Gość: revlon
IP: 213.17.219.*
18.05.02, 00:32
Od 3 lat mieszkam u męża w domku jednorodzinnym. Dom został pobudowany (jak i
inne dookoła) na działce wydzielonej z potężnego ogrodu. Mieszkały w nim już
trzy rodziny i żadnej w życiu się nie ułożyło. Między nami również dochodzi do
spięć, o mniej lub bardziej ważne sprawy. Czasami mam wrażenie, że ktoś z nami
mieszka i "przeszkadza". Nachodzą mnie różne myśli, że może w tym ogrodzie ktoś
został pochowany, albo stało się coś złego... A jako ryba (10.03. g.1:50)
intuicję mam dobrą. W ogóle od momentu zamieszkania tutaj, ciągnie się za mną
jakaś zła moc. Nie wspominając już o życiu osobistym (z mężem 29.05. g. ok.12-
ej), niedawno odeszła ode mnie najbliższa mi osoba, a sprawy zawodowe wiszą na
włosku. Czy te wszystkie niepowodzenia mogą mieć związek z tym domem? Co trzeba
zrobić, żeby "wyprowadzić" to fatum, może samemu zmienić miejsce zamieszkania?