Pod koniec marca podzieliłam się z Wami moim rozkładem "podkowa" na 6 miesiecy, część z Was zinterpretowała w nim możliwą ciążę.. wygląda na to, że się udało (pozytywny test)

Nawet 3,2 tyg temu wyciągałam takie "ciążowe" karty(głupiec, cesarzowa, wisielec) na zdrowie,co na dany tydzień itp, choć byłam sceptyczna..
Nie chcę zapeszać, wszystko jeszcze możliwe.
Czy na czas ciąży powinnam zrezygnować z wróżenia? Gdzieś spotkałam się z taką opinią, że to szkodliwe dla ciężarnej / jej dziecka. Co o tym myślicie?