HEJKA!

Tak to już jest,że jak człowiek jest sam to jest sam,ale jak pojawia się Ktoś
to z wszystkich stron hm..

Niby fajnie,chociaż nie do końca.Miło jest poczuć
się adorowaną przez mężczyzn ale..No własnie..
W mojej pracy od ponad poł roku pracuje polak.Taki Władziu,miły sympatyczny
chłopak.Nie zwracałam na niego wczesniej uwagi bo jest niższy ode mnie,chociaż
to nie problem,nadrabia w innych walorach,pomaga Mi pod każdym
względem.Zaczęliśmy się spotykać.Chciałam Mu dać szanse.Niby pięknie ,fajnie
ale zaczął się problem...GRZESIEK..Wspominałam już wczesniej w innych postach
o Nim.Może zaczęłam się spotykac z Władkiem żeby zapomnieć o tamtym.Sama nie
wiem.W ogole ostatnio jestem zakręcona

Lubię z Władkiem przebywać,śmiać się,spędzać czas,ale do Grześka cały czas
mnie ciągnie.Grzesiek w porównianiu do Władka jest szalony,zabawny,natomiast
Władek domator,stonowany,myślący już o rodzinie,małżeństwie.Ma teraz niedługo
urodziny i wiecie co sobie zazyczył?..Zebym kupiła obrączki jako prezent,takie
jakie mi się podobaja i On mi się oświadczy na swoich urodzinach..NO
BA..Owszem chciałabym mieć męża ale jeszcze nie teraz.To wszystko za szybko
się dzieje a On na to mowi,że jak nie kupie tego to moge nie
przychodzic.Przykro mi się zrobiło,bo czuję cos do niego ale to jeszcze nie
pora na zaręczyny;/
A poza tym to chyba do Grześka też dalej miętę czuję.To jest CHORE wiem ale
nie mam pojęcia co robić.Gdyby Grzesiek był bardziej wylewny jesli chodzi o
swoje uczucia może i byłoby Mi łatwiej a tak to ciężki wybór.Władek z kolei ma
jedną wadę:JEst strasznie zazdrosny.O GRZESKA!!!Chciał żebym zerwała z nim
definitywny kontakt,ale nie mogę tego zrobić.Już nawet dochodzi do tego jak
np.dzisiaj,że spotykam sie z kolezanką a ON do mnie że pewnie sie bede z
Grzeskiem widziec.Paranoja!
Władek 4.07.1980
Grzesiek 1.04.1982
Ja 15.07.1983