Witam i jeszcze raz dziekuje wszystkim za zainteresowanie i pomoc udzielona ostatnio.
A teraz do rzeczy.
Tarot fascynowal mnie od zawsze na rowni z innymi "mistycznymi" tematami. Moze sie to wzielo z fascynacji fantasy? Nie wiem.
Kiedys bardzo chcialam miec swoja talie, nauczyc sie interpretacji i w ogole. I jakos na chceniu sie skonczylo - rodzice by mnie napietnowali jako satanistke i w ogole presja otoczenia - nie dane mi bylo zaczac.
Niedawno trafilam jako "podczytujaca" na Wasze forum i chec wrocila, tym razem na tyle silna ze zaczelam buszowac po sieci szukajac talii i podrecznikow. A ze jestem juz "na swoim" wiec mam czyste pole i nikt nie bedzie krzywo na mnie patrzyl - no najwyzej moje futro ale on juz przyzwyczajony do pancinych wybrykow

I tu jest moje pytanie: od czego zaczac przygode? jaka talia jest najlepsza dla total beginner? Dodam ze ze wzgledu na kraj zamieszkania ksiazki najprawdopodobniej bede zamawiac ksiazki po angielsku wiec jaki anglojezyczny autor jest godny polecenia?
Przepraszam za banalne pytania ale chec jest przeogromna, ciagnie mnie do kart okropnie i nie moge sie pozbyc tejze checi. A od wszystkiego co jest dostepne mozna dostac oczoskretu.
Z gory dziekuje i pozdrawiam serdecznie