17.08.02, 22:22
Jestem zodiakalnym rakiem ur. 22 czerwca 1977 w Iławie o 6.05 rano.
Moje życie to wieczne zwroty. Nic nie jest w nim proste i oczywiste, chociaż
z perspektywy czasu wydarzenia zdają się przybierać dość pomyślny obrót -
składają się na to, kim jestem.
Obecnie znów przeżywam duże zmiany. Nie wiem, czy na lepsze.
Chodzi o moje życie rodzinne i osobiste. Mam nadzieję, że w końcu będę mogła
mieć prawdziwy dom. Czy gwiazdy mogą mi w tym pomóc?
Obserwuj wątek
    • brn Re: nadzieja 18.08.02, 13:40
      Przeczytałam jedną z odpowiedzi... o spodziewanym niekorzystnym wpływie gwiazd
      m.in. na osoby spod znaku raka. W powiązaniu z brakiem odpowiedzi (ach, ta
      niecierpliwość)- zaczyna mnie to trochę niepokoić...
    • brn Re: nadzieja 18.08.02, 13:41
      Przeczytałam jedną z odpowiedzi... o spodziewanym niekorzystnym wpływie gwiazd
      m.in. na osoby spod znaku raka. W powiązaniu z brakiem odpowiedzi (ach, ta
      niecierpliwość)- zaczyna mnie to trochę niepokoić...
      • mii.krogulska Re: nadzieja 18.08.02, 15:48
        Witam serdecznie,
        jest Pani zodiakalnym Rakiem, a w zyciu Raków często własnie tak bywa: krok do
        przodu, dwa do tyłu... jeśli jednak zodiakalny Rak nauczy się więcej wymagać od
        samego siebie, a mniej od swojego otoczenia i nie będzie wykorzystywał swoich
        słabości, aby manipulować innymi ludźmi, to większość wewnętrznych rozterek
        mija, jak dotknięte czarodziejską różdzką.
        Wróżby jednak często mają do do siebie, że nijak się mają do życzeń i
        oczekiwań, które tkwią w duszy zodiakalnego Raka. Dlatego zodiakalnym Rakom
        doradzam: w miarę możliwości nie wróżyć, bo po wróżbie zawsez zostaje tysiąc
        nowych pytań i niewyjaśnionych wątpliwości, które Raka doprowadzają do
        rozpaczy. Tu, na Forum także nie odpowiem na wszystkie pytania - radzę zwrócić
        się do profesjonalnej żywej wróżki i nawiązać bezpośredni dialog. Proszę
        zauważyć - odpowiedzi nie ma przez cztery dni, a Pani już cała drży! Na
        pocieszenie dodam, że zła passa uczuciowa mija, ale będzie musiała być Pani
        ostrożna w czerwcu 2002 oraz od sierpnia 2004 do sierpnia 2005. W tych okresach
        planeta Saturn może pokrzyżować kilka planów i wyciągnąć różne zaprzeszłe
        zdarzenia, których konsekwencje będzie musiała Pani dzielnie znieść. Radzę się
        jednak nie poddawać i dążyć do zdobycia swojego domu. Choć zwykle Raki bronią
        się przed tym stwierdzeniem, to dla własnego bezpieczeństwa i dobrego
        samopoczucia potrzebują wsparcia w rodzinie i bliskich osobach. Posiadanie
        dzieci, rodziny, a nawet psa sprawia, że przestają się martwić drobiazgami.

        Pozdrawiam serdecznie,
        Mii
        • brn Re: nadzieja 18.08.02, 23:07
          Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź.
          Serdecznie pozdrawiam,
          brn
    • irona.sonata Re: nadzieja 02.05.23, 15:46
      Bardzo bardzo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka