ma dzisiaj urodziny! Siódme

Została rano przez nas wycałowana i
wyściskana, dostała prezent, tort i goście będą jutro. Młody za to zrobił
taki manewr, że myślałam, że zawału dostanę. Uparł się rano, że wyniesie
śmieci, co mnie mocno zdziwiło, bo rano to nie ma czasu na takie rzeczy. No
ale się uparł i wyszedł z wiaderkiem. Wrócił po dwóch minutach z bukietem
tulipanów... zerwanych z trawnika przed blokiem i dumny jak paw wręczył go
małej. Mała oczywiście zachwycona, bo niczym prawdziwa kobieta dostała kwiaty
i to pierwszy raz w życiu. A ja oczami wyobraźni zobaczyłam sąsiadkę, której
się będę musiała tłumaczyć.. Dzieci to mają pomysły

)))