06.05.05, 13:22
Kilka lat temu kupilam mieszkanie ze starym lustrem w lazience, bardzo
chcialam zeby zostalo bo ladne bylo. W tej chwili jestem w trakcie remontu,
lustro zdjelam na czas robienia scian. Tydzien temu probowalam je powiesic z
powrotem. Spadlo z wysokosci ok.2m, uderzylo o umywalke ale nie stluklo sie.
Postawilam je wiec na umywalce, za kranem i oparlam o sciane. Bardzo stabilna
konstrukcja.
Dwa dni temu pytalam kogos czy zrobi na zamowienie nowe lustro, opisalam
jakie. Wczoraj widzialam identyczne wymarzone w sklepie, ale nie kupilam.
Dzis ok.4 w nocy obudzil mnie huk. Moje stare lustro spadlo z umywalki,
upadlo tafla do gory, potluczone w drobny mak. Nie wiem jak spadlo, naprawde
ustawilam je bardzo stabilnie, bo remont trwa i ktos moglby je stracic.
Czy ktos moze mi wyjasnic co sie stalo? Jestem w lekkim szoku.
Obserwuj wątek
    • Gość: nataszencja Re: LUSTRO IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 06.05.05, 15:03
      lustro przy pierwszym upadku doznalo spekan,ktore po pewnym czasie rozeszly sie
      a calosc i wtedy to juz sie rozpadlo samo z siebie...
      przednia szybe w samochodzie tak moj tato zalatwil ;)
      nic nadprzyrodzonego

      pozdrawiam,nataszka
      • login_niedostepny Re: LUSTRO 06.05.05, 15:40
        nie chodzi mi o to ze lustro sie stluklo, tylko o to w jaki sposob spadlo
        stamtad. Tylko to mnie zastanawia.
        • llukiz Re: LUSTRO 06.05.05, 16:03
          nie spadło, tylko się rozpadło, jak napisali ci już
    • chocolate.coffee Re: LUSTRO 06.05.05, 15:59
      Hm...może to być rzeczywiście przypadek, np. ktoś je poruszył za dnia, jakieś
      tąpnięcie nastąpiło w nocy i papa lustereczko..

      Tak sobie myślę, co prawda to moja stricte prywatna teoria, ale wygląda to
      odrobinkę na protest przeciwko naruszaniu reguł. Mieszkanie było czyjeś,
      wprowadziłaś się do niego zostawiając jako taki stary porządek (można
      powiedzieć że rzeczy typu lustra, zegary są 'czułe' na takie zjawiska), a teraz
      robisz tam rewolucję. Stare lustro zostało jako symbol starego porządku, może
      ważnego w pewien sposób dla kogoś? A teraz się okazuje, że juz go nie chcesz,
      wymieniasz na nowszy model. To się obraziło, nic tu po nim...A może popełniło
      samobójstwo w imię obrony starego porządku? ;)A tak poważnie: radziłabym
      dowiedzieć się jaka była historia tego mieszkania, poprzednich
      włascicieli...może coś Ci się rozjaśni? Bo istnieje niewielkie
      prawdopodobieństwo, że 'dziwne' rzeczy mogą się powtórzyć. Ale tak jak mówię,
      niewielkie :)
      • login_niedostepny Re: LUSTRO 06.05.05, 16:32
        chocolate.coffee - bardzo ciekawa teoria, dzieki. Nie pomyslalam w taki sposob.
        W noc smierci papieza tez mialo miejsce u mnie dosc interesujace zdarzenie,
        moze opisze to kiedys....

        W tym mieszkaniu zostalo jeszcze jedno lustro. Az sie boje o tym myslec bo
        lutro jest wielkie, bylo czescia dosc duzej toalety. Co z nim zrobic?
        Przede mna mieszkanie stalo puste 10 lat, ktos tylko przychodzil czasem bo w
        pokoju mial warsztat kreslarski. Wczesniej mieszkala starsza kobieta, ktora
        zmarla. Te rzeczy ktore zostaly nalezaly prawdopodobnie do niej. Hm strach
        nawet o tym myslec;) ale moze to ona daje jakis znak...??
        • chocolate.coffee Re: LUSTRO 06.05.05, 19:16
          login_niedostepny napisała:

          > Wczesniej mieszkala starsza kobieta, ktora
          > zmarla. Te rzeczy ktore zostaly nalezaly prawdopodobnie do niej.

          Tak mi się właśnie mniej więcej wydawało...

          > Hm strach nawet o tym myslec;) ale moze to ona daje jakis znak...??

          dlaczego strach...to tyllko mila(?) starsza pani... ;) Wydaje mi się, ze chyba
          jednak ma tu miejsce bardzo silne przywiązanie do tego mieszkania - chyba
          to...usiluje powiedziec? Gdyby bylo to cos wiecej dalaby znak wczesniej, jak
          sadze...Wiesz, nie chcialabym tutaj pisac jakichs przemadrzalych i dziwacznych
          rzeczy, ale takie przypadki sa dosc klasyczne...Co do tamtego
          lustra...coz..Wiesz, to jest tak, ze jezeli zostawicie w mieszkaniu jakas
          namiastke starego porzadku, to powinno byc ok. Nikt nie lubi rewolucji w jego
          wlasnym domu...Jeden stary przedmiot, wilk syty i owca cala. Tym bardziej, ze
          skoro mieszkacie tam juz troche i nic sie nie dzialo (w sensie: nikt nie
          probowal was wyrzucic, czy cos w tym rodzaju...), to nic sie nie stanie. Jezeli
          chcialabys moge na mailia podeslac Ci tytul dosc dobrej ksiazki na ten temat :)

          pozdrawiam :)
          • Gość: jolka Re: LUSTRO IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.05.05, 21:35
            napisz tytuł tej książki, bardzo proszę.
            • chocolate.coffee Re: LUSTRO 06.05.05, 21:56
              Zeby potem nie bylo, ze reklamuje..
              Książka nazywa się "Opętani przez duchy. Egzorcyzmy w XXI stuleciu" (Wanda
              Prątnicka) Dość dobrze tlumaczy na czym to wszystko polega i czym to sie je.
              Radzilabym tylko przymknac oko na kosmiczna ilosc przypadkow, ktore ta pani za
              wszelka cene wiaze z ingerencja istot z innego poziomu ;)
              Poza tym prace Garego Zukava (np. "Siedlisko duszy"), tlumaczace to, co nas
              otacza, i nasze z tym zwiazki...

              Podczas czytania przydaje sie oczywiscie szczypta obiektywizmu i trzeźwego
              myślenia :)
    • agrentowy4321 Re: LUSTRO 07.03.23, 20:08
      Niekiedy trzeba pochylić się nad wieloma aspektami
    • irona.sonata Re: LUSTRO 28.04.23, 10:45
      To nurtujące
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka