Wyczytałam właśnie z blogu „wrażliwa dusza” rozkład: analiza
samotności, więc myślę sobie- a niech tam, i(pictorial key - proste):
1. Stan wew., gotowość na spotkanie i jak siebie widzę w
związku – 5 kielichów
2. Co chcę otrzymać w związku – paź kiel.
3. Czego się obawiam, czego nie chcę mieć – mag
4. Do czego trzeba dążyć – 3 buław
5. Nad czym pracować, czego się pozbyć – pustelnik
6. Co mogę zaoferować – 9 denarów
7. Czego nie mogę zaoferować- 9 mieczy
8. Co będzie pomagać- 4 mieczy
9. Co będzie stało na przeszkodzie- 7 kielichów
10. Potencjalny wynik – czy będzie stworzony związek – 5 denarów
Gotowość jak widać zatrważająca i nie ma co się nad nią zastanawiać,
bo chyba po prostu tę kartę „przypadkowo” zgubię i tyle

Paź mnie zaskoczył, bo chyba wskazuje ochotę na związek lekki, łatwy
i przyjemny, ale to taki zarazem płytki związek, więc to bardzo
dziwne, no i niestały. Nie rozumiem.
Ale czego można się obawiać w magu?
Co mogę zaoferować- śliczna karta – jeżeli pominiemy interpretację
Taraki, która mnie osłabia - ale ta kobieta na tej karcie naprawdę
wygląda dobrze, jak gdyby wszystko miała, tylko, że jeżeli jest 5
kielichów i pustelnik to nie można zaoferować pozytywnej strony 9
denarów.
Nie mogę zaoferować 9 mieczy – a kto by chciał zaoferować 9 mieczy?
Na przeszkodzie stanie fantazjowanie, ucieczka w nierealne marzenia,
a może właśnie całą przeszkodę stanowią marzenia o związku?
Co pomoże i nad czym pracować- tutaj ewidentnie jest samotność jako
coś niezbędnego – tak jakby tak miało być i już – trzeba nadal
szukać siebie?
I właściwie cała interpretacja zbędna, bo 5 denarów to naprawdę nie
jest stworzenie związku tylko uczuciowa bida z nędzą. I po co te 9
kart i tyle pytań jak wystarczyło zadać tylko jedno, to ostatnie?
Generalnie wygląda to dosyć katastroficznie. Chyba nie taki rozkład
powinnam zrobić, ale skoro już jest...
Więc gdyby ułożyć z tego hist(e)rię to mamy tutaj osobę, która nadal
i jak najbardziej uparcie tylko można tkwi w przeszłości, rozpacza
nad nią i zamiast wziąć się w garść, wyciągnąc jakieś sensowne
wnioski i ruszyć z kopyta do przodu zajęła się właśnie mżonkami nad
potencjalnym związkiem, który w dodatku miałby być tylko erotyczną
przygodą?
Chyba lepiej pytać o pogodę