Dodaj do ulubionych

On się boi!

22.06.06, 09:07
Od kilku miesiecy spotykam się z wspaniałym mężczyzną (28 lat. Mieszkamy ze
soba i byłoby wspaniale, gdyby nie fakt, ze on nie potrafi powiedzieć, że
kocha. ówi, ze nie nawidzi sie za to i że bardzo mu zależy. Dla niego słowo "
kocham" jest jak zaręczyny - w sensie, ze na cale życie. twierdzi, że jestem
wspaniała i to nie ma nic wspólnego ze mną. Wyjaśnia to tym, ze był w długim
(kilkuletnim) związku i pomimo, ze kochał to w pewnym momencie bez przyczyny
wszystko zaczęło go denerwować i miłość zginęła. Kilka lat nie może dojść co
było przyczyną i boi się, że może być tak samo.

Podkreśla, ze poza tym jest wspaniale i ze jestm najwspanialsza i
najważniejszą kobietą w jego życiu.

Nie wiem co mam robić. Nie wiem, czy to ma sens. Zależy mi na nim. Nie wiem,
może to nie JA, może powinien szukac kogoś innego? Chcę byc z nim ponad
wszystko. Co mam robić?
Do tej pory nie doświadczyłam takich sytuacji, szczególnie, ze to on mnie
zdobył. Niewątpliwie jast to najwartościowsza osoba, którą do tej pory
spotkałam.
Obserwuj wątek
    • alfika Re: On się boi! 22.06.06, 10:31
      jeśli chcesz z nim być ponad wszystko, to bądź
      czego się boisz konkretnie?
      i jak to się stało, że mieszkacie razem? umówiliście się, że to na próbę, jeśli
      można wiedzieć?
    • noipstro Re: On się boi! 22.06.06, 10:54
      Hmmm... ale o co Ci chodzi? Czy tylko o to, że słownie nie mówi "kocham"???
      Skoro czujesz się kochana, to znaczy, że wyraża to w inny sposób.
      Czy zawsze wszystko musi być takie dopowiedziane? Tym bardziej, że znacie się
      kilka miesięcy; to naprawdę niedługo jak na słowo "kocham" dla kogoś, kto
      traktuje je poważnie...

      Wyluzuj trochę.
    • mskaiq Re: On się boi! 22.06.06, 11:46
      To nie jest kwestia czy jestes tym wlasciwym wyborem. On Ciebie kocha i jestes
      w tej chwili kims niezwyklym dla Niego. Potrafia jednak pojawic sie
      okolicznosci ktorych nie porafil pokonac w przeszlosci.
      Strach, zlosc, depresja potrafi spowodowac ze milosc znika. Zwykle jej miejsce
      zajmuje zlosc, strach albo depresja. Wtedy znika uczucie.
      Mozna walczyc o milosc, mozna pokonac te okolicznosci ktore powoduja ze znika
      milosc.
      Olbrzymia wiekszosc ludzi ulega tym okolicznosciom. Ty sama piszesz list pod
      wplywem strachu ze Wasz zwiazek moze sie zakonczyc zle i nad jego sensem.
      Kiedy Twoj strach osiagnie wysoki poziom mozesz zakonczyc Wasz zwiazek,
      przestaniesz czuc milosc, bedziesz czula strach.

      • mona80 Re: On się boi! 22.06.06, 16:13
        Właśnie z Nim rozmawiałam. Początkowo twierdził, że nie znosi siebie za to, ze
        nie wie co czuje i nie może podjąć decyzji. Po czym, po mniej więcej godzinie
        dyskusji wytłumaczył mi, ze jescze dużo przed nami choćby spotykanie sie ze
        znajomymi itd. Powiedział, ze nie jest łatwym człowiekiem w tych relacjach, i
        że możemy do siebie nie pasować, że jest masa prób przed nami i nie mozna
        stwierdzić teraz czy bedziemy ze soba całe życie. Takie poczucie On miewa po ok
        roku.
        Ja chciałam tylko, zeby stwierdził, ze zaryzykuje. on twierdzi, ze za wcześnie
        o tym rozmawiać.

        Powiedział, ze dzis jedzie po resztę rzeczy do domu, żeby je do mnie przywieźć.
        Zaprosił na odnowienie ślubu swoich dziadków. Mam poznać całą jego rodzinę.

        Powiedział, ze przeraża go fakt, ze ja wybrażam sobie nasze wspólne życie
        razem. On ciagle żyje chwilą, ale przy mnie planyje następny miesiąc, a jak był
        sam żył tylko kolejnym dniem.

        Wydaje mi się, że to dużo. Tylko, czy ja dam radę?
    • paco_lopez Re: On się boi! 22.06.06, 12:51
      To przestań go meczyc z tym kocham, bo ani ta iluzja nie jest warta takich
      emocji, ani ludzie takich iluzji. Jestes dla niego najwazniejsza a i tak to
      wszystko terminowe, bo dla faceta kobieta bywa najważniejsza, tak samo jak i
      dla kobiety facet. Monozwiazki do smierci są cechą tej kultury, nie konieczni
      zas potrzeba naturalną.
    • obrotowy i dobrze :) 22.06.06, 16:16
      do licha, chodzi Ci o to, by bylo Ci z kims dobrze,
      czy o to by, uslyszec mile slowka bez pokrycia?

      Opamietaj sie i wybiez wazniejsze.

            • mona80 Re: i dobrze :) 22.06.06, 16:31
              Chodzi mi o to, żeby być choć troche pewną, ze nie obudze się pewnego ranka
              kidy i on dojdzie do wniosku, ze to jednak nie to ot tak. Żeby wiedzieć, ze mu
              zależy. O kurcze chyba stare rany dają o sobie znać...
              • agunia_29 Re: i dobrze :) 23.06.06, 15:10
                Trochę cię rozumiem. Faceci tacy są, im są starsi tym trudniej jest im wyjść z
                domu i założyć swoją rodzinę. A kobiety odwrotnie. Im jest po prostu tak
                wygodnie. Owszem kochają nas, jesteśmy dla nich super ważne, okazują nam to na
                swój sposób, kupują kwiatki, zapraszają na kolacje przy świecach, płacą za nas
                itp.
                Chętnie poznają nas ze swoimi przyjaciółmi i rodziną, wspólne spotkania,
                ciotka, wujek, wszystkie święta i wogóle prawie jesteśmy rodziną. Wystarczy, że
                napomkniesz jednak o wspólnym życiu, slubie, weselu od razu napotykasz
                skrzywioną minę i teksty typu "a po co to", "tak też jest dobrze", "ślub,
                wesele przed 40-tką?? ojej"
                Zależy im na nas i chętnie z nami będą ale zbyt dużej odpowiedzialności nie
                chcą wziąść na siebie. ale nie można generalizować bo to kwestia dojrzałości i
                gotowości do małżeństwa. Jak facet kocha, okazuje to i chce być z Tobą ale do
                małżeństwa nie czuje się gotowy to warto czasem przeczekać ten stan bo może
                przyjdzie czas a sam cię zaskoczy bukietem kwiatów i pytaniem "czy zechcesz być
                moją żoną". Sobie też tego życzę.
                powodzenia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka