Dodaj do ulubionych

proszę o interpretację

12.05.10, 11:20

Mam na imię Kasia ur się 6.08.1974 roku w Sosnowcu o godzinie 3.55
czy mozecie powiedziec cos o mnie o tym jaka droga przedemną będę
baaaardzo wdzięczna
Obserwuj wątek
    • foudre Re: proszę o interpretację 12.05.10, 20:33
      prosimy o bardziej konkretny zestaw pytań smile
    • kotek33331 Re: proszę o interpretację 12.05.10, 20:41
      oczywiście chodzi o uczucia i o poczucie samotności. Czy czeka mnie spełnienie
      przy boku mężczyzny? Czy mam szanse na miłość z wzajemnością. Jestem teraz w
      związku w którym nic się nie układa.Czy to moja wina. Czy za dużo wymagam? mam w
      głowie masę pytańsmile ale myślę że te są najbardziej absorbujące mniesmile serdecznie
      pozdrawiam
      • black_halo Re: proszę o interpretację 12.05.10, 20:48
        Przydalyby sie dane urodzeniowe partnera.
        • kotek33331 Re: proszę o interpretację 12.05.10, 20:52
          haha no tak...smile to ja jestem ewenementem i biorę całą winę na siebiesmile mój
          partner urodził się 27.03.1972 roku... A wracając do mnie... sama ze sobą nie
          wytrzymuję czasem... pozdrawiam Kasia
      • jasmina.0 Re: proszę o interpretację 12.05.10, 21:09
        kotek33331 napisała:

        Czy czeka mnie spełnienie przy boku mężczyzny? Czy mam szanse na miłość z wzajemnością.
        ------------------
        Horoskop nie pokaże czy czeka Cię spełnienie, pokaże ewentualne możliwości czy możliwe problemy. czy się spełnisz to zalezy od |Ciebie i podjętych decyzji.

        Jestem teraz w związku w którym nic się nie układa.Czy to moja wina. Czy za dużo wymagam?
        -------------------
        Sama powinnaś wiedzieć czy wymagasz za dużo - ale co to znaczy za dużo? Dla każdego "za dużo" znaczy coś innego.
        Jesli jesteś w związku w ktorym się nic nie układa to "wina" prawdopodobnie leży po obydwu stronach. Czasem jest tak, że jest wspaniała synastria i nic się w związku nie układa a czasem przy bardzo napięciowych układach jednak dwoje ludzi pracuje nad związkiem.

        Jesteś już dużą dziewczynką więc powinnaś wiedzieć czego oczekujesz odm partnera i związku.

        Jeśli chcesz troszkę poznać i siebie i swoje podświadome motywacje to musisz iść do profesjonalnego astrologa na indywidualną sesję.

        Tutaj koleżanki i koledzy na pewno coś Ci napiszą nt. twojego i Jego horoskopu ale nie oczekuj zbyt wiele a już napewno Ci nikt nie odpowie czy spełnisz się z NIM czy nie.

        Pozdrawiam



        • kotek33331 Re: proszę o interpretację 12.05.10, 21:17
          wiem, że nie znajdę tutaj odpowiedzi na wszystkie pytania ani rozwiązań. Szukam
          jakiejś wskazówk, ciekawi mnie czy coś wskazują gwizady, szukam może jakiejś
          nadziei... Próbowałam po swojemu interpretować ułożenia, ale to bardzo trudne...
          Będę wdzięczna za każde słowo... pozdrawiam
    • black_halo Re: proszę o interpretację 12.05.10, 20:59
      Jesli w zwiazku sie nie uklada to chyba nie ma sensu tego ciagnac?

      Moze mogalbys napisac cos wiecej?
    • kotek33331 Re: proszę o interpretację 12.05.10, 21:08
      jestem w związku małżeńskim, dla mnie to bardzo ważna więź, dla mojego męża
      chyba też... ale nie czuję się szczęśliwa i mniemam że on też. Zastanawiam się
      czy w moim układzie jest coś co potwierdza trudne związki lub nieumiejętność
      odnalezienia się w nich... Ptrzebuję gorących uczuć może przez to spalam się?
      • black_halo Re: proszę o interpretację 12.05.10, 21:16
        W Twoim ukladzie trudne wchodzenie w zwiazki potwierdza koniunkcja
        Saturn-Wenus w 12 domu.

        Masz tez teraz troche trudne okres, Saturn kobi koniunkcje do
        Plutona, Pluton robi kwadrature do urodzeniowego Plutona. Nie da sie
        ukryc, ze to aspekt pokoleniowy, ten drugi ale dziala tez
        indywidualnie przeciez. Przy tym tranzycie nastepuja jakby
        reozganizacja zycia, to co niepotrzebne odchodzi. Nie przezylam na
        wlasnej skorze wiec az tak dokladnie nie powiem jak to sie przejawia.
        dalej ten saturn jest tez w III domu co byc moze skutkuje utrudniona
        komunikacja z mezem?
        • kotek33331 Re: proszę o interpretację 12.05.10, 21:21
          czy ta koniunkcja przekreśla miłość w moim życiu?
          • jasmina.0 Re: proszę o interpretację 12.05.10, 21:48
            kotek33331 napisała:

            > czy ta koniunkcja przekreśla miłość w moim życiu?

            Absolutnie nie - ale poniekąd odpowiada na pytanie " czy mam za duże wymagania".
            Wenus w 12 domu to nieśmiałość i niezdecydowanie utrudniające nawiązywanie nowych kontaktów. Zresztą 12 dom to nieszczególne położenie dla Wenus.
            Saturn trzyma tę Wenus w karbach - nie daje jej się swobodnie wyrazić. Być może, że masz kłopoty z wyrażaniem uczuć?
            • kotek33331 Re: proszę o interpretację 12.05.10, 21:53
              Dokładnie zgadza się... jestem baaardzo niezdecydowana, stąd pewnie wasze
              zdziwienie że w moim wieku takie pytania... Z nieśmiałością też się zgadza...
              przeplata się z nadmierną pewnością siebie... taka sinusoida baaardzo męcząca...
              Czy wenus w XII domu to brak powodzenia u mężczyzn bo czasem nie wiem czy patrzą
              gdyż się podobam czy wprost przeciwnie
              • jasmina.0 Re: proszę o interpretację 13.05.10, 13:37
                kotek33331 napisała:

                > Dokładnie zgadza się... jestem baaardzo niezdecydowana, stąd pewnie wasze> zdziwienie że w moim wieku takie pytania... Z nieśmiałością też się zgadza...> przeplata się z nadmierną pewnością siebie... taka sinusoida baaardzo męcząca..> .
                > Czy wenus w XII domu to brak powodzenia u mężczyzn bo czasem nie wiem czy patrzą > gdyż się podobam czy wprost przeciwnie
                ------------------------
                Acha - nikt sie tu niczemu nie dziwi.

                Co do 12 domu to trudno z nim "walczyć". Sama mam tam parę planet i wiem co to oznacza - ta ciągła niepewność i skrytość, ból istnienia i co tam jeszcze.Trzeba to "przerobić i zaakceptować bo inaczej człowiek się może "wykończyć".
                Zanim ktokolwiek tu Ci odpowie wrzuć w wyszukiwarkę na tym forum "12 dom" i poczytaj. Było parę wątków na ten temat , o ile pamietam nawet chyba o Wenus w 12 domu też.
                Z tym, że nie bierz sobie wszystkiego do siebie bo to będzie wyrywkowa informacja a horoskop rozpatruje się kompleksowo.
                Do uslyszenia
                • kotek33331 Re: proszę o interpretację 13.05.10, 13:53
                  dziękuję za zrozumienie jasmino... Pięknie to ujęłaś...ból
                  istnienia...to dokładnie to co czuję. I ciągła zmienność nastrojów,
                  ocen innych i samooceny.
                  Czytam od kilku dni wszystko co mogę... interpretuję wykres swojego
                  gwiezdnego położenia i próbuje wszystko lepiej zrozumieć. Czytałam o
                  każdym z domów i położeniu w nich poszczególnych gwiazd...ale nie
                  jestem w stanie ogarnąć wszystkiego, te wszystkie zależności sa
                  bardzo trudne do interpretacji. Bo 3 gwiazdy w jednym domu
                  oddziałuja na siebie...
                  Czy z mojego układu wynika coś pozytywnego dla mnie...może dzieci?
                  może praca? czy jest się czego uczepić? Wyszło mi że powinnam unikać
                  kontaktów z płcią przeciwną chyba z położenia chirona... Nie umiem
                  znaleźć u siebie lilith... czy to jest łatwe do określenia?
    • kotek33331 Re: proszę o interpretację 12.05.10, 21:50
      kiedy mogę liczyć na jakieś pozytywne zmiany... czy to kwestia miesięcy czy lat?
      Przepraszam za banalność pytań...ale stawiam tu pierwsze kroki..proszę więc o
      wyrozumiałośćsmile
      • jasmina.0 Re: proszę o interpretację 13.05.10, 13:25
        Jak widać nikt nie ma czasu - spojrzę w twoje "gwiazdy" ale też teraz nie mam czasu.
        Gwoli wyjaśnienia: tu trzeba powracać do swojego wątku (i nie tylko jeśli Cię to interesuje) bo nie zawsze jest tak, że wszyscy siedzą przy kompie i odpowiadają na pytania.
        Każdy ma też swoje problemy które tu omawia więc nie stresuj się kiedy w dwa dni nie będziesz miała odpowiedzi.

        Pozdrawiam
        • kotek33331 Re: proszę o interpretację 13.05.10, 14:05
          ok zamieniam się w cierpliwośćsmile pozdrawiam
          • jasmina.0 Re: proszę o interpretację 13.05.10, 14:20
            Acha - a gdzie i o ktorej godzinie urodzil sie Twój partner - bo nie zauwazyłam zebys podała te dane ( chyba że nie doczytałam?)
            • kotek33331 Re: proszę o interpretację 13.05.10, 14:29
              urodził się w krakowie...niestety nie znam godziny... Myślę że go
              wciąż kocham, ale nie umiem z nim żyć...
              • jasmina.0 Re: proszę o interpretację 13.05.10, 15:14
                kotek33331 napisała:

                > urodził się w krakowie...niestety nie znam godziny... Myślę że go
                > wciąż kocham, ale nie umiem z nim żyć...
                -------------------
                Godzina urodzenia jest ważna - zalezy od tego asc i rozklad domow - jesli nie znasz jego godz urodzenia to z synastrii "nici".
                Urodzeniowe śłońce ma w Baranie i BYĆ MOŻE ASC w Lwie ? Hmmm przy tym koniunkcja Wenus z Marsem - musieć być przystojna mężczyzna. Oczywiście jesli ten ASC w Lwie to prawda.Bujna jasna, popielata czupryna??/
                Pluton - opozycja Słońce - poczytaj tu na forum o plutonikach bo nie chce mi się za bardzo rozwijać tego tematu - był wielokrotnie omawiany.

                Ale też ma koniunkcje Saturna z Marsem co mu chyba przeszkadza wyrazac swobodnie swoją męskość.

                Ty słoneczny Lew, asc w Lwie - bardzo ognista ( 52% ognia w horoskopie ale tez bardzo wodnista ok 29% wody. Więc to ta sinusoida - z jednej strony ogien z drugiej ogromna wrażliwośc - hmmm Wenus we wrażliwym rodzinnym Raku ( i wodny dom 12) oraz Księzyc w Rybach ( i to tez w wodnym 8 domu)- oj marzycielka Ty jesteś ( myslisz , ze inni faceci to taki miód?. Jeszcze dodatkowo Uran Ci szarpie kwadratura te biedna zasaturniona Wenus - Stąd ta "kwadratura" nastrojów.
                Ale nie dziwie sie że go kochasz i nie potrafisz z nim zyc - albo Ci sie tak wydaje - masz napieciowe teraz tranzyty to i moze inaczej patrzysz na swoj związek.
                Uran z Jowiszem zbliża Ci się do Twojego urodzeniowego Księzyca a Pluton tworzy do niego kwadraturę oraz jak napisała Black Halo - Pluton tworzy kwadrature do urodzeniowego Plutona.
                To nie jest dobry czas na podejmowanie radykalnych działań - przy tranzycie Urana wydaje nam się, ze trzeba coś zmienić juz i natychmiast. Uran wręcz wymusza takie zmiany ale czy zawsze sa one korzystne.... czasem niekorzystne i krótkotrwałe. Najgorsze, ze tranzyty Urana potrafia "zamęczyć na smierć". Jeszcze dodatkowo Mars wedruje Ci przez Lwa ( o ile dobrze widze to przeszedł Ci przez ASC i Słońce ale nadal w Twoim 1-szym domu - energia Cie rozpiera a Uran pewnie działając juz troszke na Księzyc dodaje odwago do zmian radykalnych w kwestii uczuć?

                To tak na razie na szybko.

                Lilith się na razie nie zajmuj - najpierw planety osobiste i domy ( na Lilith i Chirona przyjdzie czas - coś napisze jak będe miala czas)
                Lilith masz w Wodniku w 7 domu w ścisłej (ok 1,5 st) opozycji do urodzeniowego Słoneczka.

                Pozdrawiam - dowiedz sie o godz urodz swojego partnera.
                • kotek33331 Re: proszę o interpretację 13.05.10, 16:02
                  mój mąż urodził się 15 minut po północy 27.03.1972 roku w Krakowie
                  Podoba się kobietom. Mam często wrażenie że rywalizujemy ze sobą, zamiast być
                  zgranym tandemem walczymy... Myślę o definitywnym rozstaniu, chociaż intuicyjnie
                  czuję ze musze jeszcze dać czas temu związkowi. Myślałam o końcu wakacji.
                  Chwilami myślę, że powinnam zając myśli czymś innym. Może oddać się pracy,
                  ukochanym zwierzętom albo pomyśleć o macierzyństwie. Mamy już syna.
                  zastanawia mnie czy mąż mnie kochał i czy jeśli tak to czy nadal kocha czy
                  raczej to że jest ze mną wynika ze chęci stałości życia. On jest człowiekiem,
                  który kiedy już coś zdobędzie lubi to przyklepać i trwać w tym... pozdrawiam i
                  dziękuję za poświęcony czas
                • foudre Re: proszę o interpretację 13.05.10, 21:26
                  W horoskopie Kasi Lilith jest dokładnie na descendencie, a Chiron
                  blisko MC - obydwa elementy są więc bardzo znaczące. Lilith do tego
                  w opozycji do Słońca. Koniunkcja Wenus i Saturna jest dość szeroka
                  (przez to mniej problematyczna), na dodatek w trygonie do koniunkcji
                  Księżyca i Jowisza w Rybach. Uczucia, uczucia, uczucia... Te miłosne
                  i erotyczne faktycznie mogą nie być tak ekspresywne, ale Księżyc z
                  Jowiszem nadrabia wszelkie ewentualne zahamowania. Problematyczna i
                  to bardzo wydaje się być ta Lilith na descendencie - niezbyt
                  przyjemny wskaźnik dla związków. Wysokie wymagania w stosunku do
                  partnera, używanie go do własnych celów, roszczeniowa postawa,
                  manipulacje, lekceważenie partnera; w opozycji do Słońca - bardzo
                  silne poczucie niższości. Osoba z ascendentem w Lwie i Słońcem
                  blisko ascendentu raczej nie cierpi na poczucie niższości (wręcz
                  przeciwnie - musi sobie poradzić z manią wielkości wink, dlatego ów
                  nieświadomy deficyt zostaje wyprojektowany na partnera (Lilith w
                  punkcie "ty"). Uświadomienie sobie tego poczucia niższości, tego że
                  jest ono TWOJE, a nie jego, to klucz do satysfakcjonujących
                  związków.
                  • kotek33331 Re: proszę o interpretację 13.05.10, 22:00
                    foudre, jestem pod wrażeniem tej charakterystyki... cała prawda...mam ogromne
                    wymagania co do partnera ale też co do siebie samej. Myślę, że mój partner nie
                    zdaje sobie sprawy z mojego poczucia niższości, które faktycznie przeplata sie z
                    nadmierną pewnością siebie. Dziękuję za radę, wezmę ją sobie głęboko do serca....
                    czasem zastanawiam się czy cała wina za niepowodzenia w moim związku leży po
                    mojej stronie... Czasem mówię o sobie ze nadwrażliwość to mój wróg...przerost
                    duszy nad rozumem <kasia Nosowska> pozdrawiam
                    • foudre Re: proszę o interpretację 14.05.10, 14:55
                      "czasem zastanawiam się czy cała wina za niepowodzenia w moim
                      związku leży po mojej stronie" - współtworzysz swój związek
                      dokładnie w 50%. Ani mniej ani więcej. I nie rozpatrywałabym tego w
                      kategoriach winy, bardziej - w kategoriach odpowiedzialności smile
                  • jasmina.0 Re: proszę o interpretację 14.05.10, 10:15
                    foudre napisała:

                    > W horoskopie Kasi Lilith jest dokładnie na descendencie,
                    --------------
                    Ja nie widzę żeby Lilith w radixie Kasi była na DSC - miałaś chyba na mysli tranzytująca Lilith - to się zgodzę jest teraz dokładnie na DSC.
                    • kotek33331 Re: proszę o interpretację 14.05.10, 12:55
                      Dla mnie Jasminko to czysta abstrakcja... Nie wiem na ile to zmienia
                      moją sytuację... Mogę liczyć tylko na Waszą interpretacjęsmile
                      pozdrawiam serdecznie
                    • foudre Re: proszę o interpretację 14.05.10, 14:40
                      Lilith, zwana Czarnym Księżycem, znajduje się w natalnym horoskopie
                      Kasi w 9 st. Wodnika, descendent w 8 st. Wodnika.
                      Tranzytowa Lilith jest obecnie w 25 st. Wodnika, minęła więc
                      descendent kilka miesięcy temu.
                      • jasmina.0 Re: proszę o interpretację 14.05.10, 17:10
                        foudre napisała:

                        > Lilith, zwana Czarnym Księżycem, znajduje się w natalnym horoskopie
                        > Kasi w 9 st. Wodnika, descendent w 8 st. Wodnika.
                        > Tranzytowa Lilith jest obecnie w 25 st. Wodnika, minęła więc
                        > descendent kilka miesięcy temu.
                        ----------------
                        Nie będę się sprzeczać bo z pewnością masz większą wiedzę niż ja. Chciałam tylko zapytać skąd Ci to wychodzi bo z programu z jakiego ja korzystam (synastry chart)wychodzi, że Lilith Kasi w natalnym jest w 24,26 st Wodnika, DSC w 9,32 st Wodnika a tranzytowa Lilith była wczoraj w 11,05 Wodnika.
                        Natomiast rzeczywiście w Astrologu wychodzi, że Lilith w natalnym jest prawie na DSC.

                        Czy uważasz, że Astrolog jest lepszy od Synastry?? Bo to dość duża rozbieżność w zasadzie zasadnicza. I teraz nie wiem czy korzystać z synastry bo jeśli robi az takie "byki" to jest do kitu.
                        Natomiast jak sprawdzam w moim natalnym to położenie planet zarówno w synastry jak astrologu pokrywają się.
                        • foudre Re: proszę o interpretację 14.05.10, 18:20
                          może chodzi o to, że nazwę Lilith przyporządkowuje się do różnych
                          obiektów - jest asteroida Lilith, hipotetyczny satelita Ziemi zwany
                          Lilith, podobno gwiazdę Algol też nazywano Lilith - i stąd twój
                          program liczy jakąś inną Llith. Mi chodziło o Lilith w sensie
                          drugiego punktu ogniskowego orbity Księżyca (Czarny Księżyc);
                          pozycję tę podałam za astro.com. Podobno jest kilka reguł
                          wyznaczania pozycji Czarnego Księżyca, stąd twój program może
                          stosować inną niż astro.com.
    • jasmina.0 Re: Acha-Foudre 14.05.10, 17:33
      Jak napisałam w poprzednim poście korzystam też z synastry chart ( i nie zawsze sprawdzam to z Astrologiem bo astrologa mam na razie okrojonego).
      Tam mi wychodzi, że ta ich synastria to trochę taka karmiczna jest - w synastrii Kasi i jej partnera ASC-ty i DSC-ty wzajemnie się aspektują węzłami ( nie sa to ścisłe aspekty ale jednak) tj. on ma południowy na jej ASC ( orb 3,01)a ona północny na jego ASC ( orba 4,42).
      Jesli by program robił jakieś dziwne rzeczy i mylił się w obliczeniach to byłoby to fatalnie bo rozrzut kilku stopni diametralnie zmienia obraz każdej sytuacji. Trochę się tym zmartwiłam.
      • kotek33331 Re: Acha-Foudre 14.05.10, 19:27
        hmmmm z tego co piszecie rozumiem tylko, że te różnice powodują ogromne różnice
        dla mojego układu oraz mojego układu partnerskiego sad...
        • jasmina.0 Re: Acha-Foudre 14.05.10, 20:55
          kotek33331 napisała:

          > hmmmm z tego co piszecie rozumiem tylko, że te różnice powodują ogromne różnice
          > dla mojego układu oraz mojego układu partnerskiego sad...
          -----------------------

          Z tego co napisała Foudre wynika, że rozbiezność jest w zakresie Lilith. Prawdopodobnie w synastrii jako takiej - położenie węzłów i planet jest ok. Sprawdzałam w różnych programach i tylko pozycja Lilith się różni.
          • kotek33331 Re: Acha-Foudre 14.05.10, 21:40
            Droga Jasmino prosiłaś mnie o podanie daty urodzenia i godziny mojego męża. Nie
            wiem czy zauważyłaś, że napisałam w jednej wiadomości te informacje. Jeśli
            kiedyś w wolnej chwili zerkniesz do naszego horoskopu partnerskiego i podpowiesz
            mi co zniego wynika będę dozgonnie wdzięczna. Pozdrawiam
            • jasmina.0 Re: Troszke cierpliwości poproszę 15.05.10, 18:52
              Kotku - może jeszcze ktoś się tu wypowie. Ja poproszę Cię o troszkę cierpliwości.
              Ponadto nikt tu nikomu nie interpretuje w całości horoskopów.
              Poczytaj troszke najpierw i zadawaj pytania.
              Co do mnie to widze w Waszej synastrii te koniunkcje węzłów do ASC i DSC co świadczyłoby o jakiejś "karmie" do przerobienia ( i to Ty chyba masz coś do zrobienia a nie on ( jego węzeł południowy na Twoim ASC - może nie ścisła koniunkcja ale zawsze. Świadzyłoby to m.in. o tym , ze musiałaś go spotkać. Zobacz sobie w internecie co znaczy położenie Twoich węzłów w znakach i domach ( węzeł północny w Stzrelcu w 5 domu a węzeł południowy w Blixnietach w 11)
              Poza tym co do synastii to nie jest moze ona jakas porażająca ale trygon słońc -świadczyłby jednak o dobrym porozumieniu w zakresie Waszych osobowości. Co jeszcze jest wzmocnione tzw podwojnym Nelsonem Twoj ASC trygon jego Słońce i Jego ASC.
              Poza tym sestyl Wenus/Wenus świadczyłby o podobnym podejściu do przyjemności, miłości i przyjaźni. Masz Wenus w jego 7 domu i on postrzega Cie jako swoja druga połówkę.
              On ma Neptyuna w 12 domu ( "u siebie") i blisko ASC - zresztą Ten jego Naptun tworzy dość dużo aspektów w jego horoskopie ( do asc luźna kon, do marsa i saturna opozycje, do Słonca trygon i Plutona sekstyl)więc jest chyba wazny w jego horoskopie- co może swiadczyłoby o tym, ze jest uczuciowy ale uczucia skrywa głeboko (12 dom) i nie potrafi ich uzewnętrzniać tak jakbyś Ty chciała.
              Macie niestety niefajny aspekt kwadratury Saturna i Marsa ( Twój Mars jego Saturn -wprawdzie ok 3,5 st więc nie scisły ale jednak) Rózne sa opinie nt tego aspektu - ponoc nie do przerobienia i wczesniej czy póxniej odzywa sie w związkach ale jak pisze Liz Green w swojej książce Saturn -nowe spojrzenie na...." aspekt ten wyjątkowo często występuje w związkach małzeńskich i towarzyszy mu wzajemna fascynacja - przynajmniej na poczatku (Saturn zafascynowany Marsem jak ptak na widok węża).Green mozna ściągnąc z Chomika z internetu i jest to bardzo pouczająca lektura - nie taki saturn zły jak go maluja - (chociaz w moim przypadku ta planeta karmy daje mi nieźle w kość przez całe zycie ale ja mam go w koniunkcji z Księzycem w kwadracie do Plutona i ASC oraz trygonie do Marsa czyli jestem zasaturniona i zaplutoniona). więc
              Jesteś uczuciowa więc powinnaś -jeśli już tu trafiłaś za sprawą "fatalnego" zauroczenia - zanim podejmiesz jakieś radykalne zyciowe decyzje na tych moim zdaniam niefortunnych teraz tranzytach- troszke poznac najpierw siebie, i swoje podświadome i świadome motywacje.

              Moge Ci tylko powiedziec , że sama jestem lwicą ( fatalny kwadraturowy horoskop i prawie sama "woda") poślubioną ognistemu Baranowi( ascw Lwie) numerologicznej jedynce i takich jak Ty teraz chęci rowalenia wszystkiego miałam nie wiele ale całe mnóstwo - ale przetrwalismy pomimo wzajemnych aspektow Saturna, Urana i Plutona do naszych ASC i Słońc.Poza tym mój partner ma tak jak Twój Wenus w Byku i niestety nie jestesmy chyba ich ideałami.Tez nie umie wyrażac uczuć i zawsze zastanawiałam się czy mnie kochał i kocha. Ale mnie wspierał w różnych bardzo bardzo ciężkich chwilach chociaż z nadwrażliwcami jak my trudno wytrzymać a szczególnie takimi którzy mają coś w 12 domu - nigdy nie wiadomo o co im chodzi. Wiec troszke pokory bo nie jesteśmy aniołami.
              ------------
              Miłość to nie patrzenie sobie w oczy ale patrzenie w jednym kierunku.
              • jasmina.0 Re: Troszke cierpliwości poproszę 15.05.10, 18:54
                jest wzmocnione tzw podwojnym Nelsonem Twoj ASC trygon jego Słońce i Jego> ASC.
                ---------
                oczywiście miało być: Twoj ASC trygon jego Słońce jego ASC trygon Twoje Słońce.

                Poza tym przepraszam za błedy i literówki ale naprawde nie miałam czasu i juz nic nie poprawiałam.
                Pozdrawiam
                • kotek33331 Re: Troszke cierpliwości poproszę 15.05.10, 22:13
                  NIe przepraszaj Droga Jasmino za literówki, to ja przepraszam za
                  natarczywość...nawet nie wiesz jak jestem Ci wdzięczna za zainteresowanie.
                  Oczywiście wszystko sobie na spokojnie przeanalizuję. Widzę że troszkę nas
                  łączy... może stąd czuję zrozumienie dla swojej sytuacji... dziękuję za
                  wszystkosmilesmilesmile
    • kotek33331 Re: proszę o interpretację 17.05.10, 09:10
      Przyglądając się położeniu słońca w moim horoskopie bardzo
      zaskoczyło mnie iż będąc u mnie w I domu jest zapowiedzią dobrego
      zdrowia. U mnie jest wprost przeciwnie. W dodatku6 dom zderowia mam
      całkiem pusty. Jak mam to zinterpretować? Czy jeszcze na cos
      powinnam zwrócić uwagę?
      • jasmina.0 Re: proszę o interpretację 17.05.10, 11:23
        kotek33331 napisała:

        > Przyglądając się położeniu słońca w moim horoskopie bardzo
        > zaskoczyło mnie iż będąc u mnie w I domu jest zapowiedzią dobrego
        > zdrowia. U mnie jest wprost przeciwnie. W dodatku6 dom zderowia mam
        > całkiem pusty. Jak mam to zinterpretować? Czy jeszcze na cos
        > powinnam zwrócić uwagę?
        ------------------------
        Pusty dom nie oznacza, ze nic się nie dzieje w akresie tego domu. Dom 6 masz częściowo w Koziorożcu i Wodniku.
        Zobacz gdzie znajduje się wladca 6 domu ( Merkury) oraz wladcy znakow w ktorym znajduje się 6 dom i jakie tworzą aspekty.
        Sprawy zdrowia w horoskopie to troszke "wyższa szkola jazdy".
        Moze ktoś Ci tu odpowie kto się na tym zna.
    • jasmina.0 Re: Saturn w 12 domu 18.05.10, 12:19
      www.astrolabium.pl/horoskop/saturn-domy/283-xii-dom
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka