Dodaj do ulubionych

Dziwna energia

IP: *.fenix.katowice.pl 29.07.07, 17:22
mam dziwna energię,
koty się przede mną cofają,zauważyłam to już na przestrzeni kilku lat,
jeszcze nigdy czarny kot nie przeszedł mi drogi, ZAWSZE kot choćby w połowie
drogi już był albo nawet 3/4 -wraca ,dopiero jak ja przejde wtedy przechodzi,
nigdy na to nie zwracałam uwagi - kiedyś szłam z koleżanką i była świadkiem
takiego czegoś ,od razu powiedziała ,ze mam jakaś dziwną energię, nigdy czegos
takiego nie widziała, od tego czasu a było to kilka lat temu zaczełam na to
zwracac uwagę i rzeczywiście ZAWSZE się koty cofają i czekaja jak przejde,
dopiero potem przechodzą.
Ma ktoś tak ?
Obserwuj wątek
    • po.prostu.ona Re: Dziwna energia 29.07.07, 17:48
      Mam wręcz odwrotną. Przyciągam zwierzęta. Ostatnio przygarnęłam czarnego kota,
      który dosłownie rzucił mi się w ramiona i nie odstąpił mnie ani na krok. Nie
      miałam innego wyjścia jak zabrać go do domu. :-)
      • Gość: :)) Re: Dziwna energia IP: *.fenix.katowice.pl 29.07.07, 19:43
        Może nie dość jasno to napisałam, bardzo lubię zwierzęta ,nawet bardziej od ludzi,
        taka sytuacja ma miejsce tylko w przypadku czarnych kotów, zawsze ustępują mi
        drogi, zawracają,nigdy nie przebiegają, patrza na mnie tak dziwnie i zawracają,
        dopiero gdy przejde ja, wtedy idą tam gdzie szły.
        • anahella Re: Dziwna energia 30.07.07, 03:15
          Myslisz, ze czarne koty wiedza wiecej? To tak jakby brunetki mialy czesciej
          zdolnosci nadprzyrodzone niz blondynki albo rude.

          Koty *zawsze* sie wycofuja gdy widza czlowieka - mam na mysli koty dzikie. Ich
          instynkt samozachowawczy nie pozwala wejsc czlowiekowi w droge.
          • 77misia1 Re: Dziwna energia 30.07.07, 10:34
            zgadzam sie odrobina sceptycyzmu nie zaszkodzi
            • anahella Re: Dziwna energia 30.07.07, 21:34
              77misia1 napisała:

              > zgadzam sie odrobina sceptycyzmu nie zaszkodzi

              To nie jest sceptycyzm, tylko zawsze wole szukac najpierw racjonalnego
              wytlumaczenia, a potem nadprzyrodzonego. Czarne koty maja zla reputacje - nie
              wiem dlaczego, ale maja i juz. Jako stara kociara (wlascicielka burasa) znam
              wiele osob posiadajacych czarne koty. Te osoby nie roznia sie niczym ode mnie.
              To tak w ramach walki o przywrocenie dobrego imienia czarnym kotom;)
              • po.prostu.ona Re: Dziwna energia 30.07.07, 23:59
                Ja też jestem kociarą, mam w tej chwili dwa koty - w tym tego właśnie czarnego,
                który, poza tym, że wydaje mi się być inkarnacją mego zmarłego prawie rok temu
                kocurka - nie wyróżnia się niczym szczególnym. :-)
                Ale Anahello - nie zaprzeczysz, że koty mają w sobie coś metafizycznego,
                niezależnie od koloru futra?
                :-)
                • krysia17171 Re: Dziwna energia 31.07.07, 00:43
                  jesli mamy psa to istotnie mozemy powiedziec- ja mam psa, ale z kotami jest
                  odwrotnie , to kot ma nas, prawdziwe kociary powinny to wiedziec. pozdrawiam
                  kot BABBO tez jest czarny i to raczej on ma mnie...
                  • krysia17171 Re: Dziwna energia 31.07.07, 00:45
                    oczwiscie kot BAMBO
                    • po.prostu.ona Re: Dziwna energia - OT :-) 31.07.07, 00:50
                      Coś w tym jest :-) Nigdy nie mówię, że jestem właścicielką zwierząt, tylko że
                      mam dwa koty i psa, w podobnym znaczeniu jak mam dziecko. Czyli, że opiekuję się
                      nimi, troszczę o nie i darzę uczuciem :-)
                • anahella Re: Dziwna energia 01.08.07, 01:30
                  po.prostu.ona napisała:

                  > Ale Anahello - nie zaprzeczysz, że koty mają w sobie coś metafizycznego,
                  > niezależnie od koloru futra?

                  One sa po prostu inne. To takie dziwne zwierze, ktore niby jest udomowione, ale
                  zawsze trzyma sie swojej natury. Pies moze sie "uczlowieczyc", kot zawsze bedzie
                  soba.
                  Kolezanka opowiadala mi dzis o kocie, ktory wybral sobie wlascicieli. Otoz
                  przyszedl z piwnicy jakiegos akademika. Zajrzal do jednego pokoju, pokrecil sie
                  i wyszedl. Poszedl do drugiego i tam tez nie zagrzal miejsca. Poszedl do
                  trzeciego i tam zostal. Zartowalysmy sobie, ze studentom z trzeciego pokoju
                  powiedzial: "no dobra, moge z wami mieszkac", a pomyslal: "no dobra, to teraz
                  moj pokoj, ale mozecie u mnie mieszkac".

                  Wlasnie ta wladczosc i brak podporzadkowania czlowiekowi tak bardzo nas - ludzi
                  w kotach fascynuje.
                  Na temat kotow kraza legendy, w Egipicie balsamowalo sie je, najpiekniejsze
                  rzezby zwierzece w historii swiata - to kocie figury. Maja gracje, elegancje ale
                  i zew dzikosci. Sa usobieniem tego, co my-ludzie chcielibysmy miec fizycznie.
                  Zauwazcie, ze kocie oczy - to oczy piekne. Mowi sie "z kocia gracja", albo
                  "kocie ruchy". To wszystko sa cechy pozadane u ludzi, kazdy chcialby sie
                  poruszac jak koty. Moj kocur z gracja wlasnie... poluje na cme:)

                  No i astrologicznie jak to wyglada: zodiakalny kot, czyli Lew, to archetyp ojca,
                  stworzyciela, nauczyciela, artysty, czlowieka plodnego nie tylko ficzycznie ale
                  i artystycznie. Znakiem Lwa wlada Slonce i w horoskopach panstw oznacza wladce
                  (krola, prezydeta). Zauwazcie, ze Slonce i kot maja wiele wspolnego. Gdy tylko
                  zaczynaja sie cieple dni - koty tlumnie wylegaja by wygrzewac sie w slonecznym
                  blasku. Maja futro, nie jest im zimno, sa zawsze cieple, a jednak.. jakby umialy
                  w jakis niezrozumialy dla nas sposob, pobierac energie kosmiczna plynaca od
                  Slonca. Energie, bez ktorej nie byloby zycia na naszej planecie.

                  No i pytanie skad sie wziela zla reputacja kotow? Taka rozpowszechnila sie chyba
                  najbardziej w Europie. Bo tutejsze dzikie koty poluja w nocy. O ile dzien (od
                  wschodu do zachodu) to czas boski, o tyle noc (od zachodu do wschodu) to to czas
                  antyboski. W nocy grasuja demony, strachy i wszytko to, czego ludzie wola
                  unikac. Koty odwaznie stawiaja czola temu, co uroslo w naszej wyobrazni i
                  przerodzilo sie w wierzenia, a do dzis przetrawalo w postaci klechd i legend. A
                  skoro w nocy jest ciemno, to nie wiadomo do konca co te koty w nocy robia.
                  Wiemy, ze zeruja. Ale czy na pewno tylko poluja? Moze sie z nieczystymi silami
                  spotykaja? - zastanawiali sie na pewno nasi przodkowie. Dlatego powstal strach
                  przed kotami, bo mialy mozliwosc zetkniecia sie z nieznanym. Prosci ludzie
                  reaguja nienawiscia na wszystko to - co nieznane. Mamy stad homofobie,
                  ksenofobie i rasizm. Nienawisc do kotow zaliczylabym do tej samej kategorii
                  fobii, wynikajacej ze strachu przed nieznanym.

                  Jestem w stanie zrozumiec ludzi, ktorzy nie lubia mieszkac ze zwierzetami pod
                  jednym dachem. Rozumiem, ze ktos sie boi kotow, bo w dziecinstwie wydarzylo sie
                  cos przykrego. Ale nie rozumiem nienawisci do tego jednego gatunku, ktory nie
                  nie budzi obrzydznia. Przyjrzyjcie sie ludziom, ktorzy nie lubia kotow: ilu z
                  nich potrafi wypowiedziec z lekkim sercem frazy typu: "Cyganie to zlodzieje",
                  "Zydzi to oszusci", "Nienawidze Rosjan", "Wszystkie Ukrainki to prostytutki".
                  Wsrod osob, z ktorymi sie stykam - bardzo wiele. Popatrzcie tez w druga strone:
                  ludzie hodujacy koty, lubiacy je (nawet jesli maja alergie na roztocza z ich
                  futerka), lub po prostu milosnicy wszystkich zwierzat - w tym kotow, to czesto
                  osoby o otwartym umysle, patrzaca na swiat z ciekawoscia i... zazdroszczace
                  swoim pupilom ich dziwnego zycia, ktore obroslo legendami.
                  • po.prostu.ona Re: Dziwna energia 01.08.07, 11:33
                    Pięknie to napisałaś, dziękuję :-)
                    • anahella Re: Dziwna energia 01.08.07, 22:01
                      Nie ma za co:) Cala przyjemnosc po mojej stronie.
                      • Gość: :))) Re: Dziwna energia IP: *.fenix.katowice.pl 02.08.07, 18:57
                        A , nie znacie się:)
                        • po.prostu.ona Re: Dziwna energia 02.08.07, 21:23
                          Gość portalu: :))) napisał(a):

                          > A , nie znacie się:)

                          No widzisz, a to pech :-)
                          • Gość: Iwona Re: Dziwna energia IP: 212.76.37.* 06.08.07, 11:51
                            wg mnie nie jest to kwestia złej czy dobrej energii, tylko zachowawczości
                            kotów.

                            Koty są zachowawcze, po prostu są czujne, starają się nie wchodzić ludziom w
                            drogę. Szczególnie te "bezpańskie" tyle złego wycierpiały ze strony ludzi, więc
                            wolą nie wchodzić im w drogę. A te "udomowione" starają się zachować dystans i
                            po prostu też nie wchodzić w drogę.
                          • anahella Re: Dziwna energia 06.08.07, 17:58
                            po.prostu.ona napisała:

                            > No widzisz, a to pech :-)
                            No pech. Ale zawsze mozna go odmienic spotykajac sie przy najblizszej okazji. Ja
                            rezyduje w Wawie, wiec zapraszam do Herbathei na herbate, tam jest dobry klimat
                            dla Tarota, wrozb, ale takze i dla spotkan nietematycznych.
    • fiolek-fiolek Re: Dziwna energia 08.08.07, 12:41
      To nie jest dziwne. Polecam książkę Susan Brown "Życie po drugiej stronie", po
      jej przeczytaniu otworzą się oczy na pewne zjawiska, które dzisiaj mogą dziwić.

      Myślę, że nie jest to kwestia dziwnej energii, tylko może dotyczyć reinkarnacji,
      karmy, Twojej karmy. Czasem warto wbić się w literaturę, by znaleźć na pewne
      rzeczy odpowiedź.
    • agrentowy4321 Re: Dziwna energia 06.03.23, 08:27
      To ciekawe pytanie
    • irona.sonata Re: Dziwna energia 26.04.23, 21:04
      Ile dołożysz tyle wynik
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka