16.10.17, 22:34
Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
Obserwuj wątek
    • rrozsypana80 Re: Do Adopto i Doni 16.10.17, 22:44
      Nie mam pojęcia czemu słowa Apre są na tyle wiarygodne, że wszyscy się dają tak pięknie wodzić za nos i manipulować.
      Ona manipuluje slowem. Sygnalizuje fragment rozmowy niedopowiadajac reszty. Wyjmuje słowa z kontekstu a co niewygodne skrzętnie omija. Tak zrobiła z Tamarą. Apre doskonale zna treść korespondencji jaką wymieniła z kim i wie, że gdyby została ujawniona to sprawa by się przedstawiała zupełnie inaczej. Nie powiecie mi, że Apre nie jest agresywna. Odkąd pamiętam taka jest. Z tym, że na forum ma skrupuły, których nie ma już w korespondencji prywatnej.
      Chcecie być poprawni politycznie i przymykać oko? Proszę bardzo ale beze mnie.
      • adoptowany Re: Do Adopto i Doni 16.10.17, 23:25
        ,..prosiłem o to tylko ze wzgledow czysto estetycznych, a nie na poprawność polityczna,ktora akurat tutaj ma się nijak do zaistniałej sytuacji, skoro można zlikwidować cale forum na którym Apre sobie siedziała, nie wadząc tam nikomu (to byl czysty odwet? ) to chyba można usunąć jeden watek, który niemal od początku zszedł poniżej poziomu magla, mam niesmak (mysle ,ze nie tylko ja) patrząc na te kilkadziesiąt wpisow.
        • rrozsypana80 Re: Do Adopto i Doni 16.10.17, 23:32
          Nie ja zlikwidowałam forum Apre. Jaki odwet?
          Nie zauważyłeś, że ona znika już kolejny raz i za chwilę pojawi się pod kolejną odsłoną? Taaadamm wróciłam choć bardzo nie chciałam. Proszę Cię Adopto gdybym chciała się odwetować to raczej byłaby to syzyfowa praca.

          Jakoś zauważyłeś magiel, zauważyłeś odwet a nie zauważyłeś stalkingu, którym została potraktowana Rozmaryn przez szanowaną Apre. Dziwne prawda? Zwłaszcza, że na forach Apre tak broni Rozmaryn i wyraża się z szacunkiem. Poza forami padają słowa godne najgorszej szui.
    • annamiszczak Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 01:39
      Dziękuję Ci z serca Adopto, ale jest ok. Rozmaryn zamierza podać do sądu swych Terapeutów (wątek Psycholodzy na ABC), a ja musiałam tylko zamknąć forum, więc nie jest źle..wink Rozmaryn nie ma lekko, nie mam do Niej żalu. Opowieści o osobach, które ją śledzą i chcą zaszkodzić, to słyszałam wcześniej, tylko wtedy to jeszcze nie ja byłam ta podejrzana. Napisałam wtedy co sądzę, w mój bezpośredni sposób, to mam. Nadal uważam, że coś Jej zawdzięczam i życzę jak najlepiej.
    • annamiszczak Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 02:18
      a Adopto, nie jestem taka, jak ta z tych Twoich erotycznych kart na mnie (nie dziękuję za niechciane karty..), ale Rozmaryn podawała, że jest atrakcyjna kobitka, to chyba Ona Ci się tam ukazała, opis tła też się zgadza, więc pudła nie ma smile

      Lecę lulu, niech się Wam tu i do końca świata dobrze gada o Tarocie, nie zazdroszczę Ci Rozsypana tego bur..klubu big_grin
    • rrozsypana80 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 07:09
      Właśnie o tym mowilam. Ta dziewczyna jest jak bumerang.
      Za chwilę zobaczysz Adopto kolejną enklawę słynnej Aprepope. Zamkniętą bo za dużo krytyki by się pojawiło za to ona krytyki się nie brzydzi i co jakiś czas umieści żmijowatą opowieść albo zrobi wypad na inne forum pojazgocze i zamknie się w oazie spokoju.
      Za każdym razem jest to samo....
      • rrozsypana80 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 07:24
        Po ostatnim razie wypisała dziwne treści do różnych osób, że nie życzy sobie kontaktów z nikim z forów ezo. I wierz mi, że nie tylko ja sądzę, że jest obłąkana. I jak sobie nie życzyła tak szybko zmieniła zdanie przejęła opuszczone forum, wcieliła się w zaczarowany nick i chyba czapka też (ten sam typ agresji) i tadamm wróciła.
        Niestety pod każdym nickiem jest rozpoznawalna. Charakterystyczny styl pisania + agresja sprawiają, że nie da się zauważyć, że to ona. Choć chyba wolałaby nie bo zewsząd już przegoniona została albo raczej sama opuściła wszystkie miejsca pokolei plując na nie jadem a potem próbowała się podpiąć z powrotem dalej plując jadem.
        Mów co chcesz ale te wszystkie ip, które chciałeś sprawdzać to jak dla mnie kolejne wcielenia Aprepope. Te ostatnie forumowe kicie również. Ona nie odpuszcza. Nie zna pojęcia honor. Jak jest miła to tylko wtedy kiedy czegoś potrzebuje baa dla przyjaciół wtedy jest hojna, dopóki realizują jej cele.
        I powiedz mi teraz, że nie mam racji? Że ona tylko przyszła się obronić bo ma do tego prawo?
        Coś często ona ma prawo się bronić i taką potrzebę w porównaniu do innych nie sądzisz?
        Widzisz nie musiałam długo czekać, żeby nastąpiło co zwykle.
        A teraz uspokój swoje skołatanej nerwy bo Twoja przyjaciółka wróciła i zapewne będziesz jej mógł powiedzieć "dzień dobry" już wkrótce na jakimś forum
        • rrozsypana80 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 07:32
          A ja nadal podtrzymuje wersję, że uważam, że moje dane są znane niejakiej pani Miszczak i że wcześniej czy później to ja padnę ofiarą jej stalkingu. Z tym, że ja tego nie zbagatelizuje jak pozostali.
    • annamiszczak Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 08:01
      Prawdą jest, że napisałam do Tabuli, że nie chce już prywatnych kontaktów, tak jak wcześnie już nie chciałam z Rozsypką, a jeszcze wcześniej napisałam bardzo dobitnie Asi ze Szkółki, ale napisałam Tabuli, by nie brała tego do siebie, bo ja nie chce prywatnej korespondencji już z nikim z ezoterycznego forum...i to zdanie jest jeszcze bardziej aktualne teraz, niż wtedy, kiedy to napisałam smile Tabula ma niedługo urodziny, więc zapytałam niedawno, czy może coś potrzebuje, ale to tylko dlatego, że tylko Tab swego czasu na Pogaduchach była hojna oczywiście wirtualnie, jak to ja miałam urodziny, a pamiętam kiedy ma, bo to też 22. dzień miesiąca, jak moje.

      Tobie Rozsypka się nie dziwię, że się mścisz, bo Tobie to dopiero nadepłam na odcisk...choć ja zawsze wirtualnie, wbrew insynuacjom, ale ja z Tobą Rozsypana na szczęście nie pracuję, to i mi nie możesz pomóc się zwolnić, tak jak pomagasz kolegom z pracy, stąd tak się dobrze znasz na stalkingu...AMEN.
      • rrozsypana80 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 08:38
        Hmmm kolega a właściwie to lider zostawił namiar do siebie i był zadowolony ze złożenia wypowiedzenia. Prawdę mówiąc nawet miałam wrażenie, że mu ulżyło i resztce zespołu też. Nie każdy się może wszędzie odnaleźć. Ale niektórzy sądzą, że pomimo tylu porażek mogą się odnaleźć. Sukces jest kiedy umie się zejść ze sceny. Przynajmniej honor zostaje i nie ma tyle niesmaku.
        Ale to już było

        Zastanawialas się kiedyś Aprepope jak to jest, że inni ludzie jakoś mogą prowadzić forum (otwarte), uczestniczyc w życiu forum, dyskutować i funkcjonować bez stwierdzen, że mi się " własnego forum odechciało"? Jakoś inni nie opuszczają gazety co chwila opluwając to miejsce, żeby za chwilę powrócić. Czemu Tobie się to notorycznie zdarza? I to zawsze w atmosferze skandalu. No popatrz to jest chyba ta kontrowersja o której mówi Adopto.
        Forum zamknięte to już w ogóle apogeum kontrowersji.

        Za co mam się mścić i na kim?
        W mojej skromnej ocenie mści się na Tobie brak tabletek a ja najwyżej mogę Ci współczuć.

        Całkiem serio uważam, że jesteś obłąkana i naprawdę nie ma sensu się z Tobą w jakikolwiek sposób barować bo nawet wyniesiona na tarczy ze sromotnym wstydem powiesz, że to tylko deszcz Ci na głowę nakapał otrzepiesz się i przyjdziesz z powrotem jako samozwańczy moderator Pogaduch tudzież ABC. Bo przecież fora bez Apre zginą. Szkoda, że fora widzą to inaczej. Nie sądzę, żeby taka Algaria była Ci wdzięczna za moderowanie. Ja również nie czuję wdzięczności za rozpowszechnianie i reklamowanie Pogaduch. Nie mogę się wciąż nadziwić, że powracasz w miejsca gdzie zwyczajnie Cię nie chcą niczym super woman.
        Niektórzy widać wierzą. Reszta uważa Cię za wariatkę i omija szerokim łukiem i ja bym tak zrobiła gdyby nie Rozmaryn. Uważam, że zrobienie z niej wariatki to po części Twoja zasługa. I to Ci się udało. Łatwo jest zaszczuć wrażliwego człowieka. Zwłaszcza gdy ma się osobowość obłąkańczego tarana.
        Sama właśnie potwierdzasz tu wszem i wobec moje słowa. I nie ma lepszej puenty 😊
    • annamiszczak Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 08:30
      Ponawiam prośbę o publikację ponoć mego IP, jestem tylko za! Jednak nie chce w realu paść na zawał, bo już czytam tu o sobie, że przeze mnie znikają ludzie...więc kamieniujcie mnie dalej, ale już bez mego mentalnego udziału. Może administracja forum wykasuje kiedyś tamten wątek, nie wiem. Jak co, to sądy są dla ludzi dorosłych, ja się serio nie boję, bo rozróżniam trudny charakter i ekscentryczność od..... aaa, Panie i tak nie zrozumieją.

      Słowa poety, nie moje:
      www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
    • tamara567 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 08:49
      Nie nadążam za Wami. Jeszcze nie doczytałam poprzedniego wątku, a już zamknięty, za to wałkujemy to samo w drugim, ale że już nikt nie może przeczytać co nawyrabiała Anka, skoro poprzedni zamknięty, to w tym tańcuje wesolutka i robi z siebie świętą i jak zwykle łże jak z nut i się cieszy, że tak to się dla niej szczęśliwie zakończyło. Żenada.
      Jaka to ona koleżanka od wszystkich i jaka niewinna, a o pogróżkach, prześladowaniach i jej majakach ani słówka i to wobec osób, z którymi udaje zaprzyjaźnioną, kolejna jej metoda ogłupiania. Najpierw prześladowania, a potem miłe wspominki, szkoda że to wszystko bełkot i nieprawda. Bez sensu było poruszać ten temat w poprzednim wątku, a teraz wracać do niego, kiedy Aprepope czuje się znów zupełnie bezkarna. Wątek o psychologach pewno sama napisała, bo są jej bardzo potrzebni. Nie mogę tego czytać, bo od tego mi się robi wymiotnie.
      A tak przy okazji mam pytanie do Adopto. O kim to Kolega mówił w jakimś wątku, że "najlepiej trzymać się od niej z daleka jak od zadżumionej"? Było powiedziane, ale nie wiadomo o kim.
      Zapomniałabym Adopto się przywitać. Dzień dobry.
      P.S. Do Rosypki: czemu Ty jej właściwie nie zabanujesz? Mnie Algaria zabanowała na ABC już dawno, po cichutku, żeby nikt nie wiedział i bez żadnego powodu i stalkingu nie uprawiałam, a Ty taką diablice trzymasz.
      • tamara567 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 09:05
        I jestem za tym, żeby otworzyć stary wątek ku przestrodze dla tych, którzy nie mieli stycznością z tą osobą. Z taką osobowością to ona na pewno szybko znajdzie nową ofiarę.
        • tamara567 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 09:33
          Aprepope, nie krępuj się, napisz jeszcze, że ze mną jesteś w zażyłych stosunkach i wysyłam Ci przyjacielskie maile i Rozsypka na pewno wysyła Ci takie same, Donbas to wiadomo, całe ABC, Szkółka, Ula, a Adopto to się w Tobie kocha i nie raz wyznał Ci miłość...
        • rrozsypana80 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 09:51
          Tamara alez ona dostała bana jako Aprepope i jako kolejny nick natomiast kolejne bany się mijają z celem bo ile wcieleń Apre można banować?
          Chciałabym również powiedzieć, że nie zgadzam się na żadne złośliwości ani szykany z Twojej strony w kierunku Adoptowanego. Rzucanie mu przed oczy jakichś kart, których nie był świadomy na kogo wyciąga jest oględnie mówiąc brzydkim zachowaniem i nijak się ma do meritum sprawy. Budzi to mój niesmak i ja od tego się odcinam.
          Nie można narzucać komuś z kim ma sympatyzować a z kim nie.
          Jestem przekonana, że kiedyś Adopto sam wspomni moje słowa, że bronić Apre to jak wdepnąć w gówno. Ciężko się potem smrodu pozbyć. Ale to trzeba się samemu niestety przekonać.
          Tak masz rację Apre z łatwością znajdzie kolejne ofiary ale to jest koło, które się powiela od kiedy ja ją znam. Najpierw przyjaźń a potem... szkoda gadać. Nie masz na to wpływu i nie będziesz mieć.
          I skończ z tymi zachowaniami bo Apre właśnie zaciera ręce, że nie musi przykładać palca do pokazania światu, że jesteś obłąkana bo sama to za nią świetnie robisz.
          Tak jak ona udowadnia to swoim zachowaniem. Z tym, że ja widzę w Tobie człowieka doprowadzonego do ostateczności. W niej nie.
          • tamara567 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 10:43

            Może Rozsypko jesteś przewrażliwiona. Nie lubię jak się komuś wmawia przyjaźń, której nie było. Były na przykład wyzwiska, ale o tym mówić na głos nie wolno, bo mnie ezo świat uzna za obłąkaną.... Rzeczywiście jestem jakaś dziwna, powinnam schować głowę w piasek i udawać, że nic nie widzę.
            Adopto sam zaproponował karty, ja go nie prosiłam i nie namawiałam.
            A koleżanka mnie prosiła, podobno jesteśmy w zażyłości...
            • rrozsypana80 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 11:26
              Już Cię uznali za obłąkaną a obłąkanych się nie tyka bo po co robić sobie problem.
              Z Apre jest inaczej bo ona nawet nie tykana sama tyknie. Jak w tej chwili na ABC...
              Nie jestem przewrażliwiona tylko nie podobają mi się Twoje zaczepki w stosunku do Adopto. Nie są na miejscu i tyle.




              • tamara567 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 11:59
                Nie zaczepiam Adopto, tylko pytam do kogo była ta odzywka, chyba można go o to spytać. Skoro napisał to na forum to chyba nie tajemnica? Albo że dzień dobry mu napiszę? To chyba zwykłe powitanie wśród ludzi. Nie wiem, czego się czepiasz.
                Nadal uważam, że jesteś przewrażliwiona i to zarówno jeśli chodzi o Adopto jak i o teksty o obłąkaniu itp. Jestem pewna, że osoby, które znają Aprepope, wiedzą o czym piszę, tylko Ty im w kółko coś wmawiasz i proszę żebyś przestała.
                • rrozsypana80 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 12:31
                  A ja jestem pewna, że Twoje spekulacje są zbyt daleko posunięte.
                  Nie działa to tak, że wszyscy mają wgląd w Twoje myśli i Twoją komunikację. Rozumiem, że Apre przekroczyła granicę ale sorry no nie mieszaj w to całego świata bo taki spisek jest wytworem Twojej wyobraźni. Po prostu go nie ma.
                  Apre trochę namanipulowała i mogła stworzyć realne zagrożenie aczkolwiek wierz mi, że nikt poza nią nie jest na tyle głupi żeby się w takie duperele mieszać. A na pewno nie jest to Adopto. I jestem przekonana, że on nie rozumie do czego zmierzasz i w zasadzie o co Ci tak właściwie chodzi a już na pewno nie ma pojęcia o Twoich insynuacjach.
                  • tamara567 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 12:39
                    To Ty insynuujesz, że ja coś insynuuję. Dajmy temu spokój. Jak facet pisze na forum, żeby jakąś osobę traktować jak "zadżumioną" i pytam go, kogo miał na myśli, bo nie napisał, to kto tu spiskuje, ja? Ja tylko pytam, o kogo mu chodziło, bo nie wydaje mi się to takim całkiem przeciętnym, zwykłym tekstem, który normalnie każdy pisze bez kontekstu. Pewno coś miał na myśli. Ale jak nie wolno pytać, to trzeba napisać zamiast mnie napadać.
      • adoptowany Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 15:30
        ,..ano dzień dobryTamarko, prosiłbym jednak o calosc mojej wypowiedzi,a najlepiej link do watku.bo jakos nie przypominam sobie. Z uporem maniaka powtorze - cenie Apre i ja lubie,ale powiem tez jasno wierze i Rozsypce,bo miała tu na forum przykre sytuacje wlasnie z udzialem Apre,zreszta przy niektórych niestety byłem mimowolnym świadkiem,..
        • tamara567 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 16:03
          Zdaje się, że to było w jakimś wątku o IP i że są osoby, które zakładają różne nicki i pod nimi proszą o wróżby czy wypowiadają się jako różne osoby, a tak naprawdę to jedna i ta sama osoba. Możliwe, że nie miałeś więc nikogo konkretnego na myśli. Chyba że miałeś jakieś podejrzenie i to miałam właściwie na myśli, ale może lepiej pomińmy ten temat....
        • rrozsypana80 Re: Do Adopto i Doni 17.10.17, 17:44
          Adopto jak zwykle jesteś bezstronny i ufff polepszyło mi się. Tak samo uwazam Doni.
          Chyba nie zniosłabym gdyby się okazało, że jesteś zamieszany w to całe bagno.
          Nie dziw się Tamarze, że reaguje jak reaguje. Wynika to z faktu, że została zapuszczona na nią nagonka. Pojawiają się różne nicki niewiadomo skąd i najeżdżają na dziewczynę, która wcześniej wypowiadała się w zrównoważonym tonie i sprawiała wrażenie osoby kulturalnej i stabilnej emocjonalnie. Poza nagonką na forum dzieją się różne dziwne rzeczy w życiu prywatnym. Dziewczyna jednocześnie zostaje wykluczona z forów i banowana cichaczem i wszystkie dawne koleżanki robią w tył zwrot i nagle nikt nie chce z nią gadać. Wygląda to tak jakby ktoś chciał zrobić z niej obłąkaną albo dziewczyna oszalała rzeczywiście. I teraz dlaczego ja jej uwierzyłam? Bo opisując mi korespondencję z Apre widziałam niemalże podobny schemat jaki ja poznałam. Nie mogła tego wymyślić. Apre jest niemożliwie agresywna i w wielu momentach przejawia zazdrość o dosłownie wszystko. Również nawraca do swoich ofiar i próbuje dotknąć je na różne sposoby. Co widziałeś zresztą tutaj. Tamara się od niej odcięła za co była stalkowana i na końcu usłyszała słowa "namierzę Cię i zniszczę". Wydaje mi się, że właśnie to zrobiła. Tu kompletnie zniszczyła reputację tej dziewczynie. I wiesz nie tylko ja tak sądzę, że jest tu jakiś zapalnik ze strony Apre. Poradziłam się pewnej osoby w tej sprawie, która również miała kontakt z Apre i odczucia tej osoby są niestety podobne(pomimo, że nie była z Apre skonfliktowana ta osoba). Haczyk jest w tym, że w drugą stronę to nie działa bo kto mógłby chcieć zniszczyć reputację Aprepope, skoro ona sama swoimi wybuchami agresji to robi.
          I nawet jeśli się pomyliłam i wierzę szalonej osobie to wolę już w tę stronę niż zamykać oczy i nie widzieć problemu.
          • adoptowany Re: Do Adopto i Doni 18.10.17, 10:26
            ,..cieszy jedno,jestesmy bogatsi o kolejne doswiadzczenie, a to przywoluje na myśl swieta internetowa zasade chron wlasna prywatność i nie wchodz w głębsze relacje z ludzmi z sieci,w końcu to obcy których nie znasz wcale.
            • tamara567 Re: Do Adopto i Doni 18.10.17, 10:54
              To akurat inny przypadek, a mianowicie sytuacja, gdy ktoś wymyśla złośliwości na Twój temat twierdząc, że wie to od Ciebie (co przy okazji robi z Ciebie totalnego durnia), a potem w jakiś nielegalny sposób zdobywa Twoje prywatne dane, żeby Ci szkodzić. Bo na razie to mówimy o dwóch różnych sytuacjach, ja o jednym, a Ty o drugim.
              • tamara567 Re: Do Adopto i Doni 18.10.17, 17:50
                I porażką jest też, jak inni ludzie wiedzą, co ta osoba wymyśliła szkaradnego na Twój temat, a Ty nie masz kompletnie pojęcia o co chodzi, bo nie masz żadnych ciemnych sekretów, więc do głowy Ci nie przyjdzie jej chory i patologiczny pomysł, a nikt Ci nic nie powie, bo inni myślą, że sam to o sobie powiedziałeś. I błędne koło się zamyka. Przypomina mi to film "Sublokatorka" albo inne w tym stylu, niszczenie kogoś z czystej chorej przyjemności.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka