Dodaj do ulubionych

tarot stracil cierpliwosc?

23.12.03, 17:35
Mam pytanie skierowane glownie do doswiadczonych tarocistow. Od nieomal roku
czuje sie zaprzyjazniona z moim Tarotem. Siegnelam po niego w trudnej dla
mnie sytuacji zyciowej i bardzo dlugo nie wierzylam w to co mi karty
pokazywaly. Po pewnym czasie wszystko zaczelo sie ukladac w jedna calosc.
Nagle znaczenia rozkladanych wczesniej kart staly sie dla mnie jasne i
oczywiste, wszystko co powiedzial mi tarot okazalo sie 100% prawda. Gdy
dotarlo to do mnie bylam wstrzasnieta, natychmiast rozlozylam je jeszcze raz
i... od tej pory ani na chwile nie zwatpilam w tajemnicza moc moich kart.
Wielokrotnie ostrzegaly mnie, mowily o tym co czuje ja, co mysla inni, gdzie
tkwia problemy, pomagaly mi nawet znalesc najlepsze rozwiazanie danej
sytuacji. Poczulam sie z nimi bezpieczna. Czytalam bardzo duzo o tym, ze
tarot potrafi odwrocic sie od wlascicela, o tym jak ludzie musieli palic
karty zeby uwolnic sie od zlych mocy. Byc moze przyjaznie sie z Tarotem zbyt
krotko by byc w tym wzgledzie absolutnie pewna iz Moj Tarot mnie nie
skrzywdzi, ale wierze ze jest dla mnie bardzo cierpliwy i wyrozumialy.
Ostatnio jednak moje karty pokazaly mi cos co wzbudzilo niepokoj. Jestem od
niedawna w zwiazku z cudownym mezczyzna, mialam jednak pewne obawy co do jego
stosunku do mnie, mialam strzaszne uczucie ze mnie zdradza. Rozlozylam karty.
A tam KOCHANKOWIE, PAPIERZ i KOLO FORTUNY zinterpretowalam to jego szczerym
uczuciem, powaznymi planami i ogolnie czasem szczesliwosci i wygranych. Kolo
2 tygodniu pozniej znalazlam rozklad kart dotyczacy relacji dwojga
kochajacych sie ludzi (byl chyba w internecie). Chcialam oczywiscie sprawdzic
go, ale to co zobaczylam po rozlozeniu kart kompletnie przeczylo temu co
karty powiedzialy mi wczesniej. I zafrasowalam sie, jakby karty kpily sobie
ze mnie... nie siegam do nich codziennie i z kazdym glupim pytaniem, powiem
wiecej na poczatku naszej 'znajomosci' bardzo czesto zadawalam te same
pytania a on zawsze mi szczerze odpowiadal, choc wiem ze nie powinno sie
zadawac 2 razy tych samych pytan... czy mozliwym jest ze teraz wlasnie
stracil swoja cierpliwosc do mnie? A pragne zaznaczyc, ze bledy popelnialam
na poczatku, teraz staram sie stosowac do zasad Tarota i w zasadzie nie pytam
2 razy o to samo... teraz zrobilam tak, ale to byly dwa rozne rozklady i byly
wykonywane w odstepie powiedzmy miesiaca... a przeciez w tym czasie stosunek
mojego ukochanego do mnie mogl ulec zmianie...
Obserwuj wątek
    • miai Re: tarot stracil cierpliwosc? 29.12.03, 10:51
      chcialam sprostowac... nie stracil cierpliwosci. Pokazal mi to co pojawi sie w
      najblizszych dniach a teraz juz wiem, ze mial racje. Po raz kolejny przekonalam
      sie ze tarot nigdy sie nie myli.
    • adogaj Re: tarot stracil cierpliwosc? 31.12.03, 03:11
      Z gruntu złe założenie! Poczytaj artykuły na stronie: www.mko.republika.pl
      • miai Re: tarot stracil cierpliwosc? 07.01.04, 17:22
        a skad wiesz, przepraszam, jakie sa moje zalozenia? Wszystko to co jest
        napisane na ww stronie jest mi znane. Nie bardzo wiem co dokladnie nie podoba
        Ci sie w mojej wypowiedzi ale Tarot to sluchanie intuicji a moja intuicja
        prowadzi mnie wlasnie do takiego a nie innego podejscia. Moge co prawda sztywno
        trzymac sie regol napisanych przez jedna czy dwie osoby, ale czy rzeczywiscie o
        to chodzi? Mysle ze tarot to sposob na dotarcie do mozliwosci, ktore drzemia w
        czlowieku, na zrozumieniu siebie i tego w jaki sposob postrzegamy innych.
        Wyjasnij prosze dokladnie co masz na mysli.
    • mskaiq Re: tarot stracil cierpliwosc? 09.01.04, 05:28
      Czy potrzebujesz aby karty potwierdzaly Twoje zycie albo podejmowaly decyzje
      za Ciebie? Mysle ze lepiej samemu decydowac o Sobie. W tym co piszesz jest
      nawet lek przed Tarotem. Nie mam watpliwoscoi ze Tarot jest w stanie kierowac
      Twoim zyciem, tylko czy to bedzie Twoje zycie ?
      Serdeczne pozdrowienia.
      • miai Re: tarot stracil cierpliwosc? 12.01.04, 10:36
        Czy karty potwierdzaja badz kieruja moim zyciem? Pytam je zazwyczaj o sytuacje
        a nie o to co powinnam czy nie powinnam zrobic. Nie przecze ze pierwsze
        pytania, ktore skierowalam do Tarota brzmialy rozpaczliwie: CO MAM ROBIC???
        Poniewaz nigdy tak naprawde nie odpowiedzialy mi na to pytanie, zaczelam
        zadawac inne. Teraz prosze raczej o naswietlenie sytuacji a ewentualne decyzje
        podejmuje sama. I to tez nie robie tego slepo wierzac temu co zobaczylam w
        kartach, zazwyczaj juz po fakcie przekonuje sie ze Tarot znow mial racje, ze
        problemy, badz szanse o ktorych mowil naprawde mialy miejsce. Nazwiesz to
        kierowaniem? hm...
    • mskaiq Re: tarot stracil cierpliwosc? 12.01.04, 13:31
      Zadalas pytanie Tarotowi pytania czy ktos Cie kocha czy nie. Jego pierwsza
      odpowiedz ucieszyla Cie druga zinterpretowalas ze uczucia Twojego ukochanego
      mogly sie zmienic i ze Tarot moze miec racje. Takie stwierdzenia znacza bardzo
      wiele, potrafia przewrocic do gory nogami cale zycie. Wystarczy uwierzyc ze
      Tarot ma racje. Czytajac Twoj list mialem wrazenie ze jestes bardzo bliska
      takiej wiary.

      Jest bardzo mozliwe ze w Twoim przypadku Tarot nie decyduje o niczym i Ty
      kontrolujesz Swoje zycie a Twoje pytanie jest czysto techniczne bo chcesz
      wiedziec dlaczego Tarot raz powiedzial o milosci a drugi raz jej zaprzeczyl
      Jesli tak jest to dobrze dla Ciebie, ale mysle ze warto byc ostroznym bo
      granica pomiedzy fikcja a rzeczywistoscia jest bardzo krucha.

      Serdeczne pozdrowienia.
      • miai Re: tarot stracil cierpliwosc? 12.01.04, 16:36
        Dzieki za szybka odpowiedz :) Zadalam pytanie co ma dla mnie ukochana osoba?
        Jakie uczucia? Wtedy Tarot pokazal mi KOCHANKOW, PAPIERZA i KOLO FORTUNY.
        Minelo kilka dni... moze kilkanascie i spytalam Tarota jakie beda nasze relacje
        w najblizszym czasie a on opowiedzial o klotniach, nieporozumieniach, zlosci...
        pomyslalam sobie: jak tak wspaniale karty moga nagle zmienic sie w tyle bolu?
        Myslalam ze przecza same sobie... i pomyslalam ze robia tak bo jak czytalam nie
        zadaje sie kartom dwa razy tego samego pytania. Czytalam ze potrafia klamac,
        wodzic za nos choc szczerze powiem ze mna nigdy tak nie postapily. Czas jednak
        pokazal, ze mimo wielkich uczuc -wiele klotni i nieporozumien przytrafilo sie
        nam. Od tego czasu mielismy kilka POZADNYCH sprzeczek i latwo nie bylo, ale
        milosc nadal jest miedzy nami. Niczego to nie zmienilo. Poprostu niedokladnie
        zinterpretowalam drugi rozklad. Czesto mi sie zdarza, ze dopiero gdy cos sie
        wydarzy przypominam sobie ze pytalam o to Tarota i dopiero wtedy dociera do
        mnie calosc przeslania. Pojawiaja sie przed oczami karty i wszystko staje sie
        jasne. Dlatego tak bardzo wierze w ich prawdziwosc. W zasadzie ucze sie
        interpretacji kart w duzej mierze w ten wlasnie sposob. I mysle ze Tarot nigdy
        nie klamie, tylko nie zawsze potrafimy odpowiednio zinterpretowac to co nam
        zechce powiedziec.
        pozdrawiam cieplo
    • mskaiq Re: tarot stracil cierpliwosc? 13.01.04, 12:28
      Nie rozumiem nadal po co Ci Tarot jesli decydujesz sama i nie bierzesz pod
      uwage to co powiedza Ci karty. Powiedzialy Ci pare razy prawde, czy bedziesz w
      takim przypadku ignorowala to co mowia? Moga Ci przyniesc odpoiedz nie
      sprawdzalna i nawet jesli w pelni w nia nie uwierzysz to co one powiedzialy
      bedzie z Toba bardzo dlugo.
      Juz w tej chwili masz nieporozumienia z czlowiekiem ktorego kochasz. Czy to
      dzieki kartom czy niezaleznie od nich, jest bardzo krucha granica pomiedzy
      fikcja a rzeczywistoscia. Karty sa pomiedzy Toba a czlowiekiem ktorego kochasz
      jako trzecia sila, moze byc ona niezwykle niszczaca. Moze sie zdarzyc ze
      bedziesz musiala wybierac pomiedzy tym co powiedza Ci karty a Czowiek ktorego
      kochasz.
      Mysle ze jest wiele przykladow kiedy podejmujemy decyzje taka jak dyktuja
      karty.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • miai Re: tarot stracil cierpliwosc? 13.01.04, 15:24
        Po co mi Tarot? Nie siegam po niego zbyt czesto. Jesli to robie to po to by
        naswietlil mi dana sytuacje. Czy sugerujesz ze nie powinnam sie nimi
        poslugiwac? Wnioskuje z tego co napisales, ze Tarot jest czyms zbednym i zlym.
        Ostrzegasz by nie sugerowac sie nim a gdy powiedzialam ze sie nie sugeruje to
        pytasz po co po niego siegam. To nie jest tak, ze nie biore pod uwage tego co
        powiedza karty. Po prostu raczej nie pytam sie o to co wydarzy sie (albo robie
        to BARDZO zadko) tylko pytam o to co jest. Czy sie sugeruje odpowiedzia?
        Napewno obserwuje i porownuje. Poniewaz nie mam jeszcze wprawy w interpretacji
        kart podchodze do tego co zobacze w kartach z dystansem. W koncu kazda karta to
        jakas emocja, mysl ktora mozna roznorako interpretowac. Emocje z kart sa dla
        mnie dosc jasne, tylko problem mam z ich umiejscowieniem w czasoprzestrzeni.
        Piszesz ze Tarot moze byc niszczacy... czytalam o tym troche i moze stad mam
        taki lekki lek przed nimi, ale ja nigdy nie odebralam zadnych negatywnych
        odczuc plynacych od nich. Powiem wiecej, gdy biore je do reki czuje sie jak bym
        brala za reke przyjaciela. Czasem ten przyjaciel krzyczy na mnie, ale jak sie
        pozniej okazuje calkiem slusznie. Pamietam na samym poczatku gdy zaczynalam
        poznawac jego tajniki, caly czas mowil mi o tym wszystkich przykrych rzeczach
        ktore mnie spotkaja, badz trwaly wlasnie w owej chwili... zezloscilam sie na
        nie, zlozylam je i schowalam. Po kilku dniach nie wytrzymalam i siegnelam po
        nie znowu. Nie moglam wogole znalesc karty, ktora byla moim sygnifikatorem.
        Przejzalam karte po karcie i nic. Drugi raz i nic. Trzeci i... znowu nic.
        Pomyslalam, ze pewnie moj kot gdzies musial 'przehokejowac' ja. W kazdym razie
        poniewaz czytalam, ze sygnifikator mozna poprostu wylosowac postanowilam to
        wlasnie zrobic. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy wylosowana karta byl moj dlugo
        poszukiwany sygifikator... opadly mi rece i chyba wlasnie wtedy pomyslalam ze
        cos w tych kartach musi jednak byc. Jakis miesiac pozniej moja trudna sytuacja
        zyciowa wyjasnila sie i dobiegla konca. Dopiero wtedy uzmyslowilam sobie ze
        wszystko to o czym mowil Tarot bylo 100% prawda. Kazdy kolejny rozklad tez sie
        sprawdzil. Trudno mi uwierzyc ze moglby mnie kiedys skrzywdzic lub oklamac, ale
        moze wlasnie na tym polega jego moc? Moze zaczeka az zaufam mu kompletnie i
        wtedy mnie zgubi? Nie wiem co o tym myslec...
    • mii.krogulska Re: tarot stracil cierpliwosc? 18.01.04, 00:37
      Witam serdecznie,
      niestety, nie mogę pomóc w interpretacji kart jeśli nie znam całego rozkładu.
      Sami Kochankowie mogą oznaczać romans, miłość - ale też oznaczają wybór między
      dwoma osobami. Podobnie można pisać o każdej karcie. Każdy tarocista dochodzi
      sam do własnych znaczeń kart. Ja zapisuję wszystkie rozkłady w specjalnym
      notesie. Zwykle też przy zadawaniu pytania mam na myśli konkretny przedział
      czasu. Sądzę też, że Tarot nie może się od Pani odwrócić - to głos Pani
      podświadomości.

      Pozdrawiam i życzę siły i wytrwałości :)
      Mii
      Pozdrawiam, Mii
    • irona.sonata Re: tarot stracil cierpliwosc? 30.04.23, 16:25
      O Boże

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka