Gość: kuleczka27
IP: *.lodz.dialog.net.pl
04.05.05, 17:46
Ludziki, poratujcie! Koleżanka z pracy opowiedziała mi swój sen. Jest trochę
przestraszona tym wszystkim, bo coraz częśćiej jej to się śni, sprawa jest
troszkę skomplikowana, a mianowicie:
Ona ma taki swoisty sen we śnie, wie, że sobie śpi, że zasypia, leży w łóżku,
a zaraz potem odczuwa obecność jakiejś mocy, energii, może ducha, ale nic
nigdy nie widzi, tylko czuje to "coś", że się zbliża. To nie chce ustąpić,
jest przy niej, ona czuje że się zbliża i żeby uchronić się przed tym, to
modli się, mówi "Ojcze nasz..." coraz głośniej i głośniej, aż poczuje, że
tego czegoś przy niej nie ma, następnie budzi się. I nie wie, czy wskutek
głośnej modlitwy wypowiadanej przez sen, czy z ulgi, że to coś odeszło..
Wyśniło jej się to już ze 3 razy w odstępie powiedzmy co 1,5-2 miesiące, jak
już zdąży zapomnieć o tym śnie, to znów sie to pojawia. Ostatnio do tego snu
dodany został jeszcze jeden element, gdy ma ten sen we śnie, to po
przebudzeniu (ale ciągle we śnie właściwym) widzi na łóżku węża długiego jak
to łóżko, który tak faluje, wije sie i zbliża się do niej.
Jeśli ktoś mógłby spróbować zinterpretować te wizje, byłabym wdzięczna, bo
kumpela nie wie co o tym myśleć,trochę sie boi, ze zostanie nawiedzona we
śnie...z góry dziękuję :)