Gość: sbk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.05, 19:57 Mam przesrane Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: NP Re: RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 20:50 Macie racje w tym horoskopie!!Jest prawie tak samo jak w nim napisaliscie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamila Re: RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:33 hahaha, ja też! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: RAK - WODNIK IP: *.bulldogdsl.com 05.09.05, 01:06 wodnik musi sie bardziej starac!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łoo DGG Re: RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 12:44 ja mam bardziej przesrane niż TY bo juz po slubie KAPA na calej linii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ortak RAK - WODNIK IP: 195.136.98.* 04.10.05, 14:12 po 17 latach małżeństwa, nadal kłócimy się jak po 2 o to co, gdzie i kiedy. Po wielu wrzaskach, przytulankach i siniakach dochodzimy do kosensusu (ufff udało mi się ten wyraz napisać;)). Jednym słowem związek dla ludzi o mocnych nerwach i lubiących ekstremalne wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryana Re: RAK - WODNIK IP: *.tsk.trzebnica.pl / *.tsk.trzebnica.pl 08.12.05, 21:14 mój partner jest Kochany, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bastet Re: RAK - WODNIK IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.05, 17:35 No nie! Chyba się porzygam, ludzie. Jesli ja bym była taka jak tu napisali (niech sobie przypomnę po co ja tu w ogóle zajrzałam), to bym się sama ze sobą zanudziła. Jakas blaga maksymalna. Ja nie jestem takim rakiem. bardziej tutaj na wodnika pasuję :P. Pani wróżka niech więc uważa z takim wróżbami, bo może ludziom krzywdy więcej zrobić niż to potrzebne. A Wy ludzie, przejrzyjcie na oczy - jak macie wady lub zalety, to nie z powodu horoskopu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aisssha Re: RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 12:20 Hej, ja jestem typową Aśką-energiczną, pomysłowa babką, a mój Łukaszek (wodnik) to zpokojny człowiek. To on raczej pasuje na raka (z ta romantycznością). Co to za horoskop? Hmmm, a może to ja nie jestem zodiakalnym rakiem? Moje słoneczko narzeka, że czasem to on za mna nie nadąża;P Hmm grunt to wzajemne zrozumienie i duuuuużo wspólnej rpzmowy, a wszystko wam sie poukłada:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ennya Re: RAK - WODNIK IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.05, 23:48 nom ... ja byłam już z trzema wodnikami , sama jestem rakiem ... i ... wiecej juz nie chce .... ich potrzeba poczucia wolnosci jest zbyt duza jak dla mnie , nie czulam sie bezpiecznie i pewnie , trudno bylo mi zaufac niestety ... czy ktos mial podobnie? (dodaje ze mimo wszystko bylo mi trudno zapomniec o kazdym z tych wodniczkow ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: RAK - WODNIK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 17:32 jestem rakiem i miałem podobnie moja partnerka stwierdziła że za duzo jej dałem >>dla mnie osobiscie to śmieszne!!<<<poprostu wszystko i dlatego teraz nie jestesmy razem ...czy ktos słyszał o czyms takim??a co do horoskopów jak ktos w nie wierzy to mysli zer tak jest ale prawda jest taka że kazdy jest KOWALEM SWOJEGO LOSU!!!pozdro dla wszystkich raków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ayna Re: RAK - WODNIK IP: *.telpol.net.pl 11.06.06, 11:10 miałam tak samo jak Ty :) 3 wodników po rząd i ja rak :] [ i jak tu nie mówić o dziwnej sile przyciągania? przecież na początku znajomości nie pytam sie spod jakiego znaku zodiaku jest ?? rak + wodnik to jednak jest dziwna kombinacja ] teraz jestem z tym 3 wodnikiem i jestem przeszczęśliwa nie ma dwóch zdań mimo to że każdy był z tego samego znaku zodiaku i urodził sie o podobnej dacie [!] to każdy z nich był zupełnie inny. Bez porównania. Można znaleźć kilka podobnych cech, ale to w każdym można znaleźć coś z innego i nie koniecznie muszą to być o soby z tego samego znaku zodiaku. pozdrawiam szczęśliwie zakochanych Raczków i Wodniczków ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edi Re: RAK - WODNIK IP: *.elb.vectranet.pl / *.elb.vectranet.pl 29.12.05, 09:27 Uważam,że to znakomite połączenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: RAK - WODNIK IP: *.chello.pl 02.01.06, 20:22 Kurcze nie wiem kim jest te czlowiek ktory pisal ten horoskop bo chyba kiepsko sie na tym zna. Jestem rakiem i napewno jestem zupelnie inna a moj ukochany jest wodnikiem i tez jest inny. I poki co uwazam ze to swietne polaczenie. Jest rodzinny i mozna mu zaufac chyba sama zaczne tworzyc takie horoskopy. Pzdr for all Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żona wodnika Re: RAK - WODNIK IP: 212.33.81.* 03.01.06, 09:55 hahaha. Fakt interpretacja trochę zaskakująca,zwłaszcza dla mnie- osoby mającej dziadka,ojca i męża wodnika. Dziadek i ojciec- lenie totalne,domatorzy,siedzący przed telewizorem i oglądający eurosport w kapciach i szklanką herbatki( dobrze,że nie piwa)od świtu do nocy.Wyjchodzą z domu-kiedy MUSZĄ,czyli do sklepu ,pracy itp.Nie znają się totalnie na niczym,nawet na wymianie uszczelki w kranie.Ale to pewnie ,z powodu powiązan"krwi".Ale oprócz tego,ze siedzą przed telewizorem i nie znają sie na niczym,są dobrymi facetami,którzy poodkurzają i pozmywają naczynia,a także przyniosą zakupy,ubiorą choinkę,zdejmą firanki,ukręcą ciasto w makutrze.Smieszy mnie bardzo kiedy tata siedzi przed telewizorem i "kręci" keks ,patrząc w ekran.hahaha Natomiast mój mąż jest także wodnikiem,ale jest przeciwieństwem dziadka i ojca. Pracoholik,twardo stojący na nogach.Punktualny do granic mozliwości.Zawsze jest wcześniej - przed umówioną godziną.Czuły,opiekuńczy,pamiętający o wszystkim,o wszystkich,dokumenty poukładane kategoriami w szafkach,każde tematycznie- w oddzielnych teczkach.Robiący zakupy- te cięższe.Nie pozwala mi dzwigać.Podaje zawsze płaszcz.Odsuwa krzesło.Pocieszy kiedy płacze,Przytuli.A takze ,zgani kiedy przesadzam.Szczery. Ale mają jedną ceche wspólną.Zawsze ponad wszystko inne-wybierają dom.Nie dla nich wielkie rauty,bale,kluby towarzyskie.Uwielbiają "swoje kanapy", fotele i kapcie.Po pracy mąż dzwoni i pyta co bedzie na obiad/kolacje- i mówi "juz wracam-zaraz bede-misiu zrób herbatkę.Ojciec również dzwoni do mamy i mówi ,ze ma ochote na zupę ogórkową,pomidorową itp.Czuć w głosie,ze nie mogą sie doczekać kiedy wrócą do domku.Opowiadają przez telefon ,jak ciężki mieli dzień i marzą tylko o szklance dobrej herbaty.Ale czasem zaskakują fajnym wypadem za miasto- z rodziną oczywiście.Ostatnio wymyslili wycieczkę do Kazimierza nad Wisłą.Było cudownie.A oni obydwaj siedzieli dumni jak pawie ,ze nam sie podobało. Kiedy byłam chora,mąż siedział całą noc obok mnie i pilnował czy mój stan się polepszył.Na drugi dzień,nie poszedł do pracy,i ugotował rosół(pierwszy w zyciu!!)najlepszy rosół ,w moim zyciu,bo ugotowany z miłości.Cóż ,że brakowało w nim "tego" i "owego".Ale starał się- ugotował go dla mnie. Te poczucie wolności.....jakoś mi do tego wszystkiego nie pasuje.Ale nie możemy zapominać ,że to tylko interpretacja.Wrózba.Prognoza. to jacy jesteśmy- zależy WYŁĄCZNIE -od nas samych. pozdrawiam wszystkie wodniki :) raczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: RAK - WODNIK IP: 82.160.226.* 29.06.06, 19:35 moj wodnik jest idealny calkiem inny niz twoje wodniki pozdr pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOOIZA Re: RAK - WODNIK IP: 212.122.214.* 22.01.06, 10:48 TEN HOROSKOP TO REWELACJA!ZGADZAM SIE W 100%. MOJ FACET JEST RAKIEM,JA WODNIKIEM I RZECZYWISCIE JEST TAK JSK NAPISALISCIE:) DZIEKI ZA UTWUERDZENIE MNIE W TYM CZEGO NIE BYLAM PEWNA:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja RAczyCA Re: RAK - WODNIK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 20:01 jest dokładnie tak jak napisano w tym horoskopie, miałam cudownego wodnika, chłopak marzenie...i wiecie co zniszczylo nasz zwiazek??zazdrosc, ja chcialam miec go wyłącznie dla siebie,tak jak bylo na poczatku naszego zwiazku, ale pozniej poszlismy do innych szkół, i nowe znajomosci, nowi ludzie,kontakty, wszystko to stalo się dla niego wazniejsze niż ja. Co jakiś czas(zwlaszcza pod koniec)wybuchały nieziemskie awantury, jak nie o olke, marlenke, weronike, i inne jolki, to o brak czasu dla mnie... te awantury zaważyły na zakonczeniu tej pieknej milosci. ten wodnik to byla moja pierwsza najcudowniejsza milosc,i chociaz od naszego rozstania minął miesiąc, wciąż mam w pamięci te najlepsze chwile spedzone razem z nim...jemu przyszlo to rozstanie o wiele latwiej niz mi... ja do dzisiejszego dnia nie moge sie z tym pogodzic, a on nie chce juz o mnie słyszeć, bo stalam sie dla niego poprostu wykrzyczaną zazdrosnica,która chce go "udupić"przy sobie...dla wodnika to jest katastrofa totalna, on potrzebuje duzo przestrzeni i wolnosci-przekonalam sie o tym na wlasnej skorze...Nie chcę dawać tutaj jakiś rad, tudzież wskazówek bo nie mam najmniejszego prawa, wręcz nie wypada mi, ale chcialabym zwrócić uwagę na to że obojętnie czy jest to związek RYBY-RAK, WODNIK-RAK, PANNA-BYK itd.W związku liczy się szczerość,wierność, zrozumienie i czasem rezygnacja z czegoś dla partnera...to by było na tyle...POZDRAWIAM rozmarzone raczki i przebojowych wodników... buziaki:*:) Odpowiedz Link Zgłoś
angie555 Re: RAK - WODNIK 22.02.06, 14:26 Bardzo mi sie Twoja wypowiedz podobala... masz racje co do podejscia ludzi do zycia... Ja jestem za to byla narzeczona WOdnika, poczatki byly jak z bajki, myslalam ze snie, a potem zaczely sie sprawy komplikowac, bowiem moj Wodnik bardzo slaby byl na punkcie plci pieknej no i kochliwy byl.. I sie zakochal w innej. Bravo dla niego - bo mi o tym wprost powiedzial w wersji "wiesz jakos mi uczucie do Ciebie oslablo, i to juz nie to" Widac to bylo owszem na pierwszy rzut oka. Ja natomiast mimo ze mieszkalismy razem, wolnosci mu nigdy nie zabieralam, ale on sam stresowal sie mysla ze ma DOM. To go po prostu zniszczylo. Bal sie odpowiedzialnosci i obowiazku.. i tyle.. Nie mniej jednak jest to czlowiek o dobrym sercu do tej pory mamy kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzia Re: WODNIK - rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 14:24 Cześć wam wszystkim!Czytając ten horoskop stwierdziłam,że coś prawdy w tym jest ale i tak w niego nie wierze. Opowiem wam historie jak powstał mój związek: To zaczęło się pewną, piękną zimą, którą do dziś będę pamiętać.Mojej przyjaciółce spodobał się pewien rak(dziś obecnie mój chłopak, M...),którego znałam tylko z widzenia natomiast jego kolegów dobrze.Przy pomocy jednego z nich zdobyłam nr do niego.Obiecałam O..., że ich umówie razem na piwo.Była taka ucieszona.Na drugi dzień zaczęłam działać.Zaczęłam do niego pisać z jej tel, że mi się podoba, że chce się z nim umówić itd.(ona o niczym nie wiedziała)Aż pewnego dnia napisał, że się z nią umówi. Była taka szczęśliwa jak się o ty dowiedziała,ale niestety tak się nie stało.Któregoś dnia spałyśmy u naszej przyjaciółki, A...(jest nas trzy:ja, A... i O... "święta trójka:)"),która chodziła z takim T..., który jest kumplem M...Tego dnia poszłyśmy do sklepu i akurat zdarzył się taki zbieg okoliczności, że oni też byli w tym sklepie.T... wpadł na pomysł żebyśmy teraz poszli do niego na herbate.Dziewczyny mówiły czemu nie, ja nie byłam tego zdania, bo było dość późno,a rodzice A... nie wiedzieli gdzie jesteśmy no ale cóż miałam do powiedzenia.Nie chciałam tam iść to M... zaniósł mnie na rękach.Po drodze zaczęliśmy się wygłupiać, rzucać kulkami i tarzać się w śniegu.On zaczął.Kiedy spojrzałam na O... smutną twarz zrobiło mi się jej żal, podeszłam do niej i zaczęłyśmy gadać.Powiedziała, że ona nie ma szans u niego, bo że nawet się do niej nie odezwał słowem a widzi, że on coś do mnie.Kiedy już byliśmy w domu u T..., O... zachowywała się już normalnie M... zaś patrzył mi cały czas w oczy,a ja nie wiedziałam co robić i patrzyłam na O... a ona na M...Później nas odprowadzili do domu A...Potem utrzymywaliśmy kontakt telefonicznie i nie myślałam wtedy, że bedziemy ze sobą chodzić.Później jak się ociepliło, u nas na wsi strażaki zrobiły w remizie zabawę, na którą miałam nie iść ale O... mnie namówiła i poszłam.Był tam M...Z początku się chyba wstydził ale dzięki mojej cioci, która dodała mu odwagi przyszedł do mnie i poprosił mnie do tańca.To dzięki niej dziś chodzimy, bo gdyby nie ona to może by się nie odważył.Potem poszłam odprowadzić moją siostre, bo nie była w stanie.Kiedy ciocia zauważył, że mnie nie ma podeszła do M... i spytała gdzie jestem i czemu mnie nie pilnuje?On powiedział, że chyba poszłam gdzieś z siostrą a ciocia na to: to co tu robisz idz za nią, jak możesz pozwolić żeby moja siostrzenica sama o tej porze szła?!Więc nie miał innego wyjścia i przyszedł po mnie.Potańczyliśmy troche i do domu.Za jakiś czas wyjechałam z klasą do Zakopanego i wtedy dostałam esa, że teskni za mną i, że mnie kocha i,że jak przyjade dostane od niego buzi.Zatkało mnie na początku ale pomyślałam, że pewnie sobie żartuje.Kiedy już wróciłam do domu napisał czy byśmy się nie przejechali na rowerze,bo chciał mnie zobaczyć.Zgodziłam się i przez dwa tygodnie, dzień w dzień po dwie godziny żeśmy tak jeździli.Potem była jakaś impreza na muszli z okazji dnia dziecka i tam się spotkaliśmy.Na drugi dzień przyszedł do mnie na kawe i dał mnie obiecanego buziaka.Chodziłam taka zakręcona:)Na trzeci dzień znów przyszedł i zaczął się przytulać itd.Tak zaczął się nasz związek i trwa do dziś. Ale się rozpisałam:)) Raczki są na początku wstydliwe ale takie słodziutkie, kochane...słów brak Pozdrowionka dla zakochanych raków i wodników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksp Re: RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 23:45 A ja mam i przyjaciolke i faceta wodnika i maja wiele cech wspolnych, glownie potrzebe wolnosci, ale wiem ze sa to ludzie na ktorych zawsze moge liczyc, ktorzy jak juz sie pzywiaza to na dlugo, nie bawia sie tylko mowia czego chca, fakt ze okazywanie uczuc a zwlaszcza mowienie o nich bardzo trudno im przychodzi ale to tylko slowa. ja do opisu raka nie bardzo pasuje, tak czy inaczej mam wspanialy zwiazek, z ktorego jestem bardzo zadowolona i sadze ze wodnik z rakiem to wspaniale polaczenie bo zadna strona sie nie nudzi, wodnik poza potrzeba wolnosci ma potrzebe milosci. ale faktem jest ze my jak zaczynalismy swoj zwiazek juz bylismy dojrzali, dojrzalismy i do zwiazku i do uczuc wiec podejrzewam ze to jest powod dla ktorego tak sie swietnie dogadujemy i tak jestesmy dopasowani, po prostu wyszlalelismy sie juz i juz potrafimy podejsc do wielu spraw spokojnie, moja i jego potrzeba wolnosci zmalala do tego stopnia ze potrafimy zyc w zwaizku, co nei zmienai faktu ze czasem musimy wyjsc na impreze osobno ;) przeciez nie bedziemy zawsze i bez przerwy razem:) czasem trzeba sie za soba stesknic;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochanka Re: RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 19:06 pier*dole nie wierze,g*wno prawda!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 11:46 oj tak, ja też mam przesrane/ michał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: RAK - WODNIK IP: *.lns2-c11.dsl.pol.co.uk 08.05.06, 20:01 chyba tego nie zniose :( ale taka prawda:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona Re: RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 17:58 z ta erotyka i znudzeniem sie nie zgadza ale reszta juz sie boje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasik77 ja wodnik - on rak IP: *.dolsat.pl 24.06.06, 21:44 związek trwa 8 lat a we wrześniu bierzemy ślub :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Suzana31 on RAK - ja WODNIK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 13:37 Ja jestem wodniczka on rak i jest super, tylka czasem drobne kłótnie,ale nie zamieniłabym go na żadego innego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anulcia Re: RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 09:38 szczerze mówiąc mi juz nerwy puszczają, a to dopiero 8 lat wspólnego zycia...ile jeszcze jestem w stanie wytrzymać z meżem Wodnikiem? Jak tak dalej pójdzie to niewiele Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raczek Re: RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:08 o matko lepszego opisu sie nie dalo? przeciez to prawie jak przeciwnienstwo :D ale bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CZARNA RAK - WODNIK IP: 86.41.221.* 24.08.06, 14:53 A je się właśnie zakochałam w wodniku !!! Naprawdę ... niesamowity facet !!! I mimo, tego co piszą mam nadzieje, że się nam UDA Odpowiedz Link Zgłoś
kstnio87 Re: RAK - WODNIK 16.08.24, 11:40 Ale odrazu odpiszę nie naciskaj na niego my wodnicy słabo mówimy o uczuciach bardziej je pokazujemy ale co powiem jesteśmy wierni do bulu. Chyba że naprawdę jest już tak źle to prędzej odejdziemy w swoją stronę.. Ale co prawda to prawda nie każdy wodnik jest taki sam jak chodzi o astrologie to zależy jaki ma Ascendent ten wodnik, Wodnik z ascedentem w znaku ziemnym może być pracochlikiem mocno stąpajacy po ziemi zaś wodnik z ascedentem w znaku wodnym może być bardziej kochliwym, wodnik wodnikowi nie równy każdy jest inny ale co prawda to prawda kochamy wolność i nie zależność stegnacia i rutyna nas prędzej zdusi i zabije od środka,w tedy się zaczniemy zdystansować i zamykać w sobie, często potrzebujemy przestrzeni do przemyśleń by zrobić restart w głowie ale nie zawszę tak jest. Co mogę dodać sam mam kobietę z Raka nie jest łatwo ale jakoś damy radę chociaż często irytuję ale niema idealnych związków zawszę są zgrzyty,ale najważniejsze umieć z nimi sobie poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_dog123 Re: RAK - WODNIK 16.08.24, 20:53 Raki, tak bardzo płodne i dobre matki. Najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja rak on wodnik RAK - WODNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 01:13 spoko, mam nadzieje że damy radę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rak-on RAK - WODNIK IP: *.wpk.p.lodz.pl 08.01.07, 13:10 bardzo prawdopodobne ze tak bedzie w naszym zwiazku-czas pokaze Odpowiedz Link Zgłoś