algaria
27.02.11, 12:32
Chciałam wyjaśnić karty, bo pomyliłam się w nich okrutnie ale widocznie odczytałam je tak jak chciałam a nie tak jak mówiły w rzeczywistości, dlatego teraz wiem że sobie najtrudniej jest stawiać karty szczególnie na uczucia.
Tak jak mówiła Godotka celtycki spełnia się szybko ten akurat w okresie około miesiąca.Mimo nie wyznaczonego czasu. Młody znajomy B poznany w internecie i tak kontynuowana znajomość - miły uczuciowy być może nawet mną zauroczony ciepłe i długie rozmowy, ostry flirt.Po prostu jak to się mówi "szał pał", a ja stara idiotka spragniona czułości i ciepłych słówek dałam się ponieść emocjom. Ostatnio chłopak zaproponował spotkanie, miał przyjechać do warszawy i mieliśmy się spotkać w miejscu publicznym - miała być rozmowa jakaś kawa i nic więcej.Jednak na kilka godzin przed wycofał się pisząc lakoniczne dwa zdania że nie przyjedzie bo nie jest pewny swoich reakcji co zrobi do czego się posunie i ani nawet nie jest pewny swoich myśli.Głupie szczeniackie tłumaczenie I nie to jest dla mnie najgorsze ale to że nie dał mi możliwości przedyskutowania tego. A co jeszcze jest gorsze nie miał czasu? nie chciał? w każdym razie olał mnie i więcej nie porozmawialiśmy o tym jego głupim wyjaśnieniu. Ja mu jeszcze wysłałam maila ze swoimi odczuciami ale na tego nie dostałam odpowiedzi, był kontakt z jego strony ale taki jakby nic się nie stało. Nie pierwszy raz nie dotrzymał słowa. I teraz przedstawię wam o czym tak naprawdę karty mówiły kiedy je stawiałam.
1 problem - śmierć - wiem że coś się kończy i zmienia nieuchronnie.Przyszły do mnie nowe nieznane fascynujące uczucia a stare dawno już odeszły moje życie się zmienia mam nadzieje że na lepsze w każdym razie na inne - nie takie poukładane i standardowe, przyjmuje los z pokorą chylę głowę przed kartą śmierci i proszę by życie i nowe uczucie było lepsze od tego jakie mam do tej pory.
Śmierć to nieuchronny koniec próbowałam kilkakrotnie skończyć znajomość z B jednak on mi nie dawał Ja czułam podświadomie że to jest bez sensu (on 15 lat młodszy ja mężatka) - kilkakrotnie mu mówiłam sugerowałam zakończenie znajomości ale on mi nie dawał odejść - może chciałam sprawdzić czy mu zależy a może byłam za miękka bo rzeczywiście w małżeństwie mi się nie układa a tu taki dar od Bogów młody inteligentny z poczuciem humoru czuły no ideał i balsam dla mnie na zranioną duszę
2 To do tej sytuacjo doprowadziło - eremita - samotność w dotychczasowym związku brak zrozumienia, oddalenie, brak szacunku, wbijanie w niską samoocenę brak miłości, brak zadowalającego seksu, samotna droga którą niby idziemy we dwoje ale każde jakby w innym kierunku
tak wyglądało moje życie za nim B do niego nie wjechał na tym swoim koniku
3 To wiem to jest jasne - rycerz buław - zjawił się nagle młodzik z chmur "ogień ognia" czarujący, fascynujący, zapalczywy - nie dał mi tego wszystkiego skończyć choć próbowałam wiele razy. On otworzył mi oczy na wiele spraw, poznałam co to szacunek, uwielbienie i to że mogę się podobać, poczułam się przy nim wartościową kobietą. Wiem to mogą być tylko słowa ale jakże piękne i mi teraz potrzebne.
to on nic dodać nic ująć
4 To czuje - as buław - fascynacje, niezrównaną tęsknotę i niesamowity pociąg erotyczny(jak dawno do nikogo) Uczucie które nadaje sens mojemu życiu on dla mnie w tym momencie życia jest darem od losu który przyjmuje z wdzięcznością. Czuję Siłę do życia i wiem że dzięki niej mogę rozpocząć nową drogę.
to też prawda
5 Przyczyna - teraźniejszość - wieża - wali mi się wszystko ale wiedziałam że kiedyś to nastąpi, bo tak dalej jak do tej pory żyć się nie da Nie szukałam wrażeń i myślałam że tak musi być i nic dobrego w sferze uczuć nie może mnie już spotkać (bo kto by mnie chciał - jak często słyszę) jednak jest co raz gorzej a ja chyba już nie chcę ratować tego co się wali zresztą już się chyba nie da powstrzymać walącej się wieży. Już nie mam siły i chęci by powstrzymać i uciekać przed tym piorunem który we mnie uderza Bo uczucie które na mnie spadło jest jak ten piorun walnęło z siłą niezmierzoną i niezamierzoną - ja tego nie szukałam i nie chciałam a jednak - tym bardziej że jest on dużo młodszy ode mnie Już teraz wiem że nic nigdy nie będzie takie samo i tak samo.
I tu się zaczyna - nie wiem czy wieża to ja czy wieża to to co się stało w piątek w każdym razie na pewno to nie uczucie do niego i nie moje małżeństwo Ja dziś czuje się jak po przejściu pioruna zawaliłam się psychicznie - nie tym że nie przyjechał ale tym że zachował się jak gówniarz i mnie olał a właściwie olał moje uczucia i odczucia - tu wieża pokazała mi ruinę naszej znajomości bo ja uważam że to wszystko się rozpadło Czuję się okrutnie poraniona tylko jeszcze nie wiem czy warto to odbudowywać czy odejść nie oglądając się za siebie i zostawiając ruiny za sobą
6 Co będzie najpierw - giermek kielichów flirty uwodzenie poznawanie się rozmowy czułości On ma niesamowitą wyobraźnię i urok osobisty
tak było od chwili postawienia tych kart do piątku
7 ja - mój własny stosunek do sprawy - 5 buław - walczę ze sobą i z tym nowym zapomnianym zgubionym gdzieś przez lata uczuciem fascynacji do drugiego człowieka do mężczyzny. Cały czas targają mną sprzeczności wątpliwości boję się że to tylko puste deklaracje z jego strony - ale ja zawsze była niedowiarkiem jeśli chodzi o to że mogłam się komuś podobać lub to że ktoś się we mnie zakochał.
tak było i nadal jest - walczę ze sobą bo nie wiem odejść czy zostać i poczekać co się stanie czy zamknąć cicho za sobą drzwi- kurcze uzależniłam się od chłopaka a właściwie od tych rozmów czułości i flirtu i boje się że żaden facet nie jest w stanie go zastąpić i mu dorównać
8 zewnętrzne wpływy - głupiec - nie wiem z tym mam kłopot - Czyżby największe poparcie w związku z nowym uczuciem będę miała w kimś od kogo w ogóle bym się tego nie spodziewała Może nie ktoś nowy z otoczenia ale ale jego nowa postawa mnie zadziwi bo np któraś z najbliższych osób nigdy mnie nie popierała a teraz będzie?
zachował się niedojrzale jak głupiec i nawet dziwi się że swoim zachowaniem mnie strasznie zranił - cyt: "znowu robisz z igły widły" też mówiłyście że głupiec to on i tak właśnie - wyszło facet z podskokach i z uśmiecham na ustach przeszedł po mnie i jeszcze się pyta czemu leżę
9 obawy i nadzieje - giermek buław - boje się że podejmę złą decyzję, Że on okaże się lekkomyślny nielojalny i nieszczery będę miała nieprzyjemności zresztą związek z młodszym facetem wzbudza niedobre reakcje w otoczeniu. A jednak mam nadzieję że on będzie mnie kochał szanował i że jednak będziemy razem i że będzie my razem pracować.
dupa - okazał się mało dojrzały i to pokazał w całej krasie dobrze że nie podjęłam żadnych wiążących decyzji - zresztą aż tak zauroczona nie byłam by wywracać swoje życie do góry nogami dla chłoptasia poznanego w internecie i którego nawet nie widziałam ale że nie określiłam czasu na jaki stawiałam karty to myślałam że po wszystkich "celebracjach" związanych z kolejnością w jakiej rozwija się to znajomość gdzieś kiedyś może mamy szanse na prawdziwy związek
10 wynik - dalsza przyszłość - 6 kielichów - Coś w tej chwili przemija c
o miałam od dawna wchodzę w nowy inny świat i życie, nowe środowisko nowe uczucie. Ta karta mówi o osiągniętym wreszcie spokoju dobru delikatności i miłości -
czyli to czego mi potrzeba i brakuje w dotychczasowym związku. Założenie nowej
rodziny.
[b] zostałam na łonie rodziny bo nigdy z niego nie odeszłam, ale 6 kielichów to też nowe uczucie i nowy związek - a jak takiego bardzo pragnę - ale chyba już nie z tym młodym człowiekiem a jeśli już to on teraz będzie musiał się bardzo starać by odbudować to co zniszczył we mnie i naszej znajomości, a czy on z pozycji głupca będzie to potrafił?? Wątpię - dlatego zastanawiam się co mam zrobić - powiecie zostaw go ale dla mnie to nie ta