szaktus
20.06.07, 13:13
Walę prosto z mostu: akcja jest za mało popularna, żeby do tego referendum mogło dojść, więc trzeba się wziąść do roboty. Sam nie mam nawet prawa wyborczego - mój wiek 16 lat, ale to chyba nie będzie problemem w roznoszeniu ulotek i proszeniu ludzi o wpisy na listę. Myślałem, czy nie dałoby rady umówić się gdzieś we Wrocławiu w kilka osób - właśnie tam mieszkam - i pójść "nawracać" ludzi. Co Wy o tym myślicie?