Gość: kika
IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl
11.09.04, 16:42
Mam prośbę, oczywiście dotyczącą snu.
Śniło mi się ostatnio, że weszłam do sklepu i stałam sie świadkiem dyskusji młodego człowieka, Francuza z ekspedientką. Ona za grosz nie rozumiała co on chce kupić więc włączyłam się do rozmowy(po angielsku) i zapytałam co chciałby kupić. Powiedział, że chodzi mu o mapę i miło sie uśmiechnął.
A drugi sen, tej samej nocy, dotyczył dziwnego zajścia. Śniło mi się że byłam na jakiejś uroczystości rodzinnej, jakieś wesele byc może. Wszystko odbywało się na wsi u mojej babci(myślę że ta sceneria stąd że mama mi opowiadała o swoim weselu, które się tam odbywało, ale nie wiem na pewno). Wyszłam z domu i usiadłam na huśtawce. Zaczęłam się huśtać. I wtedy zobaczyłam, żę wszyscy podobierali się w pary i zaczęli zaszywać się gdziekolwiek, parami, większymi grupkami, żeby "ze sobą pobyć;)"- takie odniosłam wtedy wrażenie. I zrobiło mi się tak cholernie smutno, bo ja byłam sama.
To wszystko dziekuję, za interpretacje