Znów będę Was zamęczać moimi sprawami, ale bardzo potrzebuję wsparcia. Dziś moja mama miała badanie w kierunku ciężkiej (naprawdę ciężkiej) choroby. Wyniki będą w czwartek. Do tego czasu nerwy nas zjedzą (ja robię dobrą minę do złej gry, bo ktoś musi mamę trzymać w pionie), więc rozłożyłam karty, żeby mieć jakie takie pojęcie o tym, co się dzieje w jej organizmie. Wyszło coś takiego:
1. Taki jest stan zdrowia mamy: 9 buław. W pierwszej chwili pomyślałam, że oddaje to stan jej napięcia nerwowego, ale w drugiej chwili przypomniałam sobie, że buławy to ogień - na tej karcie w mojej talii jest nawet narysowany dość wyraźny płomyk. Może więc te dolegliwości to zwykły stan zapalny (też może dawać takie objawy, jakie mamę zaniepokoiły).
2. Taki nie jest jej stan zdrowia: Głupiec. Zero pomysłu na interpretację.
3. Tego mama potrzebuje: Papież. Spokoju? Mądrego lekarza?
4. Tego unikać: dziewiątka pucharów. Tu akurat nie mam problemu: w mojej talii na tej karcie narysowany jest grubas objadający się mięsem i wędliną. Mama ma problemy z układem pokarmowym typowe dla ludzi niezdrowo się odżywiających...
5. Podsumowanie: trójka buław. Karta brama. Boję się

.