kiki50
16.01.03, 14:28
W dniu 2 stycznia 2003r mialam straszny sen.Do mojego malego psa doskoczyl na
spacerze bez powodu ogromny pies i ugryzl go w ucho.Tak samo szybko
odskoczyl.Przerażona spojrzalam na swojego psa,a tu patrzę,cala glowa psa
pozbawiona jest skóry,a oczy zamieniają się w puste oczodoly.Jestem tym snem
tak przerażona,że nikomu go nie opowiedzialam.Nigdy nie mialam takiego
koszmaru.Jestem wesolą optymistkA.Pies mieszaniec,spokojna sunia,lat
2.Dokladnie rano po tym śnie trafilam na Waszą stronę.Dlugo się namyślalam
czy prosić o pomoc,ale jest mi smutno po tym śnie.Proszę o poradę.Serdecznie
pozdrawiam.