IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 11:58
Czy ktoś z Was spotkał sie z dziwnymi zapachami towarzyszącymi człowiekowi -
konkretnie - od jakiegoś roku "chodzi za mną" zapach - dziwny - niczego nie
przypominający. Pojawia sie i znika - nie sądze aby mój organizm wydzielał go,
a to z tego względu, że zaczął mnie on irytować, zaciekawiać i zastanawiać -
nie pojawia się ani w konkretnym miejscu, ani w określonej sytuacji - chociaż
czasami bywa ze mna przez kilka dni, czasami kilka godzin, aby zniknąć.
Początkowo pytałam domowników czy czują ten dziwny zapach - nie - nikt z
zewnątrz tego nie odbiera.
Zapewne ktoś z Was otarł sie o coś podobnego - jeśli posiadacie linki do stro,
które umożliwią mi wytłumaczenie - chociaż w części - dla mnie dziwnego
zjawiska - będę wdzięczna.
Pozdrowienia :)
Obserwuj wątek
    • comma Re: zapach 09.04.05, 12:03
      Tak, ja spotkałam się z zapachem przypominającym eukaliptus :-) Pojawiał się
      dokładnie znikąd i równie tajemniczo znikał. Nadmieniam, że nie mam w domu
      niczego o tym zapachu - ani olejku, ani środka czyszczącego, ponieważ nie za
      bardzo ten aromat mi odpowiada.
      • Gość: Mariella Re: zapach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.05, 12:37
        zdarza się,że czuję fiołki :-)
        • perfectum Re: zapach 09.04.05, 15:20

          Ojcu Pio i jego cudom towarzyszył zapach fiołków..:)
          Ale nieraz bywa tak, że od sąsiada może coś przejść..;-))
          • comma Re: zapach 09.04.05, 16:00
            A ja pamietam, z ksiazki Stephena Kinga "The Shinning", ze jeden z bohaterów
            Murzyn - jasnowidz, przed nadejsciem wizji odczuwal intensywny zapach
            pomaranczy. Zludzenia wechowe lub omamy wechowe towarzysza tez szeregowi
            chorób, m. in. epilepsji, ale sa to choroby na tyle powazne, ze autorka watku
            na pewno zdawalaby sobie z nich sprawe.
            • Gość: Bada_Mada Re: zapach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 17:01
              chyba lekutko przesadzasz z tymi poważnymi chorobami :)
              chyba rzeczywiście S. King wprowadza wśród ludzi za dużą dozę horroru

              zapytałam - po prostu - nie strasz :)
              ja z kolei mam swoja teorię na ten temat. Dziwna bo dziwną. A przy okazji tylko
              jedna osoba odczuła ten zapach - i określiła go - trafnie. Ale! Człowiek ten
              jest niezwykłym :) z paranormalnymi zdolnościami.
              Jednak w dalszym ciągu nie wiem nic pewnego. I tak pewnie zostanie.
              Myślałam, że ktoś również coś takiego doświadczył i ma w związku z tym jakieś
              swoje przemyślenia.
              Nie jest to jednak aż tak ważne :)
              Dziękuje za wypowiedzi i pozdrawiam :)
              • comma Re: zapach 09.04.05, 17:25
                Alez nie strasze - z tymi chorobami to prawda. Zludzenia wechowe pojawiaja sie
                w przebiegu epilepsji, schizofrenii, chorobie Alzheimera, guzach mózgu itp.
                Oczywiscie sa jednym z wielu objawów, o tych chorobach znacznie wymowniej
                swiadcza zupelnie inne symptomy. Absolutnie nie zamierzam Ci niczego sugerowac,
                oczywiscie. Raczej zauwazylabys, ze masz padaczke, nieprawdaz? :-)
                Zapachy moga towarzyszyc tez manifestacjom typu poltergeist, tyle, ze wtedy
                powinny je czuc takze i inne osoby. Tak bylo np. w slynnej historii o duchu
                handlarza ryb. Zapach swiezej, surowej ryby czuli nawet goscie nawiedzanej
                rodziny, nie informowani o tajemniczej istocie, pojawiajacej sie w domu.
                • Gość: Bada_Mada Re: zapach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 18:15
                  Przenalizowałam Twój wpis dosyc wnikliwie. Wyeliminowałam po kolei przypadki
                  chorobowe - a to z racji wieku, zachowań, dziedziczności w rodzinie itp.
                  Uspokoiłam się - przynajmniej w tej chwili :)
                  Co dotyczy zjawisk paranormalnych - pojawianie się duchów i związane z tym
                  zapachy - skoro twierdzisz, iż niemożliwym jest, iz sama mogę odczuwać zapach z
                  tym związany - wówczas i ten przypadek jest wyeliminowany.
                  Więc co?
                  Stąd moje pytanie - czy istnieje jeszcze coś?
                  Wychodzę z założenia - że jeśli czegoś nie jestem w stanie sobie wytłumaczyć,
                  nie potrafie zrozumieć - nie oznacza to, że to nie istnieje. Ja nie wiem co to
                  jest i tyle. Staram się zrozumieć - skoro nie mam odpowiedzi - świat sie nie
                  kończy przez to :) Ja mam kolejna zagadke nierozwiązaną :)
                  Pozdrowienia :)
                  • comma Re: zapach 10.04.05, 00:58
                    Napisałam "powinny", co nie znaczy, że to conditio sine qua non. Skoro tę
                    sytuację zinterpretował Tobie ktoś, kto był w Twoim domu i ma zdolności
                    paranormalne - zapewne możesz uwierzyć jego słowom. Ja niestety mogę jedynie
                    gdybać na odległość, a przez to jestem znacznie mniej wiarygodnym źródłem
                    informacji. Pozdrawiam serdecznie :-)
                    • Gość: Bada_Mada Re: zapach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 10:21
                      Zapach towarzyszy mi. Nie jest związany z miejscem. Nie jest tez związany z
                      określona sytuacją - czyli nie występuje w sytuacji li tylko silnego
                      zdenerwowania, lub też w stanie podniecenia, pozytywnych odczuć. Nie można go
                      przypisać do czegoś konkretnego.
                      Twoje sugestie odnośnie chorób miały by sens - gdyby powtarzały sie w jakiejś
                      sytuacji, miejscu, czy przy skojarzeniu z czymś niemiłym lub odwrotnie. Jest i
                      tyle. Pojawia się znikąd i odchodzi też niewiadomo kiedy. Jak sonda.
                      Nie przeszkadza mi to - czasami juz nie zauważam.
                      Ciekawe, dla mnie ciekawe.
                      Swego czasu - miałam też dziwne zdarzenia - pojawiających się identycznych cyfr
                      przeważnie na zegarze, wskaźnikach cyfrowych itp. Dotyka to skądinąd wiele osób.
                      Nie twierdzę, że to minęło, ale przestałam przywiązywać do tego jakąkolwiek
                      wagę. Nie ma to dla mnie znaczenia.
                      Nie potrafię tego zinterpretować - też odkładam na półkę :)
                      Nie uważam iż jestem bardziej normalna lub nienormalna od pozostałych ludzi. Po
                      prostu - ja zwracam uwagę na coś, co dla innych jest czymś nieistotnym. Tym się
                      chyba my ludzie między soba różnimy - priorytetami w życiu - co jest dla mnie
                      ważne a co nie, co jestem w stanie dostrzec, przyjąć, dać.
                      Ja tylko pytam -
                      pozdrowienia :)
                      • Gość: Magda Re: A ja mam pytanie IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 10.04.05, 10:24
                        Czy jesteś krótkowidzem ??
                        • Gość: Bada_Mada Re: A ja mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 10:39
                          zaskoczyło mnie pytanie - nie widzę związku (ja nie widzę związku) - tak, jestem
                          krótkowidzem. Proszę jednak zaspokoić moja ciekawość :)
                          • Gość: Magda Re: A ja mam pytanie IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 10.04.05, 11:45
                            Ja też jestem krótkowidzem. Od urodzenia. Dzięki temu postrzegam świat za
                            pomocą dźwięków. Oczywiście widzę dzięki okularom, ale też słyszę to co inni
                            nie słyszą. Np. rozpoznaję ludzi po krokach.
                            U Ciebie mógł rozwinąć się zmysł powonienia. I jeżeli ten "prześladujący" Cię
                            zapach nie jest wynikiem choroby ( co czytałam w innych wypowiedziach) jest po
                            prostu rozwiniętym zmysłem.
                            • Gość: Bada_Mada Re: A ja mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 12:32
                              Nie można się nie zgodzić z Twoim zdaniem - a że jestem wrażliwa na zapachy to
                              fakt. Jednak nie zadawala mnie taka odpowiedź. Nie wiem czego oczekuję, pewnie
                              jest jakieś prozaiczne rozwiązane tego mojego "problemu" :)
                              pozdroowienia :)
    • Gość: kama Re: zapach IP: *.c151.petrotel.pl 10.04.05, 13:36
      Zastanawiam się czym jest zapach wypalonej świecy, który towarzyszył mi w
      ostatnim tygodniu trzy razy? Wczesniej już spotykałam się z tym zapachem, ale
      raczej sporadycznie.
      • comma Do autorki watku 10.04.05, 14:36
        A moze podzielisz sie z nami Twoja teoria? Jesli to nie dotyka spraw zbyt
        osobistych, chetnie poznalabym równiez opinie osoby, o której wspominasz - tej
        o zdolnosciach paranormalnych.
        • Gość: Bada_Mada Re: Do autorki watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 14:56
          Co do dzielenia się teoriami własnymi - za dużo opowiadać - tytułem wstępu. Nie
          było by sztuką wystukac parę zdań i być źle zrozumianym.
          Jednak sobie daruję - zachowam dla siebie. Już słyszałam - nie mówię tylko o tej
          dyskusji, że zapachy są: efektem mojej wyobraźni, wytwarzam sama ten zapach itd.
          czyli nic konstruktywnego.
          Ja jestem tylko ciekawa czy ktoś zna wytłumaczenie takiego stanu rzeczy czy też
          nie. Nie chcę głosić swoich teorii - niech zostana moimi :)
          pozdrowienia :)
          • comma Re: Do autorki watku 10.04.05, 15:45
            Obawiam sie, ze trudno bedzie Ci uzyskac "konstruktywna odpowiedz na forum. Ja
            osobiscie wobec tego rodzaju sytuacji jestem zwolenniczka brzytwy Ockhama -
            zasady gloszacej, ze dla wyjasnienia zjawisk nie nalezy postulowac istnienia
            obcych obiektów tam, gdzie wytlumaczeniem moga byc rzeczy znane - w duzym
            uproszczeniu.
            Choc z drugiej strony Arthur Conan Doyle glosil, iz "kiedy wyeliminuje sie to
            co niemozliwe, to co pozostanie, chocby bylo najbardziej nieprawdopodobne, musi
            byc prawda"

            Zatem - tnij brzytwa lub dedukuj. Pozdrawiam :-)
    • ewa.gs Re: zapach 10.04.05, 15:58
      bywa, że w aurze powstają tzw. "przecieki" do innych wymiarów. Zależnie od
      tego, jaki to wymiar, do którego mamy przeciek, potrafią pojawiać się różne
      odczucia, zapachowe również. Takie przecieki należy zamykać.
      Nie musi to być ten przypadek, ale może.
      • Gość: Bada_Mada Re: zapach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 17:29
        A to mnie zainteresowało - gdybyś mogła wskazać mi coś co umożliwiłoby mi
        poznanie tego o czym piszesz - bliżej - byłabym wdzięczna.
        :)
    • pjopaw Re: zapach 10.04.05, 17:49
      Jak sama piszesz należysz do osób o bardzo rowiniętym zmyśle węchu. Jest więc
      możliwe, że ten zapach, który za Tobą "chodzi" jest wspomnieniem, które usiłuje
      się wbić do Twojej jaźni. Bo pamięć zmysłów potrafi zadziwiające rzeczy - obszar
      odpowiedzialny za to jest to jedna z najpierwotniejszych struktur naszego mózgu.
      Co do twierdzeń o chorobie - cóż, można chorować na padaczkę nawet o tym nie
      wiedząc, są bowiem różne jej odmiany, nie koniecznie kończące się tzw. grand mal
      czyli napadami uogólnionymi. Wrażenia węchowe mogą należeć do tzw. aury, czyli
      sygnalizować nadchodzący atak padaczkowy - ich rodzaj zależy od obszaru w mózgu,
      w którym powstaje. Jednak uspokoję Cię - raczej nie jest to aura padaczkowa: ona
      ma charalter gwaltowny i krotkotrwały. To tylko było parę zdań polemiki z
      twierdzeniem, że nie można chorwać na epilepsję o tym nie wiedząc. Osobiście
      skłaniałbym się do przedstawionego przeze mnie na początku zdania.
      Pozdrawiam. :-)

      ---
      On ne voit bien qu'avec des lunettes
      • comma do pjopaw/ot 10.04.05, 18:17
        Nie zamierzalam dywagowac na temat obrazu klinicznego epilepsji oraz objawów
        nie drgawkowych. Stad slówko "raczej" uzyte w zdaniu o chorowaniu na padaczke.
        Wlasnie po to, by zdanie to nie zostalo odebrane jako twierdzenie. Tyle tytulem
        wyjasnienia :-)
        • pjopaw Re: do pjopaw/ot 10.04.05, 18:25
          Ok. :-) Temat zamknięty.

          ---
          On ne voit bien qu'avec des lunettes
      • Gość: Bada_Mada Re: zapach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 20:39
        No - nie przesadzajmy z tym węchem :)
        Z zapachem najdziwniejsze jest to, że w tej "tonacji" nie pachnie nic. A
        właściwie... Od początku - pierwszy raz poczułam go siedząc przy komputerze -
        tak mniej więcej pachną nowe kompy - mówię o całym tym pudle czyli twardym
        dysku. Pachnie wówczas nowością - nieprzewentylowanym urządzeniem. Dlatego też
        pierwsze dni poszukiwałam źródła zapachu. Obwąchałam trzy kompy znajdujące się w
        domu - nic! Drukarkę i inne urządzenia kompatybilne - nic! Zapytałam kolegę
        informatyka co to może być - bo zapach był uciążliwy. Pytałam domowników czy
        czują ten dziwny zapach - nie! W takim razie zaczęłam obserwować siebie jako
        źródło zapachu - nic. Pytałam domowników czy ja wydzielam jakiś inny,
        specyficzny zapach - nie. I okazało się, że nie jestem ani źródłem zapachu, ani
        też żadne urządzenie zewnętrzne. Trwało to trochę zanim dotarło to do mojej
        świadomości, ale! Później zaczęłam się zastanawiać - skoro już zapach jest -
        może jest on związany z konkretną sytuacją - może faktycznie organizm płata
        figle - nie! Jadę samochodem - czuję zpach - siedzę przed kompem też, rozmawiam
        z kimś - pojawia się niespodziewanie. Nie było regularności w pojawianiu się _
        nic z tych rzeczy.
        Pojawiał się niespodziewanie i znikał niespodziewanie. Tak jest do tej pory. Nie
        jest to zapach z serii kwiatowej. O właśnie - sądziłam, że może moje perfumy
        jakoś się ze skórą skłóciły i coś takiego wydzielają. Okazało się, że nie.
        Używałam w tak zwanym międzyczasie kilka zapachów - efekt zawsze ten sam
        :)
        Chciałam nadmienić, iz nie jestem przykładem paranoiczki - traktuję to jako coś,
        co przytrafiło mi się w moim ciekawym życiu i jest z serii dla mnie
        niewytłumaczalnej.
        Pewnie zemrę w nieświadomości - ale nic to!
        Sądziłam, że ktoś może jednak zgłębiał ten temat. Ale skoro nie - to trudno.
        Jest wiele rzeczy niedostępnych dla mojego rozumowania - może być i ta! Przeżyję!
        Pozdrowienia :)
    • Gość: Karotka Re: zapach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 23:26
      Bada_Mada, ja wiem czego oczekujesz. Oczekujesz paranormalnych wyjaśnień.
      Myślę, że tu (u domorosłych "wróżbitek") ich nie znajdziesz. Odpowiedzi na
      pewno udzieli Ci certyfikowany psychotronik - ezoteryk. Pozdrawiam.
      • Gość: Bada_Mada Re: zapach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 07:01
        Przyznaję rację :)
      • comma Re: zapach 11.04.05, 11:35
        Tak, dyplomowany radiesteta-biotronik może i również mógłby coś powiedzieć
        (gdyby mu się chciało) ROTFL
        • Gość: Bada_Mada Re: zapach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 12:32
          nie ma co się obruszać :)
          Szukam odpowiedzi - a może już nie?
          A domorosłe wróżki? A różdżkarze z ceftyfikatami? Tak jedni, jak i drudzy bez
          pojęcia o tym, co jest istotą TEJ akurat wiedzy nie na wiele się zdadzą. Zatem -
          jeśli domorosłe wróżki nie sprecyzowały dokładnej odpowiezi, można udać się do
          tych z certyfikatami. Czemu nie?
          Ale ja pewnie sobie dam spokój :)
          pozdrowienia :)
          • comma Ależ to był żart :-))))))))/nt 11.04.05, 13:53

          • cainea Re: zapach 12.04.05, 03:49
            Zauważyłam, że często towarzyszy mi zapach gorzki, drażniący nosdrza, jakby z
            amoniakiem, dość nieprzyjemny i duszący. Niektórzy się śmieją i nazywają
            opisywany przeze mnie zapach "trupim".
            Towarzyszą mi od dzieciństwa a od niedawna kojarzę te zapachy z wydarzeniami,
            które miały przebieg w nabliższych kilku dniach (najwyżej tydzień, dwa później).
            Zawsze wówczas dowiadywałam się o śmiertelnych chorobach wykrytych bliskich mi
            osób...
            Zdarzyło mi się parę razy poczuć zapach jak na to mwię "śmierci" w przypadku
            zdrowych osób i zwierząt, nawet oglądając same zdjęcia. W takim wypadku choroba
            zawsze wychodzi na jaw w niedługim czasie.

            Zwróć więc uwagę na okoliczności w których pojawiają się zapachy, najlepiej
            sobie notuj najbliższe zdażenia. Mogą być pozornie ze sobą niezwiązane gdy
            któregoś dnia odczytasz notatki i... coś Ci się skojarzy, jakiś schemat.
            Mam nadzieję, że w Twoim przypadku będzie to coś pozytywnego.

            Pozdrawiam
            • Gość: Bada_Mada Re: zapach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 07:17
              Dzięki za podpowiedź - pewnie rozwiązanie zagadki tkwi gdzieś w nas samych
              (abstrahując od chorób własnych).
              pozdrowienia :)
    • agrentowy4321 Re: zapach 07.03.23, 22:21
      Ile czasu trzeba?
    • irona.sonata Re: zapach 28.04.23, 12:55
      To nurtujące
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka