Dodaj do ulubionych

Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie

27.02.11, 12:32
Chciałam wyjaśnić karty, bo pomyliłam się w nich okrutnie ale widocznie odczytałam je tak jak chciałam a nie tak jak mówiły w rzeczywistości, dlatego teraz wiem że sobie najtrudniej jest stawiać karty szczególnie na uczucia.

Tak jak mówiła Godotka celtycki spełnia się szybko ten akurat w okresie około miesiąca.Mimo nie wyznaczonego czasu. Młody znajomy B poznany w internecie i tak kontynuowana znajomość - miły uczuciowy być może nawet mną zauroczony ciepłe i długie rozmowy, ostry flirt.Po prostu jak to się mówi "szał pał", a ja stara idiotka spragniona czułości i ciepłych słówek dałam się ponieść emocjom. Ostatnio chłopak zaproponował spotkanie, miał przyjechać do warszawy i mieliśmy się spotkać w miejscu publicznym - miała być rozmowa jakaś kawa i nic więcej.Jednak na kilka godzin przed wycofał się pisząc lakoniczne dwa zdania że nie przyjedzie bo nie jest pewny swoich reakcji co zrobi do czego się posunie i ani nawet nie jest pewny swoich myśli.Głupie szczeniackie tłumaczenie I nie to jest dla mnie najgorsze ale to że nie dał mi możliwości przedyskutowania tego. A co jeszcze jest gorsze nie miał czasu? nie chciał? w każdym razie olał mnie i więcej nie porozmawialiśmy o tym jego głupim wyjaśnieniu. Ja mu jeszcze wysłałam maila ze swoimi odczuciami ale na tego nie dostałam odpowiedzi, był kontakt z jego strony ale taki jakby nic się nie stało. Nie pierwszy raz nie dotrzymał słowa. I teraz przedstawię wam o czym tak naprawdę karty mówiły kiedy je stawiałam.

1 problem - śmierć - wiem że coś się kończy i zmienia nieuchronnie.Przyszły do mnie nowe nieznane fascynujące uczucia a stare dawno już odeszły moje życie się zmienia mam nadzieje że na lepsze w każdym razie na inne - nie takie poukładane i standardowe, przyjmuje los z pokorą chylę głowę przed kartą śmierci i proszę by życie i nowe uczucie było lepsze od tego jakie mam do tej pory.
Śmierć to nieuchronny koniec próbowałam kilkakrotnie skończyć znajomość z B jednak on mi nie dawał Ja czułam podświadomie że to jest bez sensu (on 15 lat młodszy ja mężatka) - kilkakrotnie mu mówiłam sugerowałam zakończenie znajomości ale on mi nie dawał odejść - może chciałam sprawdzić czy mu zależy a może byłam za miękka bo rzeczywiście w małżeństwie mi się nie układa a tu taki dar od Bogów młody inteligentny z poczuciem humoru czuły no ideał i balsam dla mnie na zranioną duszę

2 To do tej sytuacjo doprowadziło - eremita - samotność w dotychczasowym związku brak zrozumienia, oddalenie, brak szacunku, wbijanie w niską samoocenę brak miłości, brak zadowalającego seksu, samotna droga którą niby idziemy we dwoje ale każde jakby w innym kierunku
tak wyglądało moje życie za nim B do niego nie wjechał na tym swoim koniku

3 To wiem to jest jasne - rycerz buław - zjawił się nagle młodzik z chmur "ogień ognia" czarujący, fascynujący, zapalczywy - nie dał mi tego wszystkiego skończyć choć próbowałam wiele razy. On otworzył mi oczy na wiele spraw, poznałam co to szacunek, uwielbienie i to że mogę się podobać, poczułam się przy nim wartościową kobietą. Wiem to mogą być tylko słowa ale jakże piękne i mi teraz potrzebne.
to on nic dodać nic ująć

4 To czuje - as buław - fascynacje, niezrównaną tęsknotę i niesamowity pociąg erotyczny(jak dawno do nikogo) Uczucie które nadaje sens mojemu życiu on dla mnie w tym momencie życia jest darem od losu który przyjmuje z wdzięcznością. Czuję Siłę do życia i wiem że dzięki niej mogę rozpocząć nową drogę.
to też prawda

5 Przyczyna - teraźniejszość - wieża - wali mi się wszystko ale wiedziałam że kiedyś to nastąpi, bo tak dalej jak do tej pory żyć się nie da Nie szukałam wrażeń i myślałam że tak musi być i nic dobrego w sferze uczuć nie może mnie już spotkać (bo kto by mnie chciał - jak często słyszę) jednak jest co raz gorzej a ja chyba już nie chcę ratować tego co się wali zresztą już się chyba nie da powstrzymać walącej się wieży. Już nie mam siły i chęci by powstrzymać i uciekać przed tym piorunem który we mnie uderza Bo uczucie które na mnie spadło jest jak ten piorun walnęło z siłą niezmierzoną i niezamierzoną - ja tego nie szukałam i nie chciałam a jednak - tym bardziej że jest on dużo młodszy ode mnie Już teraz wiem że nic nigdy nie będzie takie samo i tak samo.
I tu się zaczyna - nie wiem czy wieża to ja czy wieża to to co się stało w piątek w każdym razie na pewno to nie uczucie do niego i nie moje małżeństwo Ja dziś czuje się jak po przejściu pioruna zawaliłam się psychicznie - nie tym że nie przyjechał ale tym że zachował się jak gówniarz i mnie olał a właściwie olał moje uczucia i odczucia - tu wieża pokazała mi ruinę naszej znajomości bo ja uważam że to wszystko się rozpadło Czuję się okrutnie poraniona tylko jeszcze nie wiem czy warto to odbudowywać czy odejść nie oglądając się za siebie i zostawiając ruiny za sobą

6 Co będzie najpierw - giermek kielichów flirty uwodzenie poznawanie się rozmowy czułości On ma niesamowitą wyobraźnię i urok osobisty
tak było od chwili postawienia tych kart do piątku

7 ja - mój własny stosunek do sprawy - 5 buław - walczę ze sobą i z tym nowym zapomnianym zgubionym gdzieś przez lata uczuciem fascynacji do drugiego człowieka do mężczyzny. Cały czas targają mną sprzeczności wątpliwości boję się że to tylko puste deklaracje z jego strony - ale ja zawsze była niedowiarkiem jeśli chodzi o to że mogłam się komuś podobać lub to że ktoś się we mnie zakochał.
tak było i nadal jest - walczę ze sobą bo nie wiem odejść czy zostać i poczekać co się stanie czy zamknąć cicho za sobą drzwi- kurcze uzależniłam się od chłopaka a właściwie od tych rozmów czułości i flirtu i boje się że żaden facet nie jest w stanie go zastąpić i mu dorównać

8 zewnętrzne wpływy - głupiec - nie wiem z tym mam kłopot - Czyżby największe poparcie w związku z nowym uczuciem będę miała w kimś od kogo w ogóle bym się tego nie spodziewała Może nie ktoś nowy z otoczenia ale ale jego nowa postawa mnie zadziwi bo np któraś z najbliższych osób nigdy mnie nie popierała a teraz będzie?
zachował się niedojrzale jak głupiec i nawet dziwi się że swoim zachowaniem mnie strasznie zranił - cyt: "znowu robisz z igły widły" też mówiłyście że głupiec to on i tak właśnie - wyszło facet z podskokach i z uśmiecham na ustach przeszedł po mnie i jeszcze się pyta czemu leżę

9 obawy i nadzieje - giermek buław - boje się że podejmę złą decyzję, Że on okaże się lekkomyślny nielojalny i nieszczery będę miała nieprzyjemności zresztą związek z młodszym facetem wzbudza niedobre reakcje w otoczeniu. A jednak mam nadzieję że on będzie mnie kochał szanował i że jednak będziemy razem i że będzie my razem pracować.
dupa - okazał się mało dojrzały i to pokazał w całej krasie dobrze że nie podjęłam żadnych wiążących decyzji - zresztą aż tak zauroczona nie byłam by wywracać swoje życie do góry nogami dla chłoptasia poznanego w internecie i którego nawet nie widziałam ale że nie określiłam czasu na jaki stawiałam karty to myślałam że po wszystkich "celebracjach" związanych z kolejnością w jakiej rozwija się to znajomość gdzieś kiedyś może mamy szanse na prawdziwy związek

10 wynik - dalsza przyszłość - 6 kielichów - Coś w tej chwili przemija c
o miałam od dawna wchodzę w nowy inny świat i życie, nowe środowisko nowe uczucie. Ta karta mówi o osiągniętym wreszcie spokoju dobru delikatności i miłości -
czyli to czego mi potrzeba i brakuje w dotychczasowym związku. Założenie nowej
rodziny.
[b] zostałam na łonie rodziny bo nigdy z niego nie odeszłam, ale 6 kielichów to też nowe uczucie i nowy związek - a jak takiego bardzo pragnę - ale chyba już nie z tym młodym człowiekiem a jeśli już to on teraz będzie musiał się bardzo starać by odbudować to co zniszczył we mnie i naszej znajomości, a czy on z pozycji głupca będzie to potrafił?? Wątpię - dlatego zastanawiam się co mam zrobić - powiecie zostaw go ale dla mnie to nie ta
Obserwuj wątek
    • algaria dokonczenie ;) ale juz krótkie 27.02.11, 12:34
      do ostatniej karty 6 kielichów
      zostałam na łonie rodziny bo nigdy z niego nie odeszłam, ale 6 kielichów to też nowe uczucie i nowy związek - a jak takiego bardzo pragnę - ale chyba już nie z tym młodym człowiekiem a jeśli już to on teraz będzie musiał się bardzo starać by odbudować to co zniszczył we mnie i naszej znajomości, a czy on z pozycji głupca będzie to potrafił?? Wątpię - dlatego zastanawiam się co mam zrobić - powiecie zostaw go ale dla mnie to nie takie proste, ale życie nie jest proste
      • zainteresowany1977 Re: 27.02.11, 13:24
        Algario, pamiętam jak to kładłaś bo to rozkład z prawdziwego zdarzenia. Spotykałem się z różnymi interpretacjami 6 pucharów ale gdybym miał opisać tą kartę to bym powiedział zwrócenie się ku temu co było.
        Wtedy miałem w głowie dwie myśli, pierwsza, wspomnienia jako przeobrażenie Twojego życia polegające na rozpoczęciu czegoś co będzie miało kształt tego co doświadczyłaś w przeszłości a co miło wspominasz lub druga tzw. powrót na ,,stare śmieci" po przejściach, który jednak będzie miły i da równowagę i spokój.
    • niwa1 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 14:07
      Przypominam sobie ten rozkład, robiłam też swój wpis - abyś nie podejmowała żadnych wiążących kroków, tylko korzystała z przyjemności na bieżąco.
      Algario- zgadzam się z Tobą, że najbardziej boli gdy ktoś nie rozumie lub UDAJE że nie wie o co Ci chodzi i robi z tego taką podpuchę-no przecież jest ok? nie?- no właśnie, wziąć za RYJ I PO PROSTU UTOPIC!
      Nie stać go nawet na szczerość, ale to tylko świadczy o braku dojrzałości i właśnie podejściu do relacji od samego początku.
      Pamiętam pytałaś o szanse tej relacji? A więc ta Śmierć powinna się odnieść właśnie jako problem do tej relacji z tym facetem a nie zaległych spraw małżeńskich, czy wogóle przeszłości jako takiej.
      Uważam, że jak mało kto skupiłaś się max na pytaniu, bvo niestety często bywa,że jest inaczej i wtedy Tarot mówi niekoniecznie odpowiadając na postawione pyt.

      Jeśli chodzi o 6 Puch to bardziej ją kojarzę z przeszłością niż wkraczaniem w coś nowego.
      Można naciągnąć że wrócą lepsze, jak dawniej relacje, ale to tylko powrót, to nie początek, choć biorąc pod uwagę sprawdzalność wróżby to może właśnie jest ten mnoment, że wracasz do relacji z początku, a co dalej to już następny rozkład? smile
      • zainteresowany1977 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 14:17
        Oo.. to jest ciekawe, nie wziąłem pod uwagę, domyślnie startowałem z relacji małżeństwo, a może faktycznie szło już konkretnie o kontakt z tym nowym?
        • misboaa Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 14:33
          Też pamiętam te karty. Podobnie jak Zet miałam dwie myśli o 6 Pucharów jednak patrząc na Asa Buław, Pazia wydawało mi się, że bardziej szóstka odpowiada Śmierci małżeńskiej i wspomnieniach po nim niż tak dobrze rokującemu Asowi.
          Wielokrotnie przekonałam się, że ostatnia karta celtyckiego odpowiada dokładnie wynikowi głównego pytania, i w tym przypadku to się potwierdza/ choć jak mówisz sprawa nie jest jeszcze całkowicie zamknięta. Pisz więc jak to dalej wygląda.
          • niwa1 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 14:45
            Zawsze w każdym rozkładzie najważniejsza będzie 1-sza karta mówiąca o problemie, aktualnej sytuacji, to jest meritum sprawy, całego rozkładu, często po fakcie zwracam na to uwagę, a karty pomiędzy to opowieść co i jaksmile
    • algaria Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 16:46
      Zastanawia mnie ta 6 pucharów bo jeśli to jest powrót - to co powrócą takie same relacje między nami jak przed wieżą?? Pytanie dotyczyło B i mnie a nie mojego małżeństwa - Bo od małżeństwa nie odeszłam nie zostawiłam domu - byłam w nim i ciągle jestem - relacje w nim się nie zmieniły i nie zmienią bo są od lat takie same.
      Postawie dziś celtycki na dalsze relacje z B powiedzmy na marzec i zobaczę jak będzie z tą 6 pucharów - a określając czas przynajmniej będę przygotowana na rewoltę - jakby co wink, a nie nagła niespodzianka i to nie fajna. - wrzucę na forum znów do nauki

      Dziękuje że skupiliście się na kartach a nie ocenie mojego morale - za co szczególnie dziękuje nowemu adminowi bo wiem jak on jest uczulony na pewne sprawy wink
      • zainteresowany1977 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 18:10
        Mam okazję uczyć się tu tolerancji, jeszcze nie raz będzie jak znalazł smile
      • ma_ewa01 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 21:53
        Kiedyś zetknęłam sie z taką interpretacją 6 pucharów - niespełniona miłośc, a własciwie niemożliwa do spełnienia, z racji choćby właśnie zbyt dużej różnicy wieku:
        www.albideuter.de/html/rohrig2_41.html
        Msmile
    • 2bieguny Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 17:53
      Algario, ja o zyciu nie o kartach.
      Mam za sobą długi okres zawierania znajomości przez internet, byłam sama, jestem... Nikogo wartościowego nie poznałam, ale tez trochę robiłam selekcję na poczatku. Uwierz mi, trudno tak kogoś poznac. Niestey sa ludzie, którzy świetnie posługują się metodami manipulacji druga osobą, a jak ktos czuje sie samotny, nietrudno wpasc w sidła takiego oszusta, nie jestes ani pierwsza, ani ostatnia.
      Wg mnie sprawa jest zakonczona, dalej bedzie grał w swoje gierki. Zauwaz, ze są to osoby toksyczne, taka osoba wmówi Ci, ze wszystko co robisz jest złe, a to jak reagujesz jest histeryczne. Nie daj sobie tego wmówić! Uwolnij się od tego, zobaczysz ze będzie to Cię psychicznie niszczyc, na dodatek człowiek tak jest pochłoniety, ze potem trudno się uwolinic.
      O swojej przygodzie mogłabym napisac powiesc, ale poniewaz nie chce do tego wracac, nie pisze big_grin
      Wiem jednak, ze w takiej sytuacji tracimy zdrową ocenę sytuacji. Ludzie tego pokroju wykorzystają naszą samotnośc i pograżą Cie w Twojej porazcze, juz jestes poraniona. Nie ciągnij tego. To jest moja rada z serca smile
      Gdybym mogła przestrzegałabym wszystkich przed tego typu historiami.
      Buziak Algario. Trzymaj się rozsądku smile
      • zainteresowany1977 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 18:22
        Moim zdaniem poznałaś wiele wartościowych osób, ale nie byli wartościowi w\g Twoich kryteriów, co o Tym sądzisz?
        • zainteresowany1977 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 18:24
          Ja też sporo czasu poświęciłem na znalezienie kogoś przez internet ale koniec końców nie znalazłem, moim zdaniem zabrakło mi szczęścia i póki co ochoty na ciąg dalszy szukania.
          • 2bieguny Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 18:34
            Tak serio to dominuje we mnie uczucie smutku i porazki, ze tak się dałam oszukac, chociaz jak się okazało szybciej zdemaskowałam oszusta od innych, Analizując tez wiem, ze zignorowałam pewnie sygnały ostrzegawcze. Staram się juz teraz byc ostrozna. W nowych kontaktach stałam sie oziębła i wyniosła. Dlaczego? Bo zwyczajnie boje się znowu pomylic, moze to i taki mechanizm obronny. Dzis wracałąm do siebie, jak to przy niedzieli duzo osób spacerujących w parach. Kurcze juz zboczona jestem, ale chyba dwa razy złapałam się na tym, ze w głowie siedziało mi pytanie, czy oni są wobec siebie uczciwi? Czy jedno nie okłamuje tego drugiego.
            Wszystko razem, z dzisiejszym kazaniem w kosciele kaze mi myslec, ze najlepiej jest jak jest, znaczy się, ze jestem sama.
            No i tak zeszło nam sie z tematu kart, ale czyz zycie nie jest wazniejsze?
            • zainteresowany1977 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 18:44
              Mam podobne wnioski, powinienem był chłodniej oceniać tą z którą wiązałem największe nadzieje. Widząc pary też myślę o tym czy oni naprawdę wiedzą co robią i są co do siebie przekonani czy ściemniają i żyją chwilą, żyją tym co tam dla siebie ugrali i ugrają. Niestety nie da się wybrać programu ,,samotność do końca bo to najpewniejszy stan ducha", głowa już tak działa że nie ma się co zarzekać, w końcu hormony stłumią myślenie i instynkt przetrwania pokona rozsądek smile
              Temat dobry jak każdy inny, warty przedyskutowania smile, sory za śmiecenie w temacie.
              • czu-jka Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 20:06
                To jest naprawdę istotny temat. Myślę, że Algaria nie obrazi się za takie "zaśmiecanie" wątku,
                Ja też mam coś takiego, że zastanawiam sie czy osoby są szczęśliwe w związku. Ostatnio coraz częściej w swoim otoczeniu spotykam się z przypadkami zdrady. Im jestem starsza tym bardziej mnie to razi, być może dlatego, że sama staram się byc uczciwa. Ale czasami myślę, że z tymi poglądami jestem archaiczna, taka niedzisiejsza. Nie bawią mnie takie przelotne internetowe znajomości, mało tego, brzydzę się kłamstwem i graniem na uczuciach kogoś, by podnieść sobie samoocenę. Dinozaursmile
        • 2bieguny Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 18:27
          Ale wsród tych wartosciowych są także zwykli oszusci. Nie wierzymy w to dopóki nas to nie spotka. Dziś juz nie pamiętam niektórych chwil, cały czas o tym mysle, strałam sobie w związku z pewna sprawą coś przypomniec jak to wtedy było.... nie pamietam, i chyba nie chce i dlatego mózg wypiera pewne rzeczy, zeby sie bronic.
          Zet, trauma jest potęzna i chociaz nie zamknełam się na nowe znajomosci i na net, to juz nie ma we mnie beztroskiej ufności.
          dzis zastanawiam się, jak emocje i uczucia, a raczej ich brak i tęsknota za nimi wyłancza trzezwą ocene sytuacji.
          • zainteresowany1977 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 18:47
            To siedzimy w 5 pucharów.
            • zainteresowany1977 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 18:47
              I mamy nieprzerobioną kartę śmierć.
            • 2bieguny Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 18:59
              Nie wiem, czy siedzę w 5 puch, ja się bardziej identyfukuje z 9 monet.
              Smierc juz przerobiłam jednak nie w kierunku w którym bym chciała, a tak jak juz pisałam kilkakrotnie, nie działa nic.
              • zainteresowany1977 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 19:44
                W sumie może i ja jestem 9 monet, nie jestem w rozpaczy i daję sobie radę.
          • niwa1 Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 18:50
            Zaufanie, jakże wydawałoby się zwyczajne odczucie w relacji, w której ludzi łączy coś więcej niż spojrzenie.
            Ale właśnie, czasem bliskie sobie osoby, w odzinie, znający się kopę lat, nie darzą się zaufaniem.
            Ile potrzeba czasu, ile trzeba ze sobą być, jakim trzeba być aby pozyskać czyjeś zaufanie?
            Czasem wystarczy chwila i mówimy-ja mu wierzę i odwrotnie-wrażenie bywa b.złudne.

            Takie mam refleksje, bo prawda jest taka, że i rozum, i intuicja, i uczucia, i te nasze karty też zawodzą,
            Karma? Los? Co ma być to b...?
            • algaria Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 19:01
              Ale ja spotkałam w necie (na czacie) dużo wartościowych ludzi - niektórzy sami mi pomagali np dostarczając materiały do pracy mgr czy semestralnej kiedy studiowałam. Moje niektóre netowe znajomości trwają już 8 lat - bo nie wszyscy siedzący na portalach to ludzie psychicznie chorzy i desperaci Prosiłam byście zastanowili się nad kartami a nie dawali rady - jestem dużą dziewczynką a że ktoś mnie zranił - tak w życiu bywa i realnym i internetowym. Trzeba umieć przyjmować ciosy i wyciągać z nich odpowiednie lekcje.
              • 2bieguny Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 19:08
                Dzielna widzę jestes, zatem poradzisz sobie bez problemu. Karty ostatnio nie mówią do mnie.
              • ivana Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 19:25
                Algario tak mi przykro , ze cierpialas z powodu mlodszego mezczyzny z netu. Chce Cie prosic zebys jednak pamietala te swoje emocje , ktore Cie budowaly, uszczesliwialy....Jako skorpionica bedziesz dlugo w sobie nosic te rane w sercu i ja to rozumiem bo w duzej mierze tez jestem skorpionica ale nie zamykaj sie na nowe znajomosci z czata. Po prostu wyciagaj z nich co najlepsze dla Ciebie, baw sie nimi, ciesz ile tylko wlezie, rozkoszuj sie adoracja mezczyzn i nie kasuj tej sfery swego zycia. To bedzie trudne ale sprobuj. Jestes wartosciowym czlowiekiem i z pewnoscia jeszcze nieraz zawrocisz facetom w glowie jesli tylko nie zamkniesz przed nimi drzwi.
                Rozumiem Cie doskonale bo kochalam mezcyzne 13 lat mlodszego i nadal kocham mimo ze chce od kilku lat o nim zapomniec. On tez mnie kochal jednak wzial gore rozsadek i realia. Nasza milosc nie mialaby zadnej przyszlosci. Za slabi bylismy aby o nia walczyc. Nie ma dnia abym o nim nie myslala. Wiem wiec co przezywasz i gdybym tylko mogla jakos pomoc.....
                Przytulam Cie mocno...Bardzo mocno
            • 2bieguny Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 19:05
              w moich odczuciach intuicja nie zawodzi, tylko my jej nie słuchamy, nie umiemy odczytywac jej sygnałów, bo tez sie tego nie uczymy.
              Jakby wam to napisac, moja intuicja czesto mnie ostrzegała w sposób typowy, nawet myslałam o tym i nasłuchiwałam big_grin ale emocje były silniejsze. Intuicja dała o sobie znac, gdy byłam na kilka dni przed odkryciem prawdy.
              Miałam sen. Bardzo rzadko coś mi się sni, ale jak juz się sni, to trzeba się tego bac.
              Moze napisze, bo jestem ciekawa waszych opini, czasem tez tutaj analizuje się sny.
              Sen był przerazający, sniło mi się moje mieszkanie a w nim mnóstwo węzy, jadowitych, które chciały mnie kokasac, a ja starałam się im umknąc jak tylko mogłam, tak chodzic, zeby nie nadziac się na zadnego. Z tego co pamiętam zaden mnie nie ukąsił.
              Wtedy myslałam, ze stanie się coś złego, ale nie wiedziałam co. Po jakimś czasie odkryłam prawde.
              Wtedy wiedziałam, ze juz wszystko za mną, ze sen dotyczył tej sprawy.
              Ok, dosyc tego, znikam, nie chce do tego wracac.
              Pozdrawiam serdecznie smile
              • czu-jka Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 19:54
                Mowią, że wąż jest symbolem fallusa. Takie freudowskie porównaniesmile. Być może podświadomie się bałaś czegoś co miało takie podłoże.
    • czu-jka Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 27.02.11, 19:01
      Algario. No jakbym siebie widziała. Też poznałam Pana na B w ten sposób. Był ostry flirt, takie same odczucia pitu pitu. Przystojny, sympayczny, inteligentny, szarmancki. Takich mężczyzn już nie ma. A on też nie widział problemu z tego, że nie ma jak się spotkać. Mówił - Znów się obrażasz, źle to interpretujesz itp.
      To boli, że podchodzisz do kogoś z otwartym sercem. Ale internet to jedna wielka iluzja. On w taki sam sposób flirtował z wieloma kobietami z całej Polski, nie widział w tym nic złego. Głupiec w czystej postaci. Takie gadki typu niejestem pewny swoich reakcji to jedna wielka ściema. I tylko glodna uczuć kobieta stara się to zrozumieć. Wiem to z autopsji.
      • algaria czujka 27.02.11, 19:09
        Tylko mi nie mów że ten twój B był z Lublina smile
        • czu-jka Re: czujka 27.02.11, 19:22
          Nie, ufffsmile.
          Weź,Algario. Chyba bym zwątpiła jakby był to ten samsmile. Choć opis pasujesmile.
          Znajomość trwała prawie rok, było fajnie, ale jeśli chodzi o konkrety było już gorzej. Zauważyłam później, że kręci go samo internetowe uwodzenie kobiet, cały czas nowych.
          Napisałam mu wkońcu, ze w ramach wymigiwania się od spotkań meteoryt mu spadnie na samochódsmile
          I do tej pory nie mogę zrozumieć, jak mogłam uwierzyć, że to taka wyjątkowa relacja. Niby była, przynajmniej z mojej strony.
          Trzymaj się Kochana.
    • nielaik Re: "celtycki" na uczucia - rozwiązanie po fakcie 28.02.11, 09:13
      6 kielichów...mnie się tak kojarzy jakby ten mężczyzna jeszcze przepraszał. Ale karta mogła pokazać swój cień, czyli zawód miłosny. Postawić karty czego ten facet chce, jak by to miało wyglądać i ewntualnie dać sobie z nim spokój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka