Dodaj do ulubionych

wróżka-obawy

10.08.07, 13:07
Niedawno przechadzając sie na spacerze z kzynką ujrzałam salon
tarota, postanowiłam zadzwonic do tej wróżki i umówić się na seans
godzinny.Niewiem czemu ale jakoś podskórnie boje sie tego seansu.
Nikt nigdy nie wrózył mi z tarota. Owszem byłam u dwóch wrózek które
wróżyły mi z kart klasycznych i szczerze mówiąc rzadna nie wywróżyła
mi prawdy, no poza drobnymi szczegółami,które każdy może zauważyć
znając pewne prawa psychologii.Zawsze po takich seansach oprócz
analizowania tego co powiedziały mi owe panie towarzyszył mi jakiś
taki niepokój,lęk poprost byłam lekko nienaturalna. A jak u was
wyglądał/wygląda stan emocjonalny przed i po seansie? Czy moze ja
wyolbrzymiam? Jeśli jesteście chętne podzielcie się ze mną swoimi
odczuciami...
Wszystkiego Dobrego....Pozdrawiam...smile
Obserwuj wątek
    • romanticca Re: wróżka-obawy 10.08.07, 13:24
      Byłam u wróżki 3 razy w życiu. Za każdym razem u innej - tak się złożyło. Za pierwszym razem emocjonowałam się bardzo, potem już mi spowszedniało smile Szłam jak czułam potrzebę. Za każdym razem niewytłumaczalną ale jednak ona była. Od kilku lat już takiej potrzeby nie mam.

      Wiadomo - jest ciekawość, jednak mam do tego dystans bo wiem, że moim życiem żądzę ja sama więc nie boję się niczego co mogłabym usłyszeć, natomiast chętnie chłonę ostrzeżenia.
      Nie idź jeśli masz jakieś wątpliwości lub się boisz. Może to jeszcze nie jest dobry moment.
      • gosiadzika no właśnie 10.08.07, 13:56
        zwłaszcza jeśłi trafisz na taką która bedxzie gadać o śmierci , możesz się
        przejąć i niepotrzebnie przestraszyć
    • magdalina20 Re: wróżka-obawy 10.08.07, 14:36
      To już nawet nie chodzi o tą śmierć,bo z tego co wiem wróżka która
      wywróży śmierć dla wróżącego dobrą wróżką nazwać nie można. Z tego
      co sie oreientuje to karta śierci wcale tej śmierci nie oznacza,tzn
      nie dosłownie,bo może oznaczać pewne przemiany w życiu lub nagły
      koniec jakiegoś etapu i początek nowego. Chodzi mi o to ,że gdzieś
      trafiłam na link w którym był zamieszczony artykuł traktujący o
      tym,iż chodzenie do wrózki może powodować opętanie,jakieś lęki i
      choroby psychiczne np. ale z drugiej strony był to artykuł napisany
      przez bardzo religijnego badacza, a ścislej mówiąc katolika,więc
      myśle ,że byc może był on nieco naciągany poprzez wiare
      badacza,która to zabrania wróżenia.
      • romanticca Re: wróżka-obawy 10.08.07, 15:06
        Przesada zawsze jest zła, obojętnie w którą stronę jest skierowana.

        Co do śmierci to istnieje zestawienie kart, które rzeczywiście ukazuje śmierć. Ja nie wiem jakie to karty i narazie nie chcę wiedzieć smile
        • kopalinka Re: wróżka-obawy 10.08.07, 23:26
          niekoniecznie tylko śmierci się boimy.
          myślę że boimy się cokolwiek złego usłyszeć.
          chcielibyśmy żeby wróżka odkryła przed nami różową przyszłość.
          głównie po to do niej idziemy - taka prawda smile

          byłam raz. jako nastolatka. poszłam z koleżanką.
          strasznie się bałam !
          bardzo stara kobieta. wróżyła za paczkę papierosów smile ze zwykłej
          talii. wywróżyła mi męża ale w liczbie dzieci się pomyliła.
          miałam jeszcze kontakt z osobą PONOĆ jasnowidzącą. totalna porażka !
          nie wiem z czego ta pani wyczytywała przyszłość ale wiem za ile.
          za ciężkie pieniądze mówiła ludziom przykre rzeczy. jednej mojej
          znajomej przepowiednia przyszłości położyła się cieniem na - mogę
          tak spokojnie powiedzieć - całe życie sad

          jeśli się boisz lub tego nie czujesz - nie idź - dziewczyny mają
          rację.

          pzdr. kopalinka
    • magdalina20 Re: wróżka-obawy 11.08.07, 00:20
      czuje,ale się boje...to cyba nie ten moment...cóż poczekam jeszczesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka