powolutku
21.06.04, 00:26
od dluzszego juz czasu snia mi sie lazienkowo-toaletowe sny;P dosyc
nieprzyjemne. powtarzaja sie co jakis czas. tresc ich wyglada mniej wiecej
tak: wchodze do toalety, a tam zadnych kabin, zadnych scianek, sedes przy
sedesie, wszystko na widoku i to na wielkiej przestrzeni. to samo z
prysznicami! albo inaczej: w momencie, kiedy mam potrzebe skorzystania z
podobnych urzadzen ktos wchodzi, albo szuka mnie, albo popedza, albo krzyczy
do mnie, albo wiem, ze zaraz otworzy drzwi, jesli juz istnieja jakies drzwi;P
czy ktos moglby to zinterpretowac?......