woda święcona

IP: *.adsl.cybercity.dk 27.01.09, 16:00
Teraz przeczytałam, że podanie pare kropli wody święconej do picia
potrafi zmienić czlowieka pozytywnie.
Czy ktoś się spotkał z tym w życiu.

Na oczyszczenie mieszkania ze złych energi też takie mieszkania
skrapia się świeconą wodą.
To jest znany ten sposób.
Proszę o wypowiedzi w tym temacie.
    • lilith666_vip Re: woda święcona 27.01.09, 17:06
      Wpadlam to odpowiem . hmm tak to prawda . czesto u katolikow przychodzacych do szptuch jest stosowana woda siwecona najlepiej zmieszana z 7 zrodel swiatynnych i taka podaje sie do picia . poza tym zrobienie kregu z takiej wody w kolo domu lub bloku chroni .
      • Gość: lalka Re: woda święcona IP: *.adsl.cybercity.dk 27.01.09, 17:20
        Liczyłam na Twoją odpowiedż.
        Ja mam wode poświęconą przez księdza, nikt tam swoich rąk nie
        wkładał.
        To jest też bardzo ważne,żeby nie były zmieszane inne energie od
        tych osób. tak mi powiedziano.
        Jeszcze wyjaśnij mi Lilith, odnośnie zrobienie tego kręgu.
        Należy takie koło wykonać z świeconej wody przed domem lub przed
        blokiem, czy też lepiej bezpośrednio przed samymi drzwiami.
        Dziękuje Lilith.
      • ewajonline Re: co ty lilith 27.01.09, 20:16
        opowiadasz w ogóle? co ma konsekracja wspólnego z mieszaniem wody poświęconej z
        różnych źródeł.
        Duch jest zawsze jeden, objaw mocy nie może być inny z każdego źródła, bo każdy
        objaw mocy zawiera sie w jednym i tym samym duchu.

        jak już usiłujesz się babrać w tej ciemnej stronie magii, to tak dla podpowiedzi
        nawet najgorszego sortu demony odpowiadają spójnie na pytanie, skąd pochodzi moc
        życia.
        • Gość: devilangel Re: co ty lilith IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 20:59
          Ewa, ja to czytam w kontekscie rytualu ochronnego czy na uwolnienie
          od negatywnych energii i to ma sens choc moze nieco inny niz na
          pierwszy rzut oka by sie zdawalo. Po pierwsze 7 to liczba o
          znaczeniu magicznym, numerologicznie tez odpowiada duchowosci i
          kontemplacji- wazniejsze jednak, ze w swiadomosci wielu ludzi to
          liczba magiczna, nie bardzo wiedza jak i dlaczego, ale o magicznych
          wlasciwosciach powiadaja. Woda swiecona z 7 swiatynnych zrodel.
          Taak, teraz to moze nie jest najwiekszy problem ( dla mieszkajacych
          w sporym miescie bo dla tych co na wsi to nadal niezle
          przedsiewziecie 7 swiatyn obleciec). Wez sobie takiego na przyklad
          strapionego Henia co to domostwo oczyscic musi lub tez pozbyc sie
          zlych wplywow innych osob. Henio zasuwa kolejno do 7 kosciolow.
          Jezeli nie mieszka w duzym miescie to nie wyrobi sie w ciagu dnia,
          raczej zajmie mu to pare dni, sporo czasu, energii,
          determinacji.Czyli Henio juz zaczyna ustawiac sie na skutecznosc
          rytualu, jego podswiadomosc czuje ze jest w zasadzie juz
          oczyszczana, czuje sie jak rycerz nakladajacy po kawalku zbroje z
          rosnacym poczuciem sily wlasnej. Lata po 7 kosciolach- pytanie w ilu
          i ile razy bywal ostatnimi czasy. Teraz bywa. Jak juz wejdzie to
          wypada sie pomodlic, Bogu przedstawic prosbe i ciut sumienie wlasne
          przewietrzyc. Jezeli koscioly sa pod roznymi wezwaniami to przy
          okazji do owych swietych tez sie zwroci o pomoc i wsparcie, a wiec
          chcac nie chcac duchowosci nieco lyknie co mu nie zaszkodzi a na
          dobre wyjdzie. Skoro do kosciolow wlazil bedzie to jesli nie we
          wszystkich to przynajmniej w czesci z nich jakas ofiare z dobr
          materialnych zostawi. Jego podswiadomosc nieustannie stymulowana
          duchowa praca, rowniez bedzie miala wiedze o dzialaniach czysto
          materialnych i ponoszonych kosztach ( wszak inwestycja w trakcie az
          sie domaga nie tracenia z oczu jej celu). Cala ta wedrowka jest
          koncentracja wysilku nakierowanego na poprawienie jakosci zycia no i
          tylko przyklasnac. Przy okazji Henio 7 razy ma mozliwosc
          potwierdzenia swego prawa do dobrego bezpiecznego zycia, 7 razy ma
          okazje prosic o wybaczenie i wybaczac w modlitwie, 7 razy moze
          poczuc wdziecznosc za dar majacy go oczyscic i wspomoc, 7 razy ma
          okazje zaplacic za dobro otrzymane, 7 razy ma sposobnosc zastanowic
          sie nad soba i swoim postepowaniem , 7 razy moze sobie przypomniec i
          zwizualizowac oraz zasilic energia modlitwy swoj cel itd. Jestem
          zdania, ze w polowie tej pielgrzymki moze juz byc pieknie
          oczyszczony jak dobrze pojdzie. Reszta moze byc juz tylko misternym
          wykonczeniem. Podswiadomosc kocha rytualy, ceremonie, wiec cala ta
          wedrowka wrecz dla niej moze sie stac kuracja uzdrawiajaca. No i na
          koniec Henio zmeczywszy sie solidnie, bedzie z siebie dumny a takze
          postara sie zadbac by nie musial za chwile od nowa po tych
          kosciolach latac :DDD
          • Gość: devilangel Re: co ty lilith IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 21:02
            Wiem, to bylo malo romantyczne i malo czarodziejskie za to bardzo
            magiczne- gleboko i prawdziwie- rzeczywisty proces laczenia sie ze
            zrodlem Mocy :DDD Taki juz ze mnie devilny angel, ze musze troche
            przewrotnie pokombinowac :DDD
          • mala_mocca Re: co ty lilith 27.01.09, 21:04
            hmm
            rozprawka dobra.. :D
          • Gość: @->-- Re: co ty lilith IP: 212.160.234.* 27.01.09, 21:11
            To się nazywa samopałowanie siedmiokrotne.... Gdyby głupota miała
            skrzydła , to ten Henio nie tylko by biegał po 7 kościołach, ale
            fruwał jak ta gołebica! hahahaaa!
            • Gość: devilangel Re: co ty lilith IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 22:39
              Gość portalu: @->
              • kristoferson Re: co ty lilith 28.01.09, 13:21
                Natury o charakterze "diesla" lepiej zaskoczą nasmarowane wodą
                ognistą a nie święconą. A żeby duchowości stało się zadość i nie
                było zarzutów o bezbożność, taki diesel jak Henio powinien raczyć
                się 7 butelkami wina mszalnego w 7 kościołach z 7 księżmi. Mamy
                trzykrotność siodemki. Przy okazji mamy hołd trójcy świętej hihihi ;-
                P
                • Gość: devilangel Re: co ty lilith IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 15:22
                  Hahaha, Kris, to tyz sa egzorcyzmy, wstapilby w niego duch nowy choc
                  niekoniecznie swiety :DDD
                  • kristoferson Re: co ty lilith 28.01.09, 22:29
                    Możesz jakoś jaśniej? Ja nie jestem ezoterykiem, nie bardzo wiem o
                    co chodzi? że niby by naszego poczciwego diesla Henia coś opetało?

                    Jak dla mnie to dnia trzeciego by miał kaca wielkiego i tyle ;-P

                • ewajonline Re: co ty lilith 28.01.09, 18:13
                  :DDD
                  no fakt, 21!!!!
                  • kristoferson Re: co ty lilith 28.01.09, 22:31
                    Hm, dla mnie to liczba szczęśliwa, oczko. Ma jakieś inne znaczenie?
                    Pytam poważnie, nie siedzę w ezoteryce.
          • ewajonline Re: wiesz, devilangel 27.01.09, 21:16
            w tej kwestii mam te same zdniae co Ty. Każdy moze poswięcić wodę, każdy może
            poświęcić sól.
            bo możemy poprosić.
            a co do 7, to sie wiąże z pełnią darów ducha św., stąd te wstawki lilith i nie
            tylko.
            • annashayer moja osobista opinia... 28.01.09, 18:21
              No cóż, nie sądze aby woda święcona miała pomóc człowiekowi... Jego własna wiara może... Nie "wleje" się mu jej w płynie..
              • Gość: devilangel Re: moja osobista opinia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 19:27
                annashayer napisała:

                > No cóż, nie sądze aby woda święcona miała pomóc człowiekowi...
                Jego własna wiar
                > a może... Nie "wleje" się mu jej w płynie..

                O tym napisalam wlasnie powyzej w formie "rozprawki" jak to tu
                nazwane zostalo :D
                • annashayer Re: moja osobista opinia... 28.01.09, 19:31
                  A to przepraszam, że "kopiowanie" ;))
                  Nie przeczytałam :)
                  • ewajonline Re: moja osobista opinia... 28.01.09, 19:38
                    Ależ to drogie Panie to samo!!!
                    Eliasza przez tygodnie karmiły kruki i to był akt wiary.
                    woda święcona, sól i olejek to to samo - jest rytuałem przed wielkim aktem wiary.
                    a potem człowieka mogą karmić kruki.

                    a tak annoshayer a propos odpowiedzi w innym wątku - to nie ja tak mówiłam - to
                    nieliczni niektózy wierzą, ze ktos za nich machając magiczną różdżką zrobi
                    wszystko. no niestety nie ma tak dobrze!!!!!!!!!
                    • annashayer do Ewy 28.01.09, 19:49
                      Nigdy nie czarowałam ani nie wmawiałam innym, że czary mogą pomóc... Wiem tylko, że niektórzy próbowali... Są wśród nich moi znajomi... Jeden jest sam, alkoholik... Pewnie długo nie pożyje a druga siedzi w szpitalu psychiatrycznym. A szkoda, bo to był zdolne osoby... Lecz właśnie nie chciały iść własną drogą i zdobywać wszystkiego swoją własną pracą więc tez skończyły źle chociaż los miał im wiele do zaoferowania...
                  • Gość: devilangel Re: moja osobista opinia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 19:46
                    annashayer napisała:

                    > A to przepraszam, że "kopiowanie" ;))
                    > Nie przeczytałam :)

                    Ok, nie masz za co przepraszac, wypowiedzi w podobnym tonie moze byc
                    w watku nieograniczona ilosc, polaczylam je po prostu w jeden nurt
                    poniewaz w swoim poscie przedstawilam z grubsza taki mechanizm
                    rytualny, w ktorym rytual ma za zadanie laczenie ze zrodlem Mocy
                    poprzez tak lubiany przez podswiadomosc ceremonial i musi on byc
                    dobitny, poruszajacy dusze, umysl i fizys czleka by spowodowac
                    uzdrowienie, przestawia go od srodka podczas kiedy czlowiek uwaza,
                    ze to woda swiecona czyli H2O plus dobre slowo :D No i poniekad tak
                    jest, jeno ze to dobre slowo liczy sie a nie ta H2O choc bez niej
                    nie ma zycia ;)
                    • lilith666_vip Do J i zalozycielki tematu. 28.01.09, 22:42
                      i w ty watku oba wcielenia powinny znac paradygamty . hmm od czego by tu zaczac .
                      Pani Janson : czyli kazdy skaidz wg Pani ma innego Boga? xD

                      Nie bede nic komentowac dodam tylko tyle ze kosciol uwaza to za gusla .wody sie nie pije wiec moze juz kinec o demonach ktore do Pani mowia ? w ogole jakie to demony i co z moja odpowiedzia na temat voodoo?


                      Woda ma byc mieszanina z 7 miejsc lub 6+ woda zrodlana .pije sie ja doslownie po kroplece .ma za zadanie oczyszczenie ze zlej energii
                      • szczery.usmiech.grabarza Napisze krotko... naszym babom pada na mozgi! 29.01.09, 03:43
                        Chleja swiecona wode z siedmiu zrodel (przeciez pozniej musza nia
                        sikac! Jak tak mozna! Sikac woda swiecona!?). Albo kolo chalupy
                        wylewaja ja na glebe, zeby blizej nieokreslone zle moce nie mialy
                        wstepu do ich mieszkan.

                        Ja tam bym polal swiecona woda cala Polske, wzdluz jej granic, a do
                        tego poswiecil caly Baltyk! Uchronilo by to nasz kraj przed kazdym
                        nieszczesciem, przed kryzysem gospodarczym, brakiem gazu i ropy, a
                        kto wie moze by nawet spowodowaloby to lepsze brania ryb...

                        Jestem ciekaw ilu ksiezy nalezaloby postawic, np. w Kolobrzgu, zeby
                        poswiecic takie, badz co badz, plytkie Morze Baltyckie? Technicznie
                        jest to mozliwe.

                        Otoz, jezeli taki jeden szeregowy ksiadz moze poswiecic powiedzmy
                        wiaderko wody w kilka sekund, to jaki problem, zeby to samo zrobil
                        ze 100 litrowa beczka, albo jeszcze lepiej cysterna kolejowa (tak
                        powiedzmy 20 000 litrowa), albo nawet kilkoma? Nawet calym skladem
                        kolejowym? O biskupach juz nie wspomne. Oni moga chyba bez
                        pproblemow poswiecic malej wielkosci jeziorko, a kto wie... moze
                        nawet jakas rzeczke lub dwie w pare minut?

                        Pomnozyc to przez ilus tam ksiezy, wikarych, biskupow, arcybiskupow
                        itd. (zakonnic chaba nie mozna wliczyc, bo baby do swiecenia wody
                        sie nie nadaja - co najwyzej moga ja chlac) i... w okreslonym czasie
                        daloby sie poswiecic caly Baltyk od Zatoki Botnickiej, poprzez
                        Gotlandie, az do Swinujscia. Kazdy by sobie nabieral pozniej takiej
                        baltyckiej wody do buteleczki i bylby spokoj. A kto wie, moze nawet
                        w dobie kryzysu mozna by bylo ja eksportowac do Afryki, a nawet
                        jeszcze gdzies dalej...

                        Wszyscy by zostali oczyszczeni z negartywnych energii, a w
                        Ciechocinku bylby staly dyzurny ksiadz, albo nawet dwoch ksiezy,
                        zeby swiecili solanke.

                        Mozna byloby sie kapac w swieconej wodzie. Brac prysznic pod
                        swiecona woda. Splukiwac w ubikacji swiecona woda. Zaparzaloby sie
                        herbate swiecona woda. Mozna by bylo nawet poswiecic chmury, ktore
                        by pozniej spuscily swiety deszcz na terenie bylego Zwiazku
                        Radzieckiego, ktory by z kolei wypalil uszy, oczy i wlosy wszelkiej
                        masi innowiercom i komunistom.

                        I po co nam tarcza antyrakietowa!? Nasza cudowna bronia beda chmury
                        z woda swiecona!

                        Jezli uwazacie, ze mi odbilo, to co powiecie o sobie moje drogie
                        panie!?
                        • Gość: :-D Re: Napisze krotko... naszym babom pada na mozgi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 10:47
                          szczerze sie usmiałam buahahahaha
                          dzięki za poprawienie humoru.
                          • Gość: Dorota Re: Napisze krotko... naszym babom pada na mozgi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 10:20
                            Coś w tej wodzie święconej jest. Wyobraźcie sobie takie zdarzenie. Idąc na
                            święconkę urwałam do koszyczka kilka zielonych gałązeczek. Część z nich włożyłam
                            do koszyczka a część do wazonika.
                            Pierwsza część w koszyczku została poświęcona a druga nie.
                            Po śniadaniu wielkanocnym te poświęcone gałązki też włożyłam do wazonika, ale
                            innego.
                            I kto mi wytłumaczy jak to się stało, że ta sama roślinka, zerwana w tym samym
                            czasie - poświęcona trzymała się w wazoniku bardzo długo, a ta druga nie
                            poświęcona o połowę krócej.
                            Czy jest na to jakieś racjonalne wyjaśnienie?
                            • szczery.usmiech.grabarza Re: Napisze krotko... naszym babom pada na mozgi! 12.05.09, 12:48
                              > I kto mi wytłumaczy jak to się stało, że ta sama roślinka, zerwana
                              w tym samym
                              > czasie - poświęcona trzymała się w wazoniku bardzo długo, a ta
                              druga nie
                              > poświęcona o połowę krócej.
                              =====================================================================
                              Jak to przeczytalem, to az mi gesia skorka wyskoczyla tam... no
                              Dorotka, chyba wiesz gdzie... :)))

                              No coz... NIEZWLOCZNIE nalezy to opatentowac!!! Tzn. cudowne
                              wlasciwosci swieconej...
                              Proponuje zatem swiecona wode stosowac we wszystkich kwiaciarniach
                              na terenie Katolandu. Bedzie z tego murowany zysk.

                              Poza tym patent ten nalezy wyslac jak najszybciej do Australii,
                              gdzie aborygenskie luda beda w stanie uprawiac suszo-odporne gatunki
                              kapusty i arbuzow na znacznych polaciach tego strasznego
                              kontynentu...

                              Dorotko, mozesz mi wierzyc - slonca tutaj na Antypodach nie
                              brakuje... no i szkoda, ze tutaj Ciebie nie ma... :((( Zamiast
                              biegac ze swieconka do plebana moglibysmy sobie pobiegac gdzies po
                              niekonczoczcej sie plazy, zupelnie nadzy, szczesliwi i wolni...
                              • Gość: Dorota Jak to wytłumaczyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 13:24
                                To co opisałam to FAKT. I też jestem zdziwiona jak to możliwe.
                                Czy ktoś może to racjonalnie wytłumaczyć?

                                Dodam tylko, że te poświęcone roślinki przed włożeniem do wazonika były
                                kilkanaście godzin z koszyczkiem w lodówce bez wody.


                              • devilangel13 Re: Napisze krotko... naszym babom pada na mozgi! 12.05.09, 13:56
                                Jak dobrze pokombinowac to proponuje wyeksportowac iles tysiecy
                                ksiezy do Australii i moze bedzie nowa potega swiatowa w uprawie
                                ryzu, franciszku bodajze ;), Tylko trza system kosciolow i
                                przynaleznych do nich rowow melioracyjnych na swiecona zbudowac oraz
                                swiecenia calodobowe ustanowic. Dla zwiekszenia skutecznosci
                                proponuje przyjecie wielotysiecznej rzeszy imigrantek w gustownych
                                moherowych fantazyjnych nakryciach glowy. Kolka rozancowe
                                przemianowac na kolka rolnicze pod patronatem Duchowej Unii Pomocy
                                Agronomicznej w skrocie...ups sorry :P
                                • Gość: Mańka Re: Do devilangel IP: *.po-nat.espol.com.pl 13.05.09, 12:12
                                  DEVILANGEL - Kobieto muszę przyznać, że masz swoją klasę i zdrowe, logiczne
                                  podejście do życia. Łączę się z Tobą i Twoim zdaniem. Woda święcona, picie krwi
                                  menstruacyjnej i ciekawe co jeszcze można wykombinować. Nie wiem czy jestem z
                                  tej Planety, myślę że jest chyba XXI wiek a to nas do czegoś w końcu
                                  zobowiązuje. Jak widać Ciemnogród ma się dobrze, ale to jest smutne. Cały czas
                                  się zastanawiam, po ile lat i jakie poglądy mają niektórzy na tym forum.
                                  W końcu dzisiaj znalazłam odpowiedź. Każdy może tutaj się wypowiadać, szkoda
                                  tylko że tak mało logicznie.
                                  • devilangel13 Re: Do devilangel 13.05.09, 14:34
                                    Manka, mam dla Ciebie 3 wiadomosci- 2 dobre i jedna zla.
                                    Najpierw ta zla: tak, jestes z tej planety.
                                    Teraz te dobre:
                                    1. Tak, jest XXI wiek :P
                                    2.Mozna pic jeszcze inne rzeczy- woda swiecona i krew to pikus,
                                    niektorzy pija napoje majace wiecej siarki niz ognie piekielne albo
                                    takie, ktore same swieca w ciemnosci, alboli dodaja skrzydel. Uwierz
                                    mi, ze na tym forum jest kraina lagodnosci, moze byc jeszcze duzo,
                                    duzo gorzej :P
                                    I to napisalam ja, forumowa optymistka hehehe :P
                            • amethystray Re: Napisze krotko... naszym babom pada na mozgi! 14.05.09, 13:30
                              > I kto mi wytłumaczy jak to się stało, że ta sama roślinka, zerwana w >tym
                              samym czasie - poświęcona trzymała się w wazoniku bardzo długo, a >ta druga nie
                              poświęcona o połowę krócej.
                              > Czy jest na to jakieś racjonalne wyjaśnienie?
                              Jest, rytuał swiecenia wody laduje ja wysoko wibracyjna energia zyciowa.
                              Ten sam efekt mozna uzyskac tez majac wyrobione zdolnosci bioterapeutyczne lub
                              poslugujac sie Reiki, promieniujacym bialym kolorem radiestezyjnym wahadlem lub
                              uzywajac energetyzatora wody np ADR
    • ozg-a46 Re: woda święcona 13.05.09, 10:42
      JEŻELI COŚ TO TAK ZWANEJ WODY EGZYRCYZMOWANEJ,SÓL SIĘ ŚWIĘCI PÓŹNIEJ
      WODĘ SOŁ ŁĄCZY SIĘ Z WODĄ I COŚ MOŻE TO DAĆ,NAPEWNO ATMOSFERA Z
      DEMONÓW SIĘ OCZYSZCZA,UCIEKAJĄ W POPŁOCHU,TERAZ RYT EGZYRCYZMÓW JEST
      ZMIENIONY I NIESTETY TRUDNĄ O TAKĄ WODĘ EGZORCYZMOWANĄ...
      • po.prostu.ona Re: woda święcona 13.05.09, 11:48
        ozg-a46 napisał:

        Wszystko fajnie, tylko nie krzycz...
    • amethystray Re: woda święcona 14.05.09, 13:26
      > Teraz przeczytałam, że podanie pare kropli wody święconej do picia
      > potrafi zmienić czlowieka pozytywnie.
      > Czy ktoś się spotkał z tym w życiu.
      Jezeli osoba nie ma intencji by sie zmienic na lepsze to nie sadze zeby i swiety
      dal rade go zrobic.
      > Na oczyszczenie mieszkania ze złych energi też takie mieszkania
      > skrapia się świeconą wodą.
      No mozna mozna, tylko raczej sugeruje nie podbierac wody swieconej z kropielnicy
      w kosciele bo jest pelna bakteri kalowych i innego swinstwa ktore w niej ludzie
      zostawiaja.
      Raczej albo popros ksiedza zeby ci troche dal czystej albo zwroc sie do kogos
      kto posluguje sie Reiki zeby ci wode naenergetyzowal, na jedno wyjdzie.
      • dzuliana27 Re: woda święcona 09.07.09, 21:23
        Ja mam pytanie. Kidyś nie wiem czy jeszcze dzisiaj wkładało się
        buteleczkę z wodą święconą do wózeczka dziecka i łóżeczka ale
        zastanawia mnie dlaczego?
        • lilith666_vip Re: woda święcona 06.10.09, 02:49
          ochorna i dla szybkiego zmycia jesli przed chrztem .
    • nadia.kona Re: woda święcona 11.12.22, 00:20
      Sporo czytałam na ten temat
    • nadia.kona Re: woda święcona 14.12.22, 12:24
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • nadia.kona Re: woda święcona 21.12.22, 14:09
      Obłędne
    • nadia.kona Re: woda święcona 30.12.22, 18:17
      Ile czasu trzeba?
    • nadia.kona Re: woda święcona 04.01.23, 02:33
      Ile czasu trzeba?
    • nadia.kona Re: woda święcona 12.01.23, 05:05
      Czasem sporo czasu to zajmuje
    • nadia.kona Re: woda święcona 16.01.23, 00:57
      Sporo jest dotyczących tego rzeczy
    • nadia.kona Re: woda święcona 23.01.23, 17:08
      Nie jest to oczywiste
    • nadia.kona Re: woda święcona 30.01.23, 20:06
      Niekiedy może być to ciekawe
    • nadia.kona Re: woda święcona 01.02.23, 11:06
      Myśle, że to ciekawe.
    • anielowkad Re: woda święcona 12.02.23, 00:31
      Ciekawe
    • anielowkad Re: woda święcona 17.02.23, 01:11
      Warte zastanowienia
    • ingaponga Re: woda święcona 23.02.23, 20:36
      Niekiedy może być to ciekawe
    • agrentowy4321 Re: woda święcona 05.03.23, 16:25
      Sporo czytałam na ten temat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja