Dodaj do ulubionych

Chodzenie po ogniu

30.08.02, 17:12
Jeśli się Panie na tym znacie, proszę mi wytłumaczyć jak to się dzieje, że
człowiek mocno poparzony podczas chodzenia po ogniu, na drugi dzień jest
całkiem zdrów./ w sensie braku poparzeń/
Czy miejsca poparzone wskazują na możliwość zachorowania na jakieś choroby,
czy też sam ogień działa w jakiś sposób leczniczo.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: Chodzenie po ogniu 30.08.02, 18:46
      Witam,
      ja sama nie chodziłam jeszcze po ogniu, choć znam osoby, które przebiegały po
      węglach. Z ich opowieści wynika, że nie miały poparzonych stop, a tylko
      pobrudzone. Nie myły ich do następnego ranka. Techniki medycyny naturalnej,
      które wykorzystują masaż stóp dysponuja wiedzą na temat przyporządkowania
      narządów do miejsc na stopie. Jednak nie słyszałam, aby istniało takie
      przyporządkowanie, że gdzie poparzenie - tam choroba. Ale popytam, może
      istnieją jakies założenia.A może ktoś z Forum ma wiedzę na ten temat?

      Pozdrawiam serdecznie,
      Mii
    • mitah Re: Chodzenie po ogniu 30.08.02, 20:22
      Gdzie ten człowiek się poparzył? Nie znam nikogo kto poparzyłby się w trakcie
      anastenariów. Sama uczestniczyłam w takich warsztatach prowadzonych przez
      L.E.Stefańskiego i mogę Cię zapewnić,że na moich stopach nie było najmniejszego
      śladu oparzenia.Chodziliśmy po żarze jak po ciepłym piasku.Oczywiście nie
      polecam samodzielnego biegania po rozżarzonych węglach bez przygotowania bo
      napewno skończy się to bolesnym poparzeniem i nie sądzę by zagoiło się
      następnego dnia.Nie słyszałam też o leczniczym działaniu anastenariów. Na pewno
      jednak działa terapeutycznie na psychikę.
      • kol5 Re: Chodzenie po ogniu 31.08.02, 13:42
        A ja Cię Mitah mogę zapewnić, że byłam naocznym świadkiem takiego zdarzenia.
        Nie potrafiłam jednak pojąć jak to się mogło stać.
        Pa, pa
        • iza.podlaska Re: Chodzenie po ogniu 02.09.02, 23:18
          Bardzo często osoby, które lękają się ognia - jako zjawiska i tego, co ogień
          symbolizuje jako życiwoł - mają trudności z chodzeniem po ogniu. Wahanie,
          niepewność czy strach pwodują, że mogą sie poparzyć. Sama chodziłam po ogniu -
          nie było tam poparzeń, ale wiele osób nie brało udziału w tym czynnie udziału,
          poniewaz miały pewnośc, że im się coś stanie. Może osoba, o której Pani pisze,
          z góry "zaplanowała sobie" że się poparzy, czyli za bardzo się bała lub nie
          wierzyła w lecznicze i uwalniające właściwości chodzenia po ogniu.

          Pozdrawiam serdecznie

          Iza Podlaska
          • kol5 Re: Chodzenie po ogniu 03.09.02, 08:26
            Dziękuję Pani Izo za odpowiedź.
            Pani kilka zdań dużo mi wyjaśniło.
            Osoba przechodząc przez ogień chciała mentalnie pokonać "mur", który pojawił
            się w jej życiu. Nie bała się ognia, po prostu nie wierzyła, że uda jej się
            tego dokanać.
            Natomiast uważam, że musiała bardzo wierzyć w jego właściwości lecznicze, bo
            tylko tak potrafię sobie wytłumaczyć, że rano nie było śladu poparzenia.

            Pozdrawiam
    • irona.sonata Re: Chodzenie po ogniu 02.05.23, 12:27
      Sprawdź czy nie ma Ciebie za ściana dobrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka