właśnie w "wiadomościach" podano (a słyszałam to już co najmniej trzykrotnie w ciągu ostatnich dwóch dni), że nauczyciel dyplomowany zarabia 4817 zł a pozostali nauczyciele równie kosmicznie dużo.
skąd się biorą te kwoty? i dlaczego na moim angażu widnieje kwota podstawy 2950? z dodatkami i nadgodzinami musiałabym pracować na dwóch etatach, żeby zarobić 4817 zł. więc skąd to się bierze? wytłumaczcie mi łopatologicznie, bo nie rozumiem