójkątami itd. - są środkiem realizacji cykli życiowych.
                              Wskazują w jakiej sferze będziemy realizowali zadania jakimi
                              zostaliśmy obłożeni poprzez wibracje cykli. Nie definiują w sposób
                              bezpośredni czy będziemy walczyć z niekorzystnymi aspektami
                              wynikającymi z takiej czy innej wibracji szczytu. Oczywiście trudno z
                              góry założyć, czy szczyt będzie się realizował w sposób zdecydowanie
                              korzystny lub niekorzystny. Można jedynie wskazać prawdopodobieństwo
                              czy niekorzystne lub korzystne aspekty będą bardziej zaakcentowane.
                              W tym sensie, szczyty mogą przynieść konieczność pokonywania
                              przeszkód.
                              Pozdrawiam
                              • jaa1971 Re: Janusz- pytanko 05.06.09, 21:24
                                cytuje "Szczyt życiowe, zwane również punktami zwrotnymi,
                                wierzchołkami,
                                białymi trójkątami itd. - są środkiem realizacji cykli życiowych.
                                Wskazują w jakiej sferze będziemy realizowali zadania jakimi
                                zostaliśmy obłożeni poprzez wibracje cykli. Nie definiują w sposób
                                bezpośredni czy będziemy walczyć z niekorzystnymi aspektami
                                wynikającymi z takiej czy innej wibracji szczytu. Oczywiście trudno
                                z
                                góry założyć, czy szczyt będzie się realizował w sposób zdecydowanie
                                korzystny lub niekorzystny. Można jedynie wskazać prawdopodobieństwo
                                czy niekorzystne lub korzystne aspekty będą bardziej zaakcentowane."


                                W takim razie chcialbym spytac drugi szczyt 2/11 w jakiej sferze
                                bedze sie realizowal?


                                Pozatym czy numerologia jest w stanie okreslic najbardziej
                                odpowiedni zawod dla danej osoby?
                                • janus50 Re: Janusz- pytanko 06.06.09, 17:23
                                  Witaj
                                  2/11 to partnerstwo i współpraca, poszukiwanie harmonii, również
                                  wysoki poziom etyczno-moralny. to co się będzie w tym okresie działo,
                                  będzie wypadkową cykl-szczyt-wibracja urodzeniowa. Nie należy
                                  oczywiście zapominać o wibracjach własnych, które niosą istotne
                                  informacje na temat podchodzenia do problemów i ich rozwiązywania.
                                  Pozdrawiam
                                    • janus50 Re: Janusz- pytanko 06.06.09, 20:11
                                      Witaj
                                      To bardzo dobry układ. Cykl będzie się realizował identyczną wibracją
                                      szczytu. Oznacza to harmonię pomiędzy cyklem i szczytem a co za tym
                                      idzie, zazwyczaj bardzo pomyślny okres. Oznacza to korzyści płynące z
                                      pracy w grupie, współpracy, partnerstwa, znajdowanie równowagi w
                                      życiu i w działaniach tak zawodowych jak i prywatnych. Urodzeniowa
                                      jedynka zapewni tobie odpowiednią dozę indywidualności i siły
                                      przebicia aby nie popadać w niekorzystne aspekty dwójki. Masz szansę
                                      połączenia dążeń indywidualnych oraz zaspokajania potrzeb
                                      wynikających z przynależności do grupy. Dobra komunikatywność i
                                      receptywność może przynieść sukces w sferze działań na rzecz ogółu.
                                      Oczywiście swoje trzy grosze dorzucą jeszcze wibracje własne.
                                      Pozdrawiam
                                      • jaa1971 Re: Janusz- pytanko 06.06.09, 21:20
                                        Dzieki. Troche mnie podbudowalo bo ogonie mam nie najlepszy okres od
                                        kilku lat ale moze zmiany przyjda.

                                        A 7 w czarnym szczycie odpowiadajacym temu bialemu szczytowi 2/11
                                        oznacza, ze musze jakby sie przemoc i nauczyc sie wspolpracy? jest
                                        to dla mnie lekcja?
                                        • janus50 Re: Janusz- pytanko 06.06.09, 21:28
                                          Witaj ponownie
                                          Siódemka w tym miejscu może być kluczowym elementem decydującym o
                                          korzystnym lub niekorzystnym rozegraniu się tego okresu. To dość
                                          trudny czarny szczyt. Przynosi upierdliwość, szukanie winy u innych,
                                          niedostatek duchowej wrażliwości, szukanie dziury w całym, często
                                          jakieś nałogi.
                                          Może być sporym utrudnieniem w poszukiwaniu dwójkowej harmonii.
                                          Jeśli się z nią uporasz, będzie to bardzo pogodny czas.
                                          Pozdrawiam
                                          • jaa1971 Re: Janusz- pytanko 07.06.09, 09:11
                                            Niestety duzo sie zgadza z tego co napisales.

                                            Jak sobie radzic z tymi niekorzystnymi aspektami 7demki w czarnym
                                            szczycie? Jest jakas metoda? Czy samo zrozumienie tego problemu z
                                            czasem da efekty? Pozdrawiam
                                            • janus50 Re: Janusz- pytanko 07.06.09, 12:24
                                              Witaj
                                              Samo zrozumienie problemu jest kluczem do skutecznego jego
                                              rozwiązania. Problemu nie zauważasz, kiedy nie zdajesz sobie z niego
                                              sprawy, gdy sobie go uświadomisz, zaczynasz nad nim automatycznie
                                              pracować.
                                              Nawet jeśli o tym nie wiesz, ten proces się już u ciebie rozpoczął.
                                              Z całą pewnością należy pracować nad rozwojem intuicji i duchowego
                                              odczuwania. Należy uczyć się zapominać o drobiazgach, które w gruncie
                                              rzeczy są banalne i nie mają wpływu na nasze życie i stosunki z
                                              innymi ludźmi. Patrz na całość i korzystaj z niepowtarzalnych
                                              zdolności siódemki, którymi są umiejętność logicznego pojmowania i
                                              wnikliwej analizy.
                                              Pozdrawiam
                                              • jaa1971 Re: Janusz- pytanko 07.06.09, 18:57
                                                Janusz dzieki. Zawsze pomozeszsmile

                                                Powstalo w takim razie nowe pytanie w mojej glowie.

                                                Jak piszesz "Patrz na całość i korzystaj z niepowtarzalnych
                                                > zdolności siódemki, którymi są umiejętność logicznego pojmowania i
                                                > wnikliwej analizy" , czy to oznacza, ze ta siodemka w czarnym
                                                szczycie tez niesie dla mnie pozytywna strone wibracji?
                                                • janus50 Re: Janusz- pytanko 07.06.09, 20:00
                                                  Oczywiście, jeżeli zdołasz ją przepracować i naprawić to czego od
                                                  ciebie wymaga, wówczas będzie działać na twoją korzyść.
                                                  Nie jest to rzecz jasna łatwe, w każdym razie jest to możliwe.
                                                  Pozdrawiam
                                      • xallaya Re: Janusz- pytanko 08.06.09, 15:10
                                        moje pytanko w związku z tym co napisałeś Januszu;
                                        u kolegi mamy zestaw wibracji 2-2/11-1, a więc skrajnie inne cechy liczb; 1 chce
                                        być przodownikiem, pionierem, to on wskazuje jakieś np. trendy, plany, pomysły-
                                        słowem-rozmach; 2 jest wycofana, wrażliwa, szuka spokoju, kontaktu; tymczasem
                                        2/11 to z jednej strony nadwrażliwość, z drugiej ogromna siła przebicia, poklask
                                        u innych; co tu się zrealizuje wskazują już cechy własne osoby; dla mnie takie
                                        układy wibracji u osoby to ... stres, napięcie, wręcz rozdarcie; Ty natomiast
                                        mówisz o pozytywie tego zestawu wibracji;... jestem zaskoczona taką oceną,...
                                        zapewne również dlatego, że znam osobę, która ma taki układ "jedynkowo-dwójkowy"
                                        i wg mnie on prawie zawsze niesie ze sobą choćby rozbicie;
                                        nie mówię przez to, że należy od razu sobie strzelić w łeb, ale zrozumieć CO
                                        powoduje wewnętrzne konflikty (tu: 1-2); ja powiedziałabym, że należy zrozumieć
                                        tą dwoistość, przetrawić i dążyć do świadomego rozwoju własnej osoby; i to wg
                                        mnie prowadzi do transformacji siebie, pewnie że to wiąże się z wysiłkiem, ale o
                                        tyle lepszym może się człowiek stawać;

                                        xallaya
                                        • janus50 Re: Janusz- pytanko 08.06.09, 17:03
                                          Witaj xallaya
                                          Masz oczywiście rację. Taki zestaw w wibracjach własnych jest
                                          niekorzystny, dokładnie tak jak to napisałaś. Ponadto dodałbym, że w
                                          sytuacji gdzie osoba ma jeszcze jakiś problem dwójkowy, np. czarny
                                          szczyt, lub brak wibracji dwa, albo mocno obsadzoną dwójkami drogę
                                          zycia, wtedy można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że
                                          jedenastka będzie się realizować na poziomie dwa.
                                          O korzystnej realizacji dwójek napisałem w kontekście relacji cykl-
                                          szczyt. Jeśli cykl jest realizowany identyczną wibracją szczytu,
                                          wówczas można się spodziewać korzystnej realizacji.
                                          Pozdrawiam
                                        • janus50 Re:xallaya 08.06.09, 18:36
                                          W pierwszej chwili odruchowo potraktowałem to jako wibracje wlasne,
                                          ale to przecież niemozliwe bo nie mogą wystąpić w zestawie 2-2/11-1.
                                          Czy chodziło tobie zatem o cykl-szczyt-wibracja urodzeniowa? czy o co
                                          właściwie?
                                          Pozdrawiam
                                          • xallaya Re:xallaya 08.06.09, 20:00
                                            cykl 2, szczyt 2/11, wibracja wł. 1;
                                            oki; cykl i częściowo szczyt są spójne; częściowo bo mamy kolejno 2 i 2z11; wibr.wł. i szczyt są częściowo spójne bo mamy 11z2 i 1; cykl i wibr.wł. są absolutnie niespójne 2 i 1; mamy więc zestawy:
                                            2 i 2/11 = +/-
                                            11/2 i 1 = +/-
                                            2 i 1 = -/+

                                            to są konflikty, bo wyposażenie na życie to przebój i działanie, ruch 1; cykl czyli powiedzmy "mała dr.życia" to 2, kt każe się zatrzymać, popatrzeć na innych, nie tylko na czubek własnego nosa; szczyt zaś jest pomiędzy młotem a kowadłem, bo albo będzie realizował 2 albo 11 w zależności od okoliczności; czyli albo czas wspierania dr.ż 1, albo cykl 2; stres, rozdarcie, przyhamowanie rozmachu działania; co będzie się realizowało zależeć będzie w dużej mierze od wibracji LD i LE, które powiedzą o tym co bardziej osobę "kręci"; ot i tyle mojego
                                            pozdrawiam, xallaya
                                            • janus50 Re:xallaya 08.06.09, 23:23
                                              Witaj ponownie xallaya
                                              Zgadzam sie z tobą, że życie w rytmie dwójki dla urodzeniowej jedynki nie jest sytuacją optymalną, zazwyczaj jest bardzo niekomfortową.
                                              Przychodzimy na świat z określonym planem do wykonania, który zawarty jest w dacie urodzenia i rozłożony na trzy etapy, czyli cykle. To one wyznaczają nam zadania i doświadczenia z którymi musimy się skonfrontować. Plan ten jest realizowany za pośrednictwem szczytów, które są narzędziem do wykonania pracy, którą zostaliśmy obłożeni.
                                              Tak więc, kiedy mamy do wykonania aspekty np. trójkowe, czyli cykl o wibracji trzy, najbardziej perfekcyjnym do tego będzie narzędzie, które będzie pracować energią cyklu, a więc w tym przypadku trzy.
                                              Dla urodzeniowej jedynki praca z wibracją dwa jest wyzwaniem niezwykle trudnym, ponieważ jest zmuszona, aby swoje ego pozostawić głęboko schowane, co nie jest łatwe. Podobnie może być z realizowanie cyklu cztery czy sześć dla urodzeniowej piątki.
                                              W tej sytuacji idealnym rozwiązaniem jest otrzymanie szansy przepracowania cyklu dwa za pomocą dwójki właśnie. Oczywiście będzie to jedynie wycinek cyklu, chyba że mamy do czynienia z cyklem pierwszym i pierwszym szczytem, wtedy wibracje pokrywają się niemal w całej rozciągłości.
                                              Tak czy inaczej realizowanie cyklu dwa dla jedynki to ciężkie zadanie, byłoby jednak dużo bardziej trudny, gdyby np. cykl dwa realizowany był za pośrednictwem szczytu jeden, albo pięć, albo dziewięć. Ze wszystkich możliwych opcji układ 2/2 będzie najłatwiejszy i jeśli jedynka zrozumie jakie zadanie musi wykonać, wówczas może być to okres bardzo korzystny i pogodny.
                                              Co do jedenastki to nie traktuje jej jako osobnej i całkowicie niezależnie działającej wibracji. Jak każdą inną mistrzowską uważam ją za wysoki potencjał dwójki, który jednak w praktyce nie jest możliwy do zrealizowania w sposób ciągły i stabilny. Raczej odzywa się w sprzyjających okolicznościach albo też w dramatycznych momentach zycia.
                                              Pozdrawiam
                                              • jaa1971 Re:xallaya 09.06.09, 15:52
                                                xallaya bardzo trafnie okreslilas/okresliles moj stan aktualny w
                                                pierwszej swojej wypowiedzi.

                                                Nie mam niestety teraz czasu bo musze wychodzic wiec nie moge sie
                                                wczytac za bardzo i zastanowic nadd tym co napisaliscie.

                                                ale w takim razie przedstawie swoj portret - popatrzcie i pomozcie

                                                urodzeniowa 1/28
                                                cykle 8,2,9
                                                szczyty 1,11,3,8
                                                czarne szczyty 6,7,1

                                                dusza 3
                                                zewnetrze 8
                                                wyraz wlasny 11

                                                nie mam w zasadzie podpisu bo stawiam parafke gdzie nie wiem co tam
                                                za literki sie znajduja zabardzo

                                                karma 1=2,2=2,3=1,4=1,5=4,6=2,7=1,8=0,9=6

                                                srednia karmiczna 2

                                                kat ekscentrycznosci 8

                                                pozdrawiam
                                                • xallaya Re:xallaya 09.06.09, 18:53
                                                  witaj, podaj proszę swoją pełną datę ur. oraz pierwszą literę swojego pierwszego imienia; zakładam, że duszę, wyraz i zewnętrze określiłeś na podstawie pełnych imion i nazwiska z chrztu i bierzmowania,... tak jak Janusz popieram by to wszystko włączać w pełny Portret Numerologiczny; i pytanko kolejne, jeśli musiałbyś się podpisać w banku czy jakimś ważnym dokumencie a parafka byłaby niedopuszczalna, co wówczas byś wpisał??? (jaka wibracja?)
                                                  xallaya
                                                  • jaa1971 Re:xallaya 09.06.09, 21:29
                                                    Jesli chodzi o date to 20.08.1971. Jesli chodzi o pierwsza litere
                                                    pierwszego imienia to jest to F. Dusze i zewnetrze policzylem na
                                                    podstawie dwoch imion i nazwiska z chrztu. Nie lubie swojego imienia
                                                    z bierzmowania, chyba raz moze dwa razy w zyciu o nim pomyslalem.
                                                    Nigdy go nie urzywalem. Tak jak mowie nie pasuje mi, nie lubie go,
                                                    nie czuje go. Imie z bierzmowania Andrzej. Jesli chodzi o podpis
                                                    poza parafka to zdarzalo mi sie podpisac kilka-kilkanascie razy w
                                                    zyciu moze troche wiecej pelnym pierwszym imieniem i nazwiskiem i
                                                    wibracja ta daje 74/11/2.pozdrawiam
                                                  • xallaya Re:xallaya 14.06.09, 17:36
                                                    witaj jaa1971,

                                                    przestudiowałam szybciutko Twoje wibracje i oto jakie wnioski mi się nasuwają;
                                                    wibracje z chrztu: 3-11/2-8
                                                    wibracje z bierzm: 9-44/8-8
                                                    nie chcesz zasymilować wibracji z bierzmowania, czyli jesteś (?)na etapie tego
                                                    co nadano Ci z chrztu;

                                                    moje pierwsze pytanie do Ciebie; CO sprawia, że nie chcesz przyjąć imienia z
                                                    bierzmowania? to bardzo ważne, by móc nazwać pewne rzeczy po imieniu..

                                                    3-11-8 to dobre wibracje, ale porównując je z drugimi 9-8-8 dla mnie jesteś na
                                                    etapie walki z samym sobą; niższe wibracje odnoszące się do Ciebie jako
                                                    jednostki, nie chcą dać się zdominować przez wyższe, które kierują ku innym, ku
                                                    wyższym celom; przyjmując imię z bierzm. nadałbyś nową jakoś i nie dość, że
                                                    zyskałbyś na komunikatywności z innymi, to zlikwidowałbyś zupełny brak 8, który
                                                    tak Ciebie samego dręczy; 9-8-8 to wibracje niezwykle wymagające, każą myśleć o
                                                    innych, czasem zapominając o sobie, działać i to bardzo namacalnie fizycznie;
                                                    tworzyć... miejsca pracy dla innych, to to w czym mógłbyś być dobrym;
                                                    zagrożeniem może tu być nadmierna chęć posiadania; to co dla jednych jest
                                                    radochą, dla Ciebie nadal jest.. za mało; to dobrze, możesz stawiać sobie coraz
                                                    to szlachetniejsze i wznioślejsze cele; sęk w tym, że LD9 często jest mało mądra
                                                    w swym pozytywnym przejawie, a często będąca dziecinadą i ucieczką przed
                                                    kłopotami, chowaniem głowy w piasek; ja osobiście nie spotkałam zbyt wiele osób
                                                    mądrych, mądrych życiowo; co innego stękać jaki to los jest dla mnie okrutny (bo
                                                    nieraz jest okrutny), co innego wznieść się "ponad". nie dziwi mnie, że
                                                    "uczepiłeś" się 3-11-8; LD3 często jest naiwna, dziecinna, lubiąca chodzić po
                                                    najmniejszej linii oporu; blask, blaskiem, ale życie życiem;
                                                    przeznaczenie pierwotne 11 to bycie nauczycielem dla innych, to też rozterki z
                                                    powodu kiepskiej samooceny; 44 to nie tylko nauczyciel, to również WIELKI
                                                    BUDOWNICZY; nie tylko idee ale też konkretne, namacalne owoce własnej pracy są
                                                    napędem ku stawaniu się lepszym;
                                                    moja rada: przyjmij do siebie wibracje wyższe, podejmij próbę pokochania swojego
                                                    imienia z bierzmowania;
                                                    popatrzyłam na rozkład energii sprzed i po bierzm. wyposażono Ciebie w energie,
                                                    kt się zwalczają wzajemnie, konflikt 1-2 jest nadrzędną sprawą; z jednej strony
                                                    chcesz się wybić, pokazać z przebojowej strony; tupetu zapewne Ci nie brakuje;
                                                    tymczasem wibracja 2 to przystopowanie; wyobraź sobie konia, fantastycznego
                                                    dzikiego i nie ujarzmionego rumaka, którego rwie byleby do przodu; tymczasem na
                                                    drodze stoją różne przeszkody, które nie pozwalają się rozpędzić, poczuć wiatr
                                                    we włosach; to samo czujesz zapewne i Ty, niemoc, napięcie, brak wyładowania
                                                    FIZYCZNEGO. chcesz zrobić coś niesamowitego a napotykasz na różne blokady,
                                                    chcesz do przodu, a nogi nie niosą, frustracja. po transformacji z B: Twoje
                                                    energie przesunęły się w kierunku pracy i współpracy z innymi; już nie myślisz
                                                    tylko o sobie, a zaczynasz dostrzegać innych; nadwrażliwość, którą w sobie masz
                                                    aż za dużo, odrobinkę się przytępiła; siła głosu i posłuchu wśród innych
                                                    znacznie podniosła; ba, może nawet manipulujesz ludźmi dla własnych korzyści
                                                    (???), może to być słowo, spojrzenie, nawet dotyk; jesteś wyposażony naprawdę
                                                    hojnie; zdajesz się tego kompletnie nie dostrzegać, olewać, negować, zatajać??
                                                    co może Ciebie dobijać to fakt, że jesteś zbyt leniwy, brakuje Ci CELU, który
                                                    mógłby Ciebie niesamowicie nakręcić do konkretnego działania; spontaniczność,
                                                    elastyczność, łatwość adaptacji do nowych warunków, również nie są Twoją mocną
                                                    stroną;
                                                    moja rada: przestań przeliczać, gdybać, wahać się; RYZYKO jest wkalkulowane w
                                                    pełne życie; nie bój się zmian; nie trzymaj kurczowo drobiazgów i wszystkiego
                                                    tego co sprawia, że "ale,.... " STOP! idź do ludzi, samo się nie zrobi; rusz
                                                    energię, tylko zadaj sobie pytanie CZEGO tak naprawdę oczekujesz od siebie i od
                                                    życia.
                                                    co sprawia, że interesujesz się ezoteryką to fakt, że od mniej więcej 3 lat
                                                    jesteś w dekoracji 2 i wyzwaniu 7; to bardzo wrażliwe wibracje, które mogą
                                                    powodować huśtawki nastroju, poszukiwanie czegoś, czepianie się wszystkiego;
                                                    ogromne pokłady intuicji, uwrażliwienia ale i nadwrażliwości (może nawet
                                                    czytając to, co mam Ci do powiedzenia buntujesz się), łatwo Ciebie zranić
                                                    dlatego uciekasz od ludzi, nawet jeśli nie fizycznie do mentalnie, jakkolwiek;
                                                    szukasz bratniej duszy, szukasz głębokiego porozumienia, idealnej połówki(?); na
                                                    pewno ważnym jest by nie zamykać się na innych i nie izolować; ten okres będzie
                                                    jeszcze trwał dobrych kilka lat; Twój obecny RO pcha ku poszukiwaniom,
                                                    eksploracji nowych dziedzin życia, zadawania pytań i fajnie, że zdajesz się tak
                                                    czynić (przynajmniej tu na forum); jednak nie rozpraszaj się zbytnio i nie
                                                    rozdrabniaj na części pierwsze; podpis Twój wspiera Twoją LL; ja zaryzykowałabym
                                                    zmianą na inną, bardzo dynamiczną 5; to jednak TYLKO moja uwaga własna
                                                    xallaya
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka