Dziewczynki, może wy macie jakiś pomysł na rozkład albo pytania do rozkładu,
bo mi ręce trochę opadają
Naświetlę pokrótce sprawę:
po moim ubiegłorocznym remoncie podpisałam z gazownią nową umowę na
dostarczanie gazu, ponieważ mam ogrzewanie gazowe i jakaś inna taryfa musiała
być i inaczej naliczane. W październiku ub.r. w całym budynku były wymieniane
rury gazowe na miedziane i wykonawca pozdejmował liczniki. Na pocz. listopada
wszystko wróciło do normy.
Dziś poszłam do BOKu w gazowni ze spisanym stanem licznika zeby opłacić
zgodnie ze zużyciem i dowiaduję się, ze licznik mam założony nie ten co
trzeba: on nalicza zużycie gazu tylko tak jakbym miała kuchenkę (tzn taryfa na
zużycie kuchenki) a nie na CO. Osłabłam.
Ewidentny błąd gazowni. Jutro mam iść ponownie dowiedzieć się jak oni odkręcą
tą sprawę, bo dziś nie byli mi w stanie nic powiedzieć więcej.
Obawiam się, ze będę zmuszona zapłącić wg wyższej taryfy (CO liczone jest
taniej bo więcej się zużywa).
Mam mętlik w głowie i nie wiem co mnie jutro czeka i czy nie spadnę z krzesła
jak usłyszę ile muszę zapłącić.
Macie jakieś pomysły na rozkład?
Albo może ktoś by postawił mi karty???
Sama nie wiem...