yoginka2
06.07.07, 21:02
wlasnie przypomnialo mi sie, jak jakies pol roku temu zdawalam pewien egzamin.
zapytalam poprzez wahadelko jaka dostane ocene i wyszlo : 5 :)
Po napiasnym tescie wykladowca oglosil kto ile zdobyl puktow i jaka jest skala
ocen. Wg powyzszego wyszlo mi 4,5, wiec pomyslalmn sobie, ze wahadelko mnie
oklamalo. Po odczekaniu paru minut wykladowca dostrzegl blad w swoim
rozwiazniu testu i oglosil, ze prawidlowa jest inna odpowiedz i wszystkie
osoby, ktore maja zakreslona wlasnie ta odpowiedz moga doliczyc sobie 3 pkt. I
tym sposobem dostalam 5 z testu ;)