Mam w domku mały spor. Chce adoptowac małą kotke Safirę, ktora jest w tej
chwili u mego brata 200 km od mojego domu. Mam po nia jechac samochodem. Czeka
tam specjalnie na mnie . Jest jednak małe ALE. Moj mąz absolutnie sie na nia
nie zgadza. Mialam juz kotkę, Fionę, ktora wzielam ze schroniska ale niestety
po 3 latach"odeszła" i nie wiem dlaczego umarla bo wydawala sie taka wesola i
pelna zycia. Po prostu ktoregos dnia wrocilam po pracy do domu a ona lezala
sztywna na balkonie.;-(
Na Safirkę czekam ja i moj syn , ktory jest chlopakiem bardzo wrazliwym i
kochajacym zwierzeta. Moj maz absolutnie sie nie zgadza.
Zadalam kartom pytanie
Jaki bedzie stosunek mojego męza do Safiry jesli zdecyduje sie w poniedzialek
ja przywieżc do domu?
Swiat sprawiedliwosc moc
Wyszly same WA !
Swiat- powie na poczatku ze ją wyrzuci przez okno

(powtarzal to czesto przy
Fionie a potem przywiazal sie do niej i glaskal jak nikt nie widzial

)
Sprawiedliwosc- bedzie domagal sie aby opieke nad Safirka przejęła osoba ktora
ja przywiozla czyli ja

(często powtarza ze jesli przywioze kotke to sama sie
nią bede zajmowac

Moc- przywiaze sie do niej i wszystko dobrze sie skonczy